8.1

TP-Link Neffos C7 – recenzja

0

TP-Link jest stosunkowo młodą firmą na rynku smartfonów, przez co wielu użytkowników podchodzi do smartfonów tego producenta dosyć nieufnie. Jednak wszystkie smartfony TP-Link od samego początku cechują się świetnym stosunkiem ceny do jakości. Nie inaczej jest w przypadku testowanego przeze mnie Neffosa C7, który w oficjalnej polskiej dystrybucji kosztuje 499 złotych. Warto zainteresować się tym urządzeniem? Czy TP-Link Neffos C7 jest wart waszych pieniędzy? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w niniejszej recenzji. Zapraszam do lektury.

Zawartość pudełka i specyfikacja

TP-Link Neffos C7 przywędrował do mnie w zgrabnym, prostokątnym pudełku. Całość jest biała z fioletowymi akcentami. Na froncie opakowania znajdziemy zdjęcie przedstawiające urządzenie, a także grafiki promujące funkcję Better Selfie, natomiast z tyłu znajduje się skrócona specyfikacja techniczna. W zestawie oprócz smartfonu znajdziemy również ładowarkę sieciową, kabel USB, szpilkę do wyjmowania tacki na karty, a także instrukcję obsługi.

Jeśli chodzi i specyfikację, to otrzymujemy 5,5-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości HD i standardowych proporcjach 16:9. Sercem smartfona jest ośmiordzeniowy procesor MediaTek MT6750 z układem graficznym Mali-T860 MP2, wspierany przez 2 GB pamięci RAM. Na dane użytkownika producent przeznaczył 16 GB pamięci wewnętrznej, którą można rozbudować przy pomocy karty microSD. Za jakość zdjęć odpowiada 13 Mpx aparat główny oraz 8 Mpx kamerka. W kwestii łączności otrzymujemy następujące moduły: Wi-FI, LTE Cat. 4, Bluetooth 4.1, GPS, A-GPS oraz Glonass. Całość zasilana jest przez akumulator o pojemności 3060 mAh i pracuje pod kontrolą Androida 7.1 Nougat z nakładką NFUI 7.0.

Jakość wykonania oraz design

Neffos C7 na pierwszy rzut oka wygląda na urządzenie kosztujące znacznie więcej niż w rzeczywistości. Pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne, przez co urządzenie jest dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem, bo jeszcze kilka lat temu za dobrze działające i ładnie wyglądające urządzenie musieliśmy zapłacić ponad 1000 złotych, a teraz otrzymujemy to wszystko w najniższej półce cenowej. Jak już wspomniałem, Neffos C7 to tani smartfon, tak więc producent postanowił zaoszczędzić na metalu i zastąpił go miłym w dotyku tworzywem sztucznym. Na froncie znajdziemy szkło 2.5D, które sprawia, że urządzenie wygląda naprawdę nieźle.
Wszystkie elementy zostały idealnie spasowane, a poszczególne przyciski nie gibią się na boki. Na plus także warto zaliczyć ułożenie przycisków, które jest odpowiednie i wygodne.W Neffos C7 na minus można zaliczyć nieco wystający aparat, którego ramka może nie słabo znosić przeciwności losu. Sam smartfon świetnie leży w dłoni, dzięki obłym krawędziom.
Przejdźmy do rozmieszczenia poszczególnych portów, złączy oraz przycisków. Na froncie mamy 5,5-calowy wyświetlacz otoczony relatywnie wąskimi ramkami po bokach. Nad ekranem umieszczono głośnik do rozmów, aparat do selfie, zestaw czujników, diodę powiadomień, a także logo Neffos, natomiast pod wyświetlaczem producent zdecydował umieścić dotykowe przyciski. Na prawym boku mamy przyciski do regulacji głośności oraz włącznik. Na przeciwległym boku z kolei umieszczona została tacka na kartę nanoSIM oraz microSD. Górna krawędź została zagospodarowana jedynie przez złącze słuchawkowe 3.5 mm. Na dolnej krawędzi znajdziemy natomiast port microUSB, głośnik multimedialny oraz mikrofon. Przejdźmy jeszcze na plecki urządzenia. znajdziemy tam przede wszystkim obiektyw aparatu, diodę doświetlającą LED, czytnik linii papilarnych, logo Neffos i TP-Link, a także kilka napisów i symboli towarowych.

