JBL E55BT – test słuchawek

0
JBL E55BT

W ostatnim czasie do nasej redakcji dotarła cała gama przeróżnych akcesoriów mobilnych. Mieliśmy w testach między innymi głośniki mobilne, mobilny hotspot oraz ładowarkę indukcyjną. Jednak już dawno nie mogliście na łamach MobileWorld24.pl przeczytać recenzji słuchawek i to nie byle jakich tylko od JBL. Jak sprawują się na co dzień słuchawki z wyższej półki JBL E55BT? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka

Pierwsze co trzeba zaznaczyć jest fakt, że słuchawki JBL E55BT należą do wyższej półki cenowej, są to słuchawki wokółuszne, dosyć duże. Dlatego też pudełko dołączane do zestawu jest całkiem pokaźnych rozmiarów. Zostało zachowane w charakterystycznych dla JBL barwach. Co znajdziemy w środku? Prócz samych słuchawek podstawowy kabel micro USB – USB, a także kabel AUX. Co osobiście najbardziej doskwiera jeśli chodzi o brak w zestawie to fakt, że JBL nie dodaje do pudełka prostego etui, dzięki któremu słuchawki nie będą się niszczyły w czasie transportu.

Design oraz jakość wykonania

JBL E55BT to słuchawki, które nie należą do najmniejszych rozwiązań. Są wokółuszne, z dużymi muszlami, jednak dzięki temu bardzo wygodne. Zostały wykonane z materiałów wysokiej jakości. Muszle mamy wyściełane skóropodobnym materiałem, pałąk dodatkowo wykończony materiałem, dzięki czemu nie ciśnie on nas w głowę. Dodatkowo muszle się wychylają na tyle, że dopasują się do każdego kształtu głowy. Warto również wspomnieć, że słuchawki są składane, dzięki czemu w torbie czy w plecaku nie powinny zabierać zbyt dużo miejsca. Jeśli chodzi o wygodę korzystania tutaj większych uwag nie mam. Co prawda przy gorących dniach i dłuższym słuchaniu muzyki niestety grzeją w uszy. Jednak do tej pory nie spotkałem się z takimi słuchawkami by ten problem w 100% rozwiązać. Dobrze dopasowują się do kształtu głowy, a dzięki materiałowemu wykończeniu pałąka nie dociskają zbyt mocno głowy od góry. Mimo sporych gabarytów również nie są ciężkie.

Jeśli chodzi o rozmieszczenie poszczególnych wyjść i przycisków, te znajdują się przede wszystkim  na prawej muszli, a tak właściwie na jej dolnej krawędzi. Mamy przesuwany fizyczny klawisz power, nieco niżej klawisz odpowiedzialny za pogłaśnianie, pauzę/play oraz ściszanie. Później umiejscowiono wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, mikrofon oraz przycisk odpowiedzialny za  połączenie Bluetooth. Na drugiej muszli mamy z kolei wyjście micro USB, które służy przede wszystkim do ładowania słuchawek. Co do ergonomii i rozmieszczenia poszczególnych przycisków nie mam uwag, co prawda do takiej wersji trzeba się chwile przyzwyczaić, jednak później bez najmniejszych problemów palce odnajdują poszczególne przyciski. W tym wypadku JBL zdecydował się nie implementować panelu dotykowego, co jedni mogą zaliczyć na plus drudzy na minus.

Jakość muzyki

Po pierwsze dzięki dużym muszlom nasze uszy niemal w całości chowają się w nich dzięki czemu dźwięki otoczenia są bardzo dobrze tłumione. Może nie jest to najlepszy wynik pod tym względem jednak z całą pewnością większość z Was powinna być z takiej wersji jak najbardziej zadowolona. W zgiełku ulicznym dużego miasta słuchać bardzo mocno przytłumione dźwięki otoczenia, a przy włączonej muzyce mniej więcej średniej głośności ten problem praktycznie w ogóle znika. Jeśli chodzi o jakość muzyki tutaj również jestem pozytywnie zaskoczony. Grają one bardzo przyjemnie dla ucha. Basy są stonowane, a i nie ma metalicznego pogłosu, który czasem towarzyszy gorszym jakościowo słuchawkom. Dźwięk dochodzący ze słuchawek wydaje się łagodny i przyjemny dla ucha szczególnie gdy słuchamy muzyki na pograniczu jazzu czy indie rocka, wówczas docenimy „bliskość” muzyka. Myślę, że przy tej półce cenowej  JBL E55BT grają naprawdę bardzo dobrze i dla tych, którzy szukają sprzętu do 500 zł,  a przy tym świetnie grających warto zastanowić się nad wyborem właśnie tego modelu.

Łączność

Producent deklaruje dwie możliwości podłączenia słuchawek. Bezprzewodowo przy pomocy Bluetooth lub przewodowo przy pomocy dołączonego do zestawu kabla AUX. Zarówna jedna jak i druga wersja nie sprawia najmniejszych problemów. Całość działa bez zarzutów, parowanie zajmuje co najwyżej kilka sekund, a i później zasięg nie sprawiał problemów. Warto dodać, że na jednym ładowaniu (które notabene nie trwa długo bo około półtorej godziny) producent deklaruje 20 godzin ciągłego słuchania muzyki. Powiem szczerze, że dokładnie takiego samego wyniku nie udało mi się ustalić, jednak bez większych przeszkód słuchawki działały około 17 godzin. Oczywiście ten wynik jest uzależniony od wielu różnych czynników chociażby głośności połączenia itd.. Jednak osiągnięte 17 godzin powinno wystarczyć na naprawdę długi czas. Sam ładowałem te słuchawki jedynie dwa razy – na początku i pod koniec ponad dwutygodniowych testów.

Podsumowanie

JBL E55BT to bardzo udana konstrukcja, które oferuje bardzo dobrą jakość muzyki, przy równie dobrym wykonaniu. Ciężko przyczepić się do samych słuchawek. Brakuje mi może etui czy wymienialnych nausznic (choć ten drugie element najczęściej pojawia się w jeszcze droższych modelach). Jednak w tej półce cenowej za około 400 zł ciężko będzie znaleźć słuchawki na podobnym bardzo dobrym poziomie.