Samsung Galaxy S8+ recenzja

8
samsung galaxy s8+

Równocześnie do naszej redakcji zawitały dwa pierwsze flagowce. Oba koreańskich producentów. Jak wypadł pojedynek na szczycie. Czy Samsung Galaxy S8+ to najciekawszy telefon dostępny na rynku? Na te i wiele więcej pytań postaram się odpowiedzieć w poniższej recenzji, ale powiem już na wstępie pojedynek będzie niezwykle ciekawy.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

W ostatnim czasie producenci sprzętu mobilnego mają upodobanie do wybierania czarnej barwy do opakowań. Bluboo Edge, LG G6, a teraz Samsung Galaxy S8+. Wygląda całość niezwykle elegancko i stylowo i takie rozwiązanie jak najbardziej mi odpowiada, ale zaczyna z niego korzystać coraz więcej producentów. Co znajdziemy w środku? Zaskakująco bogaty zestaw. Po pierwsze mamy dwie przejściówki jedna to micro USB do USB typu C, niezwykle przydatny gadżecik szczególnie gdy mamy np. jeszcze powerbank ze starym łączem, mamy też przejściówkę umożliwiającą łatwy transfer danych. Dalej zestaw słuchawkowy i tutaj duży plus dla Samsunga, bowiem nie otrzymujemy no-name’owego zestawu, lecz firmowy AKG, który po prostu brzmi znacznie lepiej i każdy powinien być zadowolony z takiego dodatku. Na deser otrzymujemy ładowarkę wspierającą technologię szybkiego ładowania, która ma dodatkowo odczepialny kabel.

Jeśli chodzi o specyfikację otrzymujemy urządzenie z najwyższej możliwej półki. Po pierwsze sercem Samsunga Galaxy S8+ jest Exynos 8895, lub układ Qualcomma Snapdragon 835. Do tego dochodzą 4 GB pamięci operacyjnej RAM, a także 64 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Specyfikację uzupełnia duży 6,2 calowy wyświetlacz pracujący z rozdzielczością 1440×2960 pikseli. Dwa aparaty tylny 12 Mpx, a przedni 8 Mpx. Do tego dochodzi bateria o pojemności 3500 mAh. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie w tabelce poniżej.

Design oraz jakość wykonania

Samsung Galaxy S8+ to zupełnie nowe podejście do designu ze strony koreańskiego producenta. Przód urządzenia to tak na dobrą sprawę ekran. Nie ma już charakterystycznych klawiszy pod wyświetlaczem. Teraz też standardowa wersja telefonu ma zakrzywiony wyświetlacz, a do tergo cała konstrukcja jest znacznie smuklejsza przez zastosowanie w ogóle innych proporcji ekranu –  18:9, a wcześniej używano 16:9. Dzięki temu mimo 6,2 calowego wyświetlacza nie jest ogromnym telefonem, jest duży, ale nie przesadnie. Całość została sprytnie rozwiązana i wygląda bardzo dobrze. Nie mamy zbyt dużo wolnej przestrzeni od frontu. Dzięki temu telefon mimo ogromnego ekranu nie jest duży i dobrze leży w dłoni. Z drugiej jednak strony brak praktycznie krawędzi po lewej i prawej stronie znacznie ograniczają pewność chwytu całego telefonu i trzeba uważać by czasem się nie wyślizgnął  z ręki. Jednak pod względem designu i jakości wykonania nie mogę powiedzieć złego słowa. Całość prezentuje się po prostu świetnie i robi bardzo dobre wrażenie. Widać zaraz po pierwszym kontakcie ze smartfonem, że mamy do czynienia z urządzeniem z najwyższej półki cenowej.

Od frontu mamy ogromny 6,2 calowy wyświetlacz pod nim brakuje standardowych klawiszy nawigacyjnych znanych ze wszystkich wcześniejszych urządzeń z linii Galaxy S. Teraz zostały one przeniesione bezpośrednio na ekran i dzięki takiemu zabiegowi telefon mógł być zauważalnie krótszy.  Nad ekranem z kolei mamy głośnik do rozmów, przedni obiektyw aparatu, a także skaner tęczówki oka. Na krawędziach jak zwykle upchnięto najwięcej elementów. Idąc od lewej mamy dwa przyciski służące regulacji głośności, a tuż pod nieco niżej dedykowany klawisz odpowiedzialny za nowego asystenta głosowego Bixby. Vis a VIs mamy z kolei klawisz power. Górna krawędź to jeden z mikrofonów, a także slot na kartę SIM i microSD. Na dolnej krawędzi zostało umiejscowione kilka elementów. Kolejny mikrofon, a także wyjście USB typu C, wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, a także głośnik multimedialny. Na pleckach Samsunga Galaxy S8+ znajdziemy z kolei główny obiektyw aparatu, diodę doświetlającą LED, a także prostokątny czujnik linii papilarnych.