Wyświetlacz

Mamy tutaj matrycę IPS o przekątnej 5,5” i rozdzielczości HD. 1280 x 720 pikseli przy 5,5 cala przekłada się na zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 267 ppi, co jest całkowicie wystarczającą wartością podczas codziennego użytkowania telefonu. Odwzorowanie kolorów jest akceptowalne, choć mam wrażenie, że wyświetlane kolory czasem są zbyt zimne i wyblakłe. Ekran cechuje się przyzwoitymi kątami widzenia i dobrą czernią. Jasności minimalnej nie mogę nic zarzucić – podczas korzystania z urządzenia nocą nasz wzrok nie męczy się z powodu zbyt wysokiej jasności minimalnej. Jasność maksymalna również jest w porządku, ale nie pogardziłbym gdyby była nieco wyższa – czasem w pełnym słońcu musiałem robić sobie cień ręką.
W ustawieniach znajdziemy między innymi opcję do zmiany rozmiaru czcionki czy dostosowania wskaźnika LED. Jest też tryb ochrony oka, który zmniejsza ilość światła niebieskiego emitowanego przez ekran, dzięki czemu nasz wzrok nie męczy się tak bardzo podczas korzystania z urządzenia nocą.

Aparat

W smartfonie umieszczono 13 Mpx aparat główny z przysłoną f/2.0 oraz kamerkę o rozdzielczości 8 Mpx. Aparaty możemy obsłużyć przygotowaną przez producenta aplikacją, w której znajdziemy wiele dodatkowych opcji. Aplikacja nie doczekała się zbyt wielu zmian wizualnych. Tak naprawdę jedyną widoczną zmianą jest kolorystyka. W ustawieniach możemy sterować trybem HDR. Interfejs aplikacji jest bardzo prosty i intuicyjny w obsłudze. Sam układ przycisków jest raczej standardowy. W górnej części głównego widoku znajdziemy różnego typu przyciski. Dodatkowe tryby znajdziemy po przesunięciu palcem w prawo, ale nie spodziewajcie się zbyt wielu funkcji. Mamy tutaj tryb zaawansowany, panoramę, wolne tempo oraz tryb poklatkowy. Jest też możliwość nałożenia na zdjęcie różnego typu filtrów.

Jeśli chodzi o jakość zdjęć to pozytywnie się zaskoczyłem. Fotografie wykonane w bardzo dobrych warunkach oświetleniowych są naprawdę dobre. Cechują się niezłą szczegółowością i zadowalającym odwzorowaniem barw. Ostrość wykonywanych zdjęć również wypada bardzo dobrze. Jakość zdjęć spada, gdy jest mniej światła, ale w tej półce cenowej naprawdę trudno znaleźć urządzenie, które w takich warunkach może pochwalić się dobrymi wynikami. Zdjęcia nocne charakteryzują się wszechobecnymi szumami, kiepską ostrością i słabym odwzorowaniem kolorów. Warto dodać, że autofokus działa całkiem szybko, ostrzy zdjęcia już z niewielkiej odległości, dzięki czemu można uzyskać ładne rozmycie tła.

TP-Link Neffos C7 pozwala na nagrywanie wideo w rozdzielczości Full HD przy 30 klatkach na sekundę. Na nagraniach od razu rzuca się w oczy brak stabilizacji obrazu. Nie powala również ostrość i płynność wideo, jednak jak na tą półkę cenową nie jest aż tak źle. Przykładowe nagrania możecie zobaczyć poniżej:

Akumulator

W testowanym modelu znajdziemy akumulator o pojemności 3060 mAh, który przy bardzo podstawowej specyfikacji technicznej i wyświetlaczu o rozdzielczości HD powinien w teorii uzyskiwać bardzo dobre czasy pracy. Tymczasem w moich rękach – były one niezłe, ale nie mogę powiedzieć, że bardzo dobre. Podczas mojego, typowego użytkowania, smartfon był w stanie pociągnąć dzień działania na LTE, z czego na włączonym ekranie ok. 4-4,5 godzin. Nie raz udało mi się jednak uzyskać ponad jeden dzień pracy, ale w trybie mieszanym lub na samym WiFi. Podczas takiego użytkowania udało mi się uzyskać ponad 4,5 godziny na włączonym ekranie.
Mniej wymagające osoby, które stawiają wyłącznie na rozmowy telefoniczne, wiadomości SMS i sporadyczne przeglądanie sieci, powinny spokojnie wyciągnąć z akumulatora dwa dni pracy na jednym ładowaniu. Mocno rozczarowuje czas ładowania, który sięga niemal dwóch godzin.

