7.8

Sony Xperia XA1 Plus – recenzja

3

Tak się złożyło, że miałem okazję testować wszystkie smartfony Sony zaprezentowane w tym roku. Począwszy od modelu XA1, przez XA1 Ultra, XZ Premium, L1, XZ1 oraz XA1 Plus i skończywszy na modelu XZ1 Compact (recenzję ostatniego modelu będziecie mogli  już niebawem przeczytać na łamach MobileWorld24.pl). Bohaterem dzisiejszej recenzji jest Xperia XA1 Plus, która jest kolejną przedstawicielką serii XA1 i nareszcie posiada czytnik linii papilarnych. Jednak czy tylko w tym aspekcie urządzenie wyróżnia się od reszty? Warto zwrócić uwagę na to urządzenie przy wyborze nowego smartfona? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w dalszej części recenzji. Zapraszam do lektury.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Xperia XA1 Plus trafiła do mnie w charakterystycznym dla Sony białym pudełku. Na froncie znajdziemy logo Sony oraz Xperia, natomiast na jednym z boków umieszczono model urządzenia z jakim mamy do czynienia. Po ściągnięciu wieka naszym oczom ukazują się identyczne grafiki, jak w przypadku XA1. W zestawie znajdziemy ładowarkę, kabel USB oraz podstawową dokumentację. Jak widzicie zestaw nie jest bogaty, ale obecnie wszyscy producenci nie rozpieszczają pod tym względem swoich klientów.

Pod względem specyfikacji, Xperia XA1 Plus należy do średniej półki cenowej. Urządzenie oferuje 5,5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości Full HD. Sercem telefonu jest ośmiordzeniowy procesor MediaTek Helio P20 z układem graficznym Mali-T880, wspierany przez 4 GB pamięci RAM. Na dane użytkownika przeznaczono 32 GB pamięci wbudowanej, którą można rozszerzyć przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności 256 GB. Za jakość zdjęć odpowiada 23 Mpx aparat główny z przysłoną f/2.0 oraz kamerka 8 Mpx kamerka. Całość zasilana jest przez akumulator o pojemności 3430 mAh i pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Android 7.0 Nougat z nakładką producenta.

Jakość wykonania oraz design

Sony Xperia XA1 Plus to porządnie wykonane urządzenie ze średniej półki cenowej. Choć mam zastrzeżenia do tego, jak urządzenie zostało wykonane. Bowiem na pierwszy rzut oka można mieć wrażenie, że smartfon w całości został wykonany z aluminium. W rzeczywistości Xperia XA1 Plus posiada plastikową obudowę, która została wzbogacona o metalową ramkę. Na froncie z kolei mamy odporne na zarysowania szkło Gorilla Glass. Sama obudowa wygląda całkiem nieźle. Po raz kolejny otrzymujemy prostopadłościenną bryłę cechującą się zminimalizowanymi do minimum ramkami po bokach wyświetlacza. Taki zabieg stylistyczny może się podobać, jednak należy też pamiętać o niewykorzystanej powierzchni nad, jak i pod ekranem. Pod względem spasowania wszystkich elementów, nie mam żadnych zastrzeżeń – Sony po raz kolejny nie zawiodło.

Przód XA1 Plus to oczywiście 5,5-calowy wyświetlacz, nad którym umieszczono głośnik do rozmów, diodę powiadomień, zestaw czujników, kamerkę, a także logo producenta. Pod nim natomiast znajdziemy jedynie mikrofon, który sprytnie został ukryty pod maskownicę głośnika. Z tyłu z kolei mamy obiektyw aparatu głównego, diodę doświetlającą oraz, po środku, tag NFC. Przyjrzyjmy się jeszcze rozmieszczeniu portów, złączy oraz przycisków. Na prawym boku mamy przyciski do regulacji głośności, nieco niżej znajduje się osadzony poniżej poziomu obudowy czytnik linii papilarnych, natomiast jeszcze niżej, w dolnej części krawędzi znajdziemy fizyczny spust migawki. Na przeciwległym boku umieszczona została zaślepka, pod którą znajduje się slot na kartę nanoSIM oraz microSD. Górna krawędź została zagospodarowana przez mikrofon i 3.5 mm jack audio. Na dolnej krawędzi znajdziemy głośnik multimedialny oraz port USB typu C.  