Pod względem wykonania i designu to telefon plasujący się w czołówce smartfonów aktualnie dostępnych na naszym rynku. Co prawda nie wszystkim przypadnie do gustu jego wielkość, jednak jest zawsze dostępna nieco mniejsza „zwykła” wersja Samsung Galaxy S8. Do tego spełnia on normy IP68, więc nie musimy się martwić wtedy gdy telefon zostanie zanurzony w wodzie.

Ekran

W najnowszym flagowym telefonie koreański producent poszalał ze zwiększeniem wielkości wyświetlaczy, ale dzięki zastosowaniu kilku rozwiązań telefony zarówno Galaxy S8 jak i testowana przeze mnie wersja Galaxy S8+ nie urosły znacząco. Po pierwsze 6,2 calowy wyświetlacz otrzymał nowe proporcje – 18:9. Dzięki temu jest smuklejszy, węższy i dłuższy przez co nie ma problemu z trzymaniem urządzenia w jednej ręce. Po drugie mamy zakrzywiony obustronnie wyświetlacz, co wygląda bardzo dobrze, a przy tym zmniejsza odrobinę szerokość urządzenia. Z nowości ekranu mamy jeszcze zaokrąglone rogi, jednak nie jest to element, który w znaczący sposób poprawiał funkcjonalność ekranu. Do tego dochodzi zestaw dodatkowych warstw. Po pierwsze mamy szkło ochronne Gorilla Glass piątej generacji, antyrefleksową powierzchnię, a także oleofobową. Warto nadmienić, że telefon jest wykonany w technologii Super AMOLED i działa z maksymalną rozdzielczością 1440×2960 pikseli co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 531 ppi. Pod względem jakości wyświetlanego obrazu nie mam żadnych uwag. Kolory są świetnie odwzorowane, obraz ostry jak żyleta. Nawet jakbym chciał to nie mam do czego się za bardzo przyczepić, no może że w dużym nasłonecznieniu obraz jest przeciętnie widoczny, ale sytuację ratuję bardzo mocna jasność wyświetlacza. Reakcja na wszelkie polecenia ekranu stoi na wzorowym poziomie. Moim zdaniem aktualnie ekran Samsung Galaxy S8+ to jeden z najmocniejszych elementów całego telefonu i tak na dobrą sprawę nie ma co czego jeszcze dorzucić do tego wyświetlacza.

Bateria

W przypadku najnowszego flagowca koreańskiego producenta mamy do czynienia z ogniwem o pojemności 3500 mAh. Co przy tak dużym telefonie jest wynikiem mocno przeciętnym, i można było coś więcej wyciągnąć, ale z drugiej strony całe urządzenie jest niezwykle smukłe  i cienkie. Za to otrzymujemy wsparcie dla technologii szybkiego ładowania. Warto zaznaczyć, że wraz z telefonem otrzymujemy odpowiednią ładowarkę, więc nie musimy dokupować ładowarki wszystko co niezbędne mamy w zestawie. Telefon podobnie jak poprzednik wspiera technologię ładowania indukcyjnego. Minusem zapewne dla części użytkowników jest brak dostępu do samego ogniwa, ale chcąc mieć jedną bryłę jeśli chodzi o wygląd to niestety nie mamy wyjścia. Jak wygląda sprawa działania urządzenia na jednym ładowaniu? Cóż tak jak spodziewałem przy tak ogromnym ekranie i mocnych podzespołach mimo dobrej optymalizacji ciężko jest czynić cuda. Przy normalnym korzystaniu z telefonu trzeba wziąć pod uwagę, że trzeba go raz dziennie ładować. Wysyłając kilka SMSów, mając włączony dane komórkowe i surfując nieco w internecie to wytrzymuje jeden dzień. Tutaj Samsung nie wymyślił niczego co by mogło dodatkowo wydłużyć pracę urządzenia. Wyniki benchmarka macie poniżej. Na koniec jeśli chodzi o szybkość ładowania jest naprawdę zadawalająca.

