7.6

HTC U11 Life – recenzja

1

Tak się złożyło, że w zeszłym roku miałem okazję testować niemal wszystkie urządzenia tajwańskiego producenta należące do nowej serii U. Najpierw testowałem model U Play, który w czasie moich testów wypadł całkiem nieźle, jednak miał kilka rażących wad. Kilka tygodni później na testy wpadł model U Ultra, który z kolei zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Na sam koniec miałem okazję testować smartfona należącego do programu Android One, czyli model U11 Life. Co oferuje testowany model? Czy warto się nim zainteresować i czy warto go kupić? Tego dowiecie się w niniejszej recenzji. Zapraszam do lektury.

Zawartość pudełka i specyfikacja

HTC U11 Life otrzymałem w dużym, estetycznym, białym pudełku, na którym zostały umieszczone najważniejsze informacje. Pudełko skrywa w sobie oprócz telefonu również ładowarkę, kabel USB-C, dokanałowe słuchawki USonic z aktywną redukcją hałasu, a także szpilkę do wyjęcia tacki na karty SIM oraz podstawową dokumentację.

Jeśli chodzi o specyfikację, to testowany model oferuje 5,2-calowy wyświetlacz Super LCD o rozdzielczości Full HD. Sercem U11 Life jest ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 630 z układem graficznym Adreno 510. Zestaw ten wspierany jest przez 3 GB pamięci RAM. Na dane użytkownika producent przeznaczył 16 GB pamięci wbudowanej, którą można dodatkowo rozszerzyć przy pomocy karty microSD. Za jakość zdjęć odpowiada 16 Mpx aparat główny z przysłoną f/2.0 oraz 16 Mpx kamerka z f/2.0. W kwestii łączności otrzymujemy dwuzakresowy moduł Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 5.0, LTE, NFC oraz GPS. HTC U11 Life zasilany jest przez akumulator o pojemności 2600 mAh i pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Androida 8.0 Oreo.

Jakość wykonania oraz design

Niestety, HTC U11 Life nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia. Wszystko za sprawą tego, że niemal w całości został wykonany z tworzywa sztucznego. Przyznam, że początkowo byłem pewny, że mam do czynienia z urządzeniem wykonanym z metalu oraz szkła. Jednak po wzięciu urządzenia do ręki bardzo mocno się rozczarowałem. Trochę nie rozumiem takiego posunięcia Tajwańczyków, bo testowany model wcale nie należy do najtańszych. Minusem zastosowania błyszczącego tworzywa sztucznego na pleckach jest zbieranie odcisków palca oraz kurzu. Jednak muszę przyznać, że naprawdę ciężko jest porysować tylną obudowę, za co duży plus. Warto jeszcze wspomnieć, że całość spełnia normę IP67, co oznacza, że U11 Life jest pyło- i wodoszczelny. Bez większego problemu smartfon powinien przetrwać zanurzenie w wodzie na głębokość do 1 metra przez 30 minut. Fajnie, że w tańszym modelu znalazła się cecha znana z flagowej U11.

Sama obudowa ma obłe kształty, dzięki czemu smartfon bardzo dobrze wpasowuje się do dłoni, czego efektem jest pewniejszy i wygodniejszy chwyt. W tym miejscu muszę również wspomnieć o sporych ramkach okalających wyświetlacz. O ile te z prawej oraz lewej stronie są całkiem wąskie, tak dolna krawędź jest bardzo szeroka. Patrząc na front U11 Life mogę stwierdzić jedno: urządzenie kompletnie mi się nie podoba i przez szerszą ramkę u dołu frontu cały smartfon wygląda trochę niesymetrycznie. Jednak pamiętajcie, że jest to tylko i wyłącznie moje własne zdanie na temat tego modelu i możecie się z nim zgadzać lub nie.

Rozmieszczenie przycisków oraz portów raczej nie zaskakuje. Na prawej krawędzi mamy gładki przycisk do regulacji głośności oraz włącznik, który dla odróżnienia ma wyczuwalne pod palcami zagłębienia. Małe zastrzeżenia mam do włącznika, który moim zdaniem jest nieco zbyt nisko, jednak jeśli chodzi o spasowanie z obudową, to pod tym względem jest jak najbardziej w porządku. Przeciwległa krawędź nie została zagospodarowana. Na górnej krawędzi znajdziemy tackę skrywającą w sobie slot kart nanoSIM oraz microSD, a obok ulokowano mikrofon. Dolna krawędź została poświęcona na port USB typu C, głośnik oraz drugi mikrofon.