Xperia XA1 Plus nieźle leży w dłoni, choć jak to bywa w przypadku 5,5-calowych urządzeń, mimo wszystko wymaga chwili przyzwyczajenia. Sama jakość wykonania testowanego modelu również na plus. Przyciski są odpowiednio osadzone w obudowie, nic tu nie skrzypi, nie ugina się pod palcami.

Wyświetlacz

Sony Xperia XA1 Plus oferuje 5,5-calowy wyświetlacz. Matryca została wykonana w technologii IPS, a obraz wyświetlany jest w rozdzielczości Full HD. Takie połączenie przekłada się na zagęszczenie pikseli na cal wynoszące 401 ppi. Jest ono całkowicie wystarczające i zapewnia odpowiednią widoczność i ostrość czcionek. Bardzo dobrze jest również pod względem jasności ekranu – zarówno minimalnej, jak i maksymalnej . W czasie testów nie odczuwałem żadnego dyskomfortu korzystając z urządzenia nocą, a w pełnym słońcu ekran również dawał sobie radę.

Matrycę wykonano w technologii IPS TFT LCD. Na plus należy zaliczyć świetny kontrast oraz szerokie kąty widzenia. Dobrze wypada także czerń, która jest naprawdę głęboka, natomiast biel wpada nieco w odcienie szarości. Samo odwzorowanie kolorów jest zadowalające. Ponadto w ustawieniach mamy dwie możliwości dopasowania wyświetlanych barw pod indywidualne preferencje. Możemy przede wszystkim wybrać pomiędzy jednym z dwóch trybów: ulepszanie obrazu, a także superżywych kolorów. Do tego wszystkiego możemy zmienić balans bieli. Jest też Inteligentne sterowanie podświetleniem, dzięki tej funkcji urządzenie automatycznie wykrywa czy jest trzymane w dłoni i przez ten czas pozostaje podświetlone.

Aparat

Sony w swoich smartfonach od zawsze stawiało na cyferki, które dla wielu użytkowników wyglądają zachęcająco. Z tyłu XA1 Plus znajdziemy aparat główny o rozdzielczości 23 Mpx z przysłoną f/2.0, natomiast na froncie mamy kamerkę o matrycy 8 Mpx. Zacznijmy od aplikacji aparatu – nie zmieniła się ona znacznie względem poprzednich wersji. Pod ręką mamy dostęp do najpotrzebniejszych przełączników oraz funkcji. Między trybami przełączamy się przesuwając palcem w lewo lub w prawo, natomiast przełączając się pomiędzy aparatem głównym, a frontową kamerką wystarczy przesunąć palcem w górę. Z dodatkowych trybów warto wymienić: tryb manualny, lepsza automatyka, efekt kreatywny, efekt AR, Timeshift Burst, panorama oraz Sound Photo.

Przejdźmy do samej jakości zdjęć. Fotografie wykonane przy dziennym świetle wyglądają całkiem dobrze. Pod względem odwzorowania barw, szczegółowości oraz ostrości nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń. Na minus muszę zaliczyć zdjęcia makro – aparat ma spore trudności ze złapaniem ostrości w przypadku obiektów fotografowanych z naprawdę bliskiej odległości. Zdjęcia wykonane w słabszych warunkach oświetleniowych cechują się niezłą jakością, choć widoczne są spore szumy. Przednia kamerka również wypada zadowalająco. W dobrym świetle zdjęcia wychodzą bardzo przyzwoicie, natomiast gdy warunki oświetleniowe się pogarszają, to na fotografiach widoczna jest cała masa szumów i ogólna jakość ulega mocnemu obniżeniu.

Wideo możemy nagrać w maksymalnej rozdzielczości Full HD, przy 30 klatkach na sekundę. Cechują się one naprawdę dobrą jakością, ale wyłącznie za dnia. W nocy jest znacznie gorzej – widoczne są szumy i ogólna ziarnistość.

