Intel Extreme Masters 2018 relacja z imprezy

0

Na  mistrzostwach świata w grach miałem okazję być trzykrotnie. Pierwszy raz w 2014 roku, kiedy to finały po raz pierwszy oficjalnie zawędrowały do Katowic. Drugi w ubiegłym roku, a po raz trzecie kilkanaście dni temu. Jak impreza zmieniła się przez cały rok?

Po pierwsze podobnie jak to miało miejsce w ubiegłym roku finały Intel Extreme Masters w Katowicach zostały rozdzielone na dwa tygodnie. Pierwszy z weekendów to ostatni weekend lutego, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć w akcji graczy w DOTA 2 oraz PUBG. Jest to mniej prestiżowa część imprezy, dlatego też frekwencja wydaje się być  nieco gorsza. „Główny” weekend to ten 2-4 marca. Na przestrzeni tych dni toczone były rozgrywki w tytuły na które przede wszystkim czekają gracze z całego świata czyli w Counter Strike Global Ofensive, a także Starcrafta II. Podobnie jak w ubiegłym roku całości jeszcze towarzyszyły mniejsze turnieje chociażby w Heroes of the Storm czy Crossfire, więc tak na dobrą sprawę jeśli chodzi o potyczki e-sportowe nie można było narzekać każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Osobiście miałem okazję być w katowickim spodku  w sobotę trzeciego marca, więc niemal w całości ten dzień był zdominowany przez pojedynki w Counter Strike’a. Od godziny 11 rozpoczął się pojedynek między polskimi zespołami czyli Team Kinguin oraz AGO Gaming, walczyli oni o Superpuchar Polski  ESL, a nagroda została w całości przekazana na cele charytatywne – Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jednak najbardziej mięsiste spotkania były wówczas przed nami. O 15:00 rozpoczął się jeden z półfinałów – FaZe Clan vs Astralis, który zakończył się wygraną FaZe Clan. Natomiast drugi z półfinałów był potyczką między Team Liquid a Fnatic, a zwycięstwo odniósł zespół drugi z zespołów. Pojedynki jak zwykle prezentowały najwyższy poziom i były pełne emocji. Równocześnie z rozgrywkami w Counter Strike Global Ofensive prowadzone były potyczki w Starcrafta II.

Prócz wcześniej wspominanych przeze mnie turniejów w głównej części Spodka, w części wystawowej można było przyglądać się rozgrywkom w Heroes of the Storm oraz Crossfire. Tutaj rozgrywki nie przyciągały już takich tłumów, jednak mimo to były przygotowane z najwyższą starannością oraz pompą. Jednak Ci, którzy chcieli mieć choć chwilę odpoczynku od rozgrywek e-sportowych organizatorzy przygotowali pokaźną liczbę wystawców w części targowej. Tak na dobrą sprawę odliczyli się wszyscy najważniejsi producenci różnego rodzaju sprzętu dla graczy czy to samych podzespołów czy też akcesoriów, ale zdarzały się również niespodzianki stricte nie związane z gamingiem. Na targach pojawił się chociażby Wedel czy T-Mobile, ale powiem szczerze, że w obu przypadkach ugryziono temat gamingu na nowy sposób, dzięki czemu przycią

gały te stanowiska naprawdę dużo zwiedzających, bowiem wyróżniały się na tle innych podobnych. Jak to bywa na takich stoiskach dużo się działo, można było wygrać całą masę gadżetów, zmierzyć się profesjonalnymi graczami, spotkać ulubionych you tuberów i wiele wiele więcej.

Podsumowując tegoroczne Intel Extreme Masters nie mam uwag do samej organizacji. Wszystkie elementy imprezy zostały dopięte na ostatni guzik, i w sumie nie dostrzegłem jakiś problemów związanych stricte z organizacją. Po kilku latach obecności finałów w Polsce gospodarze potrafili mocno rozbudować imprezę interesując tematem e-sportu nie tylko samych graczy. Bowiem na imprezie bez problemów można było znaleźć reporterów Polsatu News czy TVP Info, natomiast rozgrywki z Counter Strike były transmitowane na antenie telewizji TVP Sport, co też jest znaczącym krokiem w przód bowiem do tej pory nasza rodzima Telewizja Polska miała sporo obiekcji co do e-sportu. Widać, że podejście się aktualnie zmieniło i całość pod tym względem wygląda znacznie lepiej. Jednak po wyjściu z całej imprezy miałem pewny niedosyt. Nie wynikający z braku odpowiednich emocji, ale trochę z deja vu. Między imprezą z 2014 a 2017 był ogromny przeskok w jakości i rozmachu samej imprezy. W ogóle inaczej wyglądała sprawa w przypadku tegorocznej imprezy. Wszystko zostało bardzo dobrze przygotowane, ale różnic z poprzednim rokiem było zdecydowanie za mało. Liczyłem, że pod tym względem zobaczę nieco więcej nowości, ale niestety pod tym względem się zawiodłem . Jednak mimo wszystko uważam IEM 2018 za niezwykle udaną imprezę i myślę, że choć raz każdy fan e-sportu powinien takie rozgrywki sportowe zobaczyć na żywo.