7.9

LG G6 – recenzja

5
lg g6

Sezon na tegoroczne flagowce można uznać za otwarty. Przed dwoma tygodniami do naszej redakcji trafił pierwszy z najmocniejszych smartfonów tego roku od koreańskiego producenta. Mowa tutaj o LG G6, który możecie od niedawna znaleźć na naszych rodzimych sklepowych półkach. Czy inwestycja ponad 3000 zł na telefon będzie opłacalna? Jak telefon sprawuje się w praktyce przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Opakowanie w którym kupujemy smartfon zostało zachowane w ciemnej tonacji. Mamy czarny gruby karton, z połyskliwymi elementami. Samo pudełko jest stosunkowo niewielkich rozmiarów i mieści w sobie najważniejsze elementy zestawu. Co znajdziemy w środku? Przede wszystkim telefon. Do tego mamy ładowarkę z odczepialnym kablem USB typu C oraz kluczyk do wyjmowania tacki na kartę SIM. W zestawie testowym nie znalazły się słuchawki, jednak w sprzedażowym są już dołączone.

Jeśli chodzi o specyfikację LG G6 otrzymujemy mocne podzespoły. Jednak nie są to tegoroczne flagowe rozwiązania. Sercem najnowszego smartfona od LG jest bowiem Snapdragon 821 (nie 835, który zaimplementował Samsung czy Xiaomi w swoich telefonach). Do tego dochodzi 4 GB pamięci operacyjnej RAM, a także 32 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej, którą można bez problemów rozszerzyć przy pomocy karty pamięci microSD. Specyfikację uzupełnia bateria o pojemności 3300 mAh, dwa aparaty tylne 13 Mpx oraz przedni 5 Mpx. Pełną specyfikację LG G6 znajdziecie w tabelce poniżej.

Jakość wykonania oraz design

W ubiegłym roku gdy miałem okazję testować LG G5 narzekałem na jego wygląd. Wynikało to przede wszystkim z dwóch rzeczy. Po pierwsze modułowość tego telefonu nieco psuła jego charakter. Po drugie jakość materiałów które użyto do produkcji była mocno dyskusyjna. Do tego dochodził ogólny średni design całego urządzenia. W przypadku LG G6 sytuacja wygląda już lepiej. Mamy tutaj połączenie plastiku ze szkłem. Krawędzie mamy aluminiowe, delikatnie obłe natomiast plecki urządzenia to szkło. Niestety ilość odcisków i brudu jakie zbiera tylna klapka urządzenia jest zatrważająca. Po chwili korzystania z telefonu pojawiają się pierwsze ślady, a później jest tylko gorzej. Drugim mankamentem takiego rozwiązania jest jego rysowanie się, niestety jako że na tej części najczęściej kładziemy go na biurku czy stole to bez jego porysowania się nie obejdzie. Warto zaopatrzyć się już na samym początku w dobre dedykowane etui lub chociaż odpowiednią folię ochronną na plecki smartfona. Telefon pod względem gabarytów nie jest duży. 5,7 calowy wyświetlacz wydawałby się ogromny, natomiast tutaj dzięki małym ramkom wokół wyświetlacza bez problemu mieści się w dłoni. Do tego mamy cały czas pewny chwyt. Wynika to też ze specyficznych proporcji ekranu. Nie mamy tutaj dotychczasowych proporcji 16:9, lecz jeszcze bardziej panoramiczne 18:9. Dzięki temu telefon jest dłuższy i nieco węższy. Pod względem designu najnowszy LG G6 niczym szczególnym się nie wyróżnia. To po prostu ładny telefon, który jest bardzo dobrze wykonany, ale brakuje w nim elementu pozytywnego zaskoczenia, czegoś co byłoby charakterystyczne dla najnowszego flagowca od Koreańczyków.

