7.7

Nubia Z11 Mini – recenzja

1
Nubia Z11 Mini

Polscy klienci musieli długo czekać na oficjalny debiut Nubii. W końcu jednak Chińczycy zdecydowali się i efektem tego jest wprowadzenie do oferty kilku ciekawych modeli. Jednym z nich jest testowana przeze mnie Nubia Z11 Mini. Czy warto się zainteresować tym modelem? Czym tak naprawdę się wyróżnia w codziennym użytkowaniu? Zapraszam do recenzji.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Smartfon zapakowany jest w prostokątnym pudełku. Wykonane jest ono z grubego kartonu. Część zewnętrzna pudełka ma biały kolor, a na froncie znajduje się czerwony okrąg, wewnątrz którego znajduje się logo marki Nubia. Dodatkowo cały okrąg, jak i napis ładnie się mienią pod światło. W środku poza samym smartfonem znajdziemy kabel USB-C, ładowarkę, instrukcję obsługi oraz kluczyk do tacki SIM. Niestety w zestawie nie ma słuchawek, co jest coraz częstszym zabiegiem wśród producentów.

Jeśli chodzi o specyfikację to Nubia Z11 Mini jest całkiem ciekawym smartfonem. Jej sercem jest ośmiordzeniowy Qualcomm Snapdragon 617 z Adreno 405, wspierany przez 3 GB pamięci operacyjnej RAM. Do tego dochodzi 32 GB pamięci wbudowanej, którą można rozszerzyć przy pomocy karty microSD o pojemności do 200 GB. Specyfikację uzupełnia 5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości Full HD, chroniony szkłem Gorilla Glass 3. Bateria o pojemności 2800 mAh, a także dwa aparaty: tylny 16 Mpx z f/2.0 i pojedynczą diodą doświetlającą oraz przedni 8 Mpx z f/2.4. Całość uzupełnia Android 5.1.1 Lollipop.

Jakość wykonania oraz design

Nubia Z11 Mini po wyjęciu z pudełka zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Urządzenie wydaje się być wykonane z dobrych materiałów. Niestety, gdy weźmiemy je do ręki, cały czar pryska. Tylna obudowa została wykonana z tworzywa sztucznego przeciętnej jakości, na którym pojawia się mnóstwo rys i odcisków palców, ale na białej wersji kolorystycznej są one znacznie mniej widoczne. Boki urządzenia są wykonane z metalu, ale wyłącznie z lewej i prawej strony. Górna i dolna krawędź to plastik. Samo urządzenie wygląda całkiem ładnie. Jest to prostokątna bryła z lekko zaokrąglonymi rogami. Ładnie wygląda również czerwony, okrągły przycisk znajdujący się pod ekranem. Jest on podświetlany i działa podobnie do diody powiadomień. Natomiast z tyłu, producent także dodał czerwony akcent w postaci obwódki aparatu.

Front to 5-calowy wyświetlacz, nad którym znajduje się 8 Mpx kamerka, zestaw czujników oraz głośnik do rozmów. Natomiast pod ekranem znajduje się wspomniany już klawisz dotykowy Home, a po jego prawej  i lewej stronie znajdują się przyciski wstecz oraz opcje, które po dotknięciu podświetlają się na czerwono. Prawa krawędź skrywa w sobie przyciski do regulacji głośności oraz przycisk zasilania. Przeciwległa krawędź to jedynie slot na kartę nano sim i microSD lub dwie karty SIM. Na dole producent umieścił złącze USB-C, głośnik multimedialny oraz mikrofon. Przeciwległa krawędź została zagospodarowana przez złącze słuchawkowe jack audio 3.5 mm.

Wyświetlacz

Nubia Z11 Mini została wyposażona w 5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości Full HD, co w tym przypadku daje zagęszczenie pikseli na cal równe 441 ppi. W praktyce oznacza to, że czcionki są ostre, a obrazy czytelne i nie łatwo jest dopatrzyć się pojedynczych pikseli podczas codziennego korzystania z urządzenia. Matryca LTPS TFT charakteryzuje się bardzo intensywnymi kolorami, jedyne zastrzeżenia mam do bieli, która nieco wpada w kolor niebieski. Wyświetlacz ma bardzo dobre kąty widzenia. Jeśli chodzi o jasność, to  nie zabrakło w tym modelu automatycznej regulacji jasności. Sam czujnik działa prawidłowo i podczas testów nie pojawiły się żadne problemy. Jasność minimalna pozwala na komfortowe używanie telefonu w nocy, bez męczenia oczu. Natomiast jasność maksymalna pozostawia wiele do życzenia – wyświetlacz słabo radzi sobie w słoneczne dni.

