8.8

HTC U11+ (U11 Plus) – recenzja

0

HTC w 2017 roku zaprezentowało dwa bardzo ciekawe urządzenia. Pierwszym z nich bez wątpienia jest model U11, którego recenzję możecie przeczytać na naszej stronie. Drugim natomiast HTC U11+, czyli ulepszona wersja standardowej U11. Oba smartfony wyróżniają się na tle konkurencji przede wszystkim funkcją Edge Sense. Czy ściskanie telefonu ma jednak jakikolwiek sens? Czy warto zainwestować w U11+? Na te pytania odpowiem Wam w niniejszej recenzji. Zapraszam!

Za wypożyczenie sprzętu do testów dziękujemy sklepowi bestcena.pl

Zawartość pudełka i specyfikacja

HTC U11+ przywędrował do mnie w smukłym, białym pudełku. Na opakowaniu znajdziemy przede wszystkim napis, który sugeruje nam, jaki model znajduje się w środku, a także logo producenta. Z kolei, z tyłu umieszczono skróconą specyfikację. Jeśli chodzi o to, co znajdziemy w środku, to muszę przyznać, że producent dorzuca do U11+ całkiem przyzwoity zestaw akcesoriów. W pudełku, oprócz samego urządzenia znajdziemy także ładowarkę sieciową, kabel USB typu C, przejściówkę USB typu C – mini jack, a także słuchawki. Ponadto w zestawie znajdziemy jeszcze szpilkę, która umożliwia wyjęcie tacki na kartę SIM, etui wykonane z tworzywa sztucznego oraz podstawową dokumentację.

W tym miejscu warto dodać kilka zdań na temat samego etui. Zostało ono wykonane z tworzywa sztucznego, które nie zawsze dobrze sprawdza się w roli tego typu akcesorium. Sam futerał charakteryzuje się sporą twardością i raczej kiepsko znosi próby wyginania, co powoduje, że samo nakładanie na urządzenie nie jest najłatwiejszym zadaniem i przy wielu próbach może powodować uszkodzenia samego urządzenia. W ogólnym rozrachunku, uważam, że jego jakość jest naprawdę dobra, a po nałożeniu na urządzenie prezentuje się całkiem nieźle i chroni przed uszkodzeniami mechanicznymi.

Specyfikacja techniczna testowanego modelu prezentuje się naprawdę interesująco. Smartfon został wyposażony w  6-calowy wyświetlacz Super LCD 6 o rozdzielczości 2880 x 1440 pikseli i proporcjach 18:9. Jego sercem jest ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 835 z układem graficznym Adreno 540. Zestaw wspierany jest przez 6 GB pamięci RAM, a na dane użytkownika przeznaczono 128 GB pamięci wbudowanej, która można rozszerzyć przy pomocy karty microSD.

Za jakość zdjęć odpowiada pojedynczy aparat główny o rozdzielczości 12 Mpx z f/1.7, a także pojedyncza kamerka o rozdzielczości 8 Mpx z f/2.0. Łączność w HTC U11+ zapewniają następujące moduły: dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2,4 i 5 GHz), LTE, Bluetooth 5.0, NFC, GPS, A-GPS oraz Glonass. Smartfon pracuje pod kontrolą Androida 8.0 Oreo i zasilany jest przez akumulator o pojemności 3930 mAh. Całość ma wymiary 158,5 x 74,9 x 8,5 mm i waży 188 gramów.

Jakość wykonania oraz design

W ostatnim czasie, producenci smartfonów bardzo chętnie prezentują urządzenia, które charakteryzują się szklaną obudową. Warto także na wstępie zaznaczyć, że wersja, którą miałem okazję testować ma półprzezroczystą obudowę. Jest to efekt jak najbardziej zamierzony –  smartfon dzięki temu wyróżnia się na tle konkurencji, przy czym wygląda interesująco i nietuzinkowo. Na uwadze należy mieć, że obudowa U11+ jest mocno połyskująca, co sprawia wrażenie, że mamy do czynienia z lustrem. Sama obudowa ma opływowy kształt, a wszystkie odbicia są zniekształcane przez zaoblenia, co moim zdaniem daje bardzo fajny efekt.

