7.8

Sony Xperia XA1 – recenzja

2
Sony Xperia XA1

Sony nie próżnuje i w tym roku zaprezentowało już kilka smartfonów. Podczas tegorocznych targów MWC w Barcelonie została pokazana światu Xperia XZ Premium, Xperia XZs oraz średniopółkowa Xperia XA1 oraz XA1 Ultra. Prawie rok temu miałem okazję testować Xperię XA, która zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Czy tak samo będzie z testowaną Xperią XA1? Zapraszam do recenzji.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Xperia XA1 trafiła do mnie w niewielkim opakowaniu z charakterystycznym X na froncie. Ponadto na opakowaniu znalazło się logo producenta oraz skrócona specyfikacja urządzenia. Pierwszą, rzucającą się w oczy zmianą są grafiki znajdujące się na bokach pudełka. Jednak zapewne wielu z Was ciekawi to, co znajdziemy w środku. Oprócz urządzenia, Sony dorzuca do zestawu ładowarkę z odczepiany kablem USB typu C, słuchawki oraz podstawową dokumentację. 

Jeśli chodzi o specyfikację, to otrzymujemy 5-calowy wyświetlacz IPS  pracujący w maksymalnej rozdzielczości HD. Sercem urządzenia jest MediaTek Helio P20 z układem graficznym Mali-T880, wspierany przez 3 GB pamięci operacyjnej RAM. Na dane użytkownika przeznaczono natomiast 32 GB pamięci wbudowanej, którą można rozszerzyć przy pomocy karty microSD. Specyfikację uzupełniają dwa aparaty: główny 23 Mpx oraz przedni 8 Mpx. Całość zasilana jest akumulatorem o pojemności 2300 mAh i działa pod kontrolą Androida 7.0 Nougat.

Jakość wykonania oraz design

Xperia XA1 od początku przyciągnęła moją uwagę bardzo wąskimi ramkami przy krawędziach ekranu. Urządzenie naprawdę świetnie wygląda. Nieco przeszkadzać mogą szerokie ramki nad i pod ekranem, przez które urządzenie jest bardzo wysokie. Pewnie zastanawiacie się jak Xperia XA1 leży w dłoni – mimo swoich kanciastych kształtów, urządzenie łatwo jest obsłużyć jedną dłonią, a nieco zaokrąglona tylna obudowa pozwala na pewniejszy chwyt, przez co nie ma mowy o przypadkowym wyślizgnięciu się smartfona. Wzornictwem XA1 nawiązuje do pozostałych członków rodziny Xperia X. Jakości wykonania XA1 nie mogę nic zarzucić. Wszystkie elementy zostały idealnie spasowane, nic nie trzeszczy. Obudowa została wykonana z tworzyw sztucznego, wyłącznie dwie dłuższe krawędzie wykonane są z metalu. Warto wspomnieć, że plecki lubią zbierać rysy i obtarcia, ale są one widoczne wyłącznie pod odpowiednim kątem.

Rzućmy okiem na krawędzie. Na prawej umieszczono przycisk power, oraz przycisk do regulacji głośności, a także fizyczny spust migawki. Na lewej krawędzi znajdziemy szufladkę na kartę SIM oraz kartę microSD. Dolna krawędź poświęcona została na port USB typu C oraz głośnik multimedialny. U góry natomiast znalazło się miejsce dla 3.5 mm jacka audio oraz mikrofonu. Z tyłu, w lewym górnym rogu umieszczono obiektyw aparatu wraz z diodą doświetlającą LED oraz logo Xperia. Z przodu z kolei, nad 5-calowym wyświetlaczem umieszczono obiektyw kamerki, głośnik do rozmów, zestaw czujników, oraz diodę powiadomień.

