LG Swift L3

0

Piękno Androida tkwi w tym, że jest on dla każdego. Od projektantów mody którzy kupią sobie LG Pradę, przez biznesmenów wydających 3 tyś. na tablety, SGS’a III czy HTC One X, do tych szarych użytkowników których stać jedynie smartfony poniżej tysiąca złotych. Ale i w tej ostatniej kategorii panuje duże rozwarstwienie, między innymi na zarobki, ale także dlatego, iż niektórym wystarczy Samsung Galaxy Mini, natomiast inni sięgną po SONY LWW. Faktem jednak jest, że jeszcze rok temu kupienie smartfona za ok 300-400 zł mogło co najwyżej przyprawić nas o nerwicę, ponieważ komponenty były na tyle drogie, że niemożliwym było zbudować tak tanią jednostkę która zapewniałaby komfort użytkowania na poziomie wyższym niż ziemniak. Jednakże rok w tej branży to jak nowa era i w tej kwestii trochę się zmieniło, co doskonale udowadnia LG Swift L3.

Zawartość pudełka oraz technikalia

Pudełko to dosyć skromny prostokąt. Nie porywa jego design oraz wykorzystany karton, lecz niczego więcej nie będziemy wymagać od najtańszej opcji na rynku, w końcu nie jest to iPhone ani HTC One X. W środku, na samym wierzchu znajdziemy smartfona, który prezentuje się naprawdę dobrze, zresztą jak cała linia L. Poza telefonem mamy niemałą, ale i nie za dużą, ładowarkę, kabel USB oraz skróconą instrukcję. Brakuje słuchawek, ale czy jest to wada? Bynajmniej, gdyż pozwoliło to zbić cenę telefonu, a wrzucanie badziewnych słuchawek, które i tak byśmy wyrzucili-mija się z celem. Być może dla niektórych to minus, ale prawdziwy fan muzyki i tak kupi/posiada słuchawki które dużo lepiej nadają się do jej słuchania.

Ograniczony budżet to przede wszystkim ograniczona moc smarfona, a przynajmniej tak bywało jeszcze w zeszłych latach. Niejednokrotnie telefony miały całkiem znośny ekran o dobrej rozdzielczości, ale procesor wołał o pomstę do nieba. LG chyba chcę trochę odwrócić ten trend. L3 ma dokładnie ten sam procesor, co niedawno recenzowany przeze mnie jego starszy brat L5. Duży plus-nie spodziewałem się, że słabszy w założeniach telefon dostanie taki procesor. 800Mhz i wsparcie dla ARMv7 czynią zeń urządzenie na które nie będziemy musieli kląć przy każdej okazji. Skoro nie oszczędzano na sercu, trzeba było kupić trochę tańsze kończyny i mniej ważne narządy wewnętrzne. Przede wszystkim ekran o rozdzielczości która…, mało powiedzieć, że jest słaba. Oszczędzono/szarpnięto się na wewnętrzną pamięć 1Gb. Dużo, większość smartfonów tyle nie posiada, ale odchudzono ją o połowę względem starszego brata. Zmniejszono także RAM do 384 MB-dla bardziej zaawansowanych użytkowników to mało, ale oni nie wybiorą “el trójki”, natomiast dla pozostałych taka ilość powinna być wystarczająca. Zaletą jest z pewnością bateria która ma aż 1500 mAh, co jest świetnym wynikiem jak na tak mały smartfon. Trochę żal, iż wszystko sterowane jest Androidem 2.3, ponieważ nie widzę przeciwwskazań by na pokładzie znalazła się wersja 4.0 Ice Cream Sandwich. Aparat to minimalne 3.2 Mpx i nie można było się spodziewać niczego więcej.

Wygląd oraz wykonanie

 [nggallery id=278]

Już wcześniej zachwycałem się całą linią L od LG i nadal podtrzymuje moje “ochy” i “achy”. L3 to kwintesencja prostoty i elegancji, zamiast kiczu który często dominował w najtańszych telefonach. Wokół telefonu przebiega srebrna obwódka, która wykonana jest z plastiku. Cena telefonu nie pozwalała użyć droższych komponentów i ten element zapewne szybko się zarysuje, aczkolwiek prezentuje się dobrze.  Z przodu mamy głośnik, tuż pod nim logo LG a jeszcze niżej niewielki ekran (mimo, iż jest to 3,2″ sprawia wrażenie mniejszego, ze względu na rozdzielczość oraz większą szerokość niż u konkurencji). Pod spodem trzy przyciski-centralnie umieszczony, prostokątny home, oraz dotykowe klawisze opcji z lewej strony i cofania po prawicy. Nie rozumiem dlaczego przycisk “cofnij” i “menu” są zamienione miejscami, względem starszego brata, szczególnie, że rozwiązanie zastosowane w L5 było wygodniejsze dla osób praworęcznych, których liczba w społeczeństwie przeważa (aczkolwiek ciekawym by była sytuacja w której producenci zadbali by nawet o taki detal jak lewo- czy praworęczność użytkownika-ot, jeden niewielki przycisk w opcjach zamieniający miejscami stałe klawisze dotykowe). Na górnej krawędzi znajdziemy przycisk blokady oraz wejście na słuchawki, na dolnej wejście USB. Lewa krawędź skrywa czarne przyciski głośności, natomiast prawa nie ma nam czym zaimponować, gdyż nic na niej nie ma. Rozmieszczenie przycisków jest wygodne i nie ma z nimi żadnych problemów. Tylna klapka jest chropowata, co jest najlepszym rozwiązaniem z dostępnych na rynku. Telefon pewnie leży w dłonie, nie brudzi się odciskami palców a szanse zarysowania go spadają do minimum. Centralnie u góry umieszczono aparat znajdujący się pomiędzy dwoma paskami plastiku, które, gdy się przyjrzymy, miały imitować drewno i wyglądają naprawdę dobrze. Smarfton może wydawać się z lekka za gruby, acz nie wykracza poza normy, a spowodowane jest to jego małymi rozmiarami i niemożnością rozłożenia wszystkiego na dużej powierzchni.

