8.3

Asus Zenfone 3 Max (ZC553KL) – recenzja

1
Asus Zenfone 3 Max

Asus zdążył już nas przyzwyczaić do tego, że nie ma zbyt przejrzystej oferty. Kolejnym tego przykładem jest Zenfone 3 Max, który sprzedawany jest pod tą nazwą jako dwie różne wersje. Już jakiś czas temu miałem okazję testować model o nazwie kodowej ZC520TL, który pod wieloma względami jest znacznie gorszy od testowanego przeze mnie w ostatnim czasie Zenfone 3 Max (ZC553KL). Urządzenie można również znaleźć pod nazwą Zenfone 3 Max Laser. Smartfon wyróżnia się przede wszystkim akumulatorem o dużej pojemności, który zapewnia długi czas pracy na jednym ładowaniu. Czy jednak ta cecha sprawia, że warto zwrócić uwagę na to urządzenie? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w dalszej części tej recenzji.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Smartfon dotarł do mnie w prostokątnym pudełku, wykonanym z grubego kartonu. Jak zawsze w przypadku Asusa, na jednym z boków zostały wyszczególnione informacje na temat specyfikacji urządzenia. Na przodzie pudełka natomiast umieszczono jego nazwę oraz informację, że posiada akumulator o pojemności 4100 mAh. W zestawie znajdziemy ładowarkę z odczepianym kablem USB, słuchawki z dodatkowymi gumkami, szpilkę do wyjęcia tacki, przejściówkę USB OTG oraz podstawową dokumentację.

Asus Zenfone 3 Max cechuje się 5,5-calowym wyświetlaczem IPS o rozdzielczości Full HD. Smartfon napędzany jest przez ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 430 o taktowaniu 1.4 GHz z grafiką Adreno 505. Całość wspierana jest przez 3 GB pamięci operacyjnej RAM oraz 32 GB pamięci wewnętrznej. Za jakość zdjęć odpowiada aparat główny 16 Mpx z podwójną diodą doświetlającą i laserowym autofokusem oraz 8 Mpx kamerka przednia. Nad całością czuwa Android 6.0 Marshmallow, choć należy wspomnieć, że Asus rozpoczął już aktualizację do Androida 7.1.1 Nougat. Całość została zamknięta w obudowie o wymiarach 151,4×76,2×48,3 mm i wadze wynoszącej 175 gramów.

Jakość wykonania oraz design

Asus Zenfone 3 Max 5.5″ nie przeszedł dużej zmiany względem Zenfone 3 Max 5.2″ i według mnie jest to dobre posunięcie, gdyż oba smartfony naprawdę dobrze wyglądają. Bohater niniejszej recenzji został w większej części wykonany z metalu. Znajdziemy go na tylnej obudowie oraz bokach urządzenia. Warto jednak zaznaczyć, że dolna oraz górna krawędź została wykonana z tworzywa sztucznego. Wyświetlacz w tym modelu  został pokryty szkłem Gorilla Glass 3. W tym miejscu muszę zaznaczyć, że pojawiło się na nim mnóstwo małych rys. Zenfone 3 Max dobrze leży w dłoni, pomimo dużych rozmiarów. Do samej ergonomii również nie mam żadnych zastrzeżeń.

W większym modelu przyciski systemowe Androida zostały przeniesione pod wyświetlacz. Korzystanie z nich jest naprawdę wygodne, gdyż zostały umieszczone w połowie wolnej przestrzeni pod wyświetlaczem. Niestety dużym minusem jest brak ich podświetlenia, przez co nie są widoczne w ciemności. Pozostając jeszcze w temacie przedniego panelu, nad wyświetlaczem znajdziemy głośnik do rozmów, zestaw czujników, obiektyw aparatu oraz diodę powiadomień. Patrząc na tylny panel, w oczy rzuca się nie wystający aparat główny, w towarzystwie podwójnej diody doświetlającej oraz laserowego autofokusa. Natomiast pod obiektywem znalazło się miejsce dla skanera linii papilarnych. Górna krawędź została zagospodarowana przez złącze słuchawkowe 3.5 mm oraz mikrofon. Przeciwległa krawędź to drugi mikrofon, głośnik oraz złącze microUSB. Przyciski do regulacji głośności i włącznik znajdziemy na prawym boku, natomiast tacka na kartę SIM oraz microSD znalazła się na lewym boku.

