8.5

Motorola Moto G5 Plus – recenzja

3

W ostatnich tygodniach miałem okazję testować wiele urządzeń ze średniej półki cenowej. Kolejnym jej przedstawicielem jest Motorola Moto G5 Plus, która bez wątpienia zadowoli niejednego użytkownika. Jak sprawuje się Moto G5 Plus w codziennym użytkowaniu i czy warto zakupić to urządzenie za 1299 złotych. Na te wszystkie pytania postaram się odpowiedzieć w dalszej części recenzji.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Moto G5 Plus trafiła do mnie w małym, prostokątnym pudełku. Samo pudełko jest bardzo kolorowe, ale całość wygląda naprawdę nieźle. W zestawie nie znajdziemy nadmiaru akcesoriów. Oprócz urządzenia jest tu jeszcze ładowarka sieciowa umożliwiająca szybkie ładowanie, kabel USB, kluczyk do wyjęcia tacki na karty oraz podstawowa dokumentacja.

Motorola Moto G5 Plus została wyposażona w 5,2-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli. Sercem urządzenia jest ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 625 z układem graficznym Adreno 506, wspierany przez 3 GB pamięci operacyjnej oraz 32 GB pamięci wbudowanej. Smartfon został wyposażony także w 12 Mpx aparat główny oraz 5 Mpx kamerkę. Całość zasilana jest przez akumulator o pojemności 3000 mAh i pracuje pod kontrolą Androida 7.0 Nougat.

Jakość wykonania oraz design

Niestety wygląd Moto G5 Plus nie jest jego atutem, ale wszystko zależy od gustu. Natomiast w mój w ogóle nie trafił. Jednak do wykonania zastosowano znacznie lepsze materiały niż w zeszłorocznej Moto G4 Plus. G5 cechuje się metalową obudową unibody z plastikowymi wstawkami z tyłu, pod którymi znajdują się anteny. Front urządzenia został dodatkowo przykryty szkłem Corning Gorilla Glass 3. Po wzięciu smartfona do ręki od razu czujemy, że mamy do czynienia z porządnym urządzeniem. Samo korzystanie z Moto G5 Plus jest bardzo komfortowe. Na pochwałę zasługuje również jakość wykonania. Wszystkie elementy obudowy zostały idealnie połączone ze sobą, nic nie skrzypi ani nie wydaje niepokojących dźwięków. Zastrzeżenia mogę mieć jedynie do zbyt lekko pracującego przycisku zasilania. Moim zdaniem mógłby stawiać większy opór podczas naciskania.

Przód Moto G5 Plus to 5,2-calowy wyświetlacz otoczony przez potężne ramki. Pod ekranem mamy czytnik linii papilarnych. Powyżej natomiast znajduje się kamerka, głośnik oraz zestaw czujników. Z tyłu naszym oczom ukazuje się wystający ponad obudowę obiektyw aparatu z podwójną diodą doświetlającą LED oraz umieszczone nieco niżej logo Motoroli. Przyjrzyjmy się jeszcze rozmieszczeniu przycisków i portów. Prawa krawędź skrywa w sobie przyciski do regulacji głośności oraz włącznik. U góry znajdziemy jedynie tackę na dwie karty nanoSIM oraz kartę microSD. Na dole natomiast umieszczono wejście słuchawkowe 3.5 mm i microUSB 2.0.

Wyświetlacz

Moto G5 Plus wyposażono w matrycę IPS o przekątnej 5,2” i rozdzielczości Full HD. Taka wielkość ekranu jest niemal idealna, bez problemu możemy przeglądać na urządzeniu strony internetowe oraz grać. Zagęszczenie pikseli na cal wynosi 424 ppi i gwarantuje odpowiednią ostrość wyświetlanych czcionek. Pod względem jasności Moto G5 Plus daje sobie radę. Minimalna pozwala na komfortowe korzystanie z telefonu nocą, natomiast maksymalna daje sobie bardzo dobrze radę w słoneczne dni. Jak już wspomniałem matrycę wykonano w technologii IPS. Odwzorowanie barw stoi na wysokim poziomie, jednak ma zastrzeżenie do ich niskiego poziomu nasycenia. W ustawieniach mamy do wyboru dwa tryby koloru: standardowy oraz jaskrawy. Ten pierwszy wyświetla realne kolory, natomiast drugi poprawia i nasyca wyświetlane kolory. Kąty widzenia są bardzo dobre. Podsumowując: na temat ekranu w Moto G5 Plus naprawdę nie można powiedzieć nic złego.

