0

Pierwszy Galaxy Tab od Samsunga był urządzeniem, które pozostawiało dużo do życzenia zwłaszcza względem swojego głównego rywala, iPada od Apple. Zestawiając ze sobą te dwa urządzenia widzieliśmy jak na dłoni jak jeszcze wiele do nadrobienia ma Samsung w stosunku do tabletu Apple. Od tamtego czasu minęło już trochę i na rynku pojawił się nowy tablet z rodziny Galaxy, mowa oczywiście o Galaxy Tab 10.1, ten sam o którego Samsung toczy ciężkie boje z Apple w sądach. Czy koreański producent wyciągnął wnioski z poprzedniego produktu i czy ich obecny flagowy model wśród tabletów ma się czego wstydzić względem iPada 2? Na te i wiele innych pytań postaram się odpowiedzieć w tej recenzji, do której przeczytania serdecznie zapraszam.

Zawartość pudełka oraz technikalia

Zacznijmy może od zawartości pudełka, która nie rozpieszcza. Oprócz rzecz jasna samego tabletu w środku znajdziemy również ładowarkę sieciową składaną z dwóch części, kabel pozwalający na podpięcie tabletu do PC oraz słuchawki douszne (ten sam typ co w zestawie z SGSII) z zapasowymi gumkami. Fiszek informacyjnych oraz innych tego typu papierków nie liczę, bo i tak rzadko kto zwraca na nie jakąkolwiek uwagę. Jak sami widzicie wyposażenie jest standardowe i nieco zawodzi, zwłaszcza że mamy tutaj do czynienia z flagowym tabletem, a co za tym idzie urządzeniem też nie tanim. Miłym gestem ze strony producenta byłby np. kabel HDMI bądź chociaż jakaś ściereczka do przecierania ekranu. Niestety, nie tym razem. Na pochwałę zasługuje jedynie fakt, że wszystkie elementy w pudełku mają swoje określone miejsce co sprawia dobre wrażenie i znacznie ułatwia ponowne spakowanie.

Pierwsze co rzuca się w oczy po wyjęciu tabletu z pudełka to wysoka jakość jego wykonania. Przyznam szczerze, że całość prezentuje się naprawdę bardzo efektownie, przez co od razu mamy świadomość z jakiej klasy urządzeniem mamy do czynienia. Jeżeli miałbym się już do czegoś przyczepić jeżeli chodzi o jakość wykonania tableta, to tylko do tego szarego plastiku na górze (koło kamery), który miał chyba nieco przypominać aluminium. Niestety, zabieg ten się nie udał i od razu wiadomo, że mamy do czynienia z plastikiem. Szkoda bo zamiast niego można było użyć aluminium co jeszcze bardziej podniosłoby prestiż urządzenia. Biorąc nawet jednak pod uwagę ten mały mankament myślę, że Galaxy Tab 10.1 można śmiało uznać za jednego z lepiej wykonanych tabletów. Nawet osoby zarzucające Samsungowi „plastikowatość” ich produktów w tym wypadku nie powinny narzekać.

Jeżeli chodzi o parametry techniczne to również nie mamy tutaj powodów do narzekań. Dwurdzeniowy procesor Nvidia Tegra o taktowaniu 1 GHz, wyświetlacz TFT o przekątnej10.1 cala, 3 MPx aparat fotograficzny, to wszystko i więcej sprawia, że nawet najbardziej wymagający użytkownicy powinni być zadowoleni z tego tabletu. Oczywiście na dzień dzisiejszy tego typu parametry nie robią już zapewne na nikim wrażenia, ale należy pamiętać że tablet miał swoją premierę 8 miesięcy temu, a mimo to nawet dzisiaj są one na tyle mocne, że powinny zapewniać niczym nie skrępowaną przyjemność z korzystania z urządzenia.

Co do budowy tabletu, to patrząc na niego z góry mamy do czynienia z jedną wielką taflą szkła, nie ma tam żadnych innych elementów, no może oprócz napisu SAMSUNG na dole urządzenia tuż pod ekranem. Tył tabletu został udekorowany następnym logiem producenta oraz tuż przy górnej krawędzi oczkiem kamery i diodą doświetlającą. Dolna krawędź została zarezerwowana na wejście m.in. za pomocą którego możemy nawiązać połączenie z PC bądź naładować tablet. Prawa oraz lewa strona to miejsca gdzie producent umieścił dwa głośniki stereofoniczne „schowane” za atrapą z metalowej siatki. Nawiasem mówiąc głośniki są całkiem przyzwoitej jakości, ale o tym nieco później. Tą purystyczną niemal budowę zakłóca nieco górna krawędź urządzenia na której znalazło się wejście na kartę SIM, zabezpieczone zaślepką, wejście słuchawkowe minijack3,5 mm, przycisk regulacji głośności oraz przycisk zasilania. Wszystkie te elementy sprawują się bardzo dobrze i trudno mi jest do czegokolwiek się w nich przyczepić. Ich rozmieszczenie również zdaje się przemyślane w efekcie czego korzystanie z poszczególnych przycisków czy wejść, których notabene nie jest za dużo, nie nastręcza jakichś trudności.

 [slideshow id=89]

Ekran

Galaxy Tab 10.1 został wyposażony w ekran LCD o przekątnej10.1 cala co sprawia, że jest to urządzenie z jednym z większych wyświetlaczy na rynku. Potrafi on wyświetlać obraz o rozdzielczości 1280×800 pikseli oferując przy tym całkiem niezłe odwzorowanie barw. Choć szczerze mówiąc to jednak brakowało mi trochę w tym urządzeniu ekranu AMOLED, który moim zdaniem sprawiłby się o wiele lepiej. Zamiast tego mamy ekran LCD, który choć nie ma jakichś większych problemów, to jednak nie jest w stanie zapewnić nam takiej głębi kolorów oraz ich nasycenia jak właśnie ekrany AMOLED. Prawdopodobnie zastosowanie ekranu w takiej, a nie innej technologii było wynikiem pewnych oszczędności jakie musiały być poczynione, aby tablet mieścił się w zakładanym przedziale cenowym.

Kolejne moje małe zastrzeżenia budzi jasność ekranu, która nie jest najwyższa. Powoduje to, że w bardzo słoneczny dzień korzystanie z tabletu jest nieco problematyczne, zwłaszcza że ekran działa jak duże lusterko odbijając wszystko w swojej tafli. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że urządzenia Samsunga nigdy nie brylowały na tym polu, nie powinniśmy być zbytnio rozczarowani tym faktem, tym bardziej że tragedii nie ma.

Jeżeli chodzi o pozostałe cechy wyświetlacza to nie ma się do czego przyczepić. Ekran bardzo dobrze reaguje na dotyk, bezbłędnie rozpoznając multidotykowość. Kąty widzenia również stoją na przyzwoitym poziomie, dodatkowo podczas patrzenia na wyświetlany obraz pod różnymi kątami nie zauważamy efektu przekłamywania kolorów, więc pod tym względem wszystko jest ok.

Bateria

Tablet został wyposażony w baterię Li-ion o pojemności 7000 mAh, co jest wynikiem wielce pozytywnym. Wielkość ta sprawia, że na jednym ładowaniu spokojnie możemy bawić się tabletem przez cały dzień, korzystając dajmy na to z internetu. Oczywiście urządzenie można rozładować również w przeciągu 6-7 godzin, ale jak wiadomo wszystko zależy od tego jak korzystamy z tabletu. Mi tak krótki wynik pracy na baterii udało się osiągnąć tylko raz, ostro grając na tablecie w gierki. Przeważnie jednak nawet przy dość intensywnym użytkowaniu bateria starczała mi na cały dzień. Kinomaniacy chcący wykorzystać te urządzenie jako swoje przenośne kino domowe, również powinni być zadowoleni, bowiem na jednym ładowaniu tablet jest w stanie wyświetlić trzy dwugodzinne filmy w rozdzielczości full HD przy wykorzystaniu wbudowanych zewnętrznych głośników i jasności ekranu ustawionej na automatyczną.

