0

Manta od zawsze produkowała produkty, których grupą docelową była mniej zamożna część naszego społeczeństwa. Taka polityka widać im się opłaca, ponieważ od lat nie zmienia się profil firmy. Ciekaw jestem, jak spisywałby się tablet czy smartfon od Manty, który miałby konkurować z najlepszymi. Odłóżmy jednak ciekawość na bok, ponieważ trafił do nas kolejny, budżetowy tablet od wspomnianego producenta- model MID06N.

Zawartość pudełka oraz technikalia

Mimo, że MID06N należy do tabletów budżetowych, zawartość pudełka wcale na to nie wskazuje, a przynajmniej jeżeli chodzi o ilość. Samo pudełko jest zamykane na magnes, co jest bardzo dobrym wyjściem, przede wszystkim dlatego, że łatwo je otworzyć. Otwierając klapkę opakowania, naszym oczom ukarze się główny bohater recenzji, jednak na jego opis będzie jeszcze czas.  W środku odnajdujemy grubą instrukcję w wielorakich językach oraz kartę gwarancyjną. Jeżeli chodzi o “papiery”, to znalazło się coś dla fanów tuningu-mianowicie 2 naklejki, czarna oraz biała. Nie brakuje także kabli, bo tych dostaliśmy, aż 4. Jeden to oczywiście ładowarka. Kolejny jest odpowiedzialny za podłączenie urządzenia do komputera. Mamy także przejściówkę microUSB-wyjście USB, dzięki uzyskujemy możliwość podłączenia do PowerTabX np. pendrive’a. Nie zabrakło słuchawek wyposażonych w mikrofon, które mimo, że nie powalają jakością, to dostają status “zdatne do użytku”.

 [nggallery id=365]

Ekran ma 10’1″ i bardzo niską rozdzielczość  bo jedynie 1024×600 pikseli. Warto zwrócić uwagę na 1Gb pamięci RAM oraz 8GB pamięci wewnętrznej. Umknąć naszej uwadze nie może procesor, o taktowaniu 1,5Ghz, wspomagany bardzo popularnym układem graficzny MALI-400. Tym wszystkim steruje Android 4.0, co trzeba uznać za niewątpliwą zaletę, mimo, że przyjęło się to już jako standard, nawet gdy mowa o tej półce cenowej. Budżetowe tablety cechują się bardzo często małą pojemnością baterii. W Mancie do naszej dyspozycji oddano akumulator o pojemności 6000 mAh, co jest przyzwoitym wynikiem. Niestety, nie zdecydowano się na umieszczenie kamery umożliwiającej robienie…czegoś co moglibyśmy nazwać zdjęciami.

Wygląd oraz wykonanie

To część którą chętnie pominąłby każdy recenzent w przypadku tanich urządzeń, a której na pewno byśmy nie umieszczali gdyby nasze wpisy były sponsorowane. Z bardzo prostego powodu-to jeden z elementów na których można sporo zaoszczędzić, jednocześnie zyskując na cenie lub wydajności tabletu. Manta odrobiła lekcje, dzięki czemu uniknęła najniższej możliwej noty. Nie jest jednak różowo, materiały użyte do wykonania obudowy są po prostu słabe- tani plastik, nawet jeżeli chodzi o ekran. Mimo to, wszytko ze sobą spasowane jet perfekcyjnie, dzięki czemu w ogóle nie ma mowy nawet o najmniejszym skrzypieniu.

[nggallery id=366]

Wygląd tabletu jest co najwyżej poprawny, nie mamy do czynienia z objawem designerskiego geniuszu, a raczej powielaniem poprzednich konstrukcji. MID06N ma dosyć dziwną proporcję ekranu, gdyż  jest on zauważalnie dłuższy, w porównaniu do innych urządzeń o tej przekątnej wyświetlacza. Ekran otoczony jest ramką, która, wydaje mi się, mogła być węższa- w szczególności z prawej strony, gdzie centralnie  umieszczono  bezużyteczny, fizyczny przycisk home. Rzeczona prawa ramka jest grubsza także ze względu na obecność kamery do wideorozmów, nad guzikiem powroty do ekranu głównego. Tylni panel na środku ma umieszczone logo producenta, a w prawym dolnym rogu odnajdziemy certyfikaty. Z rozwagą wybrano miejsce dla głośnika, który odnajdziemy w prawym górnym rogu, dzięki czemu w w zasadzie niemożliwym jest zasłonić go ręką. Tutaj także, z lewej strony, zainstalowano przycisk reset. W tej części znajdują się także grafiki informujące o funkcji umieszczonych na prawej krawędzi wyjść.