Aparat

Na samym początku muszę wspomnieć, że najsłabszym elementem nowej Motki według mnie jest aparat. Jednak patrząc na specyfikację możemy odnieść wrażenie, że aparat będzie jednym z największych atutów Moto G5 Plus. Urządzenie oferuje 12 Mpx sensor Sony IMX362 ze światłem f/1.7, natomiast z przodu znajdziemy 5 Mpx kamerkę z f/2.2. Zacznijmy od aplikacji aparatu, która nie jest przeładowana nadmiarem opcji, dzięki czemu jest dziecinnie prosta w obsłudze.

Największym problemem jest powolny i niecelny autofokus. Jeśli chodzi o jakość zdjęć, to jest ona całkiem dobra i wydaje mi się, że Moto G5 Plus sprawdzi się bardzo dobrze jako podręczny aparat. Jednak jakość zdjęcia zależy od umiejętności i odrobiny szczęścia. Wbrew pozorom smartfonem można zrobić ostre i ładne zdjęcia, ale tylko wtedy gdy są one wykonywane w dobrych warunkach oświetleniowych. Gdy robi się ciemno jakość mocno spada. Samą jakość zdjęć możecie oczywiście ocenić sami, przeglądając poniższą galerię.

Akumulator

Akumulator o pojemności 3000 mAh w połączeniu z 5,2-calowym wyświetlaczem, energooszczędnym procesorem oraz Androidem w czystej postaci powinien oferować zadowalający czas pracy na jednym ładowaniu. I muszę przyznać, że Moto G5 Plus w tym aspekcie wypada naprawdę nieźle. Smartfon bez problemu dotrzymuje kroku przez jeden pełny dzień pracy. Zdarzało mi się czasami korzystać z urządzenia nawet do około 1,5 dnia, z czego na włączonym ekranie nieco ponad 5 godzin. Przy większej intensywności korzystania z Moto G5 Plus czas ten skracał się do 4-4,5 godzin. W zestawie z urządzeniem otrzymujemy również ładowarkę Super Charger, przy pomocy której naładujemy urządzenie w około 1,5 godziny.

Oprogramowanie

Moto G5 Plus działa pod kontrolą Androida 7.0 Nougat, wzbogaconego jedynie o kilka dodatkowych funkcji. Sam interfejs jest dziecinnie prosty w obsłudze. Oko cieszą ładne i płynne animacje. Najważniejszą zmianą względem poprzednich wersji jest wysuwana z dołu ekranu lista z wszystkimi aplikacjami. Moim zdaniem jest to bardzo wygodne rozwiązanie. Pierwszą dodatkową funkcją jest wyświetlacz znany z wcześniejszych modeli Moto, na którym po wzięciu urządzenia do ręki pojawia się godzina, data czy też naładowanie baterii. Oprócz tego pojawiają się również powiadomienia, na które możemy bezpośrednio odpowiedzieć. Warto też wspomnieć, że w nakładce nie ma zbyt dużo opcji umożliwiających edycję ekranu głównego. Bardzo spodobał mi się natomiast widżet zegara, który po odblokowaniu urządzenia najpierw pokazuje nam baterię, a później przełącza się na pogodę. Do najciekawszych dodatków należą gesty:

  • Nawigacja jednym przyciskiem – na czytniku możemy wykonywać różne gesty,
  • Szybkie rejestrowanie – dwukrotny obrót urządzeniem uruchamia aparat,
  • Potrząśnij dwukrotnie, aby włączyć latarkę,
  • Przesuń i zmniejsz ekran,
  • Podnieś, aby wyłączyć dzwonek,
  • Odwróć, aby przejść w tryb Nie przeszkadzać,

