Manta Viva Pro SWT9303 – test smartbanda

1
SWT9303

Wakacje zbliżają się wielkimi krokami. Na dworze nastały już bardzo przyjemne temperatury. To wszystko sprawia, że aktywność fizyczna na świeżym powietrzu jest czystą przyjemnością. Coraz częściej, gdy decydujemy się na trening zakładamy na nadgarstek smartwatcha czy smartbanda. Dzięki któremu cały czas możemy monitorować naszą aktywność. Dziś testuję dla Was właśnie taką propozycję od Manty. Dokładniej mówiąc model Manta Viva Pro SWT9303.

Zawartość opakowania

Pudełko na pierwszy rzut oka przypomina to co oferuje nam drugi z modeli Manty. W środku znajdziemy prócz samej opaski, krótki kabel zakończony łączem magnetycznym, dzięki któremu naładujemy smartband. Niestety sam kabel jest bardzo krótki. Co nie ułatwia ładowania urządzenia, nie ma też możliwości przedłużenia tego okablowania. Standardowo mamy również komplet papierologii w postaci instrukcji obsługi.

Jakość wykonania oraz design

Najnowszy smartband od Manty to starszy brat Manta Viva SWT302. Pod względem wykonania i designu dużych zmian nie ma jednak są one zauważalne. Po pierwsze nie mamy tutaj wyciągalnej głównej części opaski. Przez to nie ma możliwości wymiany paska. Wykonany jest z dosyć twardej gumy. Główna część opaski to przede wszystkim ekran. W tym modelu został wykonany w technologii OLED. Jest on o przekątnej 0,91 cala. Podobnie jak w tańszym modelu tak i tutaj wyświetlacz nie jest dotykowy, i wyświetla obraz o jednym kolorze – niebieskim. Warto wspomnieć również jeden fakt, obraz wyświetlany jest w poziomie, a nie w pionie. Do takiego rozwiązania trzeba się przyzwyczaić. Obok ekranu po prawej stronie znajduje się dotykowy klawisz nawigacyjny. Od spodu mamy pulsometr i magnetyczne łącze, dzięki któremu naładujemy urządzenie. Warto wspomnieć, że w przeciwieństwie do poprzedniego modelu ten cechuje się certyfikatem IP65, który zapewnia pyłoodporność i wodoodporność.

Bateria

W przypadku Manta Viva Pro SWT9303 mamy do czynienia znacznie większym ogniwem niż to ma miejsce w przypadku drugiego smartbanda, którego testowałem jakiś  czas temu. W tym modelu zaimplementowano ogniwo 130 mAh (w drugim modelu 75 mAh). Dzięki temu po jednym ładowaniu wystarczy na blisko tydzień działania. Co jest wynikiem całkiem dobrym. W tym modelu mamy złącze magnetyczne dzięki któremu, możemy ładować smartbanda, ale niestety kabel jest bardzo krótki co nie jest ułatwieniem ładowania urządzenia.

Oprogramowanie

By cieszyć się wszystkimi możliwościami smarbanda trzeba na swoim smartfonie zainstalować aplikację Manta tracker, która umożliwia sparowanie opaski z telefonem. Manta Viva Pro SWT9303 współpracuje z Androidem od wersji 4.4, a także z urządzeniami działającymi pod kontrolą systemu sygnowanego nadgryzionym jabłuszkiem 7.0. Wśród funkcjonalności smartbanda znajduje się między innymi krokomierz, pulsometr, licznik spalonych kalorii, monitor aktywności oraz snu, licznik dystansu. Wszystkimi tymi opcjami można zarządzać z poziomu aplikacji na smartfonie. Ta sama w sobie jest bardzo prosta, i zawiera tylko najbardziej podstawowe funkcje. W pierwszej zakładce mamy monitor aktywności z danymi dotyczącymi krokomierza, ilości spalonych kalorii czy  przebytego dystansu. Druga zakładka to monitor aktywności, a trzecia, która pojawia się w przypadku tego modelu do pulsometr. Wyniki niestety są obarczone podobnym błędem jak w przypadku Manta Viva SWT302. Nie mamy tutaj zaimplementowanego modułu GPS, wiec problem niedokładności wyników jest podobny jak to ma miejsce w przypadku tańszego modelu.

Podsumowanie

Manta Viva Pro SWT9303 to udane urządzenie, które oferuje za 169 zł najbardziej podstawowe funkcje związane z monitorowaniem aktywności fizycznej. Oferuje więcej niż tańszy brat. Tutaj dodatkowo zyskujemy pulsometr oraz wyższą klasę pyłoszczelności i wodoodporności. Który model smart zegarka Manty wybrać? Decyzję musicie podjąć sami czy warto dodać koło 70 zł za pulsometr i wyższą klasę szczelności.

  • Lechu

    jak sprawa wyglada z pomiarem ciśnienia? bo wg specyfikacji producenta ma taką funkcję