6.8

TP-Link Neffos C5A – recenzja

0

Gdy TP-Link debiutował na rynku smartfonów, nie spodziewałem się, że poradzi sobie tak dobrze. Jak pewnie wiecie, producent skupia się przede wszystkim na budżetowych smartfonach, które cechują się świetnym stosunkiem ceny do jakości. Nie tak dawno temu miałem okazję testować Neffosa C7, który pod wieloma względami pozytywnie mnie zaskoczył. Jak będzie z Neffosem C5A, który trafił do mnie na dwutygodniowe testy? Jak wypada smartfon podczas codziennego użytkowania? Czego można się spodziewać po urządzeniu kosztującym 249 złotych? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w niniejszej recenzji. Zapraszam do lektury.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Smartfon oferowany jest w zgrabnym, prostokątnym pudełku. Kolorystyka raczej nie zaskakuje – pudełko jest w większości białe z fioletowymi akcentami. Na froncie opakowania znajdziemy zdjęcie przedstawiające urządzenie, a także logo producenta i model urządzenia, natomiast z tyłu znajduje się skrócona specyfikacja techniczna. W zestawie oprócz smartfonu znajdziemy również ładowarkę sieciową oraz kabel USB. Jak widzicie, zestaw nie jest zbyt bogaty, ale nie możemy oczekiwać zbyt wiele od urządzenia, które kosztuje 249 złotych.

Jeśli chodzi i specyfikację, to otrzymujemy 5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 854 x 480 pikseli i standardowych proporcjach 16:9. Sercem Neffosa C5A jest czterordzeniowy procesor MediaTek MT6580M z układem graficznym Mali-400 MP2, wspierany przez 1 GB pamięci RAM, a także 8 GB pamięci wbudowanej. Za jakość zdjęć odpowiada 5 Mpx aparat główny i 2 Mpx kamerka przednia. W kwestii łączności otrzymujemy następujące moduły: dwuzakresowe Wi-Fi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.2, GPS oraz A-GPS. Całość pracuje pod kontrolą Androida 7.0 Nougat i zasilana jest przez akumulator o pojemności 2300 mAh.

Jakość wykonania oraz design

Neffos C5A to smartfon prosty do bólu i taki miał być od początku. Trudno oczekiwać w budżetowym smartfonie obudowy z wysokiej jakości materiałów. Obudowa została oczywiście wykonana z tworzywa sztucznego, które jest dość miękkie i całkiem przyjemne w dotyku. Spasowanie poszczególnych elementów wypada całkiem nieźle, choć przy mocniejszym ściśnięciu telefonu można usłyszeć delikatne skrzypienie. Nie sposób nie wspomnieć o możliwości swobodnego dostępu do akumulatora. W tym miejscu warto także wspomnieć o fizycznych przyciskach znajdujących się na bocznych krawędziach – zostały one umieszczone na odpowiedniej wysokości i dodatkowo prawidłowo osadzone w obudowie.

Jak już wspomniałem wcześniej, konstrukcja Neffosa C5A pozwala nam zdjąć klapkę baterii, a także ją wyjąć. Dzięki temu otrzymujemy swobodny dostęp do slotów na dwie karty nanoSIM oraz microSD. Przejdźmy do rozmieszczenia poszczególnych portów, złączy oraz przycisków. Na froncie mamy 5-calowy wyświetlacz, nad którym umieszczono głośnik do rozmów, aparat do selfie, diodę doświetlającą, a także zestaw czujników, natomiast pod wyświetlaczem producent zdecydował umieścić dotykowe, niepodświetlane przyciski. Na prawym boku mamy przyciski do regulacji głośności oraz włącznik.

Przeciwległa krawędź pozostaje pusta. Górna krawędź została zagospodarowana jedynie przez złącze słuchawkowe 3.5 mm. Na dolnej krawędzi znajdziemy natomiast port microUSB oraz mikrofon. Na koniec warto także zwrócić uwagę na to, co znajduje się na tylnym panelu. Został on zagospodarowany przez obiektyw aparatu głównego, diodę doświetlającą, logo Neffos, a także głośnik multimedialny oraz logo TP-Link.  

Mimo niewielkiej przekątnej ekranu, bryła jest dosyć gruba. Smartfon posiada także szerokie ramki, więc nie wygląda na mały – jego grubość czuć w dłoniach, a także w kieszeni. Warto wspomnieć, że leżąc, smartfon opiera się bezpośrednio o obiektyw aparatu oraz dwie wypustki znajdujące się obok głośnika multimedialnego. Zadaniem wspomnianych wypustek jest zapobieganie tłumieniu głośnika multimedialnego.