Przejdźmy jeszcze do samej „przezroczystości”. Jak już wspomniałem, U11+ posiada półprzeźroczyste plecki, dzięki czemu na tylnym panelu możemy zauważyć przede wszystkim cewkę NFC. Warto zaznaczyć, że nie jest to cewka indukcyjna – smartfony HTC z serii U nie wspierają ładowania indukcyjnego. Pod odpowiednim kątem widać również moduł aparatu czy nawet fragment akumulatora. Jak już pisałem, HTC U11+ w testowanej przeze mnie wersji, jest bez wątpienia najładniejszym egzemplarzem z portfolio tego producenta. Fakt, model U12+ również oferuje podobny design, jednak tego modelu nie miałem okazji jeszcze testować.

W przypadku U11+ warto mieć też gdzieś na uwadze, że jest to pierwszy smartfon HTC z wyświetlaczem o proporcjach 18:9, co siłą rzeczy powoduje, że mamy tutaj stosunkowo wąskie ramki. Muszę przyznać, że bezramkowy design w przypadku U11+ nieco odbiega od tego, co możemy znaleźć chociażby w Galaxy S8+, S9+ czy nawet w modelach z serii P20. Nie mamy tutaj popularnego notcha, a ramki w górnej oraz dolnej części ekranu nie należą niestety do najmniejszych.

Kolejną kwestią jest wspomniane już wcześniej szkło, które ma dość oczywiste wady. Przede wszystkim, tego typu materiał z dużą łatwością zbiera odciski palców i zabrudzenia. Nie bez powodu zresztą, producent dorzuca do zestawu ściereczkę. Ponadto, obudowa jest podatna na zarysowania, choć muszę przyznać, że po ponad dwutygodniowych testach na obudowie mojego egzemplarza testowego nie znalazłem najmniejszej ryski. Co ciekawe, w U11+ nie znalazłem „funkcji”, która odpowiedzialna jest za „uciekanie” smartfonu z lekko pochyłych powierzchni. Jeśli chodzi o jakość wykonania, to większa U-jedenastka sprawia wrażenie urządzenia bardzo solidnego i w rzeczywistości tak jest. Wszystkie elementy są idealnie spasowane i widać przede wszystkim dbałość o szczegóły, co bardzo cieszy oko.

Wartym odnotowania jest fakt, że obudowa spełnia normę IP68, co oznacza, że U11+ jest smartfonem odpornym na różnego typu przeciwności losu. Nie wspomniałem jeszcze o tym, jak testowany model leży w dłoni, a jest to bardzo ważna kwestia, od której bardzo często zależy wybór potencjalnego urządzenia. Pomimo dużych rozmiarów urządzenie bardzo dobrze leży w dłoni. Smartfona można również obsługiwać jedną ręką, jednak aby dosięgnąć do każdej krawędzi wyświetlacza, musimy nieco manewrować samym urządzeniem, co z kolei może skutkować wyślizgnięciem się go z rąk.

Na koniec przyjrzyjmy się jeszcze rozmieszczeniu poszczególnych elementów, portów oraz złączy. Nad taflą wyświetlacza znajdziemy obiektyw kamerki przedniej, diodę powiadomień, zestaw czujników, głośnik oraz mikrofon. Pod ekranem nie znajdziemy żadnych dodatkowych przycisków. Na górnej krawędzi ulokowano tackę skrywającą w sobie gniazdo kart nanoSIM i microSD, a nieco dalej także mikrofon, który na pierwszy rzut oka przypomina port podczerwieni. Na dole smartfona umieszczono głośnik multimedialny, portu USB typu C oraz kolejny mikrofon.  

