7.5

Wiko WIM Lite – recenzja

0

Wiko to wciąż dla wielu osób egzotyczna marka, dlatego większość z nich przechodzi obok jej urządzeń obojętnie. Jednak na targach MWC 2017 Wiko zaprezentowało światu dwa modele z serii WIM, przy których warto się zatrzymać. W ostatnim czasie Wojtek miał okazję testować model WIM, natomiast ja postanowiłem przyjrzeć się bliżej tańszemu z przedstawicieli tej serii, czyli Wiko WIM Lite. Urządzenie kosztuje aktualnie 799 złotych, przez co jest naprawdę ciekawą propozycją w tej półce cenowej. Jednak czy warto zainteresować się tym modelem?

Zawartość pudełka i specyfikacja

Pudełko zostało wykonane z grubego kartonu. Mamy tutaj do czynienia z kwadratową bryłą, która została zachowana w ciemnej stylistyce. Wyłącznie jeden z boków jest w innym kolorze. Na froncie umieszczono podobiznę urządzenia, logo producenta oraz nazwę, dzięki której wiemy jakie urządzenie znajduje się w środku. Na tylnej części opakowania umieszczono skróconą specyfikację oraz wyszczególniono dostępne wersje kolorystyczne. Co znajdziemy w środku? Prócz telefonu mamy jeszcze ładowarkę z odczepianym kablem USB oraz słuchawki. Wszystkie elementy zestawu są w kolorze czarnym.

Wiko WIM Lite został wyposażony w 5-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości Full HD. Jego sercem jest ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 435 z układem graficznym Adreno 505 wspierany przez 3 GB pamięci operacyjnej RAM oraz 32 GB pamięci wbudowanej, którą oczywiście można rozszerzyć przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności 128 GB. Wiko WIM Lite oferuje także 13 Mpx aparat główny oraz 16 Mpx kamerkę. Całość zasilana jest przez akumulator o pojemności 3000 mAh i pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Android 7.1.1 Nougat. 

Jakość wykonania oraz design

Muszę przyznać, że Wiko WIM Lite początkowo nie przypadł mi do gustu, jednak im dłużej miałem przyjemność z niego korzystać, tym bardziej przekonywałem się do niego. WIM Lite jest pierwszym testowanym przeze mnie urządzeniem, które otrzymałem w czerwonej wersji kolorystycznej i  muszę przyznać, że w tej wersji całość wygląda naprawdę ładnie i oryginalnie. Ponadto w tym miejscu warto wspomnieć, że w sprzedaży dostępne są jeszcze trzy inne wersje kolorystyczne: czarna, biało-złota oraz czarno-morska. Na froncie mamy do czynienia ze szkłem Gorilla Glass trzeciej generacji, który całkiem dobrze przetrwał okres testów. Na wyświetlaczu znalazłem wyłącznie jedną rysę widoczną pod światło. Tylna obudowa została wykonana z plastiku, który dzielnie imituje szkło. Niestety, taki materiał bardzo łatwo się palcuje oraz zbiera rysy. Jednak zastosowane tworzywo bardzo fajnie odbija promienie słoneczne. Zresztą, możecie to zobaczyć na ostatnim zdjęciu znajdującym się w galerii poniżej. Jakości wykonania nie mogę kompletnie nic zarzucić. Całość jest świetnie spasowana, a konstrukcja sprawia wrażenie solidnej. Nie spotkałem się również z trzeszczeniem czy uginaniem obudowy. Ponadto smartfon świetnie i pewnie leży w dłoni.

Przyjrzyjmy się rozmieszczeniu poszczególnych przycisków, portów oraz złączy. Front urządzenia skrywa w sobie 5-calowy wyświetlacz, nad którym znajdziemy obiektyw kamerki przedniej, głośnik do rozmów, diodę powiadomień oraz zestaw czujników. Pod wyświetlaczem natomiast umieszczono tylko logo producenta. Prawy bok skrywa w sobie przyciski do regulacji głośności oraz włącznik. Wszystkie mają chropowatą fakturę, która pozwala na ich łatwiejsze wyczucie. Lewa krawędź skrywa w sobie slot na dwie kart nanoSIM lub jedną kartę nanoSIM oraz microSD. Na górnej krawędzi umieszczono 3.5 mm jack audio oraz mikrofon. Na przeciwległej natomiast znalazło się miejsce dla portu microUSB, głośnika multimedialnego oraz mikrofonu. Na tylnym panelu znajdziemy obiektyw aparatu głównego wspierany przez diodę doświetlającą LED, czytnik linii papilarnych, logo Wiko oraz ledwo widoczne znaki towarowe.