Czytnik linii papilarnych

Czytnik linii papilarnych został w tym modelu ulokowany z tyłu telefonu. Jego lokalizacja to kwestia dyskusyjna, jednak moim zdaniem jest ona dobra, ponieważ trzymając urządzenie w ręce, palec wskazujący naturalnie wędruje na czytnik. Warto dodać, że skaner jest cały czas aktywny, dzięki czemu przed jego użyciem nie musimy podświetlać ekranu urządzenia. Sam czytnik działa naprawdę świetnie – niemal przy każdej próbie skorzystania z niego nasz odcisk jest prawidłowo odczytywany, ale pod warunkiem, że palec nie jest wilgotny lub mokry. Odblokowanie telefonu nie jest może szybkie jak w przypadku smartfonów Huawei, ale do jego działania nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń. Przez cały okres testów działał niezawodnie.

Oprogramowanie

TP-Link Neffos C7 pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Android 7.0 Nougat z nakładką NFUI 7.0. Mamy tutaj odświeżoną wersję nakładki oferowanej przez TP-Link. Całość nieco odbiega od czystego Androida, ale dzięki temu otrzymujemy kilka ciekawych i przydatnych funkcji. Nakładka jest przejrzysta i lekka. Warto dodać, że została ona pozbawiona szufladki z aplikacjami, co moim zdaniem nie jest minusem. Z dodatkowych funkcji warto wymienić przycisk wiszący, czyli rozwiązanie znane z nakładki EMUI od Huawei, dzięki któremu na ekranie pojawiają się najważniejsze przyciski: wstecz, home, ostatnio otwarte aplikacje, a także przycisk umożliwiający wykonywanie zrzutu ekranu oraz blokowanie wyświetlacza.
Nakładka pozwala również na dostosowywanie wyglądu do własnych upodobań Jest też możliwość pobierania motywów oraz dostosowywania klawiszy funkcyjnych. Kolejnym dodatkiem jest możliwość wybudzania ekranu po dwukrotnym stuknięciu. W smartfonie znajdziemy także obsługę dwóch aplikacji jednocześnie, jednak jest to standardowa funkcja dostępna w Androidzie 7.0 Nougat.

Wydajność

Pod tym względem nie możemy od Neffosa C7 oczekiwać zbyt wiele. Mamy tutaj ośmiordzeniowy procesor MediaTek MT6750 o taktowaniu 1.5 GHz z układem graficznym Mali-T860 MP2. Zestaw ten wspierany jest przez 2 GB pamięci RAM. Wydajnościowo jest całkiem nieźle jak na urządzenie z tej półki cenowej. Całość podczas codziennego, typowego użytkowania działa zadowalająco, jednak czasem widoczne są przycięcia i spowolnienia aplikacji. W kwestii płynności systemu jest w porządku. Podczas testów komfortowo korzystało mi się z tego smartfona. Owszem, aplikacje, a zwłaszcza te bardziej wymagające nie otwierają się w mgnieniu oka. Na przełączanie pomiędzy nimi również czasem trzeba poczekać nieco dłużej, ale pamiętajmy, że nie jest to smartfon skierowany dla osób oczekujących świetnej wydajności.
Smartfon radzi sobie ze wszystkimi tytułami dostępnymi w Google Play. Pod względem płynności ich działania trudno im cokolwiek zarzucić, jednak w niektórych sytuacjach widoczne są spowolnienia oraz klatkowania. Warto także zaznaczyć, że obudowa testowanego urządzenia nie nagrzewa się nadmiernie podczas wymagającego użytkowania. Jeśli interesują Was wyniki uzyskiwane przez Neffosa C7 w najpopularniejszych benchmarkach, to możecie zerknąć do galerii poniżej:

Jakość dźwięku

Pojedynczy głośnik multimedialny na dolnej krawędzi to bardzo często spotykane rozwiązanie w smartfonach. Dodatkowo trzeba mieć świadomość tego, że trzymając urządzenie w pozycji panoramicznej podczas grania lub oglądania wideo, bardzo łatwo jest go zasłonić wewnętrzną stroną dłoni. Jeśli chodzi o jakość odtwarzanego dźwięku to w przypadku Neffosa C7 jest marnie. Zarówno pod względem jakości, ale też głośności maksymalnej, bo ta jest moim zdaniem zbyt niska. 3.5 mm jacka audio znajdziemy na górnej krawędzi. Jakość dźwięku na słuchawkach jest całkowicie zadowalająca – nie mam tu żadnych zastrzeżeń.