Rozmieszczenie przycisków i portów jest raczej standardowe. Na prawej krawędzi mamy przyciski do regulacji głośności o gładkiej fakturze oraz włącznik, który charakteryzuje się wyczuwalnymi pod palcami chropowatymi wypustkami. Zostały one bardzo dobrze osadzone w obudowie, nie chyboczą się na boki. Lewa krawędź nie została natomiast zagospodarowana. Pozostaje jeszcze kwestia tylnego panelu, który swoją drogą jest dość minimalistyczny. Znajdziemy na nim przede wszystkim obiektyw aparatu głównego, dwutonową diodę doświetlającą, czytnik linii papilarnych, a także kolejne dwa mikrofony (w sumie, w U11+ są aż cztery!). W dolnej części tylnego panelu znajdziemy jeszcze kilka napisów i symboli towarowych.

Wyświetlacz

HTC U11+ jest kolejnym smartfonem na rynku, który cechuje się proporcjami 18:9. Trochę szkoda, że tego typu wyświetlacza zabrakło w modelu U11. Smartfon charakteryzuje się matrycą wykonaną w technologii Super LCD 6 o przekątnej 6” i rozdzielczości 2880 x 1440 pikseli (Quad HD+) . Takie parametry przekładają się na zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 538 ppi. Pod względem ostrości czcionek, jakość wyświetlanego obrazu jest naprawdę świetna – nie ma tutaj mowy nieostrych czcionkach czy poszarpanych krawędziach. Szkło zastosowane na froncie zostało oczywiście zaokrąglone, przez co mamy przyjemny dla oka efekt 2.5D. Warto także przypomnieć, że ekran dodatkowo jest chroniony przez Gorilla Glass 5.

Nietypowo zacznijmy od jasności –  zarówno minimalnej, jak i maksymalnej. W pełnym słońcu nie miałem najmniejszego problemu z dostrzeżeniem treści wyświetlanych na ekranie, natomiast nocą nie odczuwałem żadnego dyskomfortu korzystając z urządzenia. Jak już wspomniałem U11+ posiada matrycę Super LCD 6, która charakteryzuje się niezłym odwzorowaniem kolorów, świetnymi kątami widzenia, a także całkiem niezłym kontrastem. Jeśli chodzi o skalowanie aplikacji do proporcji 18:9, to HTC w tym przypadku poradziło sobie bardzo dobrze – niemal wszystkie aplikacje skalują się automatycznie do wspomnianych proporcji. Nie mam także żadnych zastrzeżeń do działania czujnika światła, który bardzo sprawnie dostosowuje podświetlenie ekranu do panujących aktualnie warunków oświetleniowych.

W U11+ nie zabrakło również funkcji, która została nazwana przez producenta „Inteligentny  ekran”. Funkcja ta wyświetla na zablokowanym ekranie wszystkie najpotrzebniejsze powiadomienia – coś na wzór Always on Display znanego ze smartfonów Samsunga. Sama funkcja cechuje się jednak mało rozbudowanymi opcjami personalizacji. Jest możliwość włączania i wyłączania tej opcji według harmonogramu.

W ustawieniach możemy dodatkowo możemy włączyć tryb nocny, który redukuje emisję światła niebieskiego. Dedykowany tryb można uruchomić samoczynnie lub zaznaczyć, aby uruchamiał się w danym przedziale czasowym, przykładowo – po zachodzie i wschodzie słońca. Z poziomu ustawień możemy jeszcze zmienić profil kolorów, rozmiaru czcionki, a także rozmiar ekranu. Jest też tryb rękawiczek.

Aparat

Aparat zastosowany U11+ jest bezwątpienia jego sporą zaletą. Zastosowano tutaj 12 Mpx matrycę główną z technologią HTC UltraPixel 3 oraz przysłoną f/1.7, która charakteryzuje się dodatkowo dość dużym rozmiarem pojedynczego piksela (1.4μm). Według producenta, U11+ został wyposażony w nieco ulepszoną wersję aparatu znanego z modelu U11, a jak zapewne wiecie, został ona bardzo wysoko oceniony przez recenzentów oraz DxOMark Mobile.

