8.6

HTC U12+ recenzja

0

Osobiście miałem okazję testować w ostatnim czasie flagowca od koreańskiego producenta czyli Galaxy S9+. Na łamach MobileWorld24.pl Mateusz przyglądał się bliżej Sony Xperia XZ2. Teraz przyszła kolej na następny smartfon z wyższej półki. Tym razem ze stajni tajwańskiego producenta – HTC U12+. Jak się sprawuje w praktyce? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Sampla dostaliśmy do testów w zastępczym opakowaniu, więc trudno stwierdzić tak właściwie w jakim pudełku jest sprzedawany w Polsce ten model. Jednak znacznie ważniejsze jest to co znajdziemy w zestawie wraz z telefonem. Po pierwsze ładowarkę z odczepialnym kablem USB typu C, a także podstawowy zestaw słuchawkowy. Ten jak przystało działa znośnie, choć do najwyższej półki zdecydowanie mu brakuje. W zestawie sprzedażowym znajdziecie dodatkowo etui (którego akurat w moim testowym zabrakło stąd nie znajdziecie go na zdjęciach). HTC dostosowało się do aktualnych standardów zestawów dołączanych do flagowców – otrzymujemy etui, ładowarkę oraz słuchawki. Brakuje w sumie do pełni szczęścia jedynie dodatkowych przejściówek.

Jeśli natomiast chodzi o specyfikację to tutaj High Tech Computer zdecydowanie nie oszczędzało. Do naszej dyspozycji został oddany najnowszy układ Qulacomma czyli Snapdragon 845. Do tego dochodzi 6 GB pamięci operacyjnej RAM, a także 64 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Specyfikację uzupełnia duży wyświetlacz o przekątnej 6 cali, bateria o pojemności 3500 mAh. Mamy także podwójny aparat przedni 2x8Mpx oraz tylny 16 Mpx i 12 Mpx. Pełną specyfikacje HTC U12+ znajdziecie w tabelce poniżej.

Jakość wykonania oraz design

Design urządzeń High Tech Computer już od pewnego czasu nie jest tak charakterystyczny jak to było jeszcze na początku kariery tajwańskiego producenta w świecie mobilnych technologii. To, że telefony są mniej oryginalne to nie znaczy, że HTC U12+ nie może się nie podobać. Pierwsze co rzuca się w oczy to gabaryty urządzenia. 6 calowy wyświetlacz to naprawdę spory ekran. Jak w przypadku pozostałych flagowców tak i tutaj producent zastosował proporcje wyświetlacza 18:9 i wąskie ramki, dzięki czemu smartfon mieści się w dłoni. Choć za sprawą szkła na pleckach dosyć łatwo może wyślizgnąć się z ręki. Podobny problem pojawia się wówczas gdy położymy urządzenie na pleckach na stole, wówczas może zacząć „wędrować”. Szkło na pleckach to również problem z rysowaniem i brudzeniem się. Na szczęście HTC w przypadku tej drugiej sprawy przygotował oleofobową powłokę dzięki której szybko pozbędziemy się wszelkich brudów. Ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie paneli dotykowych zamiast fizycznych klawiszy. „Wypustki”, na miejscu przycisków fizycznych. Całość sprawuje się dobrze, jednak trzeba się takiego rozwiązania przyzwyczaić, ze względu na to, że tutaj panele nie chowają się jak zwykły przycisk stąd ich opór jest zupełnie inny. Warto też wspomnieć, że mamy też ściśliwe krawędzie, ale o nich nieco później.

