Kupowanie telefonu u operatora – czy ma to sens?

3

Reklamy spływają do nas wszelkimi możliwymi drogami. Internet, telewizja, radio, nawet wyświetlają nam się na smartfonach przy korzystaniu z bezpłatnych aplikacji. Weźmiemy na warsztat oferty telefonów komórkowych. T-mobile, Play, Orange i Plus co chwilę informują nas o nowościach i korzystnych ofertach. Uwaga, słowo klucz – korzystnych, jednak w tym felietonie porównamy oferty I dowiemy się dla kogo mogą być interesujące oferty abonamentu z telefonem. Zapraszam do lektury.

Plus, Play, Orange i T-Mobile – zdzierają pieniądze na każdym kroku?

Jako punkt odniesienia wybrałem abonament od 54,99zł do 75zł. Rozmowy i SMS  bez limitu (T-Mobile posiada No Limit SMS w abonamentach od 69.95zł, naprawdę słabo), podobnie MMS, pakiet Internetu oscyluje od 5GB, przez 10 do nielimitowanego w przypadku Play (Nielimitowany jest transfer, jednak po wykorzystanych 10GB Play zakłada nam lejek na 1Mbps).
Podsumowując:

  • Rozmowy, SMS I MMS bez limitu
  • Internet 5-10 GB
  • Cena abonamentu 55 zł – 75 zł
  • Umowa na 2 lata (w przypadku sieci Plus 3 lata, jednak nie chciałem całkowicie dyskwalifikować tego operatora).

Telefon do abonamentu.

Dla porównania znalazłem 2 telefony – Samsung Galaxy S7 Edge z wyższej półki oraz Huawei P8 Lite z niższej. Ceny nie wyglądają zbyt zachęcająco:

Play: 

Play dało nam możliwość wyboru wysokości abonamentu. Przy abonamencie za 75zł sprawa wygląda następująco:

Huawei P8 Lite – opłata  99zł tylko na start.
Samsung Galaxy S7 Edge – 169zł na start  + 110zł co miesiąc = 2809zł

Drugą wysokością abonamentu jest 60zł co miesiąc, jednak ceny za telefon znacząco rosną:

Samsung Galaxy S7 Edge – 1599 na start 65 co miesiąc = 3159zł 

Huawei P8 Lite – 0zł na start, opłata miesięczna za telefon wynosi 15zł = 360zł

Orange:

Operator proponuje nam abonament za 54,99zł na 2 lata.

Samsung Galaxy S7 Edge -Opłata 999,01zł na start + 80zł co miesiąc = 2919,01zł
Huawei P8 Lite = 0 na start + 15.01 co miesiąc = 360,24zł

T-Mobile:

Abonament  w wysokości 69,95zł. Choć sama oferta abonamentu nie zasługuje na wyróżnienie, tak już dodatkowe rabaty w postaci 4 miesięcy abonamentu za 1zł lub 100zł upustu na telefonie zachęcają do przyjrzenia się ofercie).

Huawei P8 Lite – 20zł opłaty na start.
Samsung Galaxy S7 Edge – 2570zł opłaty na start

Co ciekawe, konsultantka zaproponowała mi także umowę na 3 lata, gdzie ceny prezentują się już troszeczkę lepiej)

Samsung Galaxy S7 Edge – 3 lata abonamentu po 70zł (5GB Internetu) 2250zł na start.
– 3 lata abonamentu po 80zł (10GB Internetu) 1930zł na start

W tym wypadku nie zapominajmy o rabatach, pozwalając nam zaoszczędzić nawet 320zł na abonamencie.

Plus:

Niestety, Plus zaskoczył mnie negatywnie. Nie dość, że P8 Lite jest już niedostępny (choć można to jeszcze przełknąć, toć telefon został zaprezentowany w 2 połowie 2015 roku), to jeszcze proponują S7 Edge w abonamencie na 3 lata. Cena abonamentu 69,99zł, 10GB pakietu Internetowego)

Huawei P8 Lite – nie dostępny
Samsung Galaxy S7 Edge –  78zł co miesiąc 0 na start = 2808zł 

Opłaty za przez cały okres trwania umowy zostały pogrubione. Pamiętajmy, przedstawione ceny dotyczą tylko i wyłącznie opłat za telefon. Do tych cen musimy jeszcze doliczyć cenę abonamentu.

Operator żąda za dużo pieniędzy za nasz wymarzony smartfon, to może alternatywa?

Jak widać, niespecjalnie się opłaca, szczególnie Samsung Galaxy S7 Edge. Dla porównania przyjrzyjmy się ofertom na Ceneo I Allegro.

Ceneo:

Samsung Galaxy S7 Edge:

Allegro (oczywiście pamiętajmy o bezpieczeństwie, wybierajmy zaufanych sprzedawców):

Huawei P8 Lite:

 

Galaxy S7 Edge:

 

Widoczna różnica na pierwszy rzut oka. Oczywiście, zaraz będą głosy typu „Jak biorę telefon u operatora to płacę małe raty co miesiąc, nie stać mnie na wydatek flagowca w jeden miesiąc.” Owszem, jednak nie zapominajmy o ratach. Zarówno Allegro (PayU) jak i część sklepów oferuje okresowo raty 0%, więc wyjdziemy na plus tak czy siak. Pracowałem w sklepie z akcesoriami i telefonami przez pewien czas. Z własnego doświadczenia wiem, że ludzie traktowali nowe telefony jak pożyczki. Kupowali telefon u operatora z opłatą miesięczną, a jeszcze tego samego dnia potrafili sprzedać go nam za pełną kwotę. Nie wiedzieli jednak jak sporo wyniesie ich ta pożyczka, dlatego powstał niniejszy felieton. 


Wnioski – telefon i abonament osobno, czy wszystko w jednym miejscu?

Na przykładzie S7 Edge, korzystniej wypada oferta Allegro lub sklepów na Ceneo. Dlaczego? Kupując telefon u operatora przepłacamy nie tylko za samo urządzenie, ale także decydujemy się na droższy abonament. Decydując się na takie same warunki oferty ale bez telefonu, oszczędzamy od 15-20zł miesięcznie. Dorzućmy do tego różnice w cenie telefonu między operatorem a innymi sklepami, to różnica robi się już znaczna.
Oczekujesz abonamentu bez limitu rozmów, SMS I MMS, z przystępnym pakietem internetowym? Zachęcam do korzystania z
operatorów wirtualnych (Nju Mobile, Plush, Redbull Mobile) gdzie można trafić taki abonament za około 30zł, a dodatkowo nie wiążąc się na okres 2 lat. Co z