8.6

Motorola Moto Z2 Play – recenzja

0

W zeszłym roku przez moje ręce przeszedł Lenovo Moto Z, który pozostawił po sobie bardzo pozytywne wspomnienia.  Najbardziej podobało mi się innowacyjne podejście do modułów. Jednak to nie zeszłoroczny flagowiec cieszył się wśród Was największym zainteresowaniem, a średniopółkowy model Moto Z Play, który zbierał pozytywne noty przede wszystkim za świetne czasy pracy na jednym ładowaniu. Motorola po premierze Moto Z2 Play była mocno krytykowana za odchudzenie urządzenia kosztem mAh akumulatora. Jednak po dwóch tygodniach testów muszę stwierdzić jedno: Motorola Moto Z2 Play to świetny smartfon.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Urządzenia Motoroli od zawsze pakowane były w kolorowe pudełka. Moto Z2 Play przyjechała do mnie w bardzo ładnym czerwonym opakowaniu. Niewielkie opakowanie skrywa w sobie urządzenie, ładowarkę, kabel USB typu C, a także kluczyk do wyjęcia tacki na karty oraz podstawową dokumentację. Producent dorzuca także do zestawu dodatkowe plecki, które w przypadku biało-złotej wersji imitują drewno, natomiast jeśli zakupimy czarną wersję kolorystyczną, to otrzymamy plecki imitujące materiał. Ponadto otrzymałem do testów trzy moduły, każdy z nich zapakowany został w osobne pudełka. Wraz z modułami w pudełkach znalazły się tylko podstawowe dokumenty.

Jeśli chodzi o specyfikację, to otrzymujemy urządzenie z 5,5-calowym wyświetlaczem AMOLED o rozdzielczości Full HD. Jego sercem jest ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 626 z grafiką Adreno 506. Układ wspierany jest przez 4 GB pamięci RAM, a także 64 GB pamięci wbudowanej, którą można rozszerzyć przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności 2 TB. Za jakość zdjęć odpowiada 12 Mpx aparat główny z przysłoną f/1.7, PDAF, Dual Pixel, laserowym autofokusem, a także podwójną diodą doświetlającą LED. Na froncie znalazła się natomiast 5 Mpx kamerka z przysłoną f/2.2. Do tego wszystkiego dochodzi zestaw modułów łączności bezprzewodowej. Motorola Moto Z2 Play działa pod kontrolą systemu operacyjnego Android 7.1.1 Nougat i zasilana jest przez akumulator o pojemności 3000 mAh. Pełną specyfikację testowanego urządzenia znajdziecie w tabelce poniżej.

Jakość wykonania oraz design

Moto Z bardzo mocno mnie zaskoczył pod względem wzornictwa, jak i samej obudowy, a wszystko za sprawą tego, że sam smartfon ma zaledwie 5,19 mm grubości. Mimo, że Moto Z2 Play jest nieco grubsza, to i tak jej wymiary robią naprawdę duże wrażenie, bowiem smartfon może pochwalić się grubością na poziomie niecałych 6 milimetrów. Jak już wspomniałem we wstępie – producent w tym modelu zdecydował się odchudzić nieco urządzenie kosztem pojemności baterii. Jak pewnie wiecie, pod tym względem bezpośredni poprzednik ma się czym pochwalić. Moto Z Play może się poszczycić akumulatorem o pojemności 3510 przy grubości 6,99 mm, natomiast Moto Z2 Play ma akumulator o „skromnej” pojemności 3000 mAh przy 5,99 mm. Osobiście nie uważam tego za wadę, gdyż telefon w dalszym ciągu oferuje naprawdę świetne czasy pracy, ale na pierwszy rzut oka takie posunięcie nie wygląda zachęcająco.

Po wyjęciu urządzenia z pudełka od razu w oczy rzuca się mocno wystający ponad obudowę obiektyw aparatu, jednak producent dorzuca do zestawu dodatkowe plecki. Wraz z urządzeniem możemy otrzymać jedną z dwóch podstawowych wersji. Więcej pleców Moto Style Shell można także dokupić osobno i zmieniać je w zależności od naszego nastroju lub ubioru. Plecki kupimy w prawie każdym sklepie z elektroniką w cenie od 79 do 99 złotych. Podoba mi się to bardzo, gdyż mając jedno urządzenie, codziennie możemy zmieniać jego wygląd. Warto jeszcze dodać, że mając w rodzinie Moto Z lub Moto Z Play możemy wymieniać się pleckami.