Od frontu mamy duży 6 calowy wyświetlacz. Nad nim z kolei podwójny obiektyw aparatu, głośnik do rozmów, jeden z mikrofonów. Pod nim nie mamy klawiszy nawigacyjnych. Te zostały już rozmieszczone na ekranie, a pod ekranem zostaje tylko bródka, która nie jest w żaden sposób zagospodarowana. Na krawędziach umiejscowiono najwięcej elementów. Na górnej krawędzi mamy jedynie mikrofon, vis a vis z kolei wyjście USB typu C, a także głośnik multimedialny i kolejny mikrofon. Na lewej rozmieszczono slot na kartę SIM, a po drugiej stronie panele dotykowe – pierwsze dwa służą regulacji głośności oraz nieco niżej „klawisz” power i blokowania wyświetlacza. Na pleckach znajdziemy podwójny główny obiektyw, dwutonową diodę doświetlającą LED, a także nieco niżej czytnik linii papilarnych. Warto dodać jeszcze dwie informacje – po pierwsze mamy tutaj wsparcie dla certyfikatu IP68 dzięki któremu telefon jest wodoodporny oraz pyłoszczelny. Po drugie podobnie jak w poprzedniku tak u w U12+ nie mamy wyjścia słuchawkowego minijack 3,5 mm. High Tech Computer pod względem wyglądu w tym wypadku bardzo nie poszalał. Postawił na dosyć sprawdzony styl i design, który jest niezwykle elegancki, choć niezbyt wyszukany.

Ekran

Wyświetlacz o przekątnej 6 cali został wykonany w technologii Super LCD pracuje on w rozdzielczości 2880×1440 pikseli. Jak sami mogliście zauważyć został on zachowany w proporcjach 18:9. Dzięki czemu sam telefon jest smukły i wygodnie trzyma się go w dłoni. Co do jakości wyświetlanego obrazu nie mam większych uwag. Całość sprawuje się bez zarzutów. Obraz jest ostry jak żyleta, kolory są dobrze odwzorowane. Telefon reaguje na wszystkie polecenia bez zbędnej zwłoki. Jak przystało na prawdziwego flagowca tajwański producent zaimplementował w nim wszystkie najważniejsze powierzchnie. Mamy szkło ochronne Gorilla Glass piątej generacji, które chroni przez zarysowaniem, dodatkowo powierzchnię antyrefleksową która z kolei umożliwia znaczne lepszą widoczność wyświetlanego obrazu przy dużym nasłonecznieniu oraz olefobową warstwę dzięki której mniej brudów pozostaje na ekranie oraz zdecydowanie łatwiej wyczyścić taki ekran. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze dobre parametry odnośnie maksymalnej i minimalnej jasności wyświetlanego obrazu i dobre kąty widzenia. Pod względem wyświetlacza z całą pewnością HTC U12+ nie odstaje od konkurencji, a miejscami ją przewyższa.

Bateria

HTC U12+ został wyposażony w baterię o pojemności 3500 mAh, która to została wykonana w technologii Li-Ion. Jak przystało na flagowca mamy do dyspozycji technologię szybkiego ładowania Quick Charge, a w zestawie znajdziemy odpowiednią ładowarkę wspierającą tą technologię. 3500 mAh to niezbyt duża pojemność zakładając całkiem spore gabaryty urządzenia. Jak w praktyce sprawuje się bateria? Całkiem dobrze, choć do wyników dwóch dni zdecydowanie brakuje. Jeden dzień całkiem intensywnego działania wytrzymuje, gdy zaczniemy nieco oszczędzać energię wówczas możemy liczyć nawet na półtora dnia. Jednak do dwóch nie ma szans wydłużyć działania. Wyniki benchmarków możecie zobaczyć poniżej. Warto wspomnieć, że na modłę dzisiejszych flagowców tak i tutaj nie mamy dostępu do baterii.

