Nokia Luna to jedna z najnowszych propozycji słuchawek Bluetooth/NFC od fińskiego producenta. Czym tak naprawdę wyróżnia się owe urządzenie? Zapraszam do przeczytania poniższej recenzji.
Wygląd oraz wykonanie
Luna jest dosyć nietypowa, a to za sprawą kształtu. Z daleka wygląda jak kapelusz grzyba, w środku chowając słuchawkę, gdyż tak właściwie ta nasza „czapeczka” jest jedynie stacją dokującą dla niej. By nią wydostać wystarczy raz nacisnąć grzybek, wówczas usłyszymy charakterystyczne skrzypnięcie i w ręce mamy pełnoprawną słuchawkę, w kształcie trójkąta. Wiem, że brzmi to dosyć dziwnie – w grzybku trójkącik, ale tak faktycznie to wszystko wygląda. Całość wykonana jest z plastiku – grzybek z matowego natomiast sama słuchawka także z tego samego materiału, lecz wykończona połyskiem. Samą słuchawkę ładujemy za pomocą kabla micro USB wpinanego do stacji dokującej. Design Luny jest niezwykle minimalistyczny – mamy dwie niewielkie diody informujące – jedna bezpośrednio na samej słuchawce, druga na stacji dokującej. Nokia Luna jest ciekawą słuchawką pod względem designu, gorzej jeśli chodzi o ergonomię, ale o tym w kolejnym akapicie.
Co do ergonomii, tutaj mam już zastrzeżenia. Po pierwsze sama słuchawka jest specyficznego kształtu, przez co nie będzie pasować idealnie do każdego ucha. W moim przypadku musiałem się nieźle nagimnastykować by komfortowo móc z niej korzystać, lecz i tak można mieć uwagi do „leżenia” w uchu. Kolejnym mankamentem jest natomiast brak klawisza odbioru rozmowy, który według mnie jest niezbędny przy takich słuchawkach , by odbierać rozmowy i tak musimy się pofatygować i ją odebrać na telefonie.
Słuchawka obsługuje tak właściwie dwa modele łączności zarówno Bluetooth jak i NFC, co daje nowe możliwości, jednak jest jedno co mnie osobiście dziwi. Nokia Luna jest promowana wraz z Nokią Lumią 800, która nie obsługuje łączność NFC – jedynie Bluetooth, więc tak właściwie użytkownicy tej słuchawki nie wykorzystają pełnego potencjału w niej drzemiącego. W ogóle testując kompatybilność Lumii z Luną miałem dużo problemów z ich sparowaniem. Jednak z modelami konkurencyjnych producentów nie było żadnych problemów. Technologia NFC nie jest aktualnie popularna wśród smartfonów, lecz lada chwila się to zmieni, gdyż tak właściwie we wszystkich telefonach zapowiedzianych w tym roku pojawi się moduł Near Field Communication.
Na koniec kilka słów o jakości rozmów, tutaj też niestety nie jest ona najwyższa mikrofon „zbiera” ogromną ilość szumów otoczenia i nawet przy stosunkowo niewielkim natężeniu dźwięku otoczenia rozmówca słyszy trzeszczenia i szumy, które znacząco obniżają jakość rozmów.
Podsumowując Nokia Luna jest to słuchawka, przede wszystkim eksperymentalna, a to za sprawą technologii NFC, która jak na razie jest bajerem, a zapewne przez to jest niezwykle droga, gdyż fiński producent karze sobie zapłacić za nią niemal 300 zł. Za te pieniądze możemy kupić nawet wśród słuchawek Nokii dużo lepszą, która oferuje wyższą jakość rozmów.