Od frontu otrzymujemy duży 5,7 calowy wyświetlacz, który jest jak wcześniej wspomniałem w specyficznych proporcjach 18:9. Pod ekranem mamy jedynie logo LG, natomiast nad przedni aparat, a także głośnik do rozmów oraz zestaw czujników. Najwięcej elementów jak zwykle umieszczono na krawędziach urządzenia. Na prawej znajdziemy tackę na kartę SIM oraz kartę microSD. Vis a vis mamy z kolei dwa przyciski fizyczne służące do regulacji głośności. Górna krawędź to jeden z mikrofonów,  a także wyjście mini jack 3,5 mm. Na dolnej krawędzi z kolei mamy wyjście USB typu C, a także główny głośnik i drugi z mikrofonów. Tylna klapka LG G6 to dwa aparaty oba 13 Mpx. Jednak jeden szerokokątny drugi „zwykły”, a także dioda doświetlająca LED, oraz czytnik linii papilarnych, który dodatkowo funkcjonuje jako zwykły klawisz fizyczny i działa również jak przycisk power czy blokady ekranu.

Ekran

W przypadku ekranu mamy chyba najwięcej zmian w porównaniu do poprzednika. Zmian które dodatkowo są najbardziej widoczne dla przeciętnego Kowalskiego (pomijam sam fakt braku modułowości w tym modelu).  Po pierwsze otrzymujemy ekran o przekątnej 5,7 cala, jednak ramki są wokół niego na tyle małe, że telefon nie jest przesadnie dużych gabarytów. Po drugie mamy zmienione proporcje ekranu. Teraz jest to 18:9 wcześniej było 16:9. Dzięki takiemu zabiegowi telefon jest smuklejszy, nieco wydłużony, a przez to węższy dzięki temu bez problemu mieści się w dłoni, a obsługa jedną ręką nie stanowi większego problemu. Po trzecie wszystkie rogi ekranu są zaokrąglone. Nie jest to może najważniejszy element nowości, ale z całą pewnością zostanie zauważony. Technologia w jakiej został wykonany wyświetlacz nie uległa zmianie to nadal IPS TFT, który pracuje w maksymalnej rozdzielczości 1440×2880 pikseli co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 565 ppi. Pod względem jakości wyświetlanego obrazu nie mam uwag. Całość wygląda naprawdę bardzo dobrze. Kolory są dobrze odwzorowane, otrzymujemy idealną ostrość obrazu, a jasność wyświetlacza możemy zmieniać w szerokim zakresie. W przypadku szybkości reakcji na dotyk tutaj również nie zauważyłem żadnych problemów. Telefon reaguje na wszelkie polecenia bardzo szybko i bez zbędnej zwłoki. Jak przystało na flagowca otrzymujemy zestaw dodatkowych powierzchni, które ułatwiają korzystanie z telefonu. Po pierwsze mamy Gorilla Glass 3 generacji, czyli zabezpieczenie przed zarysowaniem ekranu. Po drugie otrzymujemy powłokę oleofobową, dzięki której szybko i bez problemów pozbędziemy się wszelkich brudów czy odcisków palców z ekranu i po trzecie antyrefleksową dzięki której jest polepszona widoczność wyświetlanego obrazu przy większym nasłonecznieniu.  Jeśli chodzi o ekran w przypadku najnowszego flagowca od Koreańczyków nie mam większych zastrzeżeń. Całość sprawuje się bardzo dobrze i jest to jeden z najmocniejszych punktów tego telefonu.

Bateria

LG G6 został wyposażony w baterię o pojemności 3300 mAh, która została wykonana w technologii Li-Ion. 3300 mAh nie robi już większego wrażenia. Tym bardziej że otrzymujemy telefon z dużym wyświetlaczem. Jednak nie zawsze liczby mają przełożenie na odpowiednia kulturę działania ogniwa. Przy normalnym korzystaniu z telefonu w ciągu dnia czyli kilka SMSów włączona sieć komórkowa, trochę surfowania w internecie i telefon jest w stanie wytrzymać jeden dzień przy takim użytkowaniu. Wynik przyzwoity, choć nie powalający (chociażby Xiaomi Redmi Note 4X ma baterię 4100 mAh i jest w stanie wytrzymać co najmniej 2 dni działania). Na szczęście sytuację nieco ratuje szybkie ładowanie. Co prawda nie będziemy mieć dostępu do czwartej generacji Quick Charge (ta wymaga najnowszych procesorów Qualcomma), ale powinna wystarczyć większości użytkowników bowiem ładowanie całego ogniwa LG G6 trwa znacznie krócej niż standardowe ładowanie. W zestawie mamy odpowiednią ładowarkę wspierającą Quick Charge 3.0, a także kabel z końcówką typu C. Warto na koniec zaznaczyć, że nie mamy dostępu do baterii – ogniwo nie jest wyjmowalne.

