1

Apple ze swoimi produktami dla wielu jawi się jako wzorowy producent, który produkuje produkty najwyższej jakości, wolne od wad. Jak się jednak okazuje wpadki zdarzają się również i inżynierom z Apple. Jeżeli wierzyć doniesieniom pojawiającym się w sieci zamieszczanym przez posiadaczy najnowszego iPhone’a 5 ma on kilka mniejszych bądź większych wad.

Pierwszy z nich dotyczy rzekomo małej odporności aluminium na zarysowania, co jest szczególnie problematyczne w przypadku czarnego iPhone’a. Podobno czarny lakier pokrywający aluminium jest na tyle nietrwały, że niektórym użytkownikom zdarzyło się iż wyciągnęli z pudełka już porysowany telefon. Przedstawiciel Apple zapytany o to czy firma ma zamiar wymieniać w ten sposób uszkodzone telefony odpowiedział, że każdy produkt wykonany z aluminium można zarysować, przez co będzie widoczny jego naturalny srebrny kolor i że jest to jak najbardziej naturalne i Apple nie ma w planach wymiany takich telefonów.

 

Inną kwestią jest glitch związany z samą klawiaturą, na której podczas korzystania z niej pojawiają się “tajemnicze” czarne linie. Problem nie przeszkadza w normalnym użytkowaniu klawiatury, ale na pewno rzuca się cieniem na niezawodność produktów od Apple. Prawdopodobnie jednak ten glitch jest związany z jakimś błędem oprogramowania i najbliższa aktualizacja powinna go rozwiązać.
 

Kolejne głosy niezadowolenia dotyczą zaś najnowszych map od giganta z Cupertino. Jak zapewne wiecie, Apple chcąc stać się jeszcze bardziej niezależnym od Google, postanowiło w swoim systemie zamieszczać swoje własne mapy. Jak zapewniali nas kolejni przedstawiciele tego producenta, nowe mapy miały być rewolucyjne i o wiele lepsze niż te znane z Google Maps. No cóż, głosy niezadowolenia w internecie pozwalają stwierdzić, że nie jest jednak tak różowo. Jako najczęstszy zarzut internauci podają dużą niedokładność samych map, które potrafią człowieka wyprowadzić dosłownie w pole.
 

Najnowszym problemem jaki ujrzał światło dzienne jest ten związany z aparatem zastosowanym w iPhonie 5.  Pojawiły się bowiem informacje, że robiąc zdjęcia pod światło na zdjęciach pojawia się fioletowa poświata, która mocno psuje jakość zdjęcia. Podobno problem ten był już zauważalny w poprzednim modelu, czyli iPhonie 4S, ale tam był mniej widoczny. Na razie nie wiadomo co odpowiada za taki stan rzeczy, ale prawdopodobnie usterka ta nie ma być specjalnie trudna do usunięcia. Czy faktycznie jednak tak będzie?

Jak widać na powyższych przykładach, wpadki zdarzają się wszystkim, nawet najlepszym. Inną sprawą jest na ile wspomniane wyżej problemy są faktycznymi defektami trapiącymi nowe “dziecko” Apple, a na ile są to wpisy rozgoryczonych klientów chcących zrobić czarny PR.

 

Źródło: pocketnow.com

 

Qualcomm już wkrótce stanie się królem benchmarków?

Wcześniejszy wpis

Stacja dokująca Edifier Breathe

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w iOS