Wyświetlacz

W Xperii XA1 mamy 5-calowy wyświetlacz, który zajmuje 71% przedniego panelu. Działa on w rozdzielczości HD, czyli 1280×720 pikseli. Zastosowanie HD jest dość zaskakujące, ale wyższa rozdzielczość mogłaby negatywnie odbić się na czasie pracy. Ponadto rozdzielczość HD na pięciu calach w zupełności wystarczy przeciętnemu użytkownikowi. XA1 może pochwalić się zagęszczeniem pikseli na cal na poziomie 294 ppi, co w praktyce oznacza, że czcionki są ostre i czytelne, ale bardziej wymagający użytkownicy bez problemu dostrzegą nieco nieostre elementy. Matryca została wykonana w technologii IPS i charakteryzuje się wyblakłymi kolorami i słabymi kątami widzenia. Na pochwałę zasługuje jasność, ale wyłącznie maksymalna, która spokojnie daje radę w pełnym słońcu, dzięki czemu widoczność jest bardzo dobra. Niestety jasność minimalna jest zbyt wysoka i nie pozwala na komfortowe korzystanie z urządzenia nocą. W ustawieniach możemy ustawić balans bieli, a także wybrać jeden z dwóch trybów wyświetlanego obrazu. Pierwszym z nich jest tryb superżywych kolorów, który maksymalnie podkręca natężenie kolorów podczas przeglądania zdjęć lub oglądania filmów. Drugi natomiast, to tryb ulepszania obrazu.

Aparat

Sony dostarcza swoje matryce dla wielu producentów urządzeń mobilnych, którzy potrafią z nich wycisnąć naprawdę wiele, podczas gdy Sony na każdym kroku tłumi ich potencjał. Powodem tego może być prawdopodobnie oprogramowanie. W smartfonie umieszczono 23 Mpx aparat główny ze światłem f/2.0, który wspierany jest przez pojedynczą diodę doświetlająca LED. Natomiast z przodu mamy 8 Mpx matrycę. Podczas robienia zdjęć bardzo przydatny staje się fizyczny spust migawki. Sama aplikacja aparatu nie uległa zmianie względem poprzedniej wersji. Nadal jest prosta w obsłudze i oferuje sporo możliwości. Na pochwałę zasługuje tryb profesjonalny, w którym możemy zmieniać ostrość, czas naświetlania, ekspozycję, balans bieli, a także ISO.

Przejdźmy do jakości zdjęć. Te zrobione w dobrych warunkach są dość szczegółowe, a kolory są nieźle odwzorowane. Zdjęcia robione w słabych warunkach oświetleniowych lub przy sztucznym świetle są bardzo kiepskie. Widoczna jest cała masa szumów, a jakość ulega mocnemu obniżeniu. Niestety aparat ma spore problemy ze złapaniem ostrości w przypadku obiektów fotografowanych z bliskiej odległości. Aparat główny nagrywa wideo w maksymalnej rozdzielczości Full HD. 

Akumulator

Zapewne spodziewacie się, że w tym aspekcie Xperia XA1 nie może niczym zachwycić. Już patrząc na samą pojemność akumulatora, która wynosi „tylko” 2300 mAh, można wywnioskować, że oferowany czas pracy będzie oscylować między 2-3 godzinami na włączonym ekranie. Jednak Japończycy odrobili pracę domową i względem poprzedniczki, tegoroczny model oferuje znacznie lepsze osiągi. Czas pracy XA1 z pewnością przypadnie Wam do gustu. Z włączonymi danymi komórkowymi, Spotify oraz z automatyczną jasnością urządzenie jest w stanie dotrzymać nam towarzystwa przez pełen dzień lub dwa dni w trybie mieszanym, z czego na włączonym ekranie 4-6 godzin, to moim zdaniem bardzo dobre wyniki. W ustawieniach możemy dodatkowo uruchomić tryb Stamina, dzięki któremu smartfon w rękach mniej wymagającego użytkownika może pociągnąć nawet do trzech dni. Warto wspomnieć, że Xperia XA1 obsługuje szybkie ładowanie MediaTek PumpExpress. Niestety producent nie dorzucił do zestawu odpowiedniej ładowarki. Pełne naładowanie urządzenia przy użyciu ładowarki dołączonej do zestawu trwa około dwóch godzin.