Wydajność

Piąta generacja Moto G napędzana jest przez układ Qualcomm Snapdragon 625. Oferuje on osiem rdzeni ARM Cortex A53 o maksymalnej częstotliwości taktowania 2.0 GHz, grafikę Adreno 506. Cały zestaw wspierany jest przez 3 GB pamięci operacyjnej RAM. Taki zestaw w połączeniu z Androidem 7.0 Nougat działa naprawdę wyśmienicie podczas codziennego użytkowania. Aplikacje uruchamiają się szybko, a samo przełączanie pomiędzy nimi również odbywa się bez większych problemów. Najważniejsze, że urządzenie nie zacina się i nie przeładowuje aplikacji. Jeśli chodzi o gry, to Moto G5 Plus oferuje wystarczającą wydajność. Zdarzają się jednak bardziej wymagające tytuły, w których widoczne są sporadyczne klatkowania. W ogólnym rozrachunku smartfon działa naprawdę dobrze i każdy użytkownik powinien być zadowolony.

Czytnik linii papilarnych

Na początku muszę wspomnieć, że skaner przeszedł dużą zmianę. Na szczęście w tegorocznej generacji Moto G czytnik nie jest kwadratowy, tak jak w Moto G4 Plus, przez co wizualnie wygląda znacznie lepiej. Moto G5 Plus posiada nieco zaoblony czytnik linii papilarnych znajdujący się tuż pod wyświetlaczem. Skaner ulokowano nieco poniżej przedniej tafli szkła. Sam czytnik działa przy każdej próbie, jednak tylko wtedy, gdy palec lub skaner nie jest mokry. Odblokowanie urządzenia jest szybkie i po dwóch tygodniach testów nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Fajnie, że za jego pomocą można również zablokować urządzenie. Poza ochroną naszego telefonu, skanera można użyć również zamiast przycisków funkcyjnych Androida. Przeciągnięcie palcem po czytniku w lewo powoduje powrót do poprzedniego widoku, natomiast jeśli przesuniemy palcem w prawo wyświetlają się ostatnio otwarte aplikacje. Całość jest naprawdę intuicyjna i szybko można się przyzwyczaić do  tego rozwiązania.

Łączność

Jakość rozmów jest bardzo dobra, jednak uważam, że sam głośnik mógłby oferować nieco wyższą głośność, ale G5 Plus bezproblemowo poradzi sobie z częstymi rozmowami. Jeśli chodzi o LTE, to nie napotkałem żadnych problemów, choć raz zdarzyło się, że urządzenie samo z siebie rozłączyło się na kilka minut. GPS działa dobrze, szybko łapie fixa i bezproblemowo radzi sobie podczas nawigacji. Nie zabrakło również WiFi, Bluetooth oraz NFC. Wszystkie moduły działają prawidłowo. Moto G5 Plus posiada 32 GB pamięci wbudowanej, z której na dane użytkownika pozostaje około 24 GB.

Podsumowanie

Motorola Moto G5 Plus to naprawdę udane urządzenie, które jest jednym z najlepszych smartfonów w tej półce cenowej. Nie do końca przypadł mi do gustu jego wygląd, jednak jest to wyłącznie kwestia gustu i urządzenie może się podobać. Ponadto smartfon ma też bardzo dobry wyświetlacz. Zadowala też fakt, że Moto G5 Plus wytrzymuje z dala od ładowarki co najmniej jeden dzień  i jestem pewien, że mniej wymagający użytkownik zdoła osiągnąć nawet dwa dni pracy. Na plus należy zaliczyć także świetny czytnik linii papilarnych, Dual SIM, a także obecność NFC. Niestety, nie jest to smartfon bez wad. Najbardziej boli to, że aparat nie do końca radzi sobie podczas fotografowania. Mimo, że na papierze całość wygląda naprawdę nieźle. Szkoda, że zabrakło też popularnego ostatnio USB typu C. Jednak mimo wszystko uważam, że Moto G5 Plus została wyceniona bardzo dobrze. Jeśli więc szukacie dobrze wyposażonego urządzenia za niewielkie pieniądze, to Moto G5 Plus będzie najlepszym wyborem.

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania8
Wyświetlacz8.5
Aparat7.5
Akumulator8.5
Oprogramowanie, multimedia i wydajność9
Cena/jakość9.5
8.5
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0