Aparat

W tegorocznym flagowcu Koreańczycy nie wprowadzali znaczących zmian w przypadku aparatów. Otrzymaliśmy dwa obiektywy przedni 8 Mpx o jasności f/1.7, drugi główny 12 Mpx o tej samej jasności f/1.7. Mimo braku zmian to nadal świetne aparaty, a różnice między poprzednią generacją a obecną jest zauważalna i zasługą różnic są przede wszystkim zmiany w oprogramowaniu. Dzięki temu z tej optyki można wyciągnąć znacznie więcej. Zdjęcia wykonywane przy pomocy Samsunga Galaxy S8+ to najwyższa półka smartfonowa. Ciężko jest ją przebić, a teraz całość wygląda jeszcze lepiej. Po pierwsze ilość szczegółów (oczywiście przy dobrym oświetleniu) jest naprawdę bardzo duża, a przy tym odwzorowanie samych kolorów to również najwyższa półka. Przy gorszym oświetleniu mimo oczywiście mniejszej ilości szczegółów i trochę szumów to nadal bardzo dobre zdjęcia. Oprogramowanie, które dostarcza nam Samsung daje naprawdę bardzo duże pole do popisu, chociażby mamy możliwość włączenia trybu profesjonalnego z dużą ilością modyfikacji, dodatkowe tryby oraz filtry. To wszystko sprawia, że jeśli tylko chcemy możemy wyciągnąć z aparatu telefonu Samsunga naprawdę bardzo dużo. Jeśli chodzi o tworzenie nagrań wideo tutaj sytuacja wygląda równie dobrze. Opcji samych jakości nagrywania mamy od 4K przez Full HD skończywszy na HD i to w różnym wymiarze klatkarzu. Galerię zdjęć i filmów wykonanych przy pomocy Samsunga Galaxy S8+ znajdziecie poniżej.

Oprogramowanie

Samsung Galaxy S8+ działa pod kontrolą najnowszej wersji systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczonym jako Android Nougat 7.0, całość dodatkowo skrywana jest pod najnowszą nakładką systemową producenta, która notabene przeszła całkiem sporą metamorfozę. Jednak o tym za chwilę. Samsung jest również jednym z nielicznych producentów, którzy aktualizują również zabezpieczenia. Aktualnie mamy preinstalowane te z 1 kwietnia 2017 roku. TouchWizz odszedł w niepamięć na rzecz Galaxy Expierience i zmiany dotyczą nie tylko zmiany nazwy, lecz całkowicie całego wyglądu. Po pierwsze koreański producent postawił na minimalizm. Wszystkie elementy interfejsu są zaprojektowane na nowo, a także pojawił się nowy asystent Bixby, który nie ma pełnej funkcjonalności w języku polskim. Pod względem designu i całego konceptu najnowsza wersja nakładki od Samsunga wygląda naprawdę bardzo dobrze. Świetnie łączy się z ogólnym designem całego telefonu i jego wykonaniem i widać że Samsung całość bardzo dobrze przemyślał.

Z preinstalowanych aplikacji mamy tylko te najbardziej niezbędne. Nie liczę w ogóle tych sygnowanych logiem Google’a czyli chociażby YouTube czy Muzyka Play. Tak poza nimi mamy

– Samsung Health program dzięki któremu możemy monitować naszą aktywność fizyczną.

– Galaxy Apps sklep z aplikacjami stworzony przez samego Samsunga

– Samsung Gear aplikacja dzięki której możemy podłączyć do naszego telefonu smartwatche czy smartbandy od Samsunga

– Samsung Connect -aplikacja dzięki której możemy zdalnie sterować całą gamą urządzeń znadujących się w naszym domu począwszy od telewizora, skończywszy na lodówce czy pralce

-Samsung Members panel w którym możemy zarządzać całym telefonem. Między innymi jesteśmy w stanie wyczyścić pamięć podręczną RAM, sprawdzić czy wszystkie czujniki w naszym telefonie działają bez problemów itp.

-Samsung Notes program dzięki któremu łatwo przygotujemy notatki,

-Bezpieczny katalog – gdy chcemy zabezpieczyć dane na naszym telefonie, możemy użyć w tym celu właśnie tej aplikacji

Zestaw aplikacji od Microsoftu czyli Word, Excel, PowerPoint, OneDrive oraz Skype.