Warto także odnotować obecność optycznej i elektronicznej stabilizacji obrazu, możliwości nagrywania wideo z dźwiękiem o wysokiej rozdzielczości i nagrywania dźwięku 3D. Jest też Ultraszybki pomiar ostrości oraz HDR Boost. Sam interfejs aparatu jest prosty i intuicyjny. W głównym menu możemy wykonać zdjęcie i przejść bezpośrednio do galerii. W dolnej części znajdziemy także przycisk do przełączania się pomiędzy aparatami, a także przycisk uruchamiający wszystkie dostępne filtry. Na górnym pasku znajdziemy HDR oraz sterowanie lampą błyskową. Jest także zakładka z trybami, w której znajdziemy kilka pozycji – tryb automatyczny, pro, wideo, Hyperlapse, a także tryb panoramy. Warto zatrzymać się przy trybie pro, który pozwala na manualny dobór parametrów oraz zmianę formatu zdjęć – mamy tutaj format RAW.

W mojej ocenie, zdjęcia wykonane HTC U11+ charakteryzują się niemal fenomenalną jakością zdjęć. Jednak taki scenariusz sprawdza się z reguły w bardzo dobrych warunkach oświetleniowych. Sama jakość zdjęć pozytywnie zaskakuje – fotografie cechują się dużą ilością szczegółów, jak również świetnie odwzorowanymi kolorami. W trybie automatycznym możemy wykonać zdjęcia charakteryzujące się świetnym kontrastem i ostrością.

W gorszych warunkach oświetleniowych U11+ nie wypada tak dobrze, jak modele konkurencji, jednak w porównaniu do standardowej U11 widać spory progres. Na fotografiach co prawda widać szumy i są one czasem nieostre, ale w ogólnym rozrachunku ich jakość oceniam, pozytywnie. Na zdjęciach nocnych wykonanych w trybie automatycznym widać sporą ingerencję oprogramowania, które w nienaturalny sposób rozjaśnia scenerię, przez co samo zdjęcie nie wygląda zbyt dobrze.

Ważna kwestią jest także zastosowany aparat przedni. W tym przypadku ma on 8 Mpx i charakteryzuje się przysłoną f/.2.0 oraz technologią HDR Boost. Jakość zdjęć jest niezła, choć aparat bardzo często lubi prześwietlać niebo. Samej ostrości i odwzorowaniu kolorów nie mogę nic zarzucić.

Z racji tego, że przykładowych zdjęć jest dość sporo, to pozwoliłem sobie wrzucić je wszystkie do Google Photos. Aby zobaczyć galerię wystarczy kliknąć tutaj.

Filmy możemy nagrywać w maksymalnej rozdzielczości 4K przy 30 klatkach na sekundę. Producent dorzuca także możliwość nagrywania w rozdzielczości Full HD przy 30 i 60 klatkach na sekundę. Jest też rozdzielczość HD i zwolnione tempo przy 120 klatkach na sekundę w rozdzielczości Full HD. Warto w tym miejscu wspomnieć o dźwięki, który dzięki technologii redukcji szumów pozwala uzyskać dźwięk bardzo dobrej jakości. Jest też możliwość nagrywania z dźwiękiem 3D, przy nagrywaniu którego sporą rolę odgrywają wspomniane wcześniej cztery mikrofony.

HTC U11+ nagrywa wideo w rozdzielczości 4K z optyczną stabilizacją obrazu. Samą jakość nagrań w tej rozdzielczości oceniam bardzo pozytywnie. Filmy cechują się bardzo dobrą jakością, prawidłowym odwzorowaniem kolorów, a także szybką i płynną zmianą ekspozycji. Jeśli chodzi natomiast o rozdzielczości Full HD, to w tym momencie możemy nagrywać wideo z elektroniczną stabilizacją obrazu. Jakość nagrań również jest bardzo dobra, choć w porównaniu do 4K cechuje się mniejsza ilością szczegółów. Odwzorowanie kolorów oraz zmiana ekspozycji nie pozostawia wiele do życzenia. 