W ustawieniach ekranu możemy regulować nasycenie kolorów (poświata, standard, soft) oraz możliwe jest też zmienianie odcieni wyświetlanego obrazu.

Aparat

Nubia Z11 Mini charakteryzuje się aparatem głównym z matrycą Sony IMX2978 o rozdzielczości 16 Mpx z przysłoną f/2.0 oraz pojedynczą diodą doświetlającą LED, a także kamerką 8 Mpx z przysłoną f/2.4. Aplikacja aparatu wygląda całkiem nieźle i posiada wiele ciekawych i użytecznych dodatków. Do naszej dyspozycji oddano tryby:  panorama, slow motion, time lapse, malowanie światłem, klonowanie przedmiotów. Jest też tryb profesjonalny, który pozwala ustawić balans bieli, ISO, czas naświetlania czy też ostrość zdjęcia.

Autofokus działa bardzo dobrze i szybko wyostrza fotografowany przez nas obiekt. Na plus zaliczam także szybkość wykonywania i samego zapisu zdjęcia. Jeśli chodzi o jakość zdjęć, to jest przeciętnie. Z11 Mini wykonuje dobre zdjęcia, ale niestety tylko przy dobrym świetle. Wtedy zdjęcia są szczegółowe, wyraźne, a i odwzorowanie barw jest niezłe. W nocy jest znacznie gorzej, ale to jest rzeczą naturalną. Jakość zdjęcia mocno spada, jest ono niewyraźne i bardzo często rozmazane. Dodatkowo autofokus nie radzi sobie z łapaniem ostrości. Lepszą jakość zdjęć nocnych można uzyskać przechodząc na tryb profesjonalny. Przednia kamerka natomiast oferuje zdjęcia całkiem zadowalającej jakości. Jakość zdjęć wykonanych Nubia Z11 Mini możecie ocenić sami.

Bateria

Urządzenie jest zasilane przez baterię o pojemności 2800 mAh. Taka pojemność nie pozwala na uzyskanie zadowalających czasów pracy, aczkolwiek jest lepiej niż się spodziewałem. Z11 Mini bez problemu wytrzyma na jednym ładowaniu 1,5 dnia, a przy nieco oszczędniejszym zarządzaniu energią można wyciągnąć nawet ponad 2 dni. Smartfon na włączonym ekranie na jednym ładowaniu przy maksymalnej jasności, korzystaniu z komunikatorów i LTE jest w stanie osiągnąć około 4 godzin, natomiast przy WiFi ten czas wydłuża się do ponad 5 godzin. Cały proces ładowania zajmuje około 120 minut.

Oprogramowanie

Na pokładzie Z11 Mini znajdziemy Androida 5.1.1 Lollipop z nakładką Nubia UI. Nakładka drastycznie zmienia wygląd typowego Androida i niestety jest mocno niedopracowana, jeśli chodzi o przetłumaczenie na język polski. Duża część opcji nie została spolszczona, przez co osoby mniej zaznajomione z językiem angielskim mogą mieć duży problem. Sama nakładka cechuje się brakiem osobnej szufladki z aplikacjami. Sama nakładka została wzbogacona o całe mnóstwo przydatnych funkcji. 

ZTE proponuje nam tryb dzielonego ekranu, który jest naprawdę świetny. Tryb uruchamiamy poprzez przeciągnięcie palcem od dołu do środka ekranu. Ekran możemy podzielić na trzy proporcje 1:3, 1:1 oraz 3:1. Dużym plusem jest to, że tryb obsługuje prawie wszystkie aplikacje. Sam tryb działa bardzo płynnie i nie ma mowy o żadnych przycięciach czy błędach.

Możemy też wykonywać screeny w bardziej urozmaicony sposób. Podczas wykonywania screena, uruchamiają się dodatkowe opcje. Pojawiają się wtedy możliwość wybrania kształtu, rozmiaru. Jeśli chodzi o kształty to możemy wybrać kwadrat, prostokąt, koło, serce lub własny kształt). Ponadto jest też opcja nazwana long screenshot, która automatycznie łączy screena oraz opcja screen recording, która umożliwia nagrywanie ekranu.

Kolejną kwestią są gesty, których jest mnóstwo. Mamy tu na przykład, wybudzenie ekranu po  dwukrotnym dotknięciu, zablokowanie ekranu poprzez przykrycie go ręką, przełączanie się między aplikacjami poprzez przeciągnięcie trzema palcami od lewej do prawej krawędzi, a także wykonywanie zrzutu ekranu poprzez przesunięcie trzema palcami od dołu do góry. Są także gesty, które wykonuje się na krawędziach wyświetlacza. Przesunięcie palcem po lewej lub prawej krawędzi uruchamia wybraną przez nas aplikację. Przesunięcie po obu krawędziach jednocześnie reguluje jasność wyświetlacza.