Przejdźmy jednak do samego wyglądu urządzenia. Front Moto Z2 Play przed uszkodzeniami chroni Gorilla Glass 3, natomiast pozostała część urządzenia została wykonana z metalu. Sam smartfon wykonany został z dbałością o najmniejsze szczegóły. Urządzenie nie trzeszczy, nie wygina się, a wszystkie przyciski są prawidłowo osadzone w obudowie. Trzymając Moto Z2 Play w rękach czuć, że mamy do czynienia z produktem wysokiej klasy. Należy jeszcze wspomnieć o poręczności Moto Z2 Play. Telefon dobrze leży w dłoni, jest odpowiednio wyważony i bez problemu można go używać jedną dłonią, choć zaznaczam, że wszystko zależy od wielkości dłoni użytkownika.  

Zerknijmy jeszcze na krawędzie. Zacznę od dolnej, na której znalazł się port USB typu C oraz 3.5 mm jack audio. Na przeciwległej krawędzi mamy gniazdo na dwie karty nanoSIM oraz microSD. Lewy bok nie został zagospodarowany, natomiast na prawym ulokowano niewielkie przyciski do regulacji głośności oraz włącznik. Włącznik jest chropowaty, przez co łatwiej można go wyczuć pod palcami, a pozostałe przyciski są już gładkie.  Z tyłu znajdziemy wystający ponad obudowę obiektyw aparatu z podwójną diodą doświetlającą oraz, w dolnej części obudowy, magnetyczne piny, przy pomocy których można podłączać moduły i dodatkowe plecki. Z przodu, nad 5,5-calowym wyświetlaczem, umieszczono głośnik, obiektyw kamerki, diodę doświetlającą, a także zestaw czujników oraz logo moto. Pod ekranem mamy natomiast czytnik linii papilarnych.

Moduły

Najbardziej promowaną cechą wszystkich urządzeń z serii Moto Z jest obsługa dodatkowych modułów. Nie są one integralną częścią smartfona, ale jednocześnie mogą w mgnieniu oka zmienić funkcję naszego urządzenia. Sporą zaletą modułów jest prostota ich użycia. Wystarczy tylko przyłożyć dany moduł do tylnego panelu telefonu i po wszystkim, natomiast aby zdjąć moduł musimy go tylko podważyć. Jednak nie zawsze jest to takie proste, gdyż moduły trzymają się bardzo  mocno obudowy. Zastrzeżenia mam jedynie do tego, że niektóre z dodatków mają spore luzy, przez co trzymając urządzenie w dłoni chyboczą się one na boki. Może to być jednak tylko i wyłącznie wada egzemplarza testowego, który już trochę przeszedł w innych redakcjach. W moje ręce trafiły trzy moduły Moto Mods, a także jedna obudowa Moto Shells.

Poniżej wymienię wszystkie dostępne moduły oraz ich  przybliżone ceny:

  • Moto Shells: 79-99 złotych,
  • Projektor Insta-Share: 1299 złotych,
  • Głośnik JBL SoundBoost: 449 złotych,
  • Głośnik JBL SoundBoost 2: około 430 złotych,
  • Gamepad: około 300 złotych,
  • Bateria Incipio offGRID: 359 złotych,
  • Bateria TurboPower Pack: około 300 złotych,
  • Obiektyw Hasselblad True Zoom: 1119 złotych.

Moto Style Shell + Wireless Charging

Na pierwszy rzut oka dodatkowe plecki spełniają wyłącznie funkcję stylistyczną, ale wewnątrz modułu została ukryta cewka, która umożliwia bezprzewodowe ładowanie. Wspierane są tutaj standardy Qi 1.2.3 (10W) oraz PMA 3.0 (5W). Sam moduł jest minimalnie grubszy od zwyczajnych Moto Style Shell. Na plus należy zaliczyć to, że moduły dostępne są w kilku wersjach kolorystycznych: Grey Herringbone Nylon, Cateye Wood, Ebony Burn Wood oraz Floral Print. Póki co, nie wiemy na ile wyceniono Moto Style Shell + Wireless Charging w Polsce, natomiast wiemy ile moduł kosztuje w Stanach Zjednoczonych. Otóż, jest to kwota rzędu 40 dolarów.  

