7.3

LG Q6 – recenzja

1

Kilka miesięcy temu LG zaprezentowało pierwsze urządzenie nowej serii smartfonów LG Q. Początkowo uważano, że LG Q6 to wersja mini flagowego modelu G6. Prawda jest jednak inna i jest to zupełnie nowe urządzenie, które nawiązuje nieco do flagowego modeli. Jak sprawuje się LG Q6 podczas codziennego użytkowania? Czy warto go kupić za 1299 złotych? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w dalszej części recenzji. Zapraszam zatem do lektury.

Zawartość pudełka i specyfikacja

LG Q6 trafił do mnie na testy w pudełku zastępczym, dlatego też nie mogę przedstawić Wam jego oficjalnego opakowania. Na szczęście sam zestaw jaki otrzymałem jest już jak najbardziej oficjalny. Zatem, obok smartfonu znajdziemy ładowarkę z odczepianym kablem USB, a także zestaw słuchawkowy. Są to typowe douszne słuchawki z pilotem, z których wydobywający się dźwięk niestety nie jest dobrej jakości.

Przyjrzyjmy się specyfikacji LG Q6. Urządzenie zostało wyposażone w 5,5-calowy wyświetlacz FullVision o rozdzielczości 2160 x 1080 pikseli i proporcjach 18:9. Sercem urządzenia jest ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 436 z układem graficznym Adreno 505. Zestaw wspierany jest przez 3 GB pamięci operacyjnej RAM oraz  32 GB pamięci wbudowanej, którą oczywiście można rozszerzyć przy pomocy karty microSD. Za jakość zdjęć odpowiada 13 Mpx aparat główny z przysłoną f/2.2 oraz szerokokątna kamerka przednia z przysłoną f/2.2. Całość działa pod kontrolą systemu operacyjnego Android 7.1 Nougat z nakładką LG oraz zasilana jest przez akumulator o pojemności 3000 mAh. Za łączność natomiast odpowiada moduł Wi-Fi, LTE, NFC, Bluetooth, a także GPS. Pełną specyfikację LG Q6 znajdziecie w tabeli poniżej.

Jakość wykonania oraz design

Pod względem wyglądu można odnieść wrażenie, że Q6 to tak naprawdę mniejsza wersja flagowego G6. Oba urządzenia cechują się wyświetlaczem FullVision, który nie do końca został pozbawiony ramek, jednak ich wielkość została zmniejszona do minimum. Dzięki bezramkowej konstrukcji LG Q6 jest mniejszy chociażby od Huawei P10, który ma wyświetlacz o przekątnej 5,1 cala, a także Wiko WIM Lite, który z kolei ma wyświetlacz o przekątnej jedynie 5 cali. Takie porównanie pokazuje, że FullVision to naprawdę ciekawe rozwiązanie, które pozwala na stosowanie większego wyświetlacza w znacznie mniejszej obudowie.

Niestety, pozytywne wrażenia przysłaniane są, gdy przyjrzymy się bliżej obudowie, która w tym modelu nie wiedzieć czemu została wykonana z plastiku. Z aluminium została wykonana jedynie ramka urządzenia. Tworzywo sztuczne zastosowane na pleckach ma tendencję do łatwego i szybkiego zbierania rys oraz zabrudzeń. Mój testowy egzemplarz był już delikatnie zarysowany, a i mnie po dwóch tygodniach intensywnego użytkowania udało się dosyć mocno zarysować tylny panel. Wszystkim przyszłym użytkownikom tego modelu zalecam zakup ochronnego etui. Pod względem jakości spasowania elementów wszystko jest jak najbardziej w porządku. Po wzięciu urządzenia do ręki trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Wspomnę jeszcze tylko, że Q6 bardzo dobrze leży w dłoni.

Przyjrzyjmy się jeszcze rozmieszczeniu portów, złączy i przycisków. Na prawym boku mamy jedynie włącznik, natomiast na przeciwległej krawędzi znajdziemy przyciski do regulacji głośności oraz tackę na karty. Górna krawędź została poświęcona na mikrofon. Na dolnej krawędzi znajdziemy znajdziemy natomiast port microUSB, 3.5 mm jack audio oraz drugi mikrofon. Przechodząc na przedni panel telefonu, w oczy rzucają się przede wszystkim wąskie ramki, na których producent umieścił swoje logo, natomiast nad ekranem znajdziemy przede wszystkim obiektyw kamerki, głośnik do rozmów oraz zestaw czujników. Z tyłu mamy obiektyw aparatu głównego, diodę doświetlającą, a także umieszczony w dolnym lewym rogu głośnik multimedialny.