Ekran

Dotychczas w najtańszych smartfonach umieszczano ekrany o przekątnej 3″, czasami nawet mniejszej. Mówiąc szczerze zawsze zastanawiałem się jak można tego używać i za minimum ekranowe stawiałem sobie 3.2″. I tyle właśnie posiada LG Swift L3, co dla tanich smartfonów stanowi optimum. Niestety bolączka jest rozdzielczość, ponieważ 320×240 to rozdzielczość z której nie byliby zadowoleni nawet starożytni Egipcjanie. Tak przynajmniej pomyślałem sobie pierwszy raz włączając “el trójkę”. Czas jednak pokazał, że warto było zaoszczędzić na wyświetlaczu, kosztem procesora. Prawdą jest, że czyni to z niego smarfton mało multimedialny i oglądania czegokolwiek na tym telefonie nie polecam nikomu, lecz zwiększył się komfort użytkowania, a moje ciśnienie nie skakało jak konik polny. Dlatego też powiadam wam, warto przyzwyczaić się do takiego ekranu. Kąty widzenia to następna pięta achillesowa tego wyświetlacza, ale po raz kolejny uwierzcie mi-dobry procesor jest tego wart. Trochę lepiej jest z jasnością, bo ta wydaje się być wystarczająca, choć nie bije po oczach niczym lipcowe słońce.

Bateria

Mały potworek. To chyba całkiem dobre określenie. Już wcześniej wspominałem, że jej rozmiar jest całkiem imponujący jak na smartfona tego typu. Dodajmy do tego procesor wykonany w technologi 45nm i otrzymujemy przyzwoity czas pracy na baterii. Oczywiście, nie możemy oczekiwać cudów- tygodnia na pewno nam nie wytrzyma (choć kto wie- przy oszczędnym użytkowaniu, wynik wcale nie nieosiągalny), jednak spokojnie możecie liczyć na 2 dni, nawet podczas trochę bardziej intensywnego korzystania z funkcji, jakie oferuje Android. Nie musicie się martwić i nosić wszędzie za sobą ładowarki, jeżeli tylko jesteście raz na 2 dni w domu. Bez obaw możecie odłączyć telefon rano od ładowarki, a następnego dnia po imprezie sprawdzić jak dojechać do domu- co w większości Androidów byłoby niewykonalne, jeżeli nie leżałyby cały dzień na dnie kieszeni, bądź damskiej torebki.

Aparat

Zdjęcia wychodzę naprawdę niezłe, a to chyba za sprawa trochę odmienionej aplikacji aparatu. Ta nie oferuje może niczego specjalnego, ale wygląda efektownie i spełnia swoje zadanie. Boli brak autofocusa, szczególnie gdy ktoś często wykonuje zdjęcia tekstu-także studenci, kupcie innego smartfona, jeżeli chcecie zaliczyć rok! Natomiast do uchwycenia ważnych chwil matryca 3.2″ może idealnie się nie nada, ale dzięki temu nasza wyobraźnia będzie mocniej pracować. Nie spodziewajcie się też za wiele po filmikach z kamery, co prawdą są one czytelne, ale nic poza tym.

Oprogramowanie

Niestety LG UI 3.0 nie zostało tu zastosowane i mówiąc szczerze niewiele można napisać. Launcher jak najszybciej porzuciłem dla GO Launchera ponieważ nie oferował nic ciekawego. Brak także widgetów czy programów od producenta. I bardzo dobrze, bo takie rzeczy robią tylko bałagan w naszym smartfonie i w większości przypadków nigdy nawet ich nie odpalamy lub od razu ściągamy odpowiednik z Google Play. Cieszy obecność belki z widgetami w pasku powiadomień oraz możliwość sterowania z rzeczonego pasku muzyką, niestety ten widget jest chyba nieusuwalny,a działa tylko w połączeniu ze standardowym odtwarzaczem, dodatkowo zajmując mnóstwo drogocennego miejsca.

