ZTE Skate

0

 ZTE Blade to jeden z tych telefonów, które okryły się legendą. Był niczym zaginiony książę, który odnalazł się po wielu, wielu latach by znów objąć tron. Ale przecież nikt nie żyje wiecznie, więc warto byłoby oddać insygnia władzy komuś z rodziny. Na następce wyznaczył swojego brata ZTE Skate, telefon nietuzinkowy, który mógłby odnieść sukces, lecz tak się nie stało. Pytanie dlaczego, bo w końcu prawie nic mu nie brakowało by ponownie zawojować segment tanich smartfonów z Androidem. Widać zgubiło go to “prawie”. Jak mówiła jedna z popularniejszych reklam chmielowego napoju alkoholowego-prawie robi wielką różnicę. Wciąż jednak warto brać go pod uwagę gdy wasz budżet jest ograniczony, dlatego też zachęcam do przeczytania recenzji.

Zawartość pudełka i technikalia


Skate niewiele ma tu do zaoferowania. Procesor to jednostka przestarzała, acz w tym sektorze cenowym nie ma co liczyć na więcej. 800MHz wystarczy do bezproblemowego codziennego użytku, sporadycznie się zawiesza, lecz nawet niecierpliwi ludzie powinni być zadowoleni. Osobiście uważam, że ZTE mógł użyć lepszego procesora, ponieważ przez to niewiele się on różni od Blade’a (ten sam procesor, jednak w Skate podniesiono fabrycznie taktowanie do 800MHz), jednak cena ich tu mocno ograniczała, w szczególności, że zainwestowano w inne komponenty. Na pewno nie należy do nich RAM, bo tego jest 512 MB, czyli standard dla tej klasy. Wystarczy by nie martwić się, iż jakiś program nam się zamknie podczas pisania smsa. Wiele programów potrafi siedzieć w pamięci podręcznej nawet parę dni. Pierwszą bolączką tego modelu jest pamięć wewnętrzna. Niestety, jest jej tak mało, że po chwili brakowało mi miejsca i musiałem aplikacje ręcznie przenosić na kartę pamięci. Rzecz do przebolenia, ale jest to trochę czasochłonne i lekko irytujące. Brakuje przedniego aparatu, za to ten mieszczący się z tyłu ma rozdzielczość 5Mpx i lampę błyskową (której z niewiadomych powodów nie byłem w stanie użyć jako latarki). Na największe uznanie zasługuje duży ekran, który ma aż 4,3″ i wysoką rozdzielczość 480×800. Szkoda, że telefon nie dostał aktualizacji do Androida 4.0, ponieważ z doświadczenia wiem, że na nim telefony zaczynają pracować lepiej.

Wygląd oraz wykonanie

Jeżeli chodzi o wygląd to ZTE nie ryzykowało i wydało telefon, moim zdaniem, dosyć bezpłciowy. Nie wyróżnia się on niczym specjalnym. Z jednej strony to dobrze, bo podobał się będzie każdemu, natomiast z drugiej strony każdy chciałbym mieć telefon wyróżniający się i warty zapamiętania. Skate taki nie jest, ale znów- możemy go dostać średnio za 600zł (chociaż w ogóle zdobycie go to zadanie karkołomne), więc nie oczekujmy cudów. Z przodu znajdziemy głośnik, logo ZTE oraz u dołu ekranu 3 przyciski fizyczne. Z lewej strony mamy home, po środku opcje, a z lewej cofnij (pod którym kryje się dioda, odpowiedzialna za powiadomienia). Nie rozumiem takiego rozmieszczenia, zdecydowanie naturalniejszą pozycją dla home jest pozycja centralna, do tego przycisk cofania moim zdaniem wygodniejszy jest gdy znajduje się na lewo. Przyciski mają wyraźny skok, ale chodzą topornie. Nie tak, że musimy od razu wyrabiać mięśnie na siłowni, ale wydaje mi się, że ten element można było wykonać lepiej. Na dolnej krawędzi znajdziemy jedynie mikrofon. Z prawej strony mamy srebrny przycisk blokady oraz wejście microUSB. Przycisk blokady to kwestia przyzwyczajenia, ale wejście na kabel USB to moim zdaniem błąd. Najlepiej sprawdza się to na dolnej krawędzi, nie rozumiem więc po co tak nieudane eksperymenty jak umieszczanie go z lewej strony, co przeszkadza w używaniu go np. gdy podłączymy go do ładowarki. Górna krawędź skrywa centralnie umieszczone gniazdo słuchawkowe. Na krawędzi prawej znajdziemy przyciski zmiany głośności.  Tylna część telefonu składa się z aparatu, głośnika oraz loga ZTE.  Smartfon nie wygląda tandetnie, ale w porównaniu do recenzowanego przeze mnie wcześniej LG L5 wypada blado. Przyznam szczerze, że mógłby być też cieńszy, lecz ta grubość sprawia, że wydaje się być solidnym. Całość wykonana jest z plastiku. Recenzowany przeze mnie egzemplarz nie jest porysowany, lecz tylna klapka wydaje się być na to podatna. Dodatkowo ślady palców widać tak doskonale, że możemy na niej rysować. Mimo, że cały telefon za sprawą ekranu jest duży, to dobrze leży w dłoni i nie miałem problemów z jego obsługą.