Przyjrzyjmy się jeszcze rozmieszczeniu elementów na froncie, który w większości został zagospodarowany przez 5,2-calowy wyświetlacz, pod którym do naszej dyspozycji oddano dotykowe, podświetlane przyciski systemowe – wstecz, ostatnio otwarte aplikacje. Pomiędzy nimi producent umieścił prostokątny przycisk Home, w którym wtopiony jest czytnik linii papilarnych. Nad ekranem natomiast znajdziemy obiektyw kamerki, głośnik do rozmów, diodę powiadomień oraz zestaw czujników. Na sam koniec warto wspomnieć co znajduje się na tyle urządzenia. Ta część urządzenia została zagospodarowana przez obiektyw aparatu głównego z diodą doświetlającą, logo HTC oraz Android One.

Edge Sense

Zapewne pamiętacie, że Tajwańczycy w czasie premiery U11 największą uwagę przyciągali do Edge Sense. Producent postanowił również wyposażyć w to udogodnienie U11 Life, dzięki czemu smartfon może pochwalić się aktywnymi ramkami bocznymi, wrażliwymi na ściskanie. Funkcja działa tylko przy ściśnięciu dolnej części boków urządzenia. Całość można dostosować w taki sposób, aby móc szybko skorzystać z danej aplikacji lub skrótu w celu wykonania takich czynności, jak uruchomienia Aparatu, zrobienie zrzutu ekranu czy nawet głosowe wprowadzanie tekstu. Co ważne, sami możemy dostosować dokładną siłę ściśnięcia.

Wyświetlacz

HTC U11 Life oferuje wyświetlacz o przekątnej 5,2” i rozdzielczości Full HD, co przekłada się na zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 424 ppi. Takie zagęszczenie gwarantuje odpowiednią ostrość czcionek i wszystkich wyświetlanych treści. Jeśli chodzi o jasność maksymalną i minimalną jest lepiej niż dobrze. Jasność minimalna oraz maksymalna pozwala na komfortowe korzystanie z urządzenia w każdych warunkach oświetleniowych. Zastosowana tu matryca Super LCD charakteryzuje się świetnymi kątami widzenia, a także niezłym odwzorowaniem barw. W ustawieniach możemy włączyć tryb nocny, który zmniejsza wyświetlanie światła niebieskiego. Tryb ten możemy uruchomić samoczynnie w każdej chwili lub ustawić tak, aby uruchamiał się sam, kiedy na przykład zajdzie słońce.

Aparat

Smartfon został wyposażony w 16 Mpx aparat główny z przysłoną f/2.0. Niestety, w tym modelu zabrakło autorskiej technologii HTC UltraPixel. Moim zdaniem jest to spora wada. Przyjrzyjmy się jeszcze suchej specyfikacji urządzenia. W U11 Life na szczęście nie zabrakło czujnika pomiaru ostrości (PDAF), czujnika BSI, trybu HDr Boos, a także możliwości wykonywania zdjęć w formacie RAW. Sam interfejs aparatu jest prosty i intuicyjny. W głównym menu możemy wykonać zdjęcie i przejść bezpośrednio do galerii. Wszystkie tryby oraz większa ilość opcji pojawia się w momencie wysunięcia górnej belki. Tryb domyślny to “Zdjęcie”, ponadto możemy wybrać tryb nazwany Aparat Zoe, w którym wykonujemy zdjęcie oraz 3-sekundowy materiał wideo, który później można edytować przy pomocy wbudowanego edytora. Jest też panorama, Hyperlapse, Selfie, panorama selfie oraz wideo selfie. Na koniec zostawiłem tryb PRO, zwany również trybem manualnym, w którym możemy ręcznie zmienić najważniejsze parametry zdjęcia.

Jeśli chodzi o jakość zdjęć, to jest całkiem dobrze. Zdjęcia zrobione za pomocą HTC U11 Life są dobrej jakości, ale tylko w dobrych warunkach oświetleniowych. Fotografie cechują się akceptowalną szczegółowością i zadowalającym odwzorowaniem barw, choć czasem są one moim zdaniem zbyt wyblakłe. Jednak jakość zdjęć nie zachwyca w każdych warunkach. Należy pamiętać, że gdy warunki oświetleniowe pogarszają się, to jakość fotografii mocno spada – szczegółowość mocno spada, jak i ogólna prezentacja. Niestety, U11 Life w tej kwestii pokazuje się z naprawdę słabej strony. Aparat nie radzi sobie również zbyt dobrze ze zdjęciami makro – im bliżej obiektywu znajduje się fotografowany obiekt, tym aparat ma większy problem z wyostrzeniem, czego efektem są po prostu brzydkie zdjęcia makro. Na froncie również znalazła się 16 Mpx kamerka z przysłoną f/2.0. Jakość zdjęć wykonanych przy pomocy aparatu do selfie jest dobra i bardzo zbliżona do tego, co otrzymujemy w przypadku aparatu głównego.