Wyświetlacz

Asus Zenfone 3 Max oferuje 5,5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości Full HD. Taki zestaw oferuje zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 401 punktów. W praktyce wszystkie czcionki są ostre, a same krawędzie nie są poszarpane. Pod tym względem nie mam żadnych zastrzeżeń. Ekran charakteryzuje się zadowalającą jasnością maksymalną. W słoneczny dzień możemy korzystać z Asusa bez obaw, że nie będziemy w stanie odczytać wyświetlanych treści. Natomiast jasność minimalna w zupełności wystarcza do korzystania z urządzenia w ciemności. Panel został wykonany w technologii IPS i charakteryzuje się ładnymi i żywymi kolorami, choć warto zwrócić uwagę na czerń, która nieco wpada w szarość. Kąty widzenia są doskonałe. Nie ma tutaj mowy o degradacji kolorów nawet przy mocnym pochyleniu urządzenia. W ustawieniach znajdziemy tryb czytania, który po uruchomieniu redukuje emisję niebieskiego światła, dzięki czemu nasze oczy nie męczą się podczas pochłaniania treści wyświetlanych na ekranie.

Aparat

Asus Zenfone 3 Max oferuje aparat główny 16 Mpx z f/2.0. Całość wspierana jest przez laserowy czujnik pomiaru ostrości, a także dwie diody doświetlające LED. Nie zabrakło również  technologii PixelMaster 3.0, PDAF oraz 3-osiowej elektronicznej stabilizacji obrazu. Na przodzie natomiast umieszczono kamerkę 8 Mpx. Zacznijmy od aplikacji aparatu, która nie zmieniła się od czasu testu mniejszej wersji Zenfone 3 Max. Aplikacja posiada wiele trybów, ale najciekawszym jest bezwątpienia tryb ręczny, w którym możemy ustawić niemal każdy element. Ponadto do dyspozycji użytkownika oddano tryb:  automatyczny, upiększanie twarzy, duża rozdzielczość, HDR Pro, słabe oświetlenie, kod QR, noc, panorama oraz upływ czasu. Ponadto w ustawieniach możemy zaznaczyć, aby aparat wykonywał zdjęcie za każdym razem, gdy wykryje twarz. Są również różnego rodzaju filtry, które możemy nałożyć na zdjęcie.

Co do jakości zdjęć, to jest naprawdę dobrze. Muszę przyznać, że początkowo nie sądziłem, że Zenfone 3 Max może zrobić zdjęcie tak dobrej jakości – przynajmniej w dobrych warunkach oświetleniowych. Zdjęcia cechują się sporą szczegółowością, dobrą ostrością, a także prawidłowym odwzorowaniem kolorów. Jakość fotografii natomiast mocno spada po zmroku. Są one zazwyczaj rozmazane i pełne szumów, a w tym przypadku kolory są niezbyt naturalne. Wideo możemy nagrywać w maksymalnej rozdzielczości FHD, przy 30 klatkach na sekundę. Same filmy cechują się prawidłowym odwzorowaniem kolorów oraz dobrą szczegółowością.

Bateria

Na tle konkurencji Asus Zenfone 3 Max bez wątpienia wyróżnia się akumulatorem o pojemności 4100 mAh. Smartfon w moich rękach wytrzymywał około dwa dni, przy włączonym WiFi, transmisji danych, jasności ustawionej mniej więcej w połowie suwaka oraz korzystaniu z różnego typu aplikacji. Podczas takiego użytkowania jesteśmy w stanie wycisnąć z urządzenia około 9 godzin na włączonym ekranie. Natomiast przy samym WiFi czas na włączonym ekranie spokojnie wydłuży się do ponad 10 godzin. W praktyce urządzenie wytrzyma na jednym ładowaniu przez cały dzień, a nawet nie trudno jest uzyskać dwa lub trzy dni.

Oprogramowanie

Na pokładzie znajdziemy Androida 6.0 Marshmallow z nakładką ZenUI, jednak producent zaczął już udostępnić aktualizację do Androida 7.1.1 Nougat. Nakładka od Asusa względem czystego Androida została wzbogacona o liczne funkcje. ZenUI moim zdaniem jest  trochę zbyt cukierkowa, co nie do końca przypadło mi do gustu. Na szczęście możemy edytować wygląd ikon i paska powiadomień oraz  efekty przejścia między ekranami. Możemy również zmienić cały motyw, który bez problemu pobierzemy z dedykowanego sklepu. System został wzbogacony o kilka gestów. Znajdziemy tu między innymi możliwość wybudzania i wygaszania wyświetlacza podwójnym dotknięciem w ekran. Jest także opcja uruchamiania poszczególnych aplikacji poprzez rysowanie liter na wygaszonym ekranie. Są też bardzo przydatne gesty ruchowe. Najciekawszym z nich jest zrobienie screena po dwukrotnym potrząśnięciu urządzeniem. Kolejne gesty są znane również z urządzeń konkurencji – mamy możliwość wyciszenia dzwonka lub budzika po odwróceniu smartfona ekranem do dołu. Jest też tryb obsługi jedną ręką, który możemy aktywować poprzez dwukrotne tapnięcie przycisku Home.