[nggallery id=274]

Ekran

To chyba największa zaleta tego smartfona. Duży, 4,3 calowy ekran o rozdzielczości 480×800 to naprawdę cudo, rzadko spotykane w budżetowych telefonach. Sprawia świetne wrażenie, brak jakichkolwiek pikseli, ostry jak żyletka. Odwzorowanie kolorów także stoi na wysokim poziomie, pozwalając się cieszyć zdjęciami i obrazkami w ich prawdziwym wyglądzie.  Nie zawodzi także jasność, która nie jest zbyt mocna, więc nie bolą oczy, a kolor biały jest jak wyprany w vizirze przez samego Hajzera, a nie szary jak firanki Lucyny czy innej Halinki. Niestety nie mamy co liczyć na przeciwpancerną ochronę, bo z przodu znajduje się jedynie plastik. Lecz nie ma co panikować, bo przy normalnym użytkowaniu przez ponad tydzień nie dałem rady go zarysować.

Bateria

Pojemność jedynie 1400mAh. Nie wydaje się, żeby było to dużo, ale starcza na cały dzień używania. Przy intensywniejszym użytkowaniu oczywiście będziemy musieli w ciągu dnia go doładowywać.  Jednak na 1h muzyki, pół godziny grania i internetu oraz trochę rozmów i smsów ta bateria wystarczy. Podsumowując-bateria jak we wszystkich dzisiejszych smartfonach starcza na 1-2 dni użytkowania, lecz warto mieć ładowarkę przy łóżku i codziennie na noc go podłączać.

Aparat

ZTE nie dodało żadnej aplikacji odpowiedzialnej za zdjęcia(jak i w ogóle żadnej, ale to w dalszej części), dlatego też wiele nie ma co opisywać aparatu. Standardowa aplikacja Gingerbreada, rozdzielczość 5Mpx to żadne cudo, ale wystarcza by uchwycić mniej ważne momenty w naszym życiu. Plus dla ZTE za umieszczenie lampy błyskowej, bo w tej półce cenowej nie jest to reguła. Co do reszty: niech przemówią obrazy. Te moim zdaniem są poprawne jak na taką matrycę, jednak sami możecie ocenić.

[nggallery id=273]

Oprogramowanie

ZTE Skate działa pod kontrolą Android 2.3.7 Gingerbread, czyli jego najnowszej wersji. System znany i lubiany. Od siebie producent nie dodał kompletnie nic, nawet jednego widgetu, a, że nie jest to recenzja systemu to więcej nie będę pisał. Może jeszcze słów kilka o płynności. Ta jest zadowalająca. Nie jest to demon szybkości, ale nie zdążycie ukończyć sudoku, podczas gdy będzie włączała się aplikacja wiadomości. Czasem zdarzą się zacięcia, ale tych trudno uniknąć nawet w highendach, więc trochę wyrozumiałości nikomu nie zaszkodzi, a pozwoli bardziej cieszyć się telefonem. Przyznaje jednak, że niektóre aplikacje mogłyby się włączać szybciej, nawet przy tym procesorze.

