Kiedy Apple po raz pierwszy pokazywało światu iPhona 4S, jednym z głównych aspektów nad którymi się rozwodzono był wirtualny asystent głosowy o nazwie Siri. Mimo że sam pomysł takiego asystenta nie jest, ani nie był niczym nowym, to jednak firmie z Cupertino udało się go tak zoptymalizować, że po raz pierwszy korzystanie z tego „dobrodziejstwa” było przyjemne. Nie trzeba wiec chyba dodawać, że Siri bardzo szybko osiągnęła niesamowitą popularność. Na fali tej popularności na Androida powstało dużo podobnych programów, którym jednak daleko było do oryginalnej Siri. Wszyscy wtedy zastanawiali się nad tym czy Google widząc zainteresowanie produktem zdecyduje się na wprowadzenie swojego asystenta.
Trzeba przyznać, że długo nie przyszło nam czekać, bowiem pierwsze wzmianki o rozpoczętych pracach nad ich własnym asystentem głosowym pojawiły się już ok. miesiąca po zaprezentowaniu Siri. Początkowo sugerowano, że Majel, bo taką roboczą nazwę nosi ten projekt, ma się pojawić w grudniu 2011 roku. Dziś już wiemy, że na Majela przyjdzie nam poczekać trochę dłużej. Ile dokładnie trudno powiedzieć, ale zakłada się że końcowy produkt może pojawić się na rynku w 4 kwartale tego roku. Prawdopodobnie jednak będziemy mogli przyjrzeć się najnowszemu dziecku Google nieco szybciej, bowiem wiele wskazuje na to, że Google zaprezentuje demonstracyjną wersję asystenta już za miesiąc na konferencji Google I/O.
Według doniesień podawanych przez samo Google jak i ludzi ściśle powiązanych z projektem Majel, usprawniono znacznie algorytm wyszukiwania względem Siri, dzięki czemu udzielane nam odpowiedzi mają być jeszcze bardziej trafne. Dodatkowo wiemy, że na dzień dzisiejszy system zawiera około 500 milionów obiektów takich jak np. zabytki, ludzie, miasta, filmy, drużyny sportowe itp. oraz ponad 3,5 miliarda faktów dotyczących tych obiektów oraz relacji między nimi.
„Mamy nadzieję, że dodając tą usługę dajemy Ci pełniejszy obraz Twoich zainteresowań, zapewniając trafniejsze wyniki wyszukiwania, jednocześnie ukierunkowując Twoją ciekawość na nowe tematy. Jesteśmy dumni z pierwszego kroku naszego dziecka, który pozwala nam przeszukiwać internet w sposób bardziej inteligentny, zbliżając nas bliżej do komputerów ze Star Treka. „
Amit Singhal, SVP, Inżynier
Mówiąc szczerze bardzo jestem ciekawy tego projektu od Google. Jeżeli wszystko faktycznie pójdzie po ich myśli, to może okazać się, że będziemy świadkami nowego sposobu wyszukiwania informacji w internecie, który za jakiś czas całkowicie wyprze wystukiwanie haseł z klawiatury. Poniżej możecie zapoznać się z zasadą działania algorytmu odpowiedzialnego za wyszukiwanie informacji.
Źródło: Android and Me