Filmy możemy nagrać w maksymalnej rozdzielczości 4K. Mamy również możliwość wyboru niższych rozdzielczości, takich jak: Full HD przy 30 klatkach na sekundę oraz Full HD przy 60 klatkach na sekundę. Nie zabrakło także trybu zwolnionego tempa. Ogólna jakość wideo jest bardzo dobra.

Akumulator

HTC U11 Life oferuje akumulator o pojemności 2600 mAh. Zastosowane ogniwo pozwala na osiągnięcie zadowalających czasów pracy – przy LTE, synchronizacji danych, automatycznej regulacji jasności smartfon bez problemu można osiągnąć około 4-4,5 godziny na włączonym ekranie.. Przy bardziej oszczędnym korzystaniu czas ten wydłuża się do około 6 godzin.Jeśli jednak wymagacie więcej od urządzenia, to spokojnie uda się Wam uzyskać około 3,5-4 godziny na włączonym ekranie.  Podczas mojego użytkowania, U Play średnio ładowałem po 1,5-2 dniach i jestem przekonany, że mniej wymagającym użytkownikom bez problemu uda się osiągnąć nawet trzy dni działania na jednym ładowaniu. Pełne ładowanie HTC U11 Life od 0 do 100% trwa około dwie godziny.

 

Czytnik linii papilarnych

Czytnik linii papilarnych został umieszczony z przodu, tuż pod wyświetlaczem. Działa on naprawdę świetnie. Przez cały okres testów nie było sytuacji, w której skaner nie odczytał prawidłowo mojego odcisku. Czytnik jest cały czas aktywny, co oznacza, że nie musimy wcześniej wybudzać urządzenia. Całość działa sprawnie i całkiem bezproblemowo, ale jednak muszę zauważyć, że do urządzeń konkurencji nieco jeszcze brakuje. Szkoda, że sam skaner nie oferuje dodatkowych funkcji.

Oprogramowanie

HTC U11 Life pracuje w oparciu o Android 8.0 Oreo. Warto pamiętać, że U11 Life należy do programu Android One, a więc pracuje pod kontrolą czystej wersji systemu od Google, dzięki czemu możemy oczekiwać, że smartfon będzie otrzymywać nowe aktualizacje prawie tak szybko jak smartfony Google Pixel. Według zapewnień producenta urządzenia z rodziny Android One mają otrzymywać przez 2 lata aktualizacje systemu oraz przez 3 lata poprawki zabezpieczeń. Jeśli chodzi o interfejs, to jest on całkowicie pozbawiony jakichkolwiek dodatkowych aplikacji, które niepotrzebnie zajmują pamięć urządzenia. Całość jest bardzo minimalistyczna, przy czym prosta i intuicyjna w obsłudze. W U11 Life znajdziemy przede wszystkim aplikacje Google, które dostępne są na każdym smartfonie z czystą wersją Androida. Z rzeczy, które dodali od siebie Tajwańczycy warto wymienić funkcję Edge Sense oraz HTC USonic. Do naszej dyspozycji oddano również bardziej rozbudowaną aplikację aparatu znaną z innych modeli HTC.

Wydajność

Pod obudową HTC U11 Life znajdziemy zestaw typowy dla średniej półki cenowej. Mamy tutaj bowiem ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 630 o częstotliwości taktowania 2.2 GHz z grafiką Adreno 510, 3 GB pamięci RAM oraz wspomnianego już wcześniej Androida 8.0 Oreo. Podczas codziennego użytkowania nie odczułem, aby U11 Life w jakimś stopniu działał niezadowalająco. Smartfon radzi sobie świetnie ze wszystkimi zadaniami, a całość działa naprawdę płynnie. W czasie testów nie zdarzyła się sytuacja, w której coś by się zawiesiło, czy jakaś aplikacja zamknęłaby się sama z siebie. Pod względem wydajności spory plus dla producenta. HTC U11 Life radzi sobie także bardzo dobrze z grami, takimi jak np. Asphalt 8: Airborne czy Real Racing 3. Warto także dodać, że smartfon nie nagrzewa się zbyt mocno podczas dłuższej rozgrywki, ani gdy dłużej przeglądam strony internetowe i różne portale społecznościowe. U11 Life co prawda nie uzyskuje zbyt wysokich wyników w benchmarkach, ale to przecież nie cyferki są najważniejsze.

