Gry na smartfony deklasują konkurencje na rynku gier mobilnych

Rynek gier na dedykowane do tego celu konsole nie jest łatwym kawałkiem chleba. Trudną sytuację w tym segmencie zdają się potwierdzać co rusz pojawiające się informacje o zamykaniu kolejnych studiów deweloperskich.  Nie oznacza to jednak, że ludzie przestają grać w gry, powiedziałbym raczej że za taki stan rzeczy odpowiada zmiana naszych preferencji. Owa zmiana najbardziej jest widoczna na rynku gier mobilnych. 

Jeszcze przed pojawieniem się smartfonów, rynek gier mobilnych był podzielony w zasadzie pomiędzy dwóch graczy, Sony oraz Nintendo. Wydawało się, że ich pozycja jest na tyle ugruntowana, że nawet pojawienie się smartfonów opartych o Androida czy iOS nie jest w stanie znacząco zachwiać tymi proporcjami. Jak się okazuje nic bardziej mylnego. Według najnowszych analiz już 58% rynku gier mobilnych należy do smartfonów. Już sam wynik pokazuje nam jaki potencjał leży w branży gier na smartfony. Gdy dodamy do tego jeszcze fakt, iż w 2009 roku gry na smartfony stanowiły zaledwie 19 %, to wyłania nam się obraz jasno wskazujący w jakim kierunku należy spodziewać się rozwoju gier mobilnych.

Co to oznacza dla dotychczasowych liderów takich jak Sony czy Nintendo chyba nie trzeba mówić. Zadziwiające jednak jest to, że mimo taj jednoznacznych danych taktyka obydwóch firm jest diametralnie różna. Oto bowiem Nintendo już kilka miesięcy temu zapowiedziało, że nie interesuje ich rynek gier przeznaczonych na telefony i nie zamierza inwestować w rozwój tej dziedziny. Decyzja ta, co zrozumiałe, bardzo nie spodobała się akcjonariuszom firmy, ale wtedy istniały jeszcze nadzieje że nowa przenośna konsola Nintendo 3DS nieco zmieni te statystyki. Dziś jednak już wiadomo, że 3DS okazał się komercyjnym niewypałem, w związku z czym coraz częściej daje się słyszeć głosy, że w bliżej nieokreślonej przyszłości możliwe jest iż Nintendo wypuści swój własny telefon, oferujący możliwość gry w ich produkcje. Na dzień dzisiejszy są to jednak tylko plotki.

Całkiem inną taktykę obrało Sony, które postanowiło wypuścić smartfona niejako dedykowanego do gier, mam na myśli Sony Ericssona Xperie Play. Pomysł był dobry, wykonanie również nie najgorsze, jednak zabrakło rzetelnego wsparcia. Przed premierą dużo się mówiło o ilości gier dostępnych wyłącznie na ten telefon, miały to być głównie największe klasyki z PSX’a  (czyt. pierwszej konsoli Sony), niestety w praktyce okazało się, że wcale tych gier nie ma aż tak dużo, po drugie ich cena często jest zbyt wysoka, oraz po trzecie wcale nie są to aż takie hity, choć to ostatnie to czysto subiektywna opinia. Do tego wszystkiego należy doliczyć wysoką cenę Xperii Play przy dość przeciętnych, jak na czas premiery urządzenia, parametrach. To wszystko spowodowało, że telefon nie odniósł zakładanego sukcesu.

A co Wy sądzicie o tym wszystkim? Uważacie że Sony i Nintendo powinno zwiększyć nakłady na rozwój konsolo-smartfonów? A może wystarczyłoby dla Was gdyby udostępnili swoje gry na wszystkie urządzenia mobilne?

Źródło: Android and Me

More Stories
Dell Venue 8 Pro