8

Ile to razy zastanawiałem się nad tym, co mój abonament ma jeszcze do zaoferowania? Czy już dopłacam, czy jeszcze mogę swobodnie rozmawiać? No tak, jednak ciekawość i chęć zaoszczędzenia to jedno, a lenistwo to drugie. Komu by się chciało co drugi dzień wbijać kilometrowe numery do sprawdzenia salda lub, o zgrozo, logować się do serwisów u danego operatora, podając kolejne smskody czy inne „zabezpieczenia”? I tutaj z pomocą przychodzi DroidStats…

Główne oko aplikacji, czyli prostota i funkcjonalność w końcu idą w parze

DroidStat to doskonała aplikacja bez której nie wyobrażam sobie kontroli kosztów związanych z telefonem. Na czym to polega? Po kliku minutach spędzonych na konfiguracji (wprowadzamy ile mamy darmowych minut, smsów, jednostek (minuty wymienne na smsy), Mb danych) i już aplikacja na bieżąco melduje nam jaką część z tego wykorzystaliśmy, ile teoretycznie potrzebujemy do końca miesiąca, do kogo dzwonimy/smsujemy najczęściej oraz jaka aplikacja pobiera najwięcej danych. Wszystko jest prezentowane na niewielkim, ładnym widgecie, który możemy dowolnie konfigurować i dostosowywać do swoich potrzeb.

Przykładowe widgety – bat na koszty

Po wejściu do głównej aplikacji mamy dostęp do dokładnych statystyk oraz opcji. Możemy wprowadzać darmowe numery, godziny, weekendy i co tylko nasz kochany operator dla nas przygotował oczywiście w „specjalnej ofercie dostosowanej do naszych potrzeb”. Jedyne czego nie znalazłem, to darmowe połączenia do danej sieci, jednak wynika to raczej z wszędobylskiej mody na przenoszenie numeru, a nie z lenistwa programisty.

 Trochę statystyk

A co gdy zdarzy się przekroczyć limit? Czy wówczas program staje się bezużyteczną ikonką w menu? Oczywiście, że nie! DroidStats poda dokładne koszty oraz wyszacuje ile, przy takim średnim zużyciu jak do tej pory, nadzwonimy do końca miesiąca.

Ile to dzisiaj udało się pobrać?

Podsumowując- przewałkowałem w swojej „karierze” dziesiątki aplikacji o podobnej funkcjonalności, jednak zawsze lądowały one w śmietniku. Ta była zbytnio rozbudowana, innej brakowało możliwości konfiguracyjnych a kolejna była po prostu brzydka. Przypadek sprawił, że trafiłem na DSa. Za cenę 10 zł otrzymujemy w pełni funkcjonalny program. To chyba uczciwa wymiana? Dla oszczędnych wersja free, która ma niestety dosyć spory minus – brak możliwości konfiguracji widgeta. Także zbieramy pieniążki i idziemy na zakupy 😉

 

 


 

Zmiana strategii HTC

Wcześniejszy wpis

Samsung Galaxy SIII – wielki nieobecny na MWC?

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać