8.8

Honor View 10 – recenzja

0

Smartfony Honor są bardzo pozytywnie postrzegane wśród użytkowników z Polski, a także Europy. Producent coraz śmielej poczyna sobie na rynku i przede wszystkim oferuje urządzenia cechujące się bardzo dobrym stosunkiem jakości do ceny. Przykładem może być chociażby Honor View 10, który w swojej klasie cenowej jest jednym z ciekawszych wyborów. Urządzenie miałem okazję testować przez ponad dwa tygodnie. Jak Honor View 10 wypadł w czasie testów i czy warto wydać na niego prawie 2000 złotych? Sprawdźmy!

Za wypożyczenie sprzętu do testów dziękujemy sklepowi bestcena.pl

Zawartość pudełka i specyfikacja

Honor View 10 przywędrował do mnie w eleganckim, granatowym pudełku, które w tym przypadku nawiązuje do koloru smartfona. Opakowanie cechuje się minimalizmem – na froncie znajdziemy jedynie logo producenta i model urządzenia. Jak zawsze w przypadku smartfonów Huawei, wszystko zostało zapakowane z dbałością o szczegóły. W zestawie, prócz telefonu znajdziemy także ładowarkę z odczepianym kablem USB, słuchawki, kluczyk umożliwiający wyjęcie tacki, etui, a także podstawową dokumentację. Jak widzicie, zestaw jest całkiem spory. Na pewno cieszy obecność etui, które swoją drogę jest wykonane z dobrej jakości tworzywa sztucznego i bardzo dobrze chroni urządzenie przed przeciwnościami losu.

Pod względem specyfikacji otrzymujemy bardzo ciekawy i wydajny zestaw. Smartfon oferuje przede wszystkim 5,99-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości Full HD+ i proporcjach 18:9. Jego sercem jest ośmiordzeniowy procesor  HiSilicon Kirin 970 z układem graficznym Mali-G72 MP12. Zestaw wspierany jest przez 6 GB pamięci RAM, a na dane użytkownika producent przeznaczył 128 GB pamięci wbudowanej, którą można rozszerzyć przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności wynoszącej 256 GB.

Za jakość zdjęć w tym modelu odpowiada podwójny aparat główny, w konfiguracji: 16 Mpx f/1.8 + 20 Mpx f/1.8 oraz kamerka o rozdzielczości 13 Mpx ze światłem f/2.0. Łączność zapewniają następujące moduł: dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, LTE, Bluetooth 4.2, NFC, GPS, A-GPS, Glonass oraz USB 2.0 typu C. Nie zabrakło również Dual SIM. Całość dopełnia akumulator o pojemności 3750 mAh i pracuje pod kontrolą systemu Android 8.0 Oreo z nakładką EMUI 8.0.

Jakość wykonania oraz design

Honor View 10 to zdecydowanie smartfon z wyższej półki cenowej – wykonany z bardzo dobrych materiałów i znakomicie spasowany. Sam design nie jest w jakimkolwiek stopniu zaskakujący. Smartfon nieco stylistycznie nawiązuje moim zdaniem do Honora 8 Pro. Fajnie, że producent w tym modelu zdecydował się zastosować wyświetlacz o proporcjach 18:9 bez wycięcia, czego efektem są stosunkowo wąskie ramki okalające ekran.

Przedni panel urządzenia jest pokryty szkłem 2.5D, natomiast reszta obudowy jest już metalowa. Całość wydaje się być wytrzymała – przez cały okres testów nie pojawiła się na urządzeniu najmniejsza ryska, a ja z reguły nie oszczędzam żadnego urządzenia. Pomimo sporej wielkości, Honor View 10 całkiem dobrze leży w dłoni. Istotnym faktem jest to, że obiektywy aparatu dosyć mocno wystają ponad obudowę, przez co narażone są na różnego typu uszkodzenia. Warto mieć także na uwadze, że tylny panel w przypadku Honora View 10 jest bardzo śliski, a to oznacza, że urządzenie jest podatne na przypadkowe wyślizgnięcia się z dłoni. Jednak w czasie kilkutygodniowych testów taka sytuacja nie miała miejsca.

Krawędzie tylnego panelu zostały lekko zaoblone, dzięki czemu smartfon sprawia wrażenie bardziej smukłego niż w rzeczywistości. W górnej oraz dolnej części  tylnego panelu umieszczone zostały plastikowe pasy antenowe, które swoją drogą zostały bardzo ładnie wkomponowane. Frontowy panel został umieszczony w minimalistycznym tonie, nie znajdziemy na nim zbędnych elementów – wyłącznie wyświetlacz, pod nim czytnik linii papilarnych oraz kamerkę, zestaw czujników, głośnik do rozmów i diodę powiadomień.

Idąc dalej, spójrzmy na rozmieszczenie przycisków i złączy. Tu raczej nic nie zaskakuje. Na prawym boku mamy przyciski do regulacji głośności oraz włącznik, które są bardzo dobrze wyczuwalne pod palcami i prawidłowo osadzone w obudowie. Lewy bok został z kolei przeznaczony na szufladkę, która skrywa w sobie dwa sloty kart nanoSIM zamiennie z microSD. U góry znajdziemy mikrofon oraz port podczerwieni, natomiast na dole – 3.5 mm jack audio, USB typu C, głośnik multimedialny oraz drugi mikrofon. Pozostaje jeszcze wspomnieć co znajdziemy na tylnym panelu, a mianowicie: dwa obiektywy aparatu głównego z diodą doświetlającą, logo Honor, a także kilka symboli i znaków towarowych.

Wyświetlacz

Honor View 10 został wyposażony w 5,99-calowy wyświetlacz o nazwie FullView. Cechuje się on proporcjami 18:9 oraz rozdzielczością Full HD+, która daje nam zagęszczenie pikseli na poziomie około 403 ppi. Taka wartość oznacza, że wyświetlane treści cechują się bardzo dobrą ostrością i czytelnością. Warto dodać, że nie musicie się obawiać się również dostosowywania treści do proporcji 18:9 – większość programów robi to automatycznie, a w pozostałej części można zrobić to ręcznie. mamy tutaj panel IPS, który cechuje się nasyconymi kolorami, dość dobrymi kątami widzenia, a także całkiem niezłym kontrastem. Dobrą robotę w tym modelu robi jasność maksymalna, która pozwala na komfortowe korzystanie z urządzenia w pełnym słońcu, z kolei jasność minimalna jest na tyle niska, że nie męczy naszych oczu podczas korzystania z urządzenia w nocy.

Korzystając z urządzenia w nocy, możemy również włączyć filtr światła niebieskiego, który redukuje emisję światła niebieskiego. Nie zabrakło również czujnika światła, który w czasie testów nie sprawiał problemów, dzięki czemu regulację jasności spokojnie możemy powierzyć automatyce. W ustawieniach ekranu możemy zmienić tryb ekranu (mały / średni / duży) oraz rozmiar czcionki  (mały / normalny / duży / bardzo duży / wielki). Mamy również możliwość zmiany temperatury barwowej. Nie zabrakło także możliwości obniżenia rozdzielczości do HD+. Istnieje również funkcja inteligentnej rozdzielczości, dzięki której rozdzielczość ekranu jest automatycznie zmniejszana w celu zaoszczędzenia energii.

Aparat

Zacznijmy od papierowych danych technicznych. Honor View 10 został wyposażony w podwójny aparat główny. Pierwsze oczko to „kolorowy” sensor o rozdzielczości 16 Mpx z przysłoną f/1.8, natomiast drugi to sensor monochromatyczny o rozdzielczości 20 Mpx z przysłoną f/1.8. Na froncie umieszczono z kolei kamerkę 13 Mpx ze światłem f/2.0. Zacznijmy od aplikacji aparatu – jest ona bardzo przejrzysta i przyjazna użytkownikowi. Poruszanie po niej odbywa się przez przechodzenie między ekranami prawo-lewo. Przejście w lewo daje nam dostęp do wszystkich trybów: zdjęcie, profesjonalne zdjęcie, wideo, profesjonalny film, obiektyw AR, panorama 3D, czarno-białe, HDR, tryb nocny, panorama, malowanie światłem, tryb poklatkowy, zwolnione tempo, tryb artystyczny, filtr, znak wodny oraz skanowanie. Przejście w prawo natomiast daje nam dostęp do ustawień aparatu. Jeśli chodzi  główny widok, to mamy tam spust migawki, oraz po jego obu stronach – przejście do nagrywania wideo oraz galerii.

Po dwóch tygodniach testów i zrobieniu kilkuset zdjęć mogę powiedzieć, że Honor View 10 jest bardzo dobrym fotograficznym smartfonem, który bez problemu zastąpi tradycyjny aparat. Zdjęcia wykonywane Honorem View 10 są naprawdę niezłe. Zdjęcia cechują się świetną szczegółowością, a ilość detali pozytywnie zaskakuje. Na plus zdecydowanie trzeba zaliczyć także naturalne odwzorowanie barw, które są naprawdę bardzo zbliżone do rzeczywistości. Do tego wszystkiego, aparat świetnie rozmazuje tło, co jest oczywiście zasługą przysłony f/1.8. Trochę gorzej wypada jakość zdjęć wykonanych nocą. W dalszym ciągu jest ona dobra, jednak spora część zdjęć jest nie do końca ostra, widoczne są także szumy. Jakość zdjęć wykonanych przednią kamerką także wypada bardzo dobrze. Ze względu na sporą ilość zdjęć wykonanych tym modelem, pozwoliłem sobie wrzucić je wszystkie do albumu na Google Photos, do którego zostaniecie przekierowani klikając na poniższy tekst:

Album ze zdjęciami wykonanymi Honorem View 10 w czasie testów

Wideo możemy nagrać w maksymalnej rozdzielczości 4K przy 30 klatkach na sekundę. Do naszego wyboru są także mniejsze rozdzielczości: Full HD przy 30 i 60 kl./s, HD oraz VGA. Jest również tryb umożliwiający nagrywanie w zwolnionym tempie. Nie zabrakło również trybu poklatkowego, przy pomocy którego wykonamy naprawdę ciekawe nagrania. Jakość nagrać wypada naprawdę nieźle, ale największym problemem jest brak optycznej stabilizacji obrazu. W tym przypadku otrzymujemy jedynie elektroniczną stabilizację, która nie zawsze radzi sobie tak, jak powinna. Poniżej znajduje się playlista, na której znajdują się wszystkie nagrania wykonane Honorem View 10. Zachęcam do oglądania.

Akumulator

Honor View 10 został wyposażony w akumulator o pojemności 3750 mAh. Taka pojemność przy 5,99-calowym wyświetlaczu nie wygląda imponująco, ale nie zapominajmy, że producent zastosował tutaj „jedynie” rozdzielczość Full HD+. Jeśli chodzi o faktyczny czas pracy, to w większości przypadków View 10 wytrzymuje jeden dzień pracy z dala od ładowarki, przy czym na włączonym ekranie ponad cztery godziny, w zależności od włączonych modułów i ustawionej jasności ekranu. W trybie mieszanym lub na samym Wi-Fi udawało mi się uzyskać do półtorej dnia na jednym ładowaniu, z czego na włączonym ekranie nieco ponad 5 godzin. Możliwe jest również uzyskanie dwóch dni pracy, jednak takie wyniki otrzymywałem, gdy korzystałem z telefonu sporadycznie.

Samo ładowanie urządzenia jest szybkie za sprawą ładowarki dołączonej do zestawu. Honor View 10 od 0 do 100% naładujemy w około 100 minut.

Zabezpieczenia biometryczne

Czytnik linii papilarnych

Honor w modelu View 10 postanowił umieścić skaner linii papilarnych na froncie, tuż pod wyświetlaczem. Samo umiejscowienie może być kwestią dyskusyjną, jednak moim zdaniem taka lokalizacja jest bardzo wygodna. Owszem przez ulokowanie na froncie, oferuje on znacznie mniej dodatkowych funkcji, jednak niezaprzeczalną zaletą jest możliwość zastąpienia nim przycisków systemowych. Jak zawsze, skaner zastosowany w urządzeniach Huawei jest poprostu rewelacyjny.

Skaner jest cały czas aktywny, co oznacza, że aby odblokować urządzenie, wystarczy przyłożyć do niego palec. Działa on dosłownie błyskawicznie, a także precyzyjnie i bezproblemowo. Co więcej, nasz odcisk jest poprawnie odczytywany niezależnie od tego, pod jakim kątem przyłożymy palec. Czytnik można także wykorzystać do blokowania dostępu do poszczególnych aplikacji.

Jak już wspomniałem, skaner może zastąpić nam klawisze funkcyjne, dzięki czemu zyskujemy trochę więcej miejsca na ekranie. W ustawieniach znajdziemy opcję odpowiedzialną za włączenie gestów na czytniku:

  • dotknięcie skanera to wstecz,
  • dotknięcie i przytrzymanie to powrót do ekranu głównego,
  • przesunięcie w prawo lub w lewo powoduje otwarcie listy działających aplikacji,
  • przesunięcie w górę powoduje uruchomienie wyszukiwarki Google.

Trochę brakuje mi tutaj możliwości zablokowania ekranu przez dłuższe przytrzymanie palca na skanerze – takie rozwiązanie oferują m.in. urządzenia z serii Moto i przyznaję, że jest ono bardzo wygodne. Przyzwyczajenie do poszczególnych gestów zajmuje kilka chwil, a moim zdaniem takie rozwiązanie jest znacznie lepsze od przycisków dotykowych na ekranie.

Rozpoznawanie twarzy

Ta metoda odblokowywania w urządzeniach Huawei jest stosunkowo młoda, jednak nie oznacza to, że nie działa tak jak należy. Wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że odblokowywanie urządzenia za pomocą twarzy działa lepiej niż w konkurencyjnych smartfonach. Takie rozwiązanie jest najwygodniejsze i najszybsze, ale jednocześnie najmniej bezpieczne, choć nie udało mi się odblokować urządzenia przy pomocy zdjęcia, co w przypadku smartfonów LG i Samsung nie było dużym problemem.

Rozpoznawanie twarzy działa niezależnie od warunków oświetleniowych – w czasie testów zauważyłem, że to rozwiązanie nieźle sobie radzi w gorszych warunkach oświetleniowych, ale taki scenariusz nie sprawdzał się zawsze – kilka razy nie udało się odblokować urządzenia.  Nie zauważyłem także problemów z odblokowywaniem, gdy trzymamy urządzenie pod kątem.

Oprogramowanie

Honor View 10 jest kolejnym smartfonem chińczyków, który pracuje pod kontrolą systemu Android 8.0 Oreo z nakładką EMUI 8.0. Interfejs jest naprawdę przejrzysty, funkcjonalny i przyjemny dla oka, choć wielu osobom może się nie podobać to, że odbiega on mocno od standardowej wersji Androida. Sama nakładka daje nam całe mnóstwo możliwości personalizacji telefonu – wyboru motywu, tapety oraz ikon. Interfejs przepełniony jest sporą ilością funkcji, które wbrew wielu opiniom są bardzo przydatne w codziennym użytkowaniu.  Pozwólcie, że nie będę opisywać każdej funkcji z osobna, wymienię jedynie najciekawsze z nich:

  • WiFi+: inteligentne przełączanie pomiędzy WiFi, a danymi komórkowymi,
  • automatyczne włączanie Wi-Fi, gdy znajdziemy się w zasięgu znanej sieci,
  • styl ekranu głównego: standardowy lub klasyczny (z szufladą aplikacji),
  • możliwość zmiany motywów,
  • możliwość zmiany metody wyświetlania powiadomień na pasku – ikona lub cyfra,
  • ochrona przed nękaniem: czarna lista numerów, czarna lista słów kluczowych oraz biała lista numerów,
  • skaner antywirusowy,
  • zaplanowane włączanie i wyłączanie telefonu,
  • tryb prosty,
  • krokomierz,
  • tryb nie przeszkadzać,
  • aplikacja bliźniacza,
  • przycisk wiszący – szybki dostęp do przycisku wstecz, ekranu głównego, ostatnich zadań, a także blokady ekranu i optymalizacji jednym kliknięciem,
  • odwróć urządzenie, aby wyciszyć połączenia przychodzące oraz alarmy,
  • podnieś urządzenie, aby zmniejszyć głośność dzwonka, alarmów i minutnika,
  • przyłóż, gdy otrzymasz połączenie, podnieś telefon do ucha, aby je odebrać,
  • inteligentne zdjęcie ekranu – stuknij dwa razy knykciem w ekran, aby zrobić zrzut ekranu lub zakreśl knykciem zamknięty obszar na ekranie, aby wykonać zrzut części ekranu,
  • rysuj – na zablokowanym ekranie należy narysować knykciem literę, aby uruchomić odpowiednią aplikację,
  • gest podzielonego ekranu – zagiętym palcem należy narysować linię w poprzek ekranu, aby uruchomić tryb podzielonego ekranu,
  • miniaturowy podgląd ekranu – przesuń palcem po pasku nawigacji, aby uruchomić dany tryb,
  • przesuwanie klawiatury.
  • tryb wyłączenia dotyku – ochrona przed przypadkowym uruchomieniem urządzenia w kieszeni.