Aparat

W przypadku najnowszego flagowca High Tech Computer mamy do czynienia z czterema aparatami. Przednie dwa mają matryce po 8 Mpx. Jako aparat do selfie jak najbardziej się nada, lecz tak właściwie dopiero główne obiektywy pokazują pazur. W tym wypadku mamy 16 Mpx i 12 Mpx matryce, które jednym słowem sprawują się świetnie. Zdjęcia przygotowane przy pomocy HTC U12+ robią wrażenie i to pozytywne. Już aparat w HTC U11 dawał radę, a teraz doszedł drugi obiektyw i zdjęcia naprawdę są bardzo dobre. Przy dobrym oświetleniu mamy fotki pełne szczegółów i bardzo dobrej odwzorowane barwy. Gdy jednak mamy gorszej jakości oświetlenie pojawiają się szumy i spada ilość szczegółów, ale i tak do ich jakości nie mam uwag. Moim zdaniem aparat w tym modelu to absolutna czołówka jeśli chodzi o wszelkiej maści aparaty w smartfonach. W przypadku oprogramowania tutaj również daje całkiem spore możliwości. Otrzymujemy tryb profesjonalny ze zdjęciami RAW, tryby do selfie i wiele innych. Zapewne ze sporej części przeciętny użytkownik tego telefonu nie będzie nigdy korzystał, jednak dla bardziej zaawansowanych użytkowników będą mogli wyciągnąć znacznie więcej z aparatów w HTC U12+. Na koniec jeszcze kilka słów o możliwości nagrywania. Jakość nagrań wideo jest bardzo dobra, choć moim zdaniem nieco odbiegają od poziomu zdjęć. Podobnie jak w przypadku fotek mamy pełny wachlarz możliwości zmian i ustawień. Możemy nagrywać w maksymalnej rozdzielczości 4K i to w 60 klatkach na sekundę. Do naszej dyspozycji oddano także tryb slow motion i wiele więcej. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość również zmian jakości dźwięku, który jest nagrywany przy wideo. Dzięki czemu możemy wykorzystać, aż cztery mikrofony równocześnie, co po prostu słychać dając bardzo dobrą jakość nagrywanego dźwięku. Całość sprawuje się bardzo dobrze, a poniżej znajdziecie pełną galerię zdjęć i filmów przygotowanych przy pomocy najnowszego flagowca tajwańskiego producenta.

Oprogramowanie

Smartfon ten działa pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczonym numerem 8.0. Dodatkowo otrzymujemy zestaw zabezpieczeń datowanych na marzec bieżącego roku. Liczę, że podobnie jak to miało we wcześniejszych flagowcach Tajwańczycy zdecydują się na szybką aktualizację swojego flagowca zarówno jeśli chodzi o zabezpieczenia jak i kolejnej wersji Androida. Tak jak poprzednie urządzenia, tak i HTC U12+ działa z autorską nakładką tajwańskiego producenta czyli HTC Sense. Została ona nieco odświeżona w porównaniu do poprzednich wersji, jednak zmiany są mocno kosmetyczne i raczej opierają się na drobnych wizualnych zmianach. Jakie aplikacje znajdziemy preinstalowane wraz z urządzeniem?

-HTC Sense Companion to autorski asystent przygotowany przez High Tech Computer, część funkcji obsługiwanych jest w języku polskim

-Motywy – aplikacja dzięki której możemy szybko i zmienić wygląd naszego telefonu, tak właściwie interfejsu.

– Edytor Wideoklipów – prosty program do obróbki wideo, ma wbudowane kilka podstawowych funkcji edycji

-Viveport – sklep z aplikacjami dedykowanymi pod wirtualną rzeczywistość

-HTC Alexa – jest to kolejny asystent tym razem przygotowany przez Amazona, dzięki aplikacji możemy zarządzać całą platformą

-Record – aplikacja do nagrywania tego co się dzieje w telefonie

Aplikacji preinstalowanych wraz z systemem prócz tych przygotowanych przez amerykańskiego giganta z Mountian View nie jest dużo. Telefon nie jest przeładowany, a ma najważniejsze podstawowe oprogramowanie.

Czytniki biometryczne

Standardem nawet w niższej półce cenowej stał się czytnik linii papilarnych. Od pewnego czasu w droższych modelach można zauważyć zainteresowanie producentów kolejnym sposobem odblokowania telefonów – rozpoznanie twarzy. W przypadku tej pierwszej opcji nie mam większych zastrzeżeń. Czytnik mamy zlokalizowany na pleckach urządzenia pod głównym obiektywem aparatu i diodą doświetlającą LED. Działa on bez większych problemów, na wszelkie polecenia reaguje bez zbędnej zwłoki. Proces konfiguracji jest prosty i opiera się na kilku krokach w których musimy zeskanować swój palec pod różnymi kątami. W przypadku drugiej opcji czyli rozpoznawanie twarzy to również większych zastrzeżeń nie mam. Wystarczy zeskanować twarz, a później po naciśnięciu klawisza odblokowania telefon szuka naszej twarzy. Proces trwa naprawdę krótko i nie dostarcza problemów. Gorzej trochę sprawa wygląda przy słabszym oświetleniu, tam już od czasu do czasu bywają problemy, ale trzeba wziąć pod uwagę że zawsze zostaje nam alternatywa w postaci czytnika linii papilarnych i kodów, pinów itd. Sytuację poprawia specjalna opcja, którą można włączyć w ustawieniach, dzięki której problemów ze skanowaniem twarzy niemal w całkowitej ciemności jest znacznie mniej.