Zagospodarowano jedynie 2 krawędzie PowerTabX- górną oraz prawą. Na lewej oraz dolnej nie mieści się żadne wyjście, ani żaden przycisk.  Z prawej strony(co jest dosyć nietypowe) górnej krawędzi umieszczono przyciski głośności oraz blokady- mają zauważalny skok, łatwo je wyczuć pod palcem, co sprawia, że używa się ich intuicyjnie. Najbogatsza jest prawa krawędź zawierająca, wyliczając od góry: wejście słuchawkowe, miniHDMI, na ładowarkę, port kart microSD oraz wejście USB. Cały projekt tabletu jest minimalistyczny, jedynym elementem który burzy tę wizję jest srebrny przycisk home.

Ekran

Manta postawiła na standardowy ekran dla tabletów, pod względem przekątnej. Niestety, przy zastosowanej technologii TFT oraz rozdzielczości jedynie 1024×600 pikseli, nie wyszło im to na dobre. Aplikacje są rozpikselowane, tak samo jak całe menu i w zasadzie wszystko inne w tym tablecie. Nie osiągnięto kompromisu, przez co ekran stał się najsłabszym ogniwem recenzowanego urządzenia. Jeżeli tylko zastosowano by większą rozdzielczość lub mniejszy ekran- ocena tabletu byłaby wyższa o pół oczka, może nawet o całe. Odwzorowanie barw to także nie jest mocna strona MID06N-kolory są wyblakłe, brakuje im głębi . Zaskakująco dobre są kąty widzenia. Problem z odczytaniem obrazu jest jedynie wtedy gdy patrzymy na niego z perspektywy górnej krawędzi. Za to należy się duży plus, ponieważ nawet tablety dużo droższe i lepsze nie mają tak dobrych kątów widzenia. Nie mam żadnych zastrzeżeń do reakcji na dotyk oraz wsparcia multitouch’a- funkcje te spisywały się na medal, co prawda brązowy, ale to i tak dużo.

Bateria

Jeśli chodzi o baterię tutaj żadnego szału nie ma. Jak na standardy tabletowe jest dobrze, ale zawsze mogłoby być lepiej. W tablecie wbudowaną mamy baterię o pojemności 6000 mAh, która wytrzymuje od kilku do kilkunastu godzin korzystania. Wszytko uzależnione jest od tego, jakie wykonujemy czynności na tablecie. Nie będziecie mieli jednak problemów z obejrzeniem 2 filmów, spokojnie poserfujecie po internecie kilka godzin i pogracie ok. 2h w bardziej wymagające gry

Aparat

Nad tym elementem nie ma się co rozpisywać. 0.3 Mpx to rozdzielczość ledwo nadająca się do tego, by rozpoznać naszego rozmówcę podczas wideokonferencji. Zdjęcia wykonywane tym urządzeniem stoją na poziomie mojej lodówki i ziemniaka z pobliskiego warzywniaka. Oszczędzono na tym elemencie- czy to dobrze, rozstrzygnijcie sami. Z pewnością spadła cena; robienie zdjęć tabletem to mało komfortowa rzecz, szczególnie, że i tak( zaryzykuję) wszyscy posiadają telefon bądź smartfona z przyzwoitym aparatem, więc kolejny, w tak nieporęcznym urządzeniu, wcale nie jest koniecznością.

Oprogramowanie

Interfejs

W tej kwestii także nie można powiedzieć za wiele. Manta nie skusiła się na żadne własne dodatki- dostajemy do ręki czystego Androida Ice Cream Sandwich, na temat którego napisano już wszystko, dlatego nie będę się rozwodził nad tym tematem. Jedyną rzeczą która wykracza poza normę, są wirtualne przyciski odpowiedzialne za zmianę głośności, umieszczone z lewej strony paska sterowania.

Internet

W tym punkcie można by w większości przypadków skopiować analogiczne akapity z innych recenzji dotyczących tabletów. Jak każdy wie, tablet jest urządzeniem w zasadzie stworzonym do przeglądania internetu. I także Manta MID06N wpisuję się w ten schemat. Nie mam żadnych zastrzeżeń do działania tego elementu- podczas oceny trzeba wziąć poprawkę na klasę urządzenia i uwzględniając ten element, uważam, że przy przeglądaniu internetu bohater tekstu spisuje się wyśmienicie.

Multimedia

Zacznę od najważniejszego dla mnie, czyli muzyki. Niespodzianki nie ma żadnej, ani pozytywnej, ani negatywnej. Tablet spisuję się całkiem nieźle, ale każdy fan muzyki, raczej nie będzie go używał jako głównego odtwarzacza. Utworom brakuje przede wszystkim głębi. Sam jestem fanatykiem basu do przesady, jednak większość utworów tego basu jest po prostu pozbawiona, przez co uszy aż bolą od słuchania. Nie będzie to jednak przeszkadzało podczas oglądania filmów. Nic nie szkodzi na przeszkodzie by użyć do tego głośnika- który choć nie jest jakoś specjalnie głośny, zapewni nam całkiem dobrą i znośną jakość dźwięku-zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że nawet lepszą niż gdy źródłem dźwięku będą słuchawki.

Kolejna rzecz to filmy. W tej kwestii MID06N sprawdza się doskonale. Odtwarza większość popularnych formatów, świetnie radząc sobie nawet z rozdzielczością FullHD(przez rozdzielczość nasze doznania będą ograniczone, jednak mimo tej przeszkody filmy wyglądają naprawdę dobrze), nie zaliczając nawet małych przycięć. Niefortunnym było zastosowanie jednego głośnika, przez co efekty przestrzenności są niemożliwe do zrealizowania, ale jak już wcześniej wspominałem-umieszczono go na tyle rozsądnie, byśmy nie mieli możliwości zasłonięcia go ręką.

Cieszy obecność 2 wyjść- HMDI oraz USB. Dzięki HDMI tablet staje się świetnym urządzeniem do oglądania filmów na dużym ekranie, bez zbędnego bawienia się w podłączanie laptopa czy tego typu rzeczy. Natomiast wejście USB pozwala na szybki transfer danych.

Wydajność oraz gry

Zaledwie jeden rdzeń nie zapewnia płynnego działania. Przycięcia są zauważalne, jednak nie irytujące(w większości przypadków). Kwestia przyzwyczajenia się, z czasem przestanie nam to przeszkadzać.  Muszę zwrócić uwagę na długi czas wybudzania tabletu-nie wiem czym to jest spowodowane, jednak  potrafi człowieka wyprowadzić z równowagi. Zastosowany procesor wystarcza by cieszyć się 85% gier na Androida. Pozostałe to najbardziej wymagające tytuły, w większości wymagające procesora o co najmniej 2 rdzeniach.

Podsumowanie

Największa bolączką Manty MID06N jest ekran. Za duży albo o za małej rozdzielczości. To już możecie sami wybrać, jednak nie osiągnięto kompromisu, który pozwoliłby na lepszy stosunek rozdzielczość- wielkość ekranu. Jakość wykonania nie stoi na najwyższym poziomie, ale z drugiej strony nie musimy się jakoś specjalnie bać o to, że tablet rozleci się po miesiącu użytkowania. Z pewnością pojawią się liczne rysy, w szczególności na ekranie, ale zawsze powtarzam w recenzjach, że nie można mieć wszystkiego. Zabrakło porządnego aparatu, ale nie musi to być wada, o czym przeczytacie w podpunkcie aparat. Wydaje mi się, także, że urządzenie mogłoby być lżejsze, dzięki czemu stałoby się bardziej poręczne. Nie zaskakuje jakość muzyki-standard dla sprzętu tej klasy. Trudno wymienić jakieś zalety, po za ceną. Tablet ma kilka mniejszych wad, nie wyróżnia się ponad przeciętną, jednakże jest solidnym produktem, który moim zdaniem warto kupić.

Ocena: 7/10

Zalety:

  • cena
  • bateria
  • multimedialność
  • solidność

Wady:

  • ekran
  • waga
  • aparat

NFS Most Wanted już w Google Play!

Wcześniejszy wpis

Nowy Note już niedługo?

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Komentarze

Komentowanie zablokowane.

Więcej w Testy