Akumulator

Pod względem czasu pracy Xperia XA1 Plus nie zawodzi i zastosowane tu ogniwo o pojemności 3430 mAh dla dużej części użytkowników pozwala uzyskać zadowalające czasy pracy. Przy korzystaniu z różnego typu aplikacji, automatycznej regulacji jasności ekranu, synchronizacji danych oraz LTE urządzenia działa na włączonym ekranie od 4,5 do 6 godzin, z kolei przy samym WiFi czas na włączonym ekranie wydłuża się do 7 godzin. Większość użytkowników powinna być zadowolona z takich wyników. W praktyce urządzenie dotrzymuje nam kroku przez jeden lub półtorej dnia. Warto wspomnieć, że Sony w swoich urządzeniach oferuje tryb, który w skrócie mówiąc uczy się godzin, w których wstajemy i naszego trybu życia. Jeżeli podepniemy telefon do ładowania na całą noc, to oprogramowanie zadba o dokończenie tego procesu dopiero przed naszą pobudką. Zadaniem tej funkcji jest wydłużenie żywotności akumulatora.

Największym problemem, a zarazem minusem jest czas ładowania – od 0 do 100% urządzenie ładuje się nawet 3 godziny ładowarką dołączoną do zestawu. Warto zaznaczyć, że XA1 Plus obsługuje szybkie ładowanie. Niestety, odpowiednią do tego ładowarkę musimy zakupić sobie sami, gdyż producent nie dorzuca tego typu akcesorium do zestawu.

Czytnik linii papilarnych

Większość konkurencyjnych smartfonów posiada czytniki linii papilarnych umieszczone są labo na froncie – pod ekranem lub z tyłu – tuż pod palcem wskazującym. Tymczasem Japończycy w swoich smartfonach postanowili umieścić skaner na prawym boku. Czytnik zintegrowany jest z włącznikiem, który znajduje się nieco poniżej poziomu samej krawędzi.  Ogólne działanie skanera oceniam bardzo pozytywnie, podobnie jak i samo umiejscowienie – trzymając urządzenie w prawej dłoni naturalnym jest, że nasz kciuk wędruje właśnie w to miejsce, czyli bezpośrednio na płytkę.

Sam skaner działa szybko i precyzyjnie, ale umówmy się, że nie jest to poziom flagowców i widać małe opóźnienia. Warto wspomnieć, że skaner nie jest aktywny, więc aby go użyć musimy nacisnąć włącznik i minimalnie dłużej przytrzymać na nim palec. Skaner, oprócz odblokowywania smartfona, nie oferuje żadnych dodatkowych funkcji.

Oprogramowanie

W odróżnieniu od najnowszych przedstawicieli serii XZ1, model XA1 Plus zadebiutował ze starszą wersją systemu operacyjnego. Mamy tutaj Androida 7.0 Nougat, który został przykryty nakładką producenta. Sam interfejs jest prosty i przejrzysty, oferuje on praktyczne funkcje, choć w ogólnym rozrachunku całość nie została zbyt mocno przeprojektowana. Z ciekawszych rzeczy warto zaznaczyć możliwość zmiany wielkości i wyglądu ikon, efektu przejścia pomiędzy ekranami czy też mamy możliwość zmiany całego motywu. Ciekawie prezentuje się aplikacja do obróbki wideo oraz zdjęć. Przy jej pomocy możemy utworzyć pokaz slajdów, kolaże, a także krótkie filmiki, w których można dodawać różne przejścia czy też muzykę.

Sony Xperia XA1 Plus oferuje również tryb pracy w dwóch oknach. Funkcja oferowana jest z poziomu systemu, a nie samej aplikacji, jednak warto o niej wspomnieć.  Funkcja ta umożliwia korzystanie z dwóch aplikacji jednocześnie. Oczywiście nie wszystkie aplikacje są wspierane przez ten tryb. Oprócz tego mamy jeszcze kilka dodatkowych funkcji oraz aplikacji:

  • Szybkie uruchamianie aparatu dwukrotnym naciśnięciem przycisku zasilania,
  • Inteligentne oczyszczanie – automatycznie optymalizuje pamięć operacyjną oraz pamięć masową,
  • Obsługa jedną ręką,
  • Amazon Shopping,
  • Xperia Lounge,
  • Movie Creator,
  • PlayStation,
  • What’s New,
  • Wiadomości,
  • Pogoda,
  • Video & TV SideView.