Czytniki biometryczne

Do tej pory większość testowanych przeze mnie smartfonów, oddawało do naszej dyspozycji jeden czytnik biometrycznych – linii papilarnych. Tutaj Samsung dorzucił znacznie więcej. Zacznijmy może od pierwszego elementu czyli właśnie czytnika linii papilarnych. Ten w sam sobie działa bez zarzutów. Jednak jego umiejscowienie w moim wypadku czyni go niemal bezużytecznym. Przy tak dużym telefonie i dodatkowo położenie go po prawej stronie obiektywu aparatu czyni go praktycznie niedostępnym. Dlatego też korzystałem z innego czytnika biometrycznego – skanera tęczówki. Jego konfiguracja jest stosunkowo prosta i od samego początku jesteśmy prowadzeniu za rękę. Całość działa bez problemów funkcjonuje choć do systemu trzeba się nieco przyzwyczaić w tym wydaniu. Bowiem takie normalne odblokowanie ekranu jeśli patrzymy na wprost trwa ułamek sekundy. Jednak gdy już nie wyłapie czujnik naszego wzroku pojawiają na górnej części ekranu dwa okręgi w które trzeba wycelować nasz wzrok. Działanie takiego czujnika odbywało się bez żadnego problemu i ułatwia znacznie życie. Dla mnie ten czujnik to świetna alternatywa dla czytnika linii papilarnych, który w tym telefonie jest praktycznie dla mnie bezużyteczny ze względu na umieszczenie. Co prawda plotki przed oficjalnym debiutem sugerowały, że czytnik linii papilarnych będzie zatopiony w ekranie, ale finalnie taka wersja została odrzucona ze względu na problemy techniczne. Ostatnim z elementów które umożliwiają szybkie odblokowanie ekranu to rozpoznawanie twarzy. System skanuje nam twarz, a później odblokowuje telefon. Całość działa na dosyć podobnej zasadzie jak to ma miejsce w przypadku czytnika tęczówki oka. Sumarycznie pod tym względem Samsung stanął na wysokości zadania, choć moim zdaniem czytnik linii papilarnych mógłby być bardziej pod ręką.

Wydajność oraz gry

Koreańczycy od lat w swoich flagowcach umieszczają najmocniejsze podzespoły jakie aktualnie znajdują się na rynku. Nie inaczej jest w przypadku najnowszego smartfona Samsung Galaxy S8+, którego sercem jest ośmiordzeniowy Exynos 8895 oraz 4 GB pamięci operacyjnej RAM. Taki duet sprawia, że nawet nieco rozszerzona rozdzielczość 2K nie jest im zła. W przypadku Galaxy S8+ jeśli chodzi o kulturę działania urządzenia nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Całość działa naprawdę bardzo płynnie. Nawet przy uruchomieniu kilku aplikacji czy pracy na kilku kartach w przeglądarce ten nie dostaje zadyszki. W ogóle niezwykle ciężko jest „zajechać” ten telefon by  w ogóle musiałby choć chwilę przemyśleć jakiś proces. W przypadku gier również nie mam pytań, bowiem wszystkie jakie uruchamiałem tytuły działały bez najmniejszych problemów. Myślę, że sporo czasu minie zanim ten telefon się na tyle zestarzeje, że trzeba byłoby go wymienić właśnie ze względu na słabe podzespoły. Wyniki poszczególnych benchmarków znajdziecie poniżej. Jedyne co w przypadku specyfikacji tego urządzenia mi brakuje to jednak nieco więcej pamięci RAM, 6 GB mógłby się Samsung pokusić zaimplementować zdaję sobie że w tym momencie to sztuka dla sztuki, ale jeśli nie odbiłoby się to na cenie samego urządzenia. Z całą pewnością wyróżniałoby się na tle konkurencyjnych rozwiązań.

Łączność

W przypadku łączności otrzymujemy praktycznie pełny zestaw wszelkich modułów i to w najświeższej i najmocniejszej wersji. Mamy Wi-Fi w technologii ac, Bluetooth 5.0 (którego ciekawym bajerem jest możliwość parowania z telefonem równocześnie dwóch par słuchawek bezprzewodowych), oczywiście LTE, NFC. Tak na dobrą sprawę brakuje jedynie portu podczerwieni, niby mała rzecz, ale w sumie przeważa nad tym że jednak nie mamy pełnego zestawu modułów łączności bezprzewodowej. Szkoda, że Samsung nie zdecydował się na wydanie wersji Dual SIM, ta znacznie ułatwiłaby użytkownikom życie. Podsumowując jeśli chodzi o moduły łączności bezprzewodowej nie mam uwag te działają bez zarzutów. Nie gubią zasięgu, a kultura ich pracy to najwyższa półka. W przypadku jakości rozmów tutaj nie mam uwag. Całość pod tym względem działa bez najmniejszych zarzutów.

Podsumowanie

Samsung Galaxy S8+ to urządzenie naszpikowane najnowszymi technologiami i do tej pory moim zdaniem jeden z najciekawszych flagowców tego roku. Oferuje wszystko co najlepsze. Mamy świetny wyświetlacz z zakrzywionymi krawędziami, najmocniejsze bebeszki, a do tego aparat to najwyższa możliwa półka. Z elementów do których się można przyczepić to bateria, ta mogłaby być jeszcze nieco większa, ale za to mamy technologię szybkiego ładowania, która trochę rekompensuje cały brak. Jedynym poważniejszym minusem Samsung Galaxy S8+ jest cena – 3999 zł to dosyć wysoka cena za telefon.

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania9.5
Ekran9.7
Bateria8.5
Aparat9
Wydajność 9.4
Cena/jakość8
9
Ocena czytelników: (7 Oceny)
7.1