JBL Soundboost 2

Jest to już druga generacja głośnika wykonanego przez JBL. Nie miałem okazji testować poprzedniej wersji, dlatego też, nie potrafię Wam napisać czy testowany głośnik  jest jakkolwiek lepszy. JBL Soundboost 2 cechuje się dwoma głośnikami o mocy 3W i akumulatorem o pojemności 1000 mAh. Głośnik dodatkowo jest odporny na zachlapania. Soundboost 2 to moim zdaniem jeden z najciekawszych modułów. Warto zaznaczyć, że korzystanie z głośnika na co dzień nie jest zbyt komfortowe, z uwagi na to, że moduł znacznie zwiększa gabaryty urządzenia. Aby użyć głośnik, należy tylko podłączyć moduł do naszego urządzenia. Nie musimy tu nic parować, muzyka odtwarzana jest automatycznie. Warto jeszcze wspomnieć, że sam moduł ma własny akumulator o pojemności 1000 mAh, dzięki czemu nie zużywa akumulatora telefonu. JBL Soundboost 2 posiada również własny port USB typu C.

Dodatkowo w Sklepie Google Play znajdziemy specjalną aplikację JBL, w której możemy dostosowywać dźwięk przy pomocy equalizera, a także wybrać jeden z trybów odtwarzanej muzyki. Mamy tutaj tryb Normal, Rock, Classical, Jazz, Pop, a także Metal. Możemy również uruchomić funkcję o nazwie Dirac Panorama Sound, dzięki której z głośnika wydobywa się realistyczny przestrzenny dźwięk. JBL Soundboost 2 został wyceniony na około 80 dolarów.

Moto TurboPower Pack

Jest to kolejny moduł, który możemy dodatkowo kupić do naszego urządzenia. Akcesorium posiada wbudowane ogniwo o pojemności 3490 mAh i może naładować akumulator naszej Motoroli w dwóch trybach:

  • Turbo – szybsze ładowanie – zwiększa szybkość ładowania, aby zapewnić natychmiastowe podładowanie baterii telefonu.
  • Wydajność – dłuższa żywotność baterii – aby wydłużyć żywotność baterii, naładowanie zostaje utrzymywane na poziomie 80%.

Samo ładowanie rozpoczyna się po podłączeniu modułu do urządzenia. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że temperatura telefonu i samego modułu mocno wzrasta, przede wszystkim gdy włączymy tryb turbo, w którym uaktywnia się szybkie ładowanie. Moduł możemy naładować jednocześnie ze smartfonem lub osobno – na lewym boku mamy bowiem USB typu C. Moto TurboPower Pack kosztuje około 300 złotych.

Wyświetlacz

W Moto Z2 Play umieszczony został wyświetlacz o przekątnej 5,5” i rozdzielczości Full HD, co daje nam zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 401 ppi, które jest całkowicie wystarczające do codziennego korzystania z urządzenia i trudno jest mieć tu jakiekolwiek zastrzeżenia do czytelności czy ostrości czcionek. Kolory są świetnie odwzorowane, kąty widzenia doskonałe, podobnie jak czernie, do tego wszystkiego zdążyły nas już przyzwyczaić matryce AMOLED.

Jasność wyświetlacza, zarówno minimalna, jak i maksymalna, pokazały się z bardzo dobrej strony. Z telefonu można komfortowo korzystać w ciemnym pomieszczeniu i na dworze w słoneczny dzień. W tej kwestii nie mam żadnych zastrzeżeń do Moto Z2 Play. Jeśli chodzi o wyświetlane barwy, to w ustawieniach możemy je zmienić. Do naszej dyspozycji oddano dwa tryby: standardowy, w którym wyświetlane barwy są naturalne, ale przy tym nieco jakby wyprane  oraz jaskrawy, w którym następuje lekkie podbicie nasycenia barw.

Podsumowując: na temat ekranu Moto Z2 Play nie można powiedzieć nic złego.

Aparat

Moto Z2 Play ma 12 Mpx aparat główny wsparty jasną optyką f/1.7, Dual Pixel, a także laserowym autofokusem. Sensor to Sony IMX362 z pikselami o rozmiarze 1.4  μm. Niestety w urządzeniu zabrakło optycznej stabilizacji obrazu. Teoretycznie smartfon powinien bardzo dobrze radzić sobie z rozmazywaniem tła i uzyskaniem efektu bokeh przez zastosowanie przysłony f/1.7 – i rzeczywiście pod tym względem testowany smartfon bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Przejdźmy jednak do samej aplikacji aparatu. Jest ona prosta do bólu. Na środku mamy duży dotykowy spust migawki i trzy mniejsze – zmiana aparatu głównego na frontowy, przełączanie pomiędzy trybem wideo na zwykłe zdjęcie. Są także dodatkowe tryby, takie jak: tryb profesjonalny, zwolnione tempo  oraz panorama. W trybie profesjonalnym możemy dostosować balans bieli, przysłonę, ISO oraz wartość ekspozycji.