TP-Link Neffos C5A jest prostym smartfonem, ale nie uważam tego za wadę. Mimo wszystko, do obudowy testowanego modelu ciężko jest się przyczepić.

Wyświetlacz

Wyświetlacz raczej na nikim nie zrobi wrażenia. Mamy tutaj zwykłą matrycę TFT o rozdzielczości 854 x 480 pikseli, co przekłada się na 196 pikseli na cal, przez co wyświetlane czcionki nie zawsze są ostre i bez większego problemu możemy dostrzec pojedyncze piksele. Kolory są przeciętne – biel wypada całkiem nieźle, ale czerń jest bardzo płytka. Kąty widzenia również nie powalają – są one bardzo słabe, wystarczy lekko przechylić urządzenie, aby kolory się załamały. Jasność maksymalna również nie wypada zbyt pozytywnie – w pełnym słońcu widoczność jest bardzo słaba, ale za to po zmroku wyświetlacz nie oślepia.

W ustawieniach do naszej dyspozycji oddano opcję MiraVision, która pozwala na wybór jednego z trzech trybów wyświetlanych barw: standardowy, żywy lub użytkownika. W trybie użytkownika możemy sami ustawić kontrast, nasycenie, ostrość oraz temperaturę barw. Ponadto możemy również włączyć kontrast dynamiczny.

Aparat

Producent zastosował w tym modelu aparat główny o rozdzielczości 5 Mpx oraz kamerkę przednią o rozdzielczości 2 Mpx. Na tylnym panelu oraz froncie dodatkowo znajdziemy diodę doświetlającą LED. Zacznijmy od aplikacji aparatu, która krótko mówiąc nie zaskakuje. Mamy tutaj stary, brzydki i nieintuicyjny interfejs, natywny dla Androida już od kilku lat.

Jakość zdjęć jest dosyć kiepska w dzień, a w nocy wręcz tragiczna. Nawet przy dużej ilości światła, zdjęcia cechują się  kiepską szczegółowością, a szumy widoczne są na niemal każdej fotografii. Na plus należy zaliczyć całkiem niezłe odwzorowanie kolorów. Najlepsze rezultaty otrzymacie, gdy będziecie robić zdjęcia z niewielkiej odległości od obiektu. Warto wspomnieć, że autofocus jest dość powolny, a robienie zdjęć trwa dłuższą chwilę. Zdjęcia wieczorne oraz nocne, czyli te wykonane w słabych warunkach oświetleniowych są już praktycznie nieczytelne. Kolory stają się bardzo blade, ilość szumów drastycznie wzrasta, a szczegółowość spada.

Filmy możemy nagrać w maksymalnej rozdzielczości Full HD przy 30 klatkach na sekundę. Zarejestrowane materiały nie cechują się zbyt dobrą jakością. Na nagraniach widać brak jakiejkolwiek stabilizacji, a balans bieli nie zmienia się płynnie. Poniżej możecie zobaczyć przykładowe nagrania wykonane Neffosem C5A.

Akumulator

Patrząc na samą pojemność akumulatora, która wynosi 2300 mAh można odnieść wrażenie, że testowany model nie może pochwalić się dobrymi czasami pracy na jednym ładowaniu. Jednak dzięki zastosowaniu energooszczędnych i mało wymagających komponentów, akumulator o takiej pojemności w zupełności wystarcza. W praktyce Neffos C5A bez problemu wytrzymuje dzień pracy na jednym ładowaniu. Wyniki na włączonym ekranie wahały się od 3 do 4 godzin przy LTE oraz maksymalnie do 5 godzin przy samym Wi-Fi. Należy jednak pamiętać, że mniej wymagające osoby spokojnie osiągać będą lepsze czasy pracy. Ładowanie od 0 do 100% przy użyciu ładowarki dołączonej do zestawu trwa mniej niż dwie godziny.

Oprogramowanie

TP-Link Neffos C5A pracuje pod kontrolą Androida 7.0 Nougat z nakładką producenta. Nie jest to jednak nakładka znana pod nazwą NFUI. Mamy tutaj do czynienia z nakładką przypominającą czystego Androida. Nie oferuje ona zbyt wielu funkcji, a tak naprawdę widocznymi  zmianami są wyłącznie ikony oraz tapety.  Fajnie, że lista ostatnich aplikacji została wzbogacona przez producenta o ikonę, która jednocześnie zamyka wszystkie uruchomione aplikacje. Jedynym dodatkiem w ustawieniach jest funkcja DuraSpeed, która pomaga przyspieszyć działanie urządzenia poprzez ograniczenie działania aplikacji w tle. Producent informuje, że po uruchomieniu tej funkcji niektóre powiadomienia mogą zostać opóźnione lub całkowicie pominięte. Jak widzicie, niewiele jest tutaj do opisywania, bowiem funkcje dodane przez producenta można policzyć na palcach jednej dłoni.