Aparat

W przypadku aparatów tutaj sytuacja nie uległa znaczącym zmianom w porównaniu do poprzednika. Po pierwsze ponownie otrzymujemy dwa tylne aparaty, lecz tym razem zarówno ten standardowy jak i szerokokątny mają matryce po 13 Mpx. Przedni z kolei to 5 Mpx. Te główne obiektywy robią bardzo dobrej jakości zdjęcia. Jak przystało na flagowca, choć moim zdaniem to do czołówki najlepszych fotograficznych smartfonów nieco brakuje. Telefon wykonuje zdjęcia przy dobrym oświetleniu bez najmniejszych problemów. Są pełne szczegółów z dobrze odwzorowanymi kolorami, a przy tym zachowują dobrą ostrość. Mówię tutaj zarówno o obiektywie szerokokątnym jak i tym zwykłym. Jednak gdy mamy do czynienia z gorszym oświetleniem nie radzi sobie ten telefon już tak dobrze. Pojawiają się szumy, czasem szczególnie ze sztucznym oświetleniem jest problem z balansem bieli. Pod tym względem nieco odstępuje LG G6 w porównaniu chociażby do zeszłorocznego Galaxy S7. W przypadku aparatu cieszy mnie ponowne wykorzystanie szerokokątnego obiektywu, który wprawnemu fotografowi daje sporo większe możliwości działania. Jeśli chodzi o oprogramowanie to tutaj LG przygotowało kilka trybów działania, ale przede wszystkim sporo możliwości daje tryb profesjonalny. Dzięki niemu zmienimy większość opcji i dostosujemy aparat pod siebie. Oprogramowanie ma wiele różnych trybów, filtrów więc jest czym się bawić. W przypadku nagrywania wideo również całość prezentuje się bardzo dobrze. Jakość nagrań jest bardzo dobra. Materiały wideo są płynne. Podobnie jak w przypadku zdjęć mamy tutaj całą gamę opcji włącznie z trybem profesjonalnym i możliwością nagrywania dźwięku w wyższej jakości. Cieszy to, że LG nie zapomniało o bogatej ilości opcji również przy nagrywaniu wideo. Mamy też możliwość wyboru klatkarzu i w zależności od rozdzielczości taki też klatkarz mamy dostępny. Przy 4K maksymalnie 30 fps, FHD to 60 fps, a HD to już 120 fps i dodatkowo tryb slow motion. Próbki zdjęć i nagrań wykonanych przy pomocy LG G6 znajdziecie poniżej.

Oprogramowanie

LG G6 działa aktualnie pod kontrolą Androida Nougat 7.0. Nie wiemy w tym momencie czy dostanie update do najnowszej aktualnie wersji Androida czyli 7.1.2, ale zapewne koreański producent będzie cały czas pracował nad aktualizacjami. Możliwe, że od razu dostanie aktualizację do Androida 8.0. Czas pokaże. Co warto dodać na samym początku to, że jak zwykle LG dodało swoją autorską nakładkę, więc tak na dobrą sprawę praktycznie w ogóle nie widać pod nakładką. Wszystkie elementy zostały zmienione począwszy od dialera, aplikacji służącej do wysyłki SMSów. Te co prawda nie przeszły jakieś gruntownej metamorfozy. Mamy również kolorystykę zbliżoną do tej znanej ze standardowej wersji Androida, a funkcjonalność opcji mamy bardzo zbliżoną. Całość dobrze komponuje się z designem telefonu i poszczególnych jego funkcji. Preinstalowanych aplikacji nie jest zbyt dużo. Dostajemy zestaw najbardziej potrzebnych programów i wśród nich znajdziemy:

– QuickMemo+ program dzięki któremu szybko zrobimy notatki na screenie, dodamy odpowiednie opisy. Aplikacja, która króluje już na telefonach od LG od dłuższego czasu

– LG Health – aplikacja sprawdzająca naszą aktywność dzienną, sprawdza ile kroków robimy  w ciągu dnia, jak wygląda trening itp.