Wyświetlacz

Ekran legitymuje się przekątną wynoszącą 5-cali. Jest to coraz rzadziej spotykana wartość, gdyż producenci częściej stawiają na większe ekrany. W połączeniu z rozdzielczością Full HD przekłada się to na zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 400 ppi. Wyświetlany obraz jest ostry. Trudno dopatrzeć się poszarpanych krawędzi, czcionek czy też pojedynczych pikseli. Niestety, jasność maksymalna nie wypada zbyt dobrze. W słoneczne dni na wyświetlaczu nie dostrzeżemy zbyt wiele. Jasność minimalna także nie zadowala – jej poziom jest zbyt wysoki, przez co męczy nasze oczy podczas korzystania z urządzenia nocą. Na uwagę zasługuje obecny na pokładzie czujnik światła, który w czasie testów działał prawidłowo. Ponadto kolory są odpowiednio odwzorowane oraz nasycone. Kąty widzenia także są w porządku, jednak przy mocnym odchyleniu widoczna jest zmiana kontrastu oraz degradacja kolorów. W ustawieniach możemy jedynie zmienić rozmiar czcionki oraz rozmiar wyświetlacza.

Aparat

W Wiko WIM Lite znajdziemy aparat główny o matrycy 13 Mpx. Do czynienia mamy tutaj z sensorem Sony IMX258 z przysłoną f/2.2. Na froncie ulokowano 16 Mpx kamerkę do selfie. Aplikacja aparatu oferowana przez Wiko jest prosta w obsłudze i oferuje wszystkie najpotrzebniejsze funkcje. Na lewym ekranie mamy dostęp do trybów, filtrów, a także różnych opcji. Nie zabrakło również trybu profesjonalnego.

Jeśli chodzi o jakość zdjęć, to Wiko WIM Lite w swojej półce cenowej radzi sobie całkiem dobrze. Zdjęcia rejestrowane przez urządzenie cechują się całkiem sporą ilością szczegółów i dobrą ostrością, ale kolory mogłyby być nieco bardziej nasycone. Na plus należy zaliczyć tryb HDR, po skorzystaniu z którego można zauważyć przyzwoity zakres tonalny. Zdjęcia otrzymujemy dobrej jakości, ale tylko w świetnych warunkach oświetleniowych. Oczywiście, im mniej światła, tym zdjęcia wychodzą gorsze. Przy sztucznym oświetleniu lub nocą widać, że ostrość się gubi, przez co zdjęcia są poruszone i nieostre. Zresztą, możecie się przekonać i ocenić sami przeglądając zdjęcia w poniższej galerii.

Wideo możemy nagrać w maksymalnej rozdzielczości Full HD, przy 30 klatkach na sekundę. Ich jakość jest przyzwoita, kolory są nasycone, a ostrość również stoi na dobrym poziomie. Płynność nagrań również zasługuje na pochwałę.

Akumulator

Wiko WIM Lite został wyposażony w akumulator o pojemności 3000 mAh. Nie ukrywam, że rozpoczynając testy tego modelu spodziewałem się, że czas pracy będzie nieco dłuższy, niż w rzeczywistości. W moich rękach WIM Lite działał średnio przez jeden dzień, z czego na włączonym ekranie około 3-3,5 godziny, w zależności od włączonych modułów i jasności ekranu. Jeśli jednak z urządzenia korzystałem rzadziej, czas ten wydłużał się do około 5 godzin na włączonym ekranie. Niestety, jak widzicie, powyższe wyniki nie zadowalają i o rekordowych czasach lepiej zapomnijcie. Samo ładowanie Wiko WIM Lite niestety trwa dosyć długo, bo ponad 2 godziny.

Czytnik linii papilarnych

Wiko WIM Lite został wzbogacony o czytnik linii papilarnych. Z jednej strony fajnie, że urządzenie w tej półce cenowej go otrzymało, ale równie dobrze mogłoby go nie być, bo jego działanie pozostawia wiele do życzenia. Skaner został umieszczony na pleckach smartfona i uważam, że jest to bardzo dobre miejsce. Intuicyjnie nasz palec wskazujący wędruje na skaner. Prawda jest taka, że działa on kiepsko. Wszystko za sprawą tego, że nie reaguje na każde przyłożenie palca. Na plus jednak należy zaliczyć, że jest on cały czas aktywny, dzięki czemu nie musimy wybudzać telefonu przed jego użyciem. W ustawieniach dodatkowo możemy włączyć obsługę gestów, dzięki którym możemy poruszać się po interfejsie przy pomocy czytnika.