Wyświetlacz

LG Q6 jest kolejnym smartfonem Koreańczyków z dużym ekranem zamkniętym w obudowie o relatywnie małych rozmiarach. Takie rozwiązanie pozwala przede wszystkim bez problemu korzystać z urządzenia jedną ręką. LG Q6 został wyposażony w wyświetlacz o przekątnej 5,5” i rozdzielczości 2160 x 1080 pikseli, co przekłada się na zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 442 ppi. Mamy tu oczywiście do czynienia z proporcjami 18:9. Jakość wyświetlanego obrazu jest jak najbardziej w porządku. Na plus należy zaliczyć ostrość czcionek i wyświetlanych treści, która jest naprawdę w porządku.

Jeśli chodzi o jasność wyświetlacza, tu nie mam żadnych zastrzeżeń – maksymalna pozwala na komfortowe korzystanie z urządzenia w pełnym słońcu, z kolei minimalna nie razi w oczy, przez co korzystanie z Q6 w nocy jest bardzo komfortowe. Oczywiście jasność ekranu możemy regulować ręcznie, jak i powierzyć to zadanie automatyce. Kąty widzenia są bardzo dobre, a sam kontrast również cechuje się niezłym poziomem.

Na koniec warto wspomnieć o opcji Skalowania aplikacji, dzięki której możemy zdecydować, w jakich proporcjach ma się wyświetlać każda z nich. Mamy do wyboru proporcje 16:9, 16,7:9 oraz 18:9. W przypadku dwóch pierwszych proporcji na ekranie widoczne są czarne paski u góry i na dole. Niestety, mało aplikacji jest przystosowanych do wyświetlania w proporcjach 18:9. W ustawieniach możemy także zmienić rodzaj czcionki, jej rozmiar, a także rozmiar ekranu. Ponadto możemy włączyć tryb czytania, który zmniejsza wyświetlanie światła niebieskiego, po to, aby nasze oczy nie męczyły się czytając  po zmroku. Szkoda, że producent nie daje nam możliwości zmiany trybu wyświetlanych kolorów oraz temperatury barwowej, co przecież jest bardzo często spotykane w urządzeniach konkurencji.

Aparat

LG Q6 oferuje dwa aparaty: tylny 13 Mpx z przysłoną f/2.2 i diodą doświetlającą LED oraz przedni 5 Mpx z szerokokątnym obiektywem i przysłoną f/2.2. Na początku warto zwrócić uwagę na samą aplikację. Została ona uproszczona do minimum. Do naszej dyspozycji oddano oddano tryb automatyczny, panoramę oraz tryb o nazwie jedzenie. Dostajemy też HDR. Możemy ustawić go, aby uruchamiał się automatycznie lub był włączony na stałe. Producent dorzuca również zestaw filtrów. Interfejs jest przejrzysty i bardzo prosty w obsłudze, choć moim zdaniem zabrakło trybu manualnego. Warto również wspomnieć o obecności szerokokątnego obiektywu w kamerce przedniej. Obiektyw bardzo dobrze sprawdza się podczas robienia grupowego selfie.

Teraz przejdźmy do jakości zdjęć, która w mojej opinii jest zadowalająca. Jednak jest jeden warunek: musimy wykonywać zdjęcia w bardzo dobrych warunkach oświetleniowych. Wtedy kolory są nieźle odwzorowane, choć moim zdaniem mogłyby być one bardziej nasycone, ale całość ogólnie wypada nieźle. Ostrość niektórych fotografii niestety pozostawia wiele do życzenia. Czasem po powiększeniu zdjęcia można dostrzec znaczne nieostrości. Oczywiście, im mniej światła, tym zdjęcia są gorszej jakości. W nocy jakość fotografii drastycznie spada. Przy pomocy 5 Mpx kamerki przedniej możemy wykonać zdjęcie standardowe oraz szerokokątne. Producent daje także możliwość doświetlenia fotografii przy pomocy błysku ekranu. Wykonane zdjęcia cechują się raczej przeciętną jakością. W  tym temacie spodziewałem się znacznie więcej od LG Q6. Oczywiście jakość fotografii wykonanych LG Q6 możecie ocenić sami.

Wideo możemy nagrać w rozdzielczości Full HD i HD, w obu przypadkach przy 30 klatkach na sekundę. Płynność nagrań jest zadowalająca, a sama stabilizacja obrazu również wypada całkiem nieźle. Nie jest to poziom flagowców, ale do amatorskich i sporadycznych nagrań w zupełności wystarcza.

