8.8

Lenovo Phab 2 Pro – recenzja

5

Lenovo w 2016 roku postanowiło zaprezentować światu pierwsze urządzenie wykorzystujące technologię Tango, dzięki której możemy rozszerzyć otaczającą nas rzeczywistość. Przez ostatnie dwa tygodnie miałem okazję testować Lenovo Phab 2 Pro. Jak sprawuje się phablet podczas codziennego użytkowania? Zapraszam do recenzji.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Lenovo w przypadku pudełka postawiło na prostotę. Opakowanie jest prostokątne i zostało wykonane z grubej tektury. Górna oraz tylna część jest biała, natomiast boki są kolorowe. Na przedniej części nie zabrakło logo producenta i nazwy urządzenia, które lekko połyskują, a także okienka, przez które możemy zobaczyć wszystkie sensory znajdujące się na tylnej obudowie. Z tyłu została umieszczona skrócona specyfikacja oraz kilka innych oznaczeń. Pudełko otwieramy od góry, wysuwając dolną część. W zestawie oprócz urządzenia znajdują się trzy małe pudełeczka, w których umieszczono akcesoria. Każde pudełeczko jest oznaczone odpowiednim symbolem. Jeśli chodzi o akcesoria, to otrzymujemy ładowarkę z odczepianym kablem USB, słuchawki JBL, kluczyk do wyjęcia tacki SIM oraz podstawową dokumentację.

Przejdźmy do specyfikacji Phab 2 Pro. Smartfon posiada 6,4-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości QHD. Jego sercem jest ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 652 z układem graficznym Adreno 510, wspierany przez 4 GB pamięci operacyjnej RAM oraz 64 GB pamięci wbudowanej, którą można rozszerzyć przy pomocy karty microSD do 128 GB. Po za tym wyposażono go w 16 Mpx aparat główny oraz 8 Mpx kamerkę. Całość zasilana jest przez akumulator o pojemności 4050 mAh i pracuje pod kontrolą Androida 6.0 Marshmallow.

Jakość wykonania oraz design

Warto podkreślić, że Lenovo Phab 2 Pro jest ogromny. Ledwo mieści się w dłoni, ale za to bez problemu włożymy go do kieszeni męskich spodni. Smartfon jest świetnie wykonany. Cechuje się metalową obudową, która może wydawać się nieco śliska, ale na szczęście urządzenie nie ślizga się samoczynnie po biurku. Samo aluminium jest miłe w dotyku. Ładnego efektu dodają również szlifowane krawędzie, które nie wżynają się w dłoń. Tył został lekko zaoblony, dzięki czemu phablet lepiej leży w dłoni, ale jeśli położymy go na stole nieco się giba. Patrząc na front Phab 2 Pro od razu widzimy całkiem dużo niezagospodarowanego miejsca. Efekt ten potęgują dodatkowo szerokie, czarne ramki okalające ekran, które niestety dość brzydko się prezentują. Jak już pewnie możecie się domyślać, Lenovo Phab 2 Pro bardzo trudno jest obsługiwać jedną ręką. Jednak jest to możliwe, ale trzeba się wtedy mocno nagimnastykować. Wszystkie problemy znikają, gdy korzystamy z urządzenia dwoma rękami.

Na froncie, poza gigantycznym 6,4-calowym wyświetlaczem mamy głośnik do rozmów, zestaw czujników, obiektyw aparatu oraz diodę powiadomień. Pod ekranem mamy natomiast trzy podświetlane przyciski systemowe: wstecz, home oraz otwarte aplikacje. Odwracając urządzenie w oczy rzuca się kilka elementów. Z tych podstawowych można wymienić aparat, diodę doświetlającą oraz czytnik linii papilarnych. Z racji tego, że Lenovo Phab 2 Pro wspiera technologię Tango na tylnej obudowie umieszczono dodatkowo czujnik głębi oraz czujnik ruchu „rybie oko”. Ponadto znajdziemy tam mikrofon, a także logo Lenovo oraz Google Tango. Spójrzmy jeszcze na rozmieszczenie przycisków i złączy. Na prawym boku mamy przyciski do regulacji głośności o płaskiej powierzchni i nieco chropowaty włącznik. Lewy bok z kolei został zagospodarowany przez szufladkę, która skrywa w sobie dwa sloty na karty nanoSIM  lub nanoSIM i microSD, co oznacza, że slot jest hybrydowy. U góry znajdziemy gniazdo słuchawkowe, które wspiera technologię Dolby Atmos, natomiast na dolnej krawędzi umieszczono głośnik, mikrofon oraz złącze microUSB.