Wydajność

Nubia Z11 Mini została wyposażona w ośmiordzeniowy układ  Qualcomm Snapdragon 617, wspierany przez 3 GB pamięci operacyjnej RAM. Jeśli chodzi o płynność, to nie mam się do czego przyczepić. Wszystko działa bardzo płynnie i nic się nie zacina. Smartfon bardzo szybko reaguje na nasze polecenia. W przypadku gier również jest naprawdę dobrze. Gry działają płynnie, a klatkowania raczej nie występują. W przypadku bardziej wymagających gier, oczywistym jest, że rozgrywka odbywa się przy nieco gorszych ustawieniach graficznych. Nubia Z11 Mini pod względem wydajności zadowoli każdego użytkownika, tym bardziej jeśli będzie wykorzystywana wyłącznie do przeglądania sieci i różnego rodzaju portali społecznościowych. 

Czytnik linii papilarnych

Skaner odcisków palców został umieszczony z tyłu. Według mnie lokalizacja jest dobra, ale po odłożeniu urządzenia na stół tracimy możliwość skorzystania z niego. Czytnik oczywiście cały czas jest aktywny, więc nie musimy najpierw podświetlać ekranu, aby użyć skanera. Sam czytnik działa bardzo dobrze. Palec odczytywany jest prawidłowo z każdej strony. Oprócz możliwości odblokowywania skaner ma też kilka ciekawych funkcji. Po przytrzymaniu palca na skanerze pojawiają się zaawansowane opcje zrzutu ekranu. Możemy również w ustawieniach wybrać te aplikacje, które przy uruchamianiu będą wymagać odcisku naszego palca.

Łączność

Na wyposażeniu są dwa sloty na karty SIM, ale należy pamiętać, że jednocześnie możemy korzystać z dwóch kart SIM lub z jednej karty SIM i jednej karty microSD. Jeśli chodzi o jakość rozmów to nie mam zastrzeżeń, rozmówca jest odpowiednio słyszany przeze mnie, jak i ja przez niego. Wśród rozwiązań bezprzewodowych mamy  dwuzakresowy moduł WiFi w standardzie 802.11 b/g/n/ac. Do jego działania nie mam żadnych zastrzeżeń, działa prawidłowo nawet w dalszej odległości od routera. Nie zabrakło również Bluetooth 4.1, który bezproblemowo łączy się z innymi urządzeniami i nie zrywa połączenia. Jest też GPS ze wsparciem A-GPS i GLONASS, który szybko ustala naszą lokalizację i nie gubi sygnału podczas korzystania z nawigacji. Nubia Z11 Mini oferuje 32 GB pamięci wbudowanej, z czego dla użytkownika pozostaje około 24 GB. Pamięć można rozszerzyć przy pomocy karty microSD o pojemności do 200 GB.

Podsumowanie

Z11 Mini to pierwsze urządzenie Nubii, które miałem okazję testować. Zaskoczyło mnie ono pod wieloma względami. Przede wszystkim spodobała mi się ilość funkcji oferowanych w nakładce systemowej, które bardzo ułatwiają korzystanie z urządzenia, ale z drugiej strony ogólny jej wygląd pozostawia wiele do życzenia. Na plus należy zaliczyć także dobry czas pracy, czytnik linii papilarnych, przyzwoite aparaty oraz niezły wyświetlacz Full HD. Atutem Nubii Z11 Mini jest także ciekawy wygląd. Przeciętnie prezentują się jednak zdjęcia nocne, które są niewyraźne. Na minus należy także zaliczyć to, że urządzenie nadal pracuje pod kontrolą Androida 5.1.1 Lollipop, w czasie kiedy już dawno są dostępne nowsze wersje. Zastrzeżenia mam też do niedokładnego przetłumaczenia nakładki, przez co urządzenie nie każdemu przypadnie do gustu. Reasumując. Nubia Z11 Mini to smartfon godny polecenia i powinny się zainteresować nim osoby, którym zależy na sporych możliwościach urządzenia.

Nasza ocena

Design i jakość wykonania8
Wyświetlacz8.5
Bateria7.5
Aparat7
Oprogramowanie, multimedia i wydajność7
Cena/jakość8
7.7
Ocena czytelników: (0 Oceny)
0
  • erty

    Już od zeszłego roku słyszę że nubia weszła do Polski ale nadal nie widać jej w żadnym sklepie… A Android 5 momencie gdy właśnie wychodzi 8 to jakiś żart.