Akumulator

Ogniwo zamontowane w Q6 ma pojemność 3000 mAh. Przy codziennym użytkowaniu energii spokojnie wystarczy na jeden dzień pracy. Czas na włączonym ekranie przy LTE wynosi średnio od 3 do 4 godzin, natomiast przy samym Wi-Fi czas ten wydłuża się nawet do ponad 6 godzin. Osobiście spodziewałem się, że akumulator o pojemności 3000 mAh przy współpracy z energooszczędnym procesorze wyciśnie nieco lepsze czasy pracy. W ustawieniach dodatkowo znajdziemy prosty tryb oszczędzania energii, którym można się ratować w kryzysowych sytuacjach. Pełne naładowanie LG Q6 trwa ponad dwie godziny.

Rozpoznawanie twarzy

Nie wiedzieć czemu, LG postanowiło w modelu Q6 zrezygnować z czytnika linii papilarnych, który mimo wszystko powinien się znaleźć w urządzeniu tej klasy. Producent zastąpił skaner technologią rozpoznawania twarzy, jednak osobiście uważam, że takie rozwiązanie w dalszym ciągu nie ma sensu i nie działa tak jak powinno. Pewnie duża część użytkowników zgodzi się ze mną, że skaner linii papilarnych jest znacznie lepszym rozwiązaniem, gdyż możemy go użyć niemal w każdych warunkach.

Przejdźmy jednak do tego, jak w praktyce działa rozpoznawanie twarzy. Do poprawnego działania musimy mieć słoneczną pogodę lub bardzo dobre warunki oświetleniowe, gdy chcemy użyć rozpoznawania twarzy w gorszych warunkach lub w całkowitej ciemności, to zaczynają się schody. Na plus natomiast należy zaliczyć fakt, że telefonu nie musimy podnosić bezpośrednio na wysokość oczu. Efekty odblokowywania nie są niestety idealne. Bardzo często zdarza się, że na dziesięć prób, LG Q6 nie reaguje na 3-4. Jeżeli nie możemy odblokować telefonu przy pomocy rozpoznawania twarzy, to pozostaje nam użycie alternatywnych metod odblokowywania urządzenia, takich jak np. wpisanie kodu czy też wprowadzenie wzoru.

Na koniec należy wspomnieć, że urządzenie możemy bez większego problemu odblokować poprzez wyświetlenie naszego zdjęcia na innym urządzeniu i położeniu go bezpośrednio przed LG Q6. Taka sytuacja pokazuje, że technologia rozpoznawania twarzy w dalszym ciągu nie jest bezpiecznym rozwiązaniem i skaner linii papilarnych w bezpośrednim porównaniu wypada moim zdaniem znacznie lepiej.

Oprogramowanie

Android 7.1.1 Nougat w połączeniu z nakładką Koreańczyków oferuje bardzo szeroki wachlarz możliwości personalizacji, przy czym całość wygląda świetnie i nie jest przepełniona niepotrzebnymi funkcjami i aplikacjami. Domyślnie nie mamy dostępu do szuflady z aplikacjami, ale w ustawieniach bez problemu możemy ją włączyć. W ustawieniach możemy także zmienić kolejność i układ przycisków systemowych. Dodatkowych aplikacji jest niewiele. Producent dorzuca aplikację Smart Doctor, której zadaniem jest zarządzanie systemowymi zasobami pamięci RAM oraz pamięci wbudowanej, a także kontrolowanie zużycia baterii czy też optymalizowanie działania naszego urządzenia. Jest też osobna zakładka Diagnostyka, która podpowiada nam co mamy zrobić, aby urządzenie działało lepiej. W urządzeniu znajdziemy również radio, zegar, kalendarz, menedżer plików oraz dyktafon. W nakładce nie zabrakło oczywiście trybu podzielonego ekranu, który przy proporcjach ekranu 18:9 daje nam dwa identyczne kwadraty. Z ciekawszych funkcji warto wspomnieć o:

  • KnockON – odblokowywanie ekranu przy pomocy podwójnego tapnięcia,
  • Capture+: aplikacja pozwalająca na szybkie zrobienie screenshota i pisanie po nim,
  • tryb nie przeszkadzać,
  • szybkie uruchamianie aplikacji: przez dwukrotne naciśnięcie przycisku zwiększania głośności możemy uruchomić aplikację Capture+, natomiast dwukrotne naciśnięcie przycisku ściszania głośności powoduje uruchomienie aparatu.