Internet

Przyjemność z użytkowania internetu zależna jest od 3 rzeczy. Pierwsza to dostatecznie duży ekran i tego z pewnością nie odmówimy ZTE Skate. Druga to płynność działania, która jest poprawna i nie psuje nam doznań płynących z czytania plotek o kolejnym kolorze włosów Michała Wiśniewskiego. Trzecia to prędkość przesyłu danych. Ta w większości zależna jest od naszego pakietu, dostawcy oraz zasięgu, ale też niebagatelny wpływ na nią mam samo urządzenie. Skate działa jak najbardziej dobrze, prędkość była dla mnie zadowalająca, czasem tylko zdarzyło się, że strona nie chce się wczytać, ale nie miałem jeszcze w rękach telefonu któremu by się to nie zdarzyło. Za wyświetlanie poprawnie wszystkich elementów odpowiadają przeróżne przeglądarki dlatego też pominę te kwestie. Podsumowując przeglądanie internetu przy użyciu ZTE Skate to rzecz komfortowa i przyjazna użytkownikowi.

Multimedia

Muzyka czyli rzecz dla mnie najważniejsza to na pewno nie najmocniejsza strona. Głośnik jest cichy, a dźwięk z niego się dobywający słaby jakościowo. Podobnie jest gdy przerzucimy się na słuchawki. Mogłoby być głośniej, bo w mieście odgłos samochodów nieraz zagłuszał muzykę, nawet gdy ta była ustawiona na maksymalnej głośności. Jakość też pozostawia wiele do życzenia, ponieważ parokrotnie zdarzyło mi się słyszeć szumy. Fakt, nie były one specjalnie mocno wyczuwalne, ale jestem na nie wyczulony i mi przeszkadzały. Jednak jeżeli nie zależy wam na jakości muzyki, to nie musicie się tym przejmować, co jest oczywistą oczywistością. Jeżeli jednak muzyka jest waszym sensem życia, nie wnikając kim jesteście, zastanowiłbym się nad innym wyborem niż Skate.

Co innego kinomani. Jeżeli jesteście uzależnienie od seriali i pragniecie oglądać je wszędzie gdzie się tylko da, to to urządzenie świetnie się sprawdzi. A to za sprawą, wychwalanego przeze mnie po raz kolejny, kapitalnego ekranu. Oczywiście o Full HD możemy zapomnieć, ale takie przyjemności powinny być zarezerwowane dla…nieco większych ekranów.

Gry oraz wydajność

Niestety ze względu na użyty procesor wiele gier po prostu nie zainstalujemy, jak np. Temple Run. O nowszych grach 3D możemy jedynie pomarzyć. Lecz większość gier które zainstalowałem dawały radę. Miałem lekkie problemy z Mega Jump, ale już wszystkie wersje Angry Birds działały płynnie. Fani cyferek z pewnością odnajdą się w poniższej tabeli z wynikami benchmarków.

Jakość rozmów oraz łączność

Wiele do napisania tutaj nie ma. Nie zdarzyło mi się mieć problemów z rozmową, jak większość rzeczy i to w ZTE Skate jest poprawne. Brak także problemów z zasięgiem, nie straciłem go ani razu. Zasięg WiFi łapało w całym domy, bez przerywania i ponownego łączenie się, także i w tej kwestii ZTE spełnia pokładane w nim nadzieję.

Podsumowanie

Zastąpić ZTE Blade było trudno. I Skate’owi się to nie udało. Pierwsza i chyba największa porażką było zastosowanie tego samego procesora. W rzeczywistości zwiększony został tylko ekran. Mimo wszystko Skate, to wciąż dobry telefon. Z większością rzeczy nie ma żadnych problemów, telefon wykonany jest solidnie. Jeżeli nie oczekujesz niczego specjalnego od telefonu i nie masz dużo pieniędzy do wydania, to warto rozważyć ten telefon. Niewątpliwym atutem jest ekran i jeżeli coś ma kogoś przekonać do zakupu Skate, to będzie to właśnie wyświetlacz. Fajnie, że znalazło się miejsce dla diody, bo jest to dodatek niezwykle praktyczny. W cenie 550-600zł prawdopodobnie nie znajdziemy nic lepszego. Warto jednak dołożyć 100zł więcej i rozważyć inne opcje. Ponieważ ZTE Skate nie jest zbawcą ludzi mniej zamożnych, jak jego młodszy brat Blade.

Zalety:
-ekran
-dioda
-ekran
-wszystko działa
-aparat
-ekran

Wady:
-mała pamięć wewnętrzna

-procesor
-Android Gingerbread

Ocena: 6,5/10