Łączność

Za łączność w tym modelu standardowo odpowiada dwuzakresowy moduł WiFi 802.11 a/b/g/n/ac ze wsparciem dla Miracast. Do jego działania nie mam żadnych zastrzeżeń. Moduł działał bezproblemowo nawet po znacznym oddaleniu się od routera. Nie zabrakło również Bluetooth 4.1, który podczas testów nie sprawiał problemów. Jest też GPS ze wsparciem A-GPS i GLONASS. GPS szybko i prawidłowo ustala nasza lokalizację oraz bezproblemowo nawiguje nas do wyznaczonego miejsca. Dodatkowo znajdziemy tu też modem LTE (do 150 Mbps). Jeśli chodzi o jakość rozmów, to moim zdaniem jest ona bardzo dobra.

Jak już wspomniałem Neffos C7 został wyposażony w 16 GB pamięci wbudowanej, z której na dane użytkownika pozostaje około 11 GB. Warto wspomnieć, że smartfon obsługuje również karty microSD. Na wyposażeniu znalazł się również hybrydowy slot kart SIM, dzięki któremu możemy korzystać z dwóch kart SIM (nanoSIM + nanoSIM lub microSD + nanoSIM). W tym przypadku mamy więc do czynienia z Dual SIM standby. Jeśli korzystamy z dwóch kart SIM, to warto pamiętać, że tylko na jednym slocie można wykorzystać w pełni możliwości transmisji danych, z kolei druga karta obsługuje tylko komunikację głosową.

Podsumowanie

Pora na podsumowanie testowanego urządzenia. Czy Neffos C7 jest smartfonem godnym polecenia? Na początku zacznę od zalet testowanego modelu. Mocną stroną C7 jest jakość wykonania. Co prawda model został wykonany z tworzywa sztucznego, ale ich spasowanie i wytrzymałość jest naprawdę zadowalająca. Smartfon sprawia wrażenie solidnego i znacznie droższego niż w rzeczywistości. Kolejną kwestią jest przyzwoity procesor, który został wsparty przez 2 GB pamięci RAM i dobrze zoptymalizowanym systemem, dzięki czemu oferuje wystarczającą szybkość i płynność działania. Do zalet mogę jeszcze zaliczyć niezły aparat przedni, aktywny czytnik linii papilarnych oraz dwuzakresowe Wi-Fi.

A co z wadami? Jak wiecie, nie ma smartfona idealnego i każde testowane przeze mnie urządzenie ma jakąś wadę. W przypadku Neffosa C7 warto wspomnieć o dosyć kiepskiej jakości zdjęć wykonanych aparatem głównym. Urządzeniu można zarzucić również, że posiada wyświetlacz o rozdzielczości tylko HD, co nie każdemu może przypaść do gustu. Bateria również jest lekkim rozczarowaniem, bo oczekiwałem znacznie lepszych czasów pracy.

Wymieniłem wszystkie zalety i wady, tak więc należy ponownie zadać pytanie: czy warto kupić Neffosa C7? Odpowiedź na to pytanie jest moim zdaniem bardzo prosta. TP-Link Neffos C7 jest smartfonem godnym polecenia. Uważam, że wymienione przeze mnie braki są do wybaczenia, a z drugiej strony smartfon broni się na każdym możliwym polu. W ogólnym rozrachunku bez większego problemu mogę Wam polecić Neffosa C7 i jestem niemal pewien, że smartfon w zupełności spełni wymagania większości użytkowników.
A co Wy myślicie na temat Neffosa C7? Dajcie znać w komentarzach!

Nasza ocena

Jakość wykonania oraz design8.8
Wyświetlacz7.5
Akumulator6.9
Oprogramowanie, multimedia i wydajność8.5
Łączność8.3
Cena/jakość8.6
8.1
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0