Internet

Naturalnym ograniczeniem jest tutaj wielkość ekranu i mała rozdzielczość. Dodajemy 1 do 1 i otrzymujemy 2, czyli raczej mały komfort surfowania po sieci. Oczywiście, nie jest to tak, iż w ogóle nas odrzuci od używania tej formy mediów na smarftonie. W żadnym wypadku, wciąż szybko możemy sprawdzić ważne informacje, lecz codzienna porcja wiadomości raczej będzie czytana na komputerze,a nie na ekranie L3. Jeżeli jednak ktoś się uprze, to procesor obsługuje nawet Flasha, choć oczywiście nie będzie to najpłynniejsza rzecz na świecie. LG się postarało i zrobiło całkiem ciekawą, ładną i użyteczną przeglądarkę. Ciekawe zarządzanie kartami, minimalistyczne interfejs, mnogość opcji i dobra wydajność, sprawiają, iż szukanie zamiennika w Google Play wcale nie jest konieczne.

Multimedia

LG chyba za punkt honoru postawiło sobie, by seria L prezentowała świetną jakość dźwięku. I swój cel osiągnęli. Jest to jeden z lepiej brzmiących smartfonów jakie dane mi było testować. Dźwięk jest czysty, naprawdę, ale to naprawdę głośny, basy może nie zadowolą audiofila, ale przeciętny fan dubstepu powinien być ukontentowany. Gdy wkładamy słuchawki, a głośność wcześniej ustawiona była na maximum, telefon dba o nasze zdrowie i przycisza muzykę, do poziomu bezpiecznego dla naszych uszu. Na szczęście, głośność wystarcza by zagłuszyć silnik warczącego, warszawskiego Ikarusa, co wcześniej, na tych samych słuchawkach nie zdarzało się wielu urządzeniom, służącym do odtwarzania dźwięków.

Jednak każdy medal ma 2 strony. Jeżeli chodzi o wideo, to krótko i na temat. Nie, nie i jeszcze raz nie, nie i nie. Dlaczego? Odpowiedź w podtytule ekran. Procesor może dałby radę, ale ekran nie radzi sobie praktycznie z żadną rozdzielczością. Zero przyjemności, ale zawsze dostajemy coś za coś, patrz procesor.

Gry i wydajność

I znów ujawnia się największa zaleta L3, czyli procesor. Bez żadnych problemów radzi sobie z większością gier, bo tych najbardziej zaawanowanych wcale tak dużo nie ma. Nie ma co liczyć na to, że pójdzie nam na nim N.O.V.A. 3 lub Dead Trigger, ale nie musicie się martwić czy uda się pograć w Angry Birds, Temple Run czy nawet Dead Space. Jakość obrazu, co zaskakujące też jest nienajgorsza i nie będzie wam przeszkadzała w cieszeniu się rozgrywką. Zastosowane serce urządzenia czyni “el trójkę” telefonem nadającym się do gier

 Jakość rozmów oraz łączność

Tu także nie zawiodłem się na L3. Moich rozmówców słyszałem zawsze niemal doskonale. Nie przepadam za rozmowami telefonicznymi, jednak gdy druga strona posiadała telefon z dobrym głośnikiem, pogawędką stawała się tak przyjemna, że mógłbym się przyzwyczaić do tego typu komunikacji. Nie zanotowałem także żadnych problemów z zasięgiem. Podobnie łączność bezprzewodowa wypadła bez zarzutów-dobry zasięg i żadnych błędów, typu restartowanie się WiFi.

Podsumowanie

Każda recenzja potrzebuje punktu odniesienia. Przy okazji recenzji L5 wychwalałem LG, ponieważ stworzyli świetny telefon, o prawie, że doskonałym stosunku jakoś/cena. Co się okazuje, nie był to jednorazowy wybryk, szczęście. Wręcz przeciwnie, LG pokazało, iż zna się na robieniu smartfonów, ponieważ model L3 również jest jedną z najlepszych propozycji w swoim przedziale cenowym-jeżeli nie najlepszą. Stosunkowo dobry procesor, duża bateria, pamięć wewnętrzna, świetna jakość muzyki, doskonały design czynią z niego świetną propozycję dla wszystkich tych, którzy chcą wydać na Androida jak najmniejszą kwotę, jednocześnie dostając produkt który nie będzie ich irytował na każdym kroku. W poprzednich latach było to zasadą, że telefon z Androidem za małe pieniądze będzie tylko telefonem. Rozwój branży jest zatrważający i teraz, Android naprawdę stał się platformą ze smartfonami dla każdego, czego sztandarowym przykładem jest “el trójka”. Oczywiście, w każdej beczce miody mamy łyżkę dziegciu, a tutaj  jest nią ekran. Lecz właśnie ta wada, stała się największą zaletą, ponieważ LG potrafiło znaleźć doskonały balans, w niemal każdej kwestii serii L.

Zalety:

+procesor
+1Gb pamięci wewnętrznej
+świetna jakość muzyki
+elegancki design
+bateria

Wady:

-ekran
-aparat

 Ocena: 8/10