Oprogramowanie

Xperia XA1 pracuje pod kontrolą Androida 7.0 Nougat. Sama nakładka nie przeszła zbyt wielkiej zmiany. Nadal jest przejrzysta i intuicyjna. Sony dodało nowy motyw, który znany jest z Xperii XZ Premium. Ponadto możemy jeszcze wybrać kilka innych motywów. Japończycy dorzucają także świetną aplikację Muzyka, czyli odtwarzacz muzyczny. W samej aplikacji dzieje się naprawdę wiele. Zacznijmy od korektora graficznego, dzięki któremu możemy dostosowywać odtwarzany dźwięk. Jest też dynamiczny normalizator, który minimalizuję różnice w głośności między piosenkami. Poza tym jest też funkcja o nazwie ClearAudio+, która optymalizuje automatycznie ustawienia dźwięku. Interfejs od Sony dodaje również DoubleTap, czyli podwójne dotknięcie. Szkoda, że w tym przypadku podwójne tapnięcie w ekran jedynie go wygasza, ale już nie można w ten sam sposób go wybudzić. W ustawieniach znajdziemy także kilka ciekawych i przydatnych funkcji, takich jak: przesyłanie ekranu, tryb nie przeszkadzać, inteligentne sterowanie podświetleniem (urządzenie automatycznie wykrywa czy jest w dłoni, dzięki czemu ekran jest podświetlony dopóki nie odłożymy telefonu). Przydatną funkcją jest też Inteligentne Oczyszczanie. Funkcja analizuje z jakich aplikacji najczęściej korzystamy i zamyka te rzadziej używane.

Wydajność

Japoński średniak jest napędzany przez układ Mediatek Helio P20. Oferuje on 4 rdzenie ARM Cortex A53 o maksymalnej częstotliwości taktowania 2,3 GHz, grafikę Mali-T880 MP2. Cały zestaw wspierany jest przez 3 GB pamięci operacyjnej RAM. Na papierze dane wyglądają zadowalająco, ale jak jest w praktyce? Muszę przyznać, że naprawdę dobrze. Animacje są płynne, a przechodzenie między aplikacjami szybkie. Po całych dwóch tygodniach użytkowania Xperii XA1 trudno jest mi cokolwiek złego powiedzieć na temat wydajności. Jeśli chodzi o gry, to również nie można narzekać. Układ zastosowany w XA1 radzi sobie bardzo dobrze. Zdarzają się jednak bardziej wymagające gry, w których sporadycznie występują klatkowania. Poniżej możecie zobaczyć jak urządzenie sprawuje się w kilku benchmarkach.

Łączność

Jakość rozmów stoi na bardzo wysokim poziomie. Rozmówca jest dobrze słyszalny, bez szumów, a nasz głos nie jest zniekształcony. Moduł WiFi działa prawidłowo, ale muszę mu zarzucić długie łączenie się z routerem. Jednak gdy już się połączy prędkość i jakość łącza są ok. Bluetooth i NFC działają tak jak należy, nie ma z nimi żadnych problemów. GPS szybko łapie fixa, a po wyznaczeniu trasy nie gubi sygnału i prawidłowo nawiguje nas do celu. Producent zdecydował się na zastosowanie 32 GB pamięci wbudowanej, z czego na dane użytkownika po wyjęciu urządzenia z pudełka pozostaje około 24 GB. Możemy również skorzystać z rozszerzenia pamięci poprzez kartę microSD o maksymalnej pojemności 256 GB.

Podsumowanie

Sony Xperia XA1 kontynuuje ciekawy, kanciasty design, który od zawsze mnie urzekał. Dodatkowo wąskie ramki boczne robią niezłą robotę, przez co urządzenie wygląda bardzo ciekawie i nowocześnie. Za 1199 złotych otrzymujemy świetnie wykonany sprzęt, który pod względem wydajności nie ustępuje swoim konkurentom. Cieszy fakt, że Sony poprawiło błędy poprzedniki, dzięki czemu Xperia XA1 stała się smartfonem godnym uwagi. Jednak aparat główny pozostawia wiele do życzenia. Dobra, możemy zrobić naprawdę świetne zdjęcia w dobrych warunkach oświetleniowych, ale problemy z makro przekreślają to urządzenie w moich oczach. Ponadto zdjęcia nocne także nie zadowalają.  Na ten moment bez wyrzutów sumienia mogę polecić Xperię XA1.  

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania8.5
Wyświetlacz6.5
Akumulator8.5
Aparat7
Oprogramowanie, multimedia i wydajność8
Cena/jakość8.5
7.8
Ocena czytelników: (3 Oceny)
6.9
  • Direct

    Naprawdę kolory na ekranie są tak słabe? W niektórych recenzjach twierdzą wprost przeciwnie.

    • Mateusz Tworuszka

      Może faktycznie zbyt krytycznie oceniłem wyświetlane kolory, ale w ogólnym rozrachunku nie powalają i pozostawiają wiele do życzenia. Tym bardziej jest to widoczne, gdy zestawimy XA1 z bezpośrednimi konkurentami.