Wydajność

Testowany model napędzany jest przez procesor HiSilicon Kirin 970, który składa się z ośmiu rdzeni: 4 x ARM Cortex-A73 o częstotliwości taktowania 2.3 GHz i 4 x ARM Cortex-A53 o taktowaniu 1.8 GHz oraz układu graficznego Mali-G72 MP2. Dodatkowo zastosowano tutaj specjalny NPU dla sztucznej inteligencji. Zestaw wspierany jest przez 6 GB pamięci RAM. Takie połączenie sprawia, że Honor View 10 pod względem wydajności to najwyższa możliwa półka.

Pewnie jesteście ciekawi jak działa całość w codziennym użytkowaniu. Przyznam, że naprawdę doskonale. Wszystko tu działa tak, jak powinno. Aplikacje uruchamiają się bez opóźnienia, a przechodzenie pomiędzy nimi się bardzo szybkie i niemal natychmiastowe. W czasie testów nie uświadczyłem również żadnych przycięć animacji, czy też spowolnień. Ważną kwestią jest zarządzanie pamięcią operacyjną. W tym przypadku również Honor View 10 zasługuje na pochwałę. Często nie zamykałem aplikacji w tle przez kilkanaście godzin, a po powrocie do nich zawsze uruchamiały się bardzo szybko, bez przeładowywania.

Urządzenie bardzo dobrze radzi sobie również grami pokroju Asphalt 8, Real Racing 3 czy też Dead Trigger 2. Jedynie co zauważyłem, to Honor View 10 lubi się grzać podczas dłuższej rozgrywki. Jednak nie są to temperatury, które negatywnie wpłynęłyby na komfort korzystania z telefonu. Jeśli jesteście ciekawi jak Honor wypada w testach syntetycznych, to poniżej możecie zobaczyć kilka screenów z wynikami z poszczególnych benchmarków.

Łączność

Jak przystało na flagowy model, pod względem łączności otrzymujemy wszystkie najpotrzebniejsze moduły. Do naszej dyspozycji oddano dwuzakresowy moduł Wi-Fi (802.11 ac/b/g/n/, 2.4 GHz i 5 GHz) oraz NFC. Jedynym minusem tak naprawdę jest Bluetooth w wersji 4.2, który bez problemu współpracuje z dodatkowymi akcesoriami. Nawigacja przez cały okres testów nie sprawiała problemów – sygnał był łapany bardzo szybko. W czasie testów nie miałem żadnych problemów także z zasięgiem sieci komórkowej, a sama jakość rozmów stała na bardzo wysokim poziomie – rozmówcy słyszeli mnie głośno i wyraźnie, a ja również nie miałem problemu ze zrozumieniem osób po drugiej stronie.

Na wyposażeniu znalazł się również hybrydowy slot kart SIM, dzięki któremu możemy korzystać z dwóch kart SIM (nanoSIM + nanoSIM lub microSD + nanoSIM). W tym przypadku mamy więc do czynienia z Dual SIM standby. Fajnie, że znalazło się tutaj wsparcie dla LTE na obu kartach jednocześnie. Honor View 10 został wyposażony w 128 GB pamięci wbudowanej, z czego na dane użytkownika pozostaje około 110 GB. Pamięć wewnętrzną możemy dodatkowo rozszerzyć przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności wynoszącej 256 GB. Nie zabrakło również portu USB 3.0 typu C, który oferuje wsparcie dla OTG, dzięki czemu do urządzenia możemy podłączyć dodatkowe akcesoria.

Podsumowanie

Honor View 10 w wersji z 6 GB pamięci RAM oraz 128 GB pamięci wewnętrznej kosztuje aktualnie około 2000 złotych. Jak widzicie, cena nie jest zbyt wysoka, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że flagowe propozycje konkurencji bardzo często są znacznie droższe. W mojej opinii Honor View 10 to bardzo dobry smartfon, warto wejść w jego posiadanie zwłaszcza, jeśli zależy Wam na bardzo dobrym aparacie. Do tego wszystkiego mamy także wyświetlacz o proporcjach 18:9, ciekawy design, świetne działanie oraz rewelacyjny czytnik linii papilarnych i Dual SIM.

Dajcie znać w komentarzach, co myślicie na temat Honora View 10.

Nasza ocena

Jakość wykonania oraz design8.8
Wyświetlacz9.1
Aparat 9
Akumulator8.5
Oprogramowanie, multimedia i wydajność9.4
Cena/jakość8.2
8.8
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0