JBL Xtreme – recenzja

0

Jakiś czas temu na łamach MobileWorld24.pl pojawiła się recenzja ciekawego głośnika Bluetooth – mowa oczywiście o modelu Flip 4, który pozostawił po sobie pozytywne wrażenia. Postanowiłem wziąć na testy również nieco większy model ze stajni JBL, który może pochwalić się ponadprzeciętną wytrzymałością i świetną jakością muzyki. Jak sprawuje się JBL Xtreme w codziennym użytkowaniu? Zapraszam do zapoznania się z recenzją. 

Zawartość pudełka i specyfikacja

Testowany sprzęt przywędrował do mnie w bardzo dużym, kolorowym pudełku, na którym zostały opisane wszystkie najważniejsze informacje na temat samego głośnika. W pudełku oprócz głośnika znajdziemy ładowarkę, zestaw dokumentów oraz  pasek, który pomaga w przenoszeniu głośnika.

Specyfikacja techniczna JBL Xtreme:

  • Bluetooth 4.2,
  • Moc nadajnika Bluetooth: 0 – 4 dB
  • Głośnik niskotonowy: 2 x 63 mm,
  • Głośnik wysokotonowy: 2 x 35 mm,
  • Moc znamionowa: obwód bi-amp 2 x 30 W (tryb AC),
  • Pasmo przenoszenia: 70 Hz – 20 kHz,
  • Stosunek sygnału do szumu: > 80 dB,
  • Akumulator o pojemności 10 000 mAh (do 15 godzin pracy),
  • Wymiary: 126 x 283 x 122 mm,
  • Waga: 2112 g.

Jakość wykonania oraz design

JBL Xtreme ma walcowaty, kształt. Coś w rodzaju tuby, która po obu stronach zakończona  jest dwoma pasywnymi membranami. Całość wygląda naprawdę świetnie i podobnie jak w JBL Flip 4, tak i tu mamy wrażenie solidności. Większa część JBL Xtreme została wykonana z nylonu, natomiast krawędzie zostały wykonane z twardszej gumy. Urządzenie możemy oczywiście postawić pionowo, ale przez większość czasu stoi na podłużnych gumowych nóżkach, które łączą się z wcześniej wspomnianymi krawędziami.

Na froncie mamy metalowy znaczek z logo producenta, a także kilka białych diod sygnalizujących stan baterii. Na bokach mamy oczywiście radiatory, które z kolei zostały wykonane z aluminium. Znajdują się na nich czarne logotypy. Nad radiatorami znajdują się jeszcze dwa metalowe zaczepu, do których możemy doczepić pasek. Na spodzie głośnika mamy zamek błyskawiczny, pod którym skrywa się wejście słuchawkowe 3.5 mm, dwa gniazda typu A oraz gniazdo USB. Warto jeszcze dodać, że na jednej z maskownic znajdziemy przyciski funkcyjne: połączenie Bluetooth, regulację głośności oraz przycisk odtwarzania. Wszystkie przyciski są prawidłowo osadzone i dobrze wyczuwalne pod palcami. Jakości wykonania nie mogę nic zarzucić. Całość została spasowana wzorowo i estetycznie. Ponadto sam głośnik jest odporny na zalanie, ale nie na zanurzenie. Możemy więc zabrać głośnik gdziekolwiek, a jeśli się ubrudzi to wystarczy spłukać brud pod bieżącą wodą. Według producenta, głośnik powinien wytrzymać także spotkanie z piaskiem, pyłem, czy też niskimi oraz wysokimi temperaturami.

Jakość dźwięku

Podobnie jak w modelu Flip 4, tak i w tym przypadku zaskoczyło mnie to, jak głośno potrafi grać ten głośnik. Jednak warto pamiętać, że przy maksymalnej głośności jakość dźwięku nieco spada. Słychać to szczególnie przy niskich tonach, gdzie nie uświadczymy głębokiego basu.  Przez ostatnie tygodnie na JBL Xtreme słuchałem przeróżnych gatunków i wykonawców, i muszę przyznać, że urządzenie wypada naprawdę nieźle. Warto też w tym miejscu wspomnieć o parowaniu i samej stabilności połączenia. Podczas testów za źródło dźwięku służył mi smartfon Huawei Mate 9 Pro, a także LG Q6. Samo parowanie przebiega szybko, a połączenie jest stabilne. Przez całe dwa tygodnie nie uświadczyłem żadnych przerw, czy też zerwań sygnału.

Akumulator

Producent deklaruje, że akumulator umieszczony w JBL Xtreme pozwala na 15 godzin pracy. Jednak wszystko zależy od tego, czego słuchamy i na jakim poziomie głośności. W praktyce JBL Xtreme przy prawie maksymalnej głośności wytrzymuje około 12 godzin pracy. Jeżeli głośność zmniejszymy, to czas ten wzrasta do około 14 godzin. Maksymalnie udało mi się osiągnąć niemal 16 godzin pracy. Jak widzicie akumulator zastosowany w tym modelu sprawuje się całkiem nieźle.

Podsumowanie

Po okresie testów uważam, że JBL Xtreme to udane urządzenie. Głośnik oferuje dobrej jakości dźwięk, a ponadto możemy go zabrać w przeróżne miejsca, dzięki czemu świetnie się sprawdzi chociażby w plenerze, domu, czy też mieszkaniu. Przy jego pomocy możemy bez problemu rozkręcić małą domówkę. Do tego wszystkiego JBL Xtreme wygląda całkiem nieźle, jest odporny na różne zjawiska atmosferyczne, a także potrafi zaskoczyć znakomitym czasem pracy.