Wyświetlacz

W Lenovo Phab 2 Pro znajdziemy świetny 6,4-calowy panel IPS o rozdzielczości QHD, co przekłada się na zagęszczenie pikseli na poziomie 459 ppi. W praktyce oznacza to, że wyświetlane czcionki są ostre i czytelne. Już na początku muszę powiedzieć, że tak naprawdę ciężko jest mi znaleźć jakiekolwiek negatywne cechy tego wyświetlacza. Ciekawą sprawą jest technologia Assertive Display, która automatycznie optymalizuje kolory, kontrast oraz jasność, gdy bezpośrednio na urządzenie świeci słońce. Jasność minimalna nie wpływa negatywnie na nasze oczy podczas korzystania z urządzenia po zmroku. Kąty widzenia są znakomite. W ustawieniach mamy także możliwość spersonalizowania wyświetlanego obrazu.

Aparat

Lenovo Phab 2 Pro ma 16 Mpx aparat główny z dwutonową diodą doświetlającą oraz 8 Mpx kamerkę z przodu. Aplikacja aparatu jest intuicyjna i prosta w obsłudze. Nie podoba mi się natomiast to, że w momencie otwarcia aplikacji jasność automatycznie jest podbijana. Nie wiem dlaczego producent zdecydował się na takie rozwiązanie, gdyż sama funkcja w ogóle nie pomaga podczas wykonywania zdjęć. Aplikacja nie jest mocno rozbudowana, ale oferuje najpotrzebniejsze funkcje. Mamy tu kilka trybów: nagrywanie, AR, selfie grupowe, panorama oraz noc.

Sama jakość zdjęć wykonanych Phab 2 Pro jest w mojej opinii bardzo dobra, ale nie ukrywam, że spodziewałem się nieco lepszych rezultatów. Moim zdaniem aparat słabo odwzorowuje barwy, które czasami są nieco wyblakłe, ale za to zdjęcia są szczegółowe. Bardzo podobają mi się zdjęcia makro wykonane Lenovo i pod tym względem miażdży wszystkie urządzenia w swojej półce cenowej. Oferowane przez urządzenie fotografie mogą przypaść do gustu większości użytkownikom. Sami możecie ocenić jakość zdjęć wykonanych Phab 2 Pro. 

Akumulator

Lenovo oferuje akumulator o całkiem dużej pojemności, która wynosi 4050 mAh. Teoretycznie phablet powinien działać dłużej niż większość urządzeń, ale czy tak jest? Spodziewałem się wyższych wyników, ale zawsze mogło być gorzej, więc nie ma na co narzekać. Podczas codziennego użytkowania urządzenie wytrzymuje nieco ponad dobę, z czego na włączonym ekranie ponad 5-5,5 godzin. Ostatnie dwa tygodnie były pełne słońca, dlatego też korzystałem ze smartfona z maksymalną jasnością ekranu. Do tego dochodzi korzystanie z nawigacji oraz LTE. Przy takim intensywnym korzystaniu, Phab 2 Pro rozładowywał się po około 4 godzinach na włączonym ekranie, co w praktyce oznaczało, że już wczesnym wieczorem na ekranie urządzenia pojawiał się komunikat o rozładowanej baterii. Jeśli korzystamy przez dłuższy czas z technologii Tango, to niestety akumulator rozładowuje się jeszcze szybciej. Na włączonym ekranie możemy osiągnąć jedynie 3 godziny. W ogólnym rozrachunku jestem zadowolony z czasu pracy Lenovo Phab 2 Pro, ale urządzenie powinno jednak nieco dłużej dotrzymywać nam kroku podczas korzystania z Tango, bo w końcu w głównej mierze zostało do tego stworzone.  Na plus należy zaliczyć szybkie ładowanie za pomocą ładowarki z zestawu (Quick Charge 3.0), które trwa od 0% do 100% ponad 2 godziny.