Wydajność

Sony Xperia XA1 Plus została wyposażona w ośmiordzeniowy procesor MediaTek Helio P20 z układem graficznym Mali-T880 MP2, wspierany przez 4 GB pamięci operacyjnej RAM. Mamy więc tutaj identyczny zestaw, jak w modelu XA1 Ultra. Jak to wszystko działa? Cóż, muszę przyznać, że naprawdę nieźle. Animacje są płynne, a samo przełączanie pomiędzy nimi odbywa się naprawdę szybko.W ciągu dwóch tygodni intensywnego użytkowania Xperii XA1 Plus trudno jest mi powiedzieć coś negatywnego na temat jej działania. W grach recenzowany model radzi sobie znakomicie. Na XA1 Plus bezproblemowo działał Real Racing 3, Asphalt 8, czy też Dead Trigger. Należy wspomnieć, że dłuższa rozgrywka powoduje nagrzewanie się obudowy w okolicach aparatu.

Łączność

Za łączność w tym modelu standardowo odpowiada dwuzakresowy moduł WiFi 802.11 a/b/g/n/ac ze wsparciem dla Miracast. Do jego działania nie mam żadnych zastrzeżeń. Moduł działał bezproblemowo nawet po znacznym oddaleniu się od routera. Nie zabrakło również NFC, Bluetooth 4.2, które podczas testów nie sprawiały problemów. Jest też GPS ze wsparciem A-GPS i GLONASS. GPS szybko i prawidłowo ustala nasza lokalizację oraz bezproblemowo nawiguje nas do wyznaczonego miejsca. Dodatkowo znajdziemy tu też modem LTE kat. 4. Jeśli chodzi o jakość rozmów, to moim zdaniem jest ona znakomita. Jak już wspomniałem Xperia XA1 Plus została wyposażona w 32 GB pamięci wbudowanej, z której na dane użytkownika pozostaje około 20 GB. Pamięć dodatkowo możemy rozbudować przy pomocy karty microSD do maksymalnej pojemności 200 GB.

Podsumowanie

Sony Xperia XA1 Plus to bardzo ciekawe urządzenie oferujące niemal wszystko, co potrzebne zwykłemu użytkownikowi. Na początku warto pochwalić aparaty, które może i nie wyróżniają się na tle konkurencji, to jednak w ogólnym rozrachunku wypadają całkiem dobrze. Kolejnym mocnym punktem jest ładny, 5,5-calowy wyświetlacz, który pozwala na komfortowe przeglądanie stron internetowych. Dla mnie sporym plusem jest również bardzo prosty i elegancki design. Dużym atutem jest też całkiem spory akumulator, który oferuje zadowalające czasy pracy.

W tym miejscu warto wspomnieć o ograniczonej dostępności Xperii XA1 Plus. Niestety, smartfon póki co, dostępny jest wyłącznie w ofercie sieci Plus. Wielka szkoda, że  Sony tak mocno ogranicza dostępność swojego smartfona. Sony Xperia XA1 Plus jest godnym polecenia smartfonem , jednak warto pamiętać, że obecnie można znaleźć sporo konkurencyjnych modeli, które oferują nieco więcej.

A co Wy myślicie na temat Xperii XA1 Plus? Dajcie znać w komentarzach!

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania 7.5
Wyświetlacz8
Aparat 7.5
Akumulator8.5
Oprogramowanie, multimedia i wydajność8
Cena/jakość7
7.8
Ocena czytelników: (1 Ocena)
9
  • merkury

    Czy opłaca się wymienić Xperię X na ten model?

    • Moim zdaniem nie, dużej różnicy nie uświadczysz. Tutaj masz 1 GB pamięci RAM więcej i nowszą wersję Androida, wydajnościowo jednak przy codziennym korzystaniu z Androida nie będziesz widział jakiejś znaczącej różnicy.

  • Pingback: JBL Pulse 3 - recenzja - MobileWorld24()