– Menedżer plików – program, dzięki któremu szybko jesteśmy w stanie przeszukiwać pamięć wewnętrzną naszego telefonu
– Smart Doctor – tak właściwie centrum dowodzenia czyszczenia naszego telefonu, możemy szybko za pomocą tej aplikacji pozbyć się zbędnych śmieci z telefonu, a także oczyścić pamięć RAM

-LG Mobile switch program dzięki któremu szybko przeniesiemy niezbędne dane z naszego starego telefonu na nowy opcji przenosin jest kilka między innymi przez kartę SD czy WI-Fi, więc zarówno przewodowo jak i bezprzewodowo

-LG Friends Menager – aplikacja do zarządzania akcesoriami mobilnymi od LG

SmartWorld – autorski sklep z aplikacjami od LG

RemoteCall Service – program umożliwiający zdalne sterowanie różnymi urządzeniami

Powyższe aplikacje oczywiście to nie wszystkie preinstalowane wraz z systemem. Mamy dostęp do wszystkich aplikacji od Google’a a także standardowe tak jakie Budzik czy Kalkulator. Warto dodać jeszcze jedną rzecz. Mianowicie przez dosyć specyficzne proporcje ekranu nie wszystkie aplikacje wykorzystują pełny ekran telefonu. Zapewne w niedalekiej przyszłości większość najważniejszych aplikacji będzie przystosowana do proporcji 18:9, ale w tym momencie jedyną możliwością jest skalowanie przez ustawienia w telefonie, nie działa to perfekcyjnie ale przy części programów na tyle dobrze, że pozostawiłem opcję 18:9. Najbardziej jednak boli brak dostosowania aplikacji YouTube aż się prosi, by działa odpowiednio i wykorzystał cały wyświetlacz.

Czytniki biometryczne

LG w swoim flagowcu zdecydowało się na implementację z czytników biometrycznych jedynie czytnik  linii papilarnych. Jak sprawuje się w praktyce? Przede wszystkim został on umieszczony na pleckach urządzenia. Tuż pod obiektywami aparatu. Tak jak wspomniałem wcześniej jest on zintegrowany z klawiszem power i jest to wygodne rozwiązanie, ale wymaga nieco przyzwyczajenia od użytkownika. Miejsce w którym jest umieszczony czytnik jest ergonomiczny. W przypadku tego czytnika uwagę mam do czytania odcisku palca. Nie zawsze on „łapie” tak jak trzeba szczególnie gdy położymy palec pod specyficznym kątem. Akurat pod tym względem moim zdaniem lepiej obronił się Xiaomi z Redmi Note 4X. Niestety LG nie pokusiło się o zaimplementowanie czytnika tęczówki oka. Może w kolejnej generacji smartfonów LG odpowiednia „ficzer” się pojawi.

Wydajność oraz gry

Pod względem specyfikacji najnowszy flagowiec został nieco w tyle. Można powiedzieć, że jest to zeszłoroczny flagowiec, ze względu na implementację nadal mocnego, ale już nie najszybszego Snapdragon 821. Trochę niedosytu jednak jest, bowiem telefon nie należy do najtańszych przyjdzie mi za niego 3299 zł. Snapdragon 821 i 4 GB to bardzo dobry tandem, który w zupełności wystarczy do płynnego działania systemu jak i samych gier. Właśnie jeśli chodzi o system tutaj gdy trochę więcej na nim działamy zabiera on ponad 3 GB pamięci RAM jest to sporo, ale na szczęście ten 1 GB w zupełności wystarcza jako bufor i ewentualne przycinki systemu się nie zdarzają. W przypadku gier również nie mam zastrzeżeń. Telefon uruchamia wszystkie najnowsze produkcje bez najmniejszych problemów i zapewne jeszcze przez dłuższy czas żadna mobilna produkcja nie będzie stanowiła problemu i wyzwania dla LG G6. Poniżej znajdziecie wyniki poszczególnych benchmarków przeprowadzonych na flagowcu koreańskiego producenta.