Teraz przejdźmy do jakości zdjęć. Jest ona całkiem niezła, ale niestety tylko w dobrych warunkach oświetleniowych. Na plus muszę zaliczyć świetne odwzorowanie kolorów, które nie są wyblakłe. Wykonane fotografie cechują się zadowalającą szczegółowością oraz ilością rejestrowanych szczegółów. W trudniejszych warunkach oświetleniowych jakość zdjęć mocno spada, a szczegółowość pozostawia wiele do życzenia. Za wykonywanie selfie, jak już wspomniałem odpowiada 5 Mpx  kamerka z podwójną diodą doświetlającą LED. Zdjęcia wykonane Moto Z2 Play mogą się pochwalić przyzwoitą jakością.

Wideo nagramy w maksymalnej rozdzielczości 4K. W ustawieniach możemy oczywiście wybrać niższe rozdzielczości, a także aktywować tryb HDR. Nagrania cechują się zadowalającą jakością.

Akumulator

Już na początku tej recenzji wspomniałem o smukłości smartfona, która negatywnie wpłynęła na pojemność akumulatora. W urządzeniu znajdziemy akumulator o pojemności 3000 mAh, który mimo wszystko w dalszym ciągu oferuje zadowalające czasy pracy. W praktyce Moto Z2 Play wytrzymuje z dala od ładowarki pełne dwa dni, z czego na włączonym ekranie spokojnie uda się uzyskać 5-6 godzin. Mniej wymagający użytkownicy, mogą spokojnie liczyć na 3-4 dni na jednym ładowaniu.

Jak już wspomniałem wcześniej, do testów z Moto Z2 Play otrzymałem jeszcze dwa moduły, które pozwalają wydłużyć czas pracy. Pierwszym z nich jest TurboPower Pack, który pozwala na uzyskanie nawet dwukrotnie lepszych czasów pracy, z czego około 10 godzin na włączonym ekranie. Natomiast drugi moduł to Moto Power Pack o pojemności 2220 mAh, który pozwala na uzyskanie około 8-9 godzin na włączony ekranie. Na pokładzie Moto Z2 Play nie zabrakło szybkiego ładowania. Pełne ładowanie od 0 do 100% ładowarką dołączoną do zestawu trwa mniej niż dwie godziny.

Czytnik linii papilarnych

Skaner został umieszczony z przodu, tuż pod ekranem, co jednym się podoba, a innym nie. Jest on cały czas aktywny, co z kolei oznacza, że aby odblokować urządzenie wystarczy tylko przyłożyć palec do skanera. W większości przypadków nasz odcisk palca jest poprawnie odczytywany, bez większych opóźnień. Sama szybkość działania jest na akceptowalnym poziomie. Poza ochroną naszego telefonu, skanera można użyć również jako przycisków funkcyjnych Androida. Przeciągnięcie palcem po czytniku w lewo powoduje powrót do poprzedniego widoku, natomiast jeśli przesuniemy palcem w prawo wyświetlają się ostatnio otwarte aplikacje. Całość jest naprawdę intuicyjna i szybko można się przyzwyczaić do tego rozwiązania.

Oprogramowanie

Motorola Moto Z2 Play pracuje w oparciu o Androida w wersji 7.1.1 Nougat. Jeśli chodzi o samą warstwę oprogramowania, to tutaj niestety zbyt wielu funkcji i dodatkowych smaczków nie znajdziemy, ale nie uważam tego za minus. „Czysta” wersja systemu jest przejrzysta i nie posiada ogromnej ilości funkcji, z których i tak duża część użytkowników nie korzysta. Urządzenia Motoroli przyzwyczaiły już nas do tego, że na ich pokładzie znajduje się aplikacja Moto. Dzieli się ona na trzy sekcje: akcje gestów, ekran oraz polecenia głosowe.

Dostępne gesty:

  • nawigacja jednym przyciskiem,
  • potrząśnij dwukrotnie, aby włączyć latarkę,
  • szybkie rejestrowanie – dwukrotnie obróć nadgarstkiem z telefonem w ręce, aby uruchomić aparat,
  • przesuń i zmniejsz ekran,
  • podnieś, aby wyłączyć dzwonek,
  • odwróć, aby przejść w tryb Nie przeszkadzać,
  • obsługa wyświetlacza Moto – sięgnij po telefon, aby aktywować wyświetlacz Moto.