Wydajność

Sercem Neffosa C5A jest czterordzeniowy procesor MediaTek MT6580M o częstotliwości taktowania 1.5 GHz z układem graficznym Mali-400 MP2, wspierany przez 1 GB pamięci RAM. Całość działa pod kontrolą Androida 7.0 Nougat. Taki zestaw niestety nie zachwyca i urządzenie wymaga od nas sporej dozy cierpliwości. Aplikacje uruchamiają się z dużym opóźnieniem, a gdy w tle instalujemy aplikacje to urządzenie staje się praktycznie nie używalne. Na wczytywanie stron internetowych trzeba długo czekać, podobnie ma się przełączanie między aplikacjami. Osoby mniej wymagające powinny być raczej zadowolone, ponieważ Neffos C5A radzi sobie całkiem dobrze z podstawowymi aplikacjami.

Smartfon radzi sobie z większością tytułów dostępnych w Google Play. Płynność ich działanie nie powala, a w niektórych sytuacjach widoczne są spowolnienia oraz klatkowania. Warto także zaznaczyć, że obudowa testowanego urządzenia nie nagrzewa się nadmiernie podczas wymagającego użytkowania. Jeśli interesują Was wyniki uzyskiwane przez Neffosa C5A w najpopularniejszych benchmarkach, to możecie zerknąć do galerii poniżej.

Jakość dźwięku

W tym aspekcie testowany model nie powala na kolana. Otrzymujemy absolutne minimum. Głośnik multimedialny został ulokowany na tylnym panelu. Jakość generowanego przez niego dźwięku jest akceptowalna, ale głośność maksymalna pozostawia wiele do życzenia. Na słuchawkach także nie można oczekiwać zadowalającej jakości dźwięku. Pod tym względem jest naprawdę słabiutko. Tak więc, Neffos C5A nie jest dobrym wyborem dla osób, które szukają dobrze grającego smartfona.

Łączność

Za łączność w tym modelu odpowiada jednozakresowy moduł Wi-Fi 802.11 b/g/n (2.4 GHz). Do jego działania nie mam żadnych zastrzeżeń. Moduł działał bezproblemowo nawet po znacznym oddaleniu się od routera. Nie zabrakło również Bluetooth 4.0, który podczas testów nie sprawiał problemów. Jest też GPS ze wsparciem A-GPS. GPS szybko i prawidłowo ustala nasza lokalizację oraz bezproblemowo nawiguje nas do wyznaczonego miejsca. Jeśli chodzi o jakość rozmów, to moim zdaniem jest ona bardzo dobra.

Na wyposażeniu znalazł się również hybrydowy slot kart SIM, dzięki któremu możemy korzystać z dwóch kart SIM (nanoSIM + nanoSIM lub microSD + nanoSIM). W tym przypadku mamy więc do czynienia z Dual SIM standby. Jeśli korzystamy z dwóch kart SIM, to warto pamiętać, że tylko na jednym slocie można wykorzystać w pełni możliwości transmisji danych, z kolei druga karta obsługuje tylko komunikację głosową. Jak już wspomniałem Neffos C5A został wyposażony w 8 GB pamięci wbudowanej, z czego do naszej dyspozycji pozostaje realnie około 5 GB. Pamięć wewnętrzną możemy rozbudować przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności wynoszącej 32 GB.

Podsumowanie

TP-Link Neffos C5A kosztuje aktualnie około 250 złotych. Kwota ta pozwala przymknąć oko na większość wad i niektóre niedociągnięcia. Moim zdaniem, Neffos C5A to propozycja godna uwagi, ale wyłącznie dla mało wymagających lub początkujących użytkowników. Na plus należy zaliczyć zadowalającą jakość wykonania oraz akumulator oferujący zadowalające  czasy pracy na jednym ładowaniu. Tak naprawdę, największą wadą jest wyświetlacz oraz spore problemy z wydajnością w codziennym użytkowaniu. Jeżeli jednak szukacie taniego urządzenia do podstawowych zadań, to omawiany model może być ciekawa propozycją.

A co Wy myślicie na temat Neffosa C5A? Dajcie znać w komentarzach!

Nasza ocena

Jakość wykonania oraz design8.5
Wyświetlacz5.5
Aparat 6.5
Akumulator8.5
Oprogramowanie, multimedia i wydajność5.6
Cena/jakość6.4
6.8
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0