Na uwagę zasługuje również aplikacja Menedżer urządzenia, która informuje nas o użyciu danych, stanie baterii oraz zwiększa szybkość urządzenia poprzez zwolnienie pamięci podręcznej. Z poziomu aplikacji możemy też zarządzać powiadomieniami, a także ustawić automatyczne usuwanie śmieci w celu zwolnienia pamięci. Kolejnymi ciekawymi aplikacjami są: Mini movie oraz PhotoCollage. Aplikacje pozwalają edytować wideo oraz zdjęcia. Możemy stworzyć pokaz slajdów, kolaże, a nawet filmiki z ciekawymi przejściami i podkładem muzycznym.

Czytnik linii papilarnych

Asus zdecydował się w tym modelu na umieszczenie skanera linii papilarnych na tylnej obudowie, tuż pod aparatem. Znajduje się on nieco poniżej poziomu obudowy, a jego krawędzie są zeszlifowane. Skaner jest bardzo precyzyjny i rzadko się myli. Podczas testów tylko kilka razy zdarzyło się, by czytnik nie odczytał prawidłowo mojego odcisku palca. Szybkość działania również jest zadowalająca, choć można zauważyć małe opóźnienie. Warto także zaznaczyć, że skaner jest cały czas aktywny i nie musimy wybudzać urządzenia, aby go użyć. Oprócz odblokowywania urządzenia, skaner zapewnia jeszcze możliwość odbierania połączeń, uruchamiania aparatu, a także wykonywania zdjęć.  

Wydajność

Asus Zenfone 3 Max pod obudową skrywa ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 430 o częstotliwości taktowania 1.4 GHz z układem graficznym Adreno 505. Całość wspierana jest przez 3 GB pamięci operacyjnej RAM. Smartfon naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył pod względem płynności działania. Podczas dwutygodniowych testów urządzenie działało bez problemu i nie uświadczyłem żadnych dłuższych przycięć. Warto zaznaczyć, że aplikacje nie zamykają się samoczynnie. W ogólnym rozrachunku bardzo komfortowo korzystało się z Zenfone 3 Max. Zaimplementowany układ graficzny radzi sobie przyzwoicie z większością tytułów dostępnych w Google Play. Jednak musimy mieć na uwadze, że urządzenie nie uruchomi każdej gry na maksymalnych ustawieniach graficznych. Ważną kwestią jest jeszcze nagrzewanie się tylnej obudowy. W tym przypadku nie ma żadnej tragedii podczas dużego obciążenia, jedynie tylny panel w okolicach aparatu robi się nieco cieplejszy.

Łączność

Za łączność w Zenfone 3 Max odpowiada nieco przestarzały jednozakresowy moduł Wifi (802.11 b/g/n), aczkolwiek jest on bardzo często jeszcze wykorzystywany przez producentów. Sprawuje się on bardzo dobrze i nie miałem z nim żadnych problemów przez cały okres testów. Nie mam też nic do zarzucenia modemowi LTE, który przez cały czas działał tak, jak należy. Jeśli chodzi o jakość rozmów, to w ogólnym rozrachunku jest ona dobra. Mikrofon bardzo dobrze rejestrował mój głos, a sam głośnik oferuję zadowalającą głośność maksymalną, dzięki czemu nasz rozmówca jest idealnie słyszalny nawet w zatłoczonych miejscach. Całość uzupełnia GPS z A-GPS, który szybko łapie fixa i prawidłowo ustala nasza pozycję. Asus wyposażył Zenfone 3 Max w 32 GB pamięci wbudowanej, z czego na dane użytkownika pozostaje ponad 22 GB.

Podsumowanie

Asus Zenfone 3 Max (ZC553KL) to ciekawe urządzenie, które oferuje świetnej jakości obudowę, zadowalającą wydajność i najważniejsze – baterię o pojemności 4100 mAh, która zapewnia naprawdę imponujące czasy pracy. Do plusów można także zaliczyć bogatą w różne funkcje nakładkę ZenUI oraz bardzo dobry czytnik linii papilarnych. Nie zapominajmy też o aparatach. Na minus muszę zaznaczyć brak podświetlanych przycisków systemowych pod wyświetlaczem oraz brak NFC. Zważywszy na cenę urządzenia można pokusić się o stwierdzenie, że Asus Zenfone 3 Max jest bezkonkurencyjny wśród smartfonów w tej półce cenowej  i osobiście jestem w stanie polecić to urządzenie z czystym sumieniem.

Co myślicie na temat Asusa Zenfone 3 Max? Jak się Wam podoba? Dajcie znać w komentarzach.

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania8.5
Wyświetlacz8.5
Bateria10
Aparat7.8
Oprogramowanie, multimedia i wydajność7
Cena/jakość7.8
8.3
Ocena czytelników: (15 Oceny)
6.9
  • darek

    Telefon ogólnie bez zastrzeżeń, ale czy ma może ktoś problemy z jakością połączeń? Słyszę od wszystkich że albo niewyraźnie mnie słychać albo czasami przerywa. Do tego czasami mocno zwalnia mi net. Mam Play i zazwyczaj od ponad połowę zasięgu LTE..