Polecenia głosowe – język polski w dalszym ciągu znajduje się w fazie beta, dlatego mogą występować błędy. Ciekawie wygląda funkcja “Mów do mnie”, ale nie jest ona w ogóle dostępna w naszym języku. Kolejną funkcją są energooszczędne powiadomienia pojawiające się na wyłączonym ekranie. W ustawieniach możemy wybrać, z jakich aplikacji powiadomienia nie będą wyświetlane. W zakładce wyświetlacz Moto znajdziemy jeszcze harmonogram ekranu nocnego.

Wydajność

Pod obudową testowanego modelu znalazł się ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 626 z grafiką Adreno 506 i 4 GB pamięci RAM. Podczas codziennego użytkowania nie odczułem, aby Moto Z2 Play w jakimś stopniu działała niezadowalająco. Smartfon radzi sobie świetnie ze wszystkimi zadaniami. Całość działa naprawdę płynnie. W czasie testów nie zdarzyła się sytuacja, w której coś by się zawiesiło, czy jakaś aplikacja zamknęłaby się sam z siebie. Pod względem wydajności spory plus dla producenta. Widać, że Motorola przykłada się bardzo mocno do optymalizacji swoich urządzeń.

Moto Z2 Play radzi sobie także bardzo dobrze z grami, takimi jak np. Asphalt 8: Airborne czy Real Racing 3. Warto także dodać, że smartfon nie nagrzewa się zbyt mocno podczas dłuższej rozgrywki, ani gdy dłużej przeglądamy strony internetowe i różne portale społecznościowe. Moto Z2 Play co prawda nie uzyskuje zbyt wysokich wyników w benchmarkach, ale to przecież nie cyferki są najważniejsze.

Łączność

W kwestii łączności Moto Z2 Play oferuje dwuzakresowy moduł Wi-Fi 802.11 a/b/g/n (2.4 GHz i 5 Ghz), Bluetooth 4.2, a także NFC. Nie zabrakło oczywiście modułu GPS z A-GPS i Glonass. Nawigacja przez cały okres testów nie sprawiała problemów – sygnał był łapany bardzo szybko. W czasie testów nie miałem żadnych problemów także z zasięgiem sieci komórkowej, a sama jakość rozmów stała na wysokim poziomie – rozmówcy słyszeli mnie głośno i wyraźnie, a ja również nie miałem problemu ze zrozumieniem osób po drugiej stronie. Fajnie, że producent dorzuca też standardowy Dual SIM, a nie hybrydowy. Nie zabrakło także USB typu C w standardzie 3.1. Ponadto testowany smartfon oferuje 64 GB pamięci wbudowanej, z czego na dane użytkownika pozostaje około 51 GB. Pamięć można też rozbudować przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności 256 GB. Inną opcją rozbudowy są także akcesoria OTG.

Podsumowanie

Motorola Moto Z2 Play to ciekawe urządzenie, które nie zawiedzie nawet bardziej wymagających użytkowników. Smartfon może i nie ma topowej specyfikacji, ale za to posiada wiele innych zalet. Największym atutem testowanego urządzenia jest nieskazitelna płynności działania, no i oczywiście „czysty” Android. Te dwie zalety sprawiają, że z Moto Z2 Play korzysta się po prostu świetnie. Na plus należy zaliczyć także ładny wyświetlacz AMOLED, dobre czasy pracy, a także sporą ilość pamięci wbudowanej. Dodatkowym atutem są też oczywiście moduły Moto Mods, które pozwalają rozbudować funkcjonalność naszego urządzenia.

Podsumowując: Motorola Moto Z2 Play to naprawdę dobre urządzenie, jednak nieco odstrasza jego cena. Aktualnie smartfon kosztuje 1999 złotych, tak więc, w tej półce cenowej ma on wielu konkurentów, którzy często wypadają znacznie lepiej. Jeśli jednak szukacie ciekawego i wydajnego urządzenia z „czystą” wersją zielonego robocika, z którego przyjemnie się korzysta, to Motorola Moto Z2 Play będzie dobrym wyborem.

A Wy, co sądzicie o Moto Z2 Play? Dajcie znać w komentarzach.

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania 9.5
Wyświetlacz9
Aparat 8
Akumulator8.5
Oprogramowanie, multimedia i wydajność9
Cena/jakość7.5
8.6
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0