Oprogramowanie

Dużą zaletą testowanego modelu jest obecność Androida 7.1.1 Nougat. Jeśli chodzi o samo oprogramowanie, to jest to niemal czysty Android. Producent postanowił dodać wyłącznie kilka wizualnych zmian. Ikony są zaokrąglone, a sam dostęp do listy aplikacji odbywa się poprzez dotknięcie odpowiedniej ikony na ekranie głównym. Jak przystało na Nougata, jest oczywiście możliwość korzystania z aplikacji w dwóch oknach obok siebie. Z ciekawszych dodatków warto wymienić:

  • Smart Action – podwójne kliknięcie włącza ekran; podwójne kliknięcie blokuje ekran; obróć by wyciszyć; inteligentne odbieranie; bezpośrednie połączenie; przełączanie zdalne; inteligentny czarny ekran; obróć, aby uśpić; odblokuj przyciskiem zasilania,
  • Kreator gestów – tworzenie własnych gestów, przy pomocy których można uruchamiać wybrane aplikacje,
  • WiView – specjalny widok, na którym mamy wszystkie najpotrzebniejsze elementy,
  • Zaplanowane włączanie i wyłączanie urządzenia,
  • Sterowanie diodą doświetlającą,
  • Możliwość zmiany układu klawiszy funkcyjnych Androida,
  • News republic,
  • 360 Security.

Wydajność

Wiko WIM Lite pod maską skrywa ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 435 z Adreno 505 i 3 GB RAM, a całość wspierana jest przez system operacyjny Android w wersji 7.1.1 Nougat. Jak taki zestaw działa w rzeczywistości? Całkiem dobrze, jednak widoczne są małe niedociągnięcia. Już z poziomu poruszania się po ekranach widać, że animacje lubią czasem się przyciąć. Same aplikacje niejednokrotnie uruchamiają się dłuższą chwilę, podobnie również jest, gdy chcemy się pomiędzy nimi przełączyć. Oczywiście nie występuje to natychmiastowo, więc musimy się uzbroić w kilka chwil cierpliwości. Należy jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz – moim zdaniem jest to tylko i wyłącznie wina nie do końca dopracowanego oprogramowania, a nie samego procesora, gdyż testowany aktualnie przez nas LG Q6 oferuje identyczny zestaw, a działa znacznie płynniej. Miejmy nadzieję, że kolejne aktualizacje systemowe pomogą w tej kwestii. Mimo raczej kiepskich wyników w benchmarkach, Wiko WIM Lite całkiem dobrze radzi sobie w grach. Oczywiście rozgrywka nie odbywa się na najwyższych detalach, ale mimo wszystko możemy zagrać nawet w wymagające tytuły ze Sklepu Play.

Łączność

Bezprzewodową komunikację w tym modelu zapewnia jednozakresowy moduł sieci Wi-Fi 802.11 b/g/n. Jest to już nieco przestarzały standard, ale bardzo często wykorzystywany w tańszych urządzeniach. Do działania modułu nie mam żadnych zastrzeżeń, gdyż w czasie testów nie pojawiły się żadne problemy. Warto dodać, że Wiko WIM Lite jest urządzeniem Dual SIM, działającym w trybie standby. Jest też LTE oraz Bluetooth 4.2. Oba moduły działają prawidłowo. Fajnie, że nie zabrakło NFC, które w dalszym ciągu niestety nie jest standardem w tej półce cenowej. Jest też GPS, który sprawuje się dobrze. W czasie testów szybko łapał sygnał, a samo nawigowanie odbywało się bez większy problemów. Warto wspomnieć, że urządzenie zostało wyposażone w 32 GB pamięci wbudowanej, której na dane użytkownika pozostaje około 22 GB. Pamięć możemy oczywiście rozszerzyć przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności 128 GB.

Podsumowanie

Wiko WIM Lite wyróżnia się przede wszystkim smukłą, ładną, choć plastikową obudową , jednak ogólna jakość wykonania zasługuje na pochwałę. Na plus należy zaliczyć także jakość zdjęć. WIM Lite w swojej półce cenowej pod tym względem wypada naprawdę przyzwoicie. Cieszy też obecność czytnika linii papilarnych, ale jego szybkość pozostawia wiele do życzenia. Zdecydowanie na plus muszę zaliczyć Dual SIM, 32 GB pamięci wbudowanej oraz obecność NFC. Kupując Wiko WIM Lite musicie mieć świadomość, że nie jest to demon prędkości. Często widoczne są klatkowania animacji, ale tak jak mówiłem, jest to zapewne kwestia niedopracowanego systemu. Poniekąd rozczarowała mnie też bateria, bowiem spodziewałem się znacznie lepszych czasów pracy. Na rynku znajdziemy niewątpliwie kilka lepszych propozycji. Jedynie osoby szukające ładnego urządzenia z przyzwoitym aparatem i Dual SIM mogą się zainteresować Wiko WIM Lite.

A Wy co myślicie na temat Wiko WIM Lite? Dajcie znać w komentarzach!

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania8.5
Wyświetlacz8
Aparat8
Akumulator7
Oprogramowanie, multimedia i wydajność5.5
Cena/jakość8
7.5
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0