Aparat

Trudno oczekiwać od tabletów aparatów zdolnych do wykonywania zdjęć choćby takiej jakości jak nasze telefony. Wobec powyższego chyba nikogo nie zdziwi jak napiszę, że ten aspekt stoi tu na dość przeciętnym poziomie. Zacznijmy może od tego, że tablet posiada dwie kamery, jedna o rozdzielczości 2MPx służąca do videorozmów, oraz druga o nieco większej rozdzielczości bo 3MPx służąca nam jako aparat, dodatkowo ta druga została wyposażona w Auto Focus. O kamerce do videorozmów nie będę się rozpisywał, ponieważ rzadko kto z niej w ogóle korzysta, a nawet jeżeli już ktoś taki się znajdzie to nie powinien być nią rozczarowany ponieważ nie odstaje ona od tego typu akcesorii w podobnych urządzeniach. Natomiast co się tyczy aparatu fotograficznego to jedyne co mogę mogę o nim napisać to to, że swoje zadanie spełnia. Tak jak już wyżej napisałem, trudno od aparatu w tablecie oczekiwać jakości zdjęć rodem z cyfrówki bo jest to urządzenie, które totalnie nie służy do tego, a i samo robienie zdjęć również jest nieco problematyczne. Niemniej jednak do „pstryknięcia” okazjonalnie jakiejś fotki, w przypadku kiedy nie mamy innego urządzenia które mogłoby wykonać taką czynność, możemy śmiało użyć tabletu. Co prawda zdjęcie będzie posiadało duże szumy, odwzorowanie barw będzie na niskim poziomie, ale zdjęcie wykonamy i co najważniejsze bez większych problemów powinniśmy domyślić się co ono przedstawia. Na uwagę zasługuje dość duża ilość opcji służących do poprawy parametrów robionego zdjęcia, pod względem ilości ustawień przypomina to aparat w Samsungu Galaxy SII, ale z drugiej strony przez niską rozdzielczość korzystanie z nich jest raczej pozbawione sensu, gdyż nie uda nam się zrobić o wiele lepszego zdjęcia.

[slideshow id=91]

Oprogramowanie

Interfejs

Samsung Galaxy Tab 10.1 działa na najnowszej wersji Androida Honeycomb 3.2, ale już wkrótce urządzenie ma dostać aktualizację do Ice Cream Sandwich 4.0. Mam nadzieję, że wraz z nową wersją systemu zostanie poprawione kilka błędów w działaniu samego interfejsu. Jakie to błędy? Otóż jednym z największych i najbardziej rzucających się w oczy są delikatne przycięcia interfejsu podczas przewijania poszczególnych kart/okien. Owe przycięcia nie są jakieś specjalnie duże, ale wyraźnie przy przechodzeniu z jednego okna na drugie widać spadek animacji. Zakładam, że nie jest to wina samego systemu w wersji Honeycomb, ale systemowej nakładki Samsunga TouchWiz 3.0, która to nie została dokładnie zoptymalizowana pod ten sprzęt. Przyznam szczerze, że jest to jeden z większych minusów urządzenia i aż dziw bierze, że Samsung przed oficjalnym wypuszczeniem tabletu na rynek nie pokusił się o wyeliminowanie tego błędu. Bądź co bądź w flagowym urządzeniu tego typu sytuacje nie powinny mieć w ogóle miejsca.

Sama nakładka oprócz problemów z płynnością jest dość przejrzysta i wygodna w użytkowaniu. Oczywiście znajdzie ona swoich zwolenników jak i przeciwników, ale ja raczej należę do tych pierwszych, jeżeli chodzi o nakładki systemowe producentów. Umożliwia ona zastosowanie 5 kart na których mamy możliwość umieszczenia różnego typu skrótów oraz widgetów, co biorąc pod uwagę wielkość wyświetlacza jest wynikiem w zupełności wystarczającym. Jeszcze jedna taka uwaga na temat intuicyjności samej nakładki, otóż osoby które mają pierwszy raz do czynienia z tabletem mogą mieć początkowe trudności w odnalezieniu się w tym wszystkim. Jest to głównie wynikiem rozmieszczenia różnego typu interaktywnych przycisków w różnych rogach urządzenia, co w zwłaszcza początkowym okresie użytkowania tabletu może wprowadzać w pewien zamęt. Z czasem jednak docenimy takie rozwiązanie, które wbrew wcześniejszym odczuciom sprawia, że łatwiej nam jest się posługiwać urządzeniem.