Multimedia

Jak już wspomniałem wcześniej w HTC U11 Life zabrakło złącza słuchawkowego 3.5 mm jack. Na szczęście producent dorzuca do zestawu słuchawki, które podłącza się pod złącze USB-C. W urządzeniu znajdziemy dedykowany tryb USonic, który ma na celu dopasować dźwięk do małżowiny usznej użytkownika. Jak przekłada się to na faktyczne doznania muzyczne? Moim zdaniem muzyka wydobywająca się ze słuchawek jest fantastycznej jakości. Należy pamiętać, że takie brzmienie uzyskujemy bez jakichkolwiek systemowych polepszaczy dźwięku. HTC dodaje także swoją technologię o nazwie BoomSound Adaptive Audio. Brzmienie jest naprawdę świetne, a basy to poprostu bajka. Fajnie, że słuchawki dołączane do zestawu mają tak dobry i wysoki poziom. W tym aspekcie wielkie brawa dla Tajwańczyków.

Łączność

Za łączność w tym modelu standardowo odpowiada dwuzakresowy moduł Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2.4 i 5 GHz). Do jego działania nie mam żadnych zastrzeżeń. Moduł działał bezproblemowo nawet po znacznym oddaleniu się od routera. Nie zabrakło również Bluetooth 5.0, który podczas testów nie sprawiał problemów. Jest też GPS ze wsparciem A-GPS, GLONASS i Beidou. GPS szybko i prawidłowo ustala nasza lokalizację oraz bezproblemowo nawiguje nas do wyznaczonego miejsca. Dodatkowo znajdziemy tu też modem LTE Cat. 12 oraz VoLTE. Nie zabrakło również NFC, co w dobie płatności zbliżeniowych jest dużym plusem. Jeśli chodzi o jakość rozmów, to moim zdaniem jest ona znakomita. Jak już wspomniałem HTC U11 Life został wyposażony w 32 GB pamięci wbudowanej, z której na dane użytkownika pozostaje około 20 GB. Warto wspomnieć, że smartfon obsługuje również karty microSD o maksymalnej pojemności do 2 TB. Smartfon obsługuje także wszystkie akcesoria OTG.

Podsumowanie

HTC U11 Life to ciekawe urządzenie, które nie zostało jednak pozbawione wad. Zacznijmy jednak od samych plusów. Mocną stroną testowanego modelu jest zadowalająca wydajność, dobry czytnik linii papilarnych, a także świetna jakość dźwięku na zestawie słuchawkowym. Ponadto U11 Life może pochwalić się wodoszczelną obudową, ładnym wyświetlaczem, czystą wersją Androida 8.0 Oreo oraz ciekawym dodatkiem w postaci Edge Sense. Najbardziej przeszkadza mi jednak zastosowanie kiepskiej jakości materiałów oraz cena, która w stosunku do tego, co oferuje smartfon jest moim zdaniem zbyt wysoka. Szkoda też, że w urządzeniu nie znalazły się głośniki stereo. Bezwątpienia słabym punktem testowanego smartfona Tajwańczyków jest aparat fotograficzny, który ma problemy z wykonywaniem zdjęć w kiepskich warunkach oświetleniowych.  

Osobiście jednak uważam, że HTC U11 Life jest ciekawym i godnym uwagi telefonem. Jeśli szukacie urządzenia z czystą wersją Androida i zapewnionymi aktualizacjami, to nie będziecie zawiedzeni U11 Life. Nie mogę jednak wspomnieć, że testowany niedawno Xiaomi Mi A1, który również należy do rodziny Android One wypada w kilku kwestiach znacznie lepiej, przy czym kosztuje nieco mniej. Jednak również i ten model ma kilka wad, ale wydaje mi się, że zakup Mi A1 jest bardziej opłacalny. Ciekawą alternatywą może być również Motorola Moto X4, która jest równie ciekawym urządzeniem. Jednak ostateczna decyzja musi należeć do Was.

Które urządzenie z serii Android One jest według Was lepsze? HTC U11 Life czy Xiaomi Mi A1? Jakie jest Wasze zdanie na temat U11 Life? Dajcie znać w komentarzach.

Nasza ocena

Jakość wykonania oraz design7
Wyświetlacz9
Aparat 7
Akumulator9
Oprogramowanie, multimedia i wydajność8.5
Cena/jakość5
7.6
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0