Edge Sense

HTC już w ubiegłorocznym flagowcu zaimplementowało technologię Edge Sense, którą najprościej można nazwać ściśliwymi krawędziami. W ogóle Tajwańczycy postawili w HTC U12+ na dotyk. Nie mamy już fizycznych klawiszy dotykowych, a bardzo dobrze ich brak uzupełnia właśnie technologia Edge Sense, którą bez problemów można nazwać drugą generacją. Zmian jest sporo i to jak najbardziej na plus. Po pierwsze mamy trzy podstawowe gesty, do których możemy w ustawieniach przypisać funkcje – krótkie ściśnięcie obu krawędzi, dłuższe przytrzymanie krawędzi i podwójne dotknięcie jednej krawędzi. Całość możemy niemal w dowolnej konfiguracji zmieniać, a co ważne weszły zmiany, które umożliwiają działanie Edge Sense w zewnętrznych aplikacjach w Google Maps możemy przybliżyć mapę czy w Poczcie stworzyć nowego e-maila. Pełną listę aplikacji wspierającą tę technologię można znaleźć w samych ustawieniach.

Wydajność oraz gry

HTC U12+ to urządzenie z najwyższej półki, stąd też w zestawie otrzymujemy najmocniejsze podzespoły jakie są aktualnie dostępne na rynku mobilnych technologii. Sercem jest układ Qualcomma czyli Snapdragon 845 wraz z 6 GB pamięci operacyjnej RAM. Dzięki takiemu duetowi całość sprawuje się bardzo dobrze. Jeśli chodzi o system aplikacje uruchamiają się bardzo szybko, a telefon reaguje na polecenia bez opóźnienia. Przy codziennym działaniu ma też całkiem spory zapas mocy, co widać po ilości pamięci RAM, która jest wolna. W przypadku gier również nie mam do HTC U12+ żadnych zarzutów. Uruchamiałem najnowsze tytułu i też najbardziej wymagające i wszystkim działały płynnie na maksymalnych ustawieniach graficznych. Miałem okazję pograć między innymi PUBGa czy Real Racing 3. Wyniki benchmarków możecie zobaczyć poniżej.

Łączność

Pod względem modułów łączności bezprzewodowej HTC U12+ oferuje podstawowy zestaw, który powinien wystarczyć wszelkim malkontentom. Do naszej dyspozycji tajwański producent udostępnił dwa sloty na karty nanoSIM, co cieszy bo nie wszystkie flagowce mają zaimplementowaną tę technologię. Po drugie NFC, Bluetooth w wersji 5.0, Wi-Fi w wersji ac, USB OTG oraz DLNA. Tak na dobrą sprawę do pełni szczęścia zabrakło tylko portu podczerwieni, który swego czasu był dostępny w każdym flagowcu, teraz moda nieco się zmieniła. Jak sprawują się w praktyce poszczególne moduły łączności bezprzewodowej? Moim zdaniem bez zarzutów. Działają bez dodatkowych problemów mają stabilne połączenie. Co do jakości rozmów nie mam również zastrzeżeń, zarówno jedną jak i drugą stronę słuchać było bez problemów.

Podsumowanie

HTC U12+ to bardzo udane urządzenie, które jest moim zdaniem dobrym rozwinięciem poprzednika. Mamy jeszcze lepszy aparat, rozwiniecie technologii Edge Sense, kilka pomniejszych zmian i nowości. Co prawda zdecydowanie nie można nazwać tych zmian rewolucyjnych, jednak już ewolucją jak najbardziej tak. Całość sprawowała się bez problemów przez cały okres testów.

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania9
Ekran8.5
Bateria8.2
Aparat9.3
Wydajność9
Cena/jakość7.6
8.6
Ocena czytelników: (1 Ocena)
10