[slideshow id=94]

Internet

Gdyby ktoś mnie kiedyś zapytał do czego tak naprawdę służą tablety, jako jedną z pierwszych odpowiedzi podałbym, że do przeglądania internetu. Wobec powyższego chyba nikogo nie powinien dziwić fakt jeżeli napiszę, że Galaxy Tab 10.1 jest urządzeniem wprost wymarzonym do tego celu. Duża w tym zasługa samej wielkości wyświetlacza, która pozwala na bezproblemowe przeglądanie stron czy to w orientacji pionowej czy poziomej. Wszystkie informacje znajdujące się na stronie są w obu tych pozycjach są czytelne i nie wymagają od nas powiększania czcionki, co jest niewątpliwym plusem. Plusem jest również sama przeglądarka, która raz że jest szybka i bezproblemowo radzi sobie z wczytywaniem stron, to dwa jest dość intuicyjna i wbrew pozorom zawiera dość sporo opcji. Zresztą użyta tutaj przeglądarka jest tą samą co ta zastosowana w SGSII.

Co najważniejsze, przy przeglądaniu internetu nawet przy otwartych kilku kartach, nie zauważyłem efektu ociężałości. Wszystko w dalszym ciągu działało bardzo płynnie, a to z kolei zachęcało wręcz do wykorzystywania urządzenia jako naszego „okna na świat”. Za rekomendacje niech posłuży fakt, że w momencie kiedy miałem ten tablet w domu, mimo że na stoliku stał włączony laptop do przeglądania internetu i tak wykorzystywałem tablet.

[slideshow id=92]

Multimedia

Zacznijmy może od muzyki. Odtwarzacz w tablecie jest bliźniaczą wersją tego znanego z SGSII, zresztą to nie pierwsze podobieństwo tych dwóch urządzeń. Dla osób nie obeznanych w temacie napiszę, że odtwarzacz mimo że jest standardowym programem posiada sporo opcji, w tym chociażby korektor graficzny za pomocą którego możemy „podrasować” nieco nasz dźwięk. Co jakości odtwarzanej muzyki to stoi ona na przyzwoitym poziomie, choć głowy nie urywa, mowa o odsłuchu na słuchawkach. Jest to już taki pewny standard w urządzeniach tego producenta, który wypuszcza urządzenia grające mniej lub bardziej przyzwoicie, jednak nic ponad to. Niemniej jednak na uwagę zasługują tu dwa wbudowane stereofoniczne głośniki. Raz, że potrafią one grać naprawdę głośno, a dwa dźwięk jaki się z nich wydobywa może pozytywnie zaskoczyć. Początkowo myślałem, że tak małe głośniczki nie mają prawa zagrać przyzwoicie, ale po odpaleniu pierwszego lepszego utworu byłem mile zaskoczony. Oczywiście nie jest to Hi-End jeżeli chodzi o jakość dźwięku, ale nie jeden laptop gra na swoich wbudowanych głośnikach gorzej niż to „maleństwo”, pomimo że w laptopach mamy do czynienia z większymi przetwornikami dźwięku.

Oglądanie filmów na tym tablecie również zaliczam do przyjemniejszych czynności. Jedyny minus jaki mogę mieć w tym aspekcie to zbyt mała jasność ekranu, ale podobno nie można mieć wszystkiego. Niemniej jednak ustawiając odpowiednio tablet, tak aby nie padało na niego bezpośrednio światło słoneczne możemy bez skrępowanie cieszyć się kilkugodzinnym seansem filmowym. Tablet nie ma najmniejszych trudności w odtwarzaniu filmów w różnego typu popularnych formatach, począwszy od formatów .avi, kończąc na filmach w wysokiej rozdzielczości. Na dodatkową uwagę zasługuje fakt, że standardowy odtwarzacz świetnie radzi sobie również z filmami z polskimi napisami, które wcale nie muszą być wmuksowane w film, wystarczy że będą w formacie .txt. Ponadto bezbłędnie rozpoznaje polską czcionkę co również należy zaliczyć na plus. Jeżeli doliczyć do tego ok. 6 godzin ciągłego odtwarzania filmów, to wyłania nam się obraz niemalże idealnego przenośnego odtwarzacza wideo.