Oprogramowanie

Jeśli chodzi o interfejs, mamy tutaj Androida 6.0 Marshmallow wzbogaconego o nakładkę Lenovo. Jeśli spodziewacie się bogatej liczby funkcji, niestety, tutaj ich nie znajdziecie. Ale najważniejsze, że sam interfejs jest ładny i spójny. Na plus również, to że producent nie zaśmieca go niepotrzebnymi aplikacjami. Niestety bardzo brakowało mi trybu obsługi jedną ręką, znanego chociażby z urządzeń Sony, co prawda znajdziemy zakładkę „ustawienia do obsługi jedną ręką”, ale ograniczają się one jedynie do zmniejszenia klawiatury oraz zmniejszenia klawiatury numerycznej wyświetlanej podczas odblokowywania urządzenia. Trochę słabo, że oprogramowanie w urządzeniu z 6,4-calowym wyświetlaczem nie oferuje niczego więcej. Z ciekawszych dodatków mamy również tzw. Inteligentny skrót (coś na wzór przycisku wiszącego znanego z urządzeń Huawei/Honor). Ponadto możemy wybudzić urządzenie podwójnym tapnięciem w ekran. Producent dodaje także kilka preinstalowanych aplikacji: AccuWeather, Dolby, McAfee Security, Netflix, SHAREit oraz SYNCit. Warto na chwilę zatrzymać się przy dwóch ostatnich aplikacjach. SHAREit to aplikacja, za pomocą której możemy udostępniać multimedia z jednego urządzenia na drugie. Natomiast SYNCit to aplikacja służąca do tworzenia kopii zapasowej kontaktów, dokumentów, rejestru połączeń telefonicznych i wiadomości tekstowych.

Wydajność

Lenovo Phab 2 Pro napędzany jest przez procesor Qualcomm Snapdragon 652. Układ ten składa się z ośmiu rdzeni: czterech ARM Cortex A72, taktowanych zegarem 1.8 GHz oraz czterech ARM Cortex A53, taktowanych zegarem 1.4 GHz. Układ graficzny to Adreno 510. Całość wspierana jest przez 4 GB pamięci operacyjnej oraz system operacyjny Android 6.0 Marshmallow.

W praktyce urządzenia działa prawidłowo, choć zdarzają się chwile zawahania. Aplikacje uruchamiają się bez zbędnej zwłoki, a samo przechodzenie między nimi jest bardzo szybkie. Podczas zwykłego korzystania z Phab 2 Pro nie uświadczyłem żadnych zacięć animacji ani spowolnień aplikacji. Gry działają znakomicie, phablet radzi sobie z wszystkimi tytułami ze Sklepu Play. Niestety urządzenie nie do końca radzi sobie, gdy korzystamy z technologii Tango. Bardzo często zdarzało się, że w czasie korzystania z danej aplikacji urządzenie zacinało się, a aplikacje samoczynnie się zamykały. Wydaje mi się, że dodatkowe 2 GB pamięci operacyjnej RAM pozwoliłyby na wydajniejszą pracę.

Projekt Tango

Projekt Tango to opracowany przez Google system sensorów, służący do mapowania otoczenia w trójwymiarze. Działanie Tango polega na tworzeniu otoczenia w 3D, w którym się znajdujemy. Lenovo Phab 2 Pro został wyposażony w 16 Mpx aparat główny oraz dodatkowy, szerokokątny obiektyw z czujnikami pozwalającymi określić głębię oraz śledzić ruch. Głębia otoczenia wyczuwalna jest przez urządzenie, przy pomocy emitera światła podczerwonego. W praktyce oznacza to, że wiązki światła odbijają się od otoczenia i wracają do urządzenia. Na podstawie tego można obliczyć odległość przedmiotów od telefonu. Śledzenie ruchu również odbywa się przy wykorzystaniu szeregu modułów. Dane przesyłane przez żyroskopy i akcelerometry są łączone z szerokokątnym aparatem, dzięki czemu bez problemu możemy się poruszać po wirtualnym świecie. Z ciekawszych aplikacji wykorzystujących projekt Tango warto wymienić:

  • Measure – aplikacja wykrywa krawędzie przedmiotów i tym samym pozwala na pomiar danego elementu. Zastosowane ciekawe i często bardzo przydatne. Warto dodać, że możemy zaznaczyć punkt początkowy oraz końcowy bez zaznaczania całej krawędzi. Jeśli chodzi o dokładność, to nie mam żadnych zastrzeżeń – większość wymiarów różniła się o maksymalnie o 2 cm. Wykonałem kilka pomiarów na różnych obiektach i za każdym razem wynik był taki sam.
  • Magic Plan – aplikacja samoczynnie tworzy plan naszego pomieszczenia, a nawet całego piętra. W tym przypadku nie musimy ręcznie wprowadzać wymiarów. Wystarczy, że staniemy z Phab 2 Pro w pokoju i zaczniemy się obracać. Aplikacja bez problemu rozpoznaje i oznacza ściany.

Z drugiej strony możemy wykorzystać Projekt Tango do rozrywki. Za pomocą dedykowanych aplikacji możemy stawiać kostki domina na stole, tworzyć wirtualne dinozaury lub opiekować się wirtualnymi zwierzątkami.