Playlista z nagraniami wykonanymi w każdej rozdzielczości znajduje się poniżej, dzięki czemu jakość nagrań możecie ocenić sami.

Akumulator

HTC U11+ został wyposażony w akumulator o pojemności 3930 mAh. Jak na 6-calowca z ekranem Quad HD+ nie jest to może imponująca pojemność, jednak same czasy pracy na jednym ładowaniu pozytywnie zaskakują. SMartfon był przeze mnie wykorzystywany przede wszystkim do przeglądania sieci, korzystania z Messengera, Facebooka oraz Instagrama, robienia zdjęć, oglądania YouTube’a oraz słuchania muzyki i pisania wiadomości. PRzy takim scenariuszu, udało mi się uzyskać od 5,5 do 6,5 godziny na włączonym ekranie, co jak dla mnie, jest bardzo dobrym wynikiem. W praktyce oznacza to, że smartfon bez większego problemu dotrzymuje nam kroku przez półtorej dnia.

Warto także odnotować jak sprawuje się akumulator w czasie bardziej zaawansowanych sytuacjach. Gdy grałem na U11+ w wymagające gry przez kilka godzin lub nagrywałem wideo w rozdzielczości 4K, to bez większego problemu udawało się uzyskać od 4 do ponad 5 godzin na włączonym ekranie. Jak widzicie, HTC U11+ pod tym względem radzi sobie bardzo dobrze, a wręcz fenomenalnie. Sporą zasługę ma w tym dobrze zoptymalizowane oprogramowanie. Akumulator wspiera technologię szybkiego ładowania QuickCharge 3.0, dzięki której naładujemy smartfona od 0 do 100% w około 120 minut.

Edge Sense

Na szczególną uwagę wśród smartfonów HTC zasługuje funkcja Edge Sense, która umożliwia wykonywanie gestów poprzez ściskanie ramek urządzenia. Omawiana funkcja nie jest nowością, bo mogliście o niej przeczytać w naszej recenzji U11 oraz U11 Life, jednak w modelu U11+ została ona nieco udoskonalona. Na początku warto zaznaczyć, że Edge Sense wspiera przede wszystkim dwa gesty: krótkie oraz długie ściśnięcie. Po wykonaniu gestów możemy szybko zrobić zrzut ekranu, uruchomić aparat, zrobić zdjęcie, wysunąć belkę powiadomień, uruchomić asystenta głosowego, a także możemy przypisać do funkcji przypisaną przez nas aplikację.

Czytnik linii papilarnych

Czytnik linii papilarnych, w porównaniu do niemal wszystkich smartfonów HTC, został umieszczony z tyłu, pod obiektywem aparatu, a nie z przodu, tuż pod wyświetlaczem. Lokalizacja skanera jest moim zdaniem dobra, bo po wzięciu urządzenia w dłoń, nasz palec wskazujący wędruje dokładnie tam gdzie powinien. Nie będę dociekać czy to idealna lokalizacja, bo skanery umieszczone z przodu mają tyle samo zwolenników, co przeciwników. Zostawmy więc tę kwestię i skupmy się na działaniu. Warto jeszcze zaznaczyć, że czytnik został umieszczony nieco poniżej poziomu obudowy, dzięki czemu łatwo jest go wyczuć pod palcami.

Czytnik jest cały czas aktywny, co oznacza, że nie musimy wcześniej wybudzać urządzenia. Całość działa sprawnie i całkiem bezproblemowo – skaner jest szybki i skuteczny. Przez cały okres testów nie było sytuacji, w której nie odczytał prawidłowo mojego palca. Radzi sobie także ze skanowaniem nawet wilgotnych palców.