Łączność

Pod względem łączności otrzymujemy tak na dobrą sprawę cały pakiet począwszy od Bluetooth, przez DLNA, Wi-Fi skończywszy na NFC. Brakuje najbardziej portu podczerwieni, jednak nie jest to element niezbędny. Jeśli chodzi o same moduły Bluetooth to „jedynie” wersja 4.2 (konkurencyjny Samsung Galaxy S8 ma Bluetooth 5.0), Wi-Fi wspiera technologię ac, mamy również LTE, ale niestety bez wsparcia dla dwóch kart SIM. Same moduły nie stwarzały żadnego problemu w czasie testów. Nie pojawiały się żadne zerwania połączenia czy inne problemy techniczne. Co do jakości rozmów również nie zauważyłem problemów.

Podsumowanie

LG G6 to udany telefon, który jest dobrą rehabilitacją LG za poprzedni rok. Jednak niestety moim zdaniem ma za mało ciekawych nowych elementów, które mogłyby wyciągnąć go na pierwsze miejsce w zestawieniu flagowców. Oczywiście ostateczny werdykt który z telefonów stanie się numerem jeden w tym roku ocenimy wówczas gdy każdy z nich trafi w nasze ręce, ale pozostałe konkurencyjne rozwiązania wydają się być zauważalnie ciekawsze, a przy tym cena 3299 zł jest znacznie za wysoka zważywszy szczególnie na procesor, który nie jest najnowszym rozwiązaniem. Można było go znaleźć w kilku ubiegłorocznych telefonach. Gdyby cena LG G6 oscylowała w granicy 2500 zł byłby warty rozważenia. Tak niestety konkurencja wydaje się ciekawsza.

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania8
Ekran8.5
Bateria7.6
Aparat8.8
Wydajność 7.6
Cena/jakość7
7.9
Ocena czytelników: (2 Oceny)
7.6
  • Jan Kowalski

    Czyli to co w Samsungu sprawiło, że wszyscy o mało nie dostali tęczowej biegunki z zachwytu (rozciągnięcie wyświetlacza do 16:9), w LG już tak nie wystrzeliwuje z kapci? Ktoś tu zawalił marketing 😀 https://i.ytimg.com/vi/q5zB1Q6Xex0/maxresdefault.jpg

    • Wiesz w przypadku Samsunga Galaxy S8 efekt dopełnia jeszcze zakrzywienie ekranu i mimo wszystko smuklejsza budowa. Oba telefony mam równocześnie w testach i wierz mi Galaxy S8 prezentuje się lepiej.

      • demola

        Też słyszałem że w bezpośrednich porównaniach Samsung wypada lepiej, ze względu na lepszy komfort użytkowania mimo nieco większego wyświetlacza. Zakrzywienie ekranu dla mnie osobiście to niepotrzebny bajer. Ładnie wygląda ale bardziej przeszkadza niż pomaga. Słowem podsumowania, G6 nie wart swojej ceny, no chyba że u operatorów pojawi się jakaś oferta z super zniżką na niego.

        P.S Zrezygnujcie z tego opisu pudełek i ich zawartości jeżeli ta nie odbiega od normy na rynku, bo i tak mało kto to czyta. Czasy kiedy producenci walczyli o klienta zawartością pudełka minęły bezpowrotnie.

        • Jan Kowalski

          Podobno w Samsungu uporali się z problemem „nadwrażliwości” tych zakrzywień, ale komfort użytkowania obojętnie którego z dwóch powyższych dla mnie będzie tak samo niski. Już przetestowałem wygodę posiadania wielkiej dachówki w kieszeni i… Jakoś z tego wyrosłem.
          Jak tak patrzę na obrazek z dwoma tymi urządzeniami obok siebie to nie widzę jakiejś wielkiej różnicy, dlatego mnie tak bawią recenzje, gdzie 16:9 to takie tam, byle co a wystarczy tylko trochę krzywizny i od razu wystrzeliwują ludziska na orbitę. A ochom i achom nie ma końca. 😉

  • Gdzie taniej

    Hej, widzę że akurat temat o LG G6. NA yt mam kanał więc jeśli wybaczycie to zareklamuję się hamsko (ponieważ dopiero na YT raczkuję) ale może kogoś to zaciekawi – sprawdzam gdzie taniej kupić… np właśnie jeden z moich ostatnich filmików jest o tym telefonie. poprostu zerknijcie, nie musicie w sumie zostawiac po sobie sladu ale byloby milo ;p Gdzie taniej (nazwa) . Zerknijcie tez na inne filmiki. :))))))

    https://www.youtube.com/watch?v=QlkhUrz1gTM