Czytnik linii papilarnych

Po przygodach z Lenovo K6 byłem pewny, że czytnik linii papilarnych w Phab 2 Pro również nie będzie działać tak jak powinien. Tymczasem bardzo się pomyliłem. Okrągły skaner został umieszczony na pleckach. Lokalizacja dobra, ale w przypadku Phab 2 Pro bardzo często mój palec wskazujący wędrował na szerokokątny obiektyw. Możemy zapisać do pięciu różnych odcisków palca. Oczywiście czytnik jest aktywny, co oznacza, że zareaguje na przyłożenie palca również, gdy ekran jest wygaszony. Ale najważniejsze jest to jak działa w praktyce. Moim zdaniem dobrze, ale zdecydowanie wolniej od innych urządzeń. Przykładając palec do czytnika musimy chwilę poczekać na podświetlenie się ekranu.

Łączność

Lenovo Phab 2 Pro zapewnia bardzo dobrą jakość rozmów. Cieszy również obecność Dual SIM. Za łączność odpowiada dwuzakresowy moduł WiFi 802.11 a/b/g/n/ac, modem LTE oraz Bluetooth 4.0. Wszystkie moduły działają prawidłowo i przez cały okres testów nie pojawiły się żadne problemy. Telefon ma również GPS (ze wsparciem A-GPS), który spisuje się bardzo dobrze. Wyszukiwanie sygnału trwa chwilę, a sama nawigacja odbywa się bez problemu. Pamięci wbudowanej mamy 64 GB, z czego na dane użytkownika pozostaje ponad 50 GB wolnej przestrzeni, którą dodatkowo możemy rozszerzyć przy pomocy karty microSD do 128 GB.

Multimedia

Głośnik multimedialny znajduje się na dolnej krawędzi urządzenia, przez co czasami można go zakryć  przy wertykalnym trzymaniu. Warto zaznaczyć, że w Lenovo Phab 2 Pro znajdziemy funkcję Dolby Atmos Capture 5.1, która pozwala na nagrywanie przestrzennych dźwięków. Ponadto urządzenie wyposażono w 3 mikrofony z aktywną redukcją szumów. Jakość dźwięku jest bardzo dobra. Jeśli chodzi o jakość dźwięku na słuchawkach, to również nie ma powodów do narzekania. Dodatkowo producent dorzuca do zestawu słuchawki JBL, z których wydobywa się świetnie brzmiący dźwięk. Wszyscy użytkownicy powinni być zadowoleni z tego aspektu Phab 2 Pro.

Podsumowanie

Lenovo Phab 2 Pro to znakomity i innowacyjny smartfon, który oferuje świetny wyświetlacz, bardzo dobrą, choć toporną jakość wykonania oraz ciekawe korzyści płynące z technologii Tango. Jednak nie jest to smartfon idealny i trzeba nadmienić, że wydając ponad 2 tysiące złotych nie otrzymujemy topowego procesora i świetnego aparatu. Szkoda, że producent nie pokusił się również o zastosowanie 6 GB pamięci operacyjnej RAM. Musimy mieć także świadomość, że urządzenie jest ogromne i nie każdy użytkownik poradzi sobie z jego obsługą. Czy warto jednak kupić pierwsze urządzenie wspierające technologię Google Tango? Myślę, że warto i w ogólnym rozrachunku jestem zadowolony z urządzenia Lenovo

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania8.5
Wyświetlacz9.5
Akumulator8.5
Aparat8.5
Oprogramowanie, multimedia i wydajność9.5
Cena/jakość8
8.8
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0
  • Raoul Duke

    Czy otrzymał już Android 7 z split screen tak by korzystać z tego na takim ekranie? 🙂

    • Mateusz Tworuszka

      Niestety nie wiemy czy Lenovo Phab 2 Pro otrzyma aktualizację do Androida 7.0. Jeśli jednak takowa się pojawi poinformujemy o tym w osobnym wpisie 😉

      • Raoul Duke

        A posiadacie/używacie nadal Phab 2 Pro? Pytam ponieważ telefon wygląda super, ale trafiłem na wiele opinii na stronach www sklepów gdzie ludzie piszą, że po pewnym czasie się wiesza itp. Czy macie podobne problemy?

        • Mateusz Tworuszka

          Urządzenie testowaliśmy jedynie przez dwa tygodnie. Nie wiem jak Phab 2 Pro sprawuje się po dłuższym czasie, ale przez cały okres testów nie pojawiły się żadne spowolnienia.

  • Pingback: Lenovo Phab 2 Plus - recenzja - MobileWorld24()