Oprogramowanie

HTC U11+ pracuje pod kontrolą systemu Android 8.0 Oreo z nakładką HTC Sense. Sama nakładka nie wpływa negatywnie na działanie urządzenia i nie zaśmieca niepotrzebnie urządzenia. HTC, już jakiś czas temu wprowadziło do nakładki Sense wirtualnego asystenta. Mowa oczywiście o Sense Companion. Zadaniem asystenta jest przede wszystkim dawanie wskazówek w momentach, w których użytkownik ich potrzebuje. Jeśli jedziemy samochodem, asystent zasugeruje miejsca, które warto odwiedzić. Ponadto nakładka wspiera gesty Motion Launch. Na uwagę zasługuje również aplikacja HTC BlinkFeed, która znajduje się na pierwszym pulpicie. Jest ona odpowiedzialna za wyświetlanie potrzebnych treści oraz wiadomości. Jest też aplikacja Boost+, której zadaniem jest optymalizacja urządzenia, czyszczenie pamięci, dbanie o bezpieczeństwo czy też prywatność.

Warto odnotować, że sama nakładka daje sporo możliwości personalizacji. Jeśli chodzi o aplikacje systemowe, to producent zdecydował się na większość aplikacji od Google’a, które nie mają swoich odpowiedników stworzonych przez HTC. Osobiście uważam to za spory plus, bo mniej aplikacji pozytywnie wpływa na działanie urządzenia.

Wydajność

Pod obudową HTC U11+ skrywa się procesor Qualcomm Snapdragon 835 z Adreno 540. Składa się on z ośmiu rdzeni Kryo 280, z poziomem taktowania wynoszącym 2,45 GHz. SoC został wykonany w 10-nanometrowym procesie technologicznym. Za grafikę odpowiada układ Adreno 540. Smartfon pracuje z pokaźną ilością pamięci RAM, której jest w tym przypadku 6 GB.

Muszę przyznać, że HTC U11+  jest jednym z najszybszych i najbardziej wydajnych smartfonów, które miałem przyjemność testować w ostatnim czasie. Podczas ostatnich kilku tygodni nie przydarzyła się sytuacja, w której testowane urządzenie zwolniło. Aplikacje są uruchamiane w mgnieniu oka, a samo przełączanie pomiędzy nimi odbywa się bez jakichkolwiek problemów. Warto dodać, że U11+ bardzo dobrze radzi sobie z utrzymaniem aplikacji w RAM-ie. Przez kilka dni mogłem zapomnieć o zamykaniu aplikacji w tle, a po powrocie do nich były natychmiast uruchomione bez przeładowywania.

Urządzenie bardzo dobrze radzi sobie również grami pokroju Asphalt 8, Real Racing 3, Need For Speed czy też Dead Trigger 2. W czasie testów nie zauważyłem, aby obudowa urządzenia grzała się jakoś specjalnie. Przy dłuższej rozgrywce staje się ona jedynie cieplejsza w górnej części.

O świetnej wydajności testowanego modelu świadczą także wyniki uzyskane w najpopularniejszych benchmarkach. Na screenach poniżej możecie zobaczyć, jak HTC U11+ wypada w testach syntetycznych:

Jakość dźwięku

HTC U11+ to smartfon, który zachwyci niejednego fana dobrego brzmienia. Urządzenie zostało wyposażone w dwa głośniki, tak więc mamy tutaj głośniki stereofoniczne. Nad ekranem ulokowano głośnik, który odpowiedzialny jest za wysokie tony, natomiast na dolnej krawędzi znajduje się głośnik, który z kolei odpowiedzialny jest za średnie oraz niskie tony. Dźwięk wydobywający się z głośników, cechuje się bardzo dobrą jakością.

Jeszcze lepszą jakość dźwięku uzyskujemy po podłączeniu słuchawek USonic. Same słuchawki zostały wyposażone w rozwiązanie, które wykorzystuje ultradźwięki do skanowania wewnętrznej strony ucha, w celu dopasowania parametrów dźwięku. Zestaw słuchawkowy został również wzbogacony o funkcję aktywnej redukcji szumów z otoczenia. Niestety, sporym minusem jest brak gniazda słuchawkowego, ale na całe szczęście, producent dorzuca do zestawu odpowiednią przejściówkę oraz wspomniane wcześniej słuchawki, które zakończone są złączem USB typu C.

Łączność

W kwestii łączności otrzymujemy wszystkie najważniejsze moduły. Mamy tutaj dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/h/n/ac (2.4 GHz oraz 5 GHz), Bluetooth 5.0, NFC oraz modem LTE, a także VoLTE. Nie zabrakło również USB typu C 3.1. Wszystkie moduły w czasie testów nie sprawiały problemów. Jeśli chodzi o nawigację, to otrzymujemy moduł GPS z A-GPS, Glonass oraz Galileo. GPS szybko łapie fixa, a nawigacja do wyznaczonego miejsca odbywa się bez problemów. Nie zabrakło również Dual SIM. W czasie testów nie miałem żadnych problemów także z zasięgiem sieci komórkowej, a sama jakość rozmów stała na wysokim poziomie – rozmówcy słyszeli mnie głośno i wyraźnie, a ja również nie miałem problemu ze zrozumieniem osób po drugiej stronie.

Testowany model został wyposażony w 128 GB pamięci wbudowanej. Dla użytkownika, po wyjęciu urządzenia z pudełka pozostaje około 119 GB. Pamięć można dodatkowo rozszerzyć przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności wynoszącej 2 TB. Warto także zaznaczyć, że port USB oferuje wsparcie dla OTG, dzięki czemu możemy podłączyć do urządzenia dodatkowe akcesoria.

Podsumowanie

Największym atutem U11+ bezapelacyjnie jest kultura pracy, która moim zdaniem jest fenomenalna – smartfon w każdej sytuacji działa szybko, błyskawicznie przełącza się pomiędzy aplikacjami, które mogą leżeć w pamięci nawet kilkadziesiąt godzin. Mocną stroną testowanego modelu jest także aparat, który pozwala wykonać zdjęcia świetnej jakości. Co prawda, zdarzają się niemiłe niespodzianki, a zwłaszcza po zmroku. Jednak w ogólnym rozrachunku, U11+ jest jednym z lepszych foto-smartfonów, które miałem okazję testować.

Nie można także zapomnieć o bardzo ładnym i ciekawym wzornictwie, półprzezroczystej obudowie, świetnym akumulatorze oferującym bardzo dobre czasy pracy, bogatym zapleczu komunikacyjnym, a także niezłym wyświetlaczem o proporcjach 18:9. Tak na dobrą sprawę mógłbym jeszcze długo wymieniać zalety U11+, ale po przeczytaniu mojej recenzji powinniście je już doskonale znać.

Jeśli chodzi o wady, to przyznam, że ciężko jest mi wskazać na coś szczególnego. Gdybym chciał się mocno czepiać, to do wad U11+ muszę zaliczyć szklaną obudowę, która mocno się palcuje i na dłuższą metę może negatywnie znieść próbę czasu. Kolejną kwestią jest brak wsparcia dla technologii bezprzewodowego ładowania. Niemniej jednak, wspomniane wady nie wpływają negatywnie na ocenę samego urządzenia i  bez większego problemu jestem w stanie zaakceptować ich brak.

A co Wy myślicie na temat HTC U11+? Czy zdecydowalibyście się na jego zakup? Dajcie znać w komentarzach!

Nasza ocena

Jakość wykonania oraz design9
Wyświetlacz8.5
Aparat 8
Akumulator9.5
Oprogramowanie, multimedia i wydajność10
Cena/jakość8
8.8
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0