[slideshow id=90]

Wydajność oraz gry

Kolejny aspekt za który należą się słowa uznania. Tablet umożliwia nam granie w chyba wszystkie gry jakie do tej pory wyszły, pod warunkiem, że są one dostosowane do systemu Honeycomb. Ponadto dzięki temu, że za układ robi tutaj Nvidia Tegra mamy dostęp do tzw. strefy Tegra Zone, w której możemy znaleźć gry przystosowane własnie pod ten układ. Nie zauważyłem też, żeby w jakimś momencie nastąpił jakiś spadek animacji lub inne chwilowe problemy. Wszystkie odpalone przeze mnie gry działały nad wyraz dobrze. Jako ciekawostkę mogę podać fakt iż niektóre z nich np. Wind up Knight, na tablecie wyglądały i działały lepiej niż np. na Galaxy SII, mimo że ten drugi ma lepsze podzespoły. Do tego wszystkiego należy dodać przyjemność grania na tak dużym ekranie. Mimo że sam na co dzień posiadam telefon z wyświetlaczem ponad4 cale, a więc nie mogę narzekać na wygodę grania, to jednak po przesiadce na tablet i odpaleniu kilku tytułów poczułem jak, tak naprawdę przyjemne może być mobilne granie. Ma to jednak swój jeden mały minus, otóż po przyzwyczajeniu się do grania na tablecie trudno jest się z powrotem przestawić na granie na smartfonie.

[slideshow id=93]

Łączność

Galaxy Tab 10.1 oferuje wszystkie najpopularniejsze warianty łączności. Począwszy od Bluetootha przez 3G na WiFi kończąc. Dodatkowo podczas korzystania z urządzenia nie zauważyłem jakichkolwiek problemów z łącznością. Wszystko działało tak jak działać powinno. Jedynym mankamentem jaki udało mi się zauważyć jest dość niski sygnał WiFi, czyli przypadek znany wszystkim użytkownikom SGSII. Niemniej jednak tak jak i w tamtym przypadku, nie zauważyłem szybszego gubienia sygnału sieci w stosunku do innych urządzeń. Wygląda na to, że urządzenia Samsunga po prostu już tak mają.

Podsumowanie

Samsung Galaxy Tab 10.1 nie jest z pewnością urządzeniem idealnym, ale podobno nie ma takich rzeczy na świecie, przynajmniej w momencie pisania tej recenzji. Jeżeli zestawić wszystkie wady oraz zalety ze sobą, to śmiem twierdzić że wspominanie o tych pierwszych po prostu nie przystoi. Mówiąc jednak całkiem poważnie, Samsung wypuszczając Galaxy Taba 10.1 pokazał jak powinien wyglądać i działać tablet oparty o Androida. Oczywiście do pełni szczęścia jeszcze trochę brakuje, ale wszystko jest na najlepszej drodze. Jeżeli koreański producent nie zboczy z obranej przez siebie ścieżki, to bardzo możliwe że kolejna generacja jego tabletów będzie się ocierała niemalże o ideał.

W tym momencie najważniejsze pytanie jakie należy sobie postawić, to czy w dobie pojawiających i zapowiedzianych na ten rok tabletów z procesorami czterordzeniowymi w ogóle warto interesować się tym produktem? Odpowiedź jest jedna, jak najbardziej tak. Wydajność tego urządzenia stoi na tak przyzwoitym poziomie, że jeszcze przez jakiś czas przeciętny użytkownik nie będzie potrzebował 4 rdzeniowego procesora, aby w pełni cieszyć się możliwościami jakie daje tablet. Myślę, że czas dwurdzeniowych procesorów w urządzeniach mobilnych jeszcze nie przeminął i nie należy się od nich odwracać. Jednak końcowa decyzja w tym temacie należy już do Was. Ja ze swojej strony zachęcam Was do zapoznania się z tym urządzeniem jeżeli macie taką możliwość i osobiście wystawiam mu 8+/10.

 OCENA: 8+/10

Wyniki Nokii za IV kwartał 2011r. – na minusie

Wcześniejszy wpis

Samsung Galaxy Tab 11.6 na MWC?

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Testy