Wydajność

Na pokładzie LG Q6 znalazł się ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 435, któremu towarzyszy 3 GB pamięci operacyjnej RAM. W dalszym zastanawiam się czemu Koreańczycy postanowili w urządzeniu za 1299 złotych zastosować procesor, który bardzo często wykorzystywany jest w znacznie tańszych urządzeniach, jak chociażby w Wiko WIM Lite. Tak na dobrą sprawę LG Q6 nie ma szans w starciu ze swoimi bezpośrednimi konkurentami. Mowa tutaj oczywiście o P10 Lite, czy też A5 (2017).

Taki zestaw oznacza, że Q6 nie jest demonem wydajności. Jasne, całość podczas codziennego, typowego użytkowania działa zadowalająco, jednak od urządzenia w tej półce cenowej należy oczekiwać czegoś więcej. Korzystanie z aplikacji odbywa się komfortowo, choć czasem widoczne są przycięcia i spowolnienia aplikacji. Niestety, kiepsko wypada wydajność graficzna. Mamy tutaj układ graficzny Adreno 505, który już słabo radzi sobie z grami 3D. Podstawowe gry działają bez problemu, natomiast te bardziej wymagające uruchamiane są na najniższych ustawieniach graficznych. Widoczne są też stosunkowo często klatkowania. Nie ma się co oszukiwać, ale grupą docelową dla LG Q6 nie są osoby poszukującego bardzo wydajnego urządzenia.

Łączność

W roli urządzenia do komunikacji LG Q6 sprawdza się naprawdę nieźle. Nie mam jakichkolwiek zastrzeżeń do jakości połączeń, jak i samych rozmów. Całość oceniam pozytywnie. Zaplecze komunikacyjne jest w moim odczuciu trochę zbyt podstawowe. Mamy moduł Wi-Fi obsługujący standardy b/g/n wyłącznie w zakresie 2.4 GHz, co jednak wygląda trochę słabo na tle innych urządzeń tej klasy. Na szczęście moduł w czasie testów działał bardzo dobrze i nie sprawiał żadnych problemów. Nie zabrakło także NFC oraz Bluetooth 4.2. Oba moduły działały bez zarzutów. Jest też GPS, który szybko łapie fixa i ustala naszą pozycję, a nawigacja do wyznaczonego miejsca przebiega bez problemów. Na pliki użytkownika producent przeznaczył 32 GB pamięci wbudowanej, z czego realnie pozostaje dla nas około 23 GB. Pamięć możemy też rozszerzyć przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności 2 TB. Zastrzeżenia mam jedynie do tego, że urządzenie z drugiej połowy 2017 roku zadebiutowało z microUSB. Warto zaznaczyć, że wiele tańszych urządzeń debiutuje na rynku już z USB typu C. Jeśli już jesteśmy przy microUSB, to warto zaznaczyć, że urządzenie obsługuje także USB OTG, dzięki czemu możemy podłączyć na przykład pendrive’a.  

Podsumowanie

Sporym problemem LG Q6 jest jego wycena. LG życzy sobie za urządzenie z takimi parametrami dużo za dużo. Zwłaszcza, że flagowy LG G6 jest droższy tylko o kilka stówek. Przejdźmy jednak do cech LG Q6. Największą z nich jest bezwątpienia ekran FullVision, który cechuje się minimalnymi ramkami, dzięki którym z kolei Q6 jest znacznie mniejszy od urządzeń z wyświetlaczami o tej samej przekątnej. Smartfon świetnie leży w dłoni i nawet osoby z mniejszymi dłońmi dadzą radę obsłużyć go jedną ręką. Jeśli chodzi o sam wygląd, to może się on podobać, jednak plecki urządzenia pozostawiają wiele do życzenia. Najsłabszym elementem urządzenia jest aparat. Wydajność również nie zachwyca, ale nie mogę Q6 zarzucić wolnego działania.

Jak już wspomniałem wcześniej, największą wadą LG Q6 jest cena. Mimo, że od premiery urządzenia, jego cena zdążyła spaść do poziomu 1299 złotych, to i tak uważam, że jest to trochę za dużo. Moim zdaniem smartfon Koreańczyków będzie naprawdę sensownym wyborem jeśli stanieje do kwoty rzędu 1000 złotych.  

A Wy co sądzicie na temat LG Q6? Dajcie znać w komentarzach!

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania 8
Wyświetlacz9
Aparat 6.5
Akumulator8
Oprogramowanie, multimedia i wydajność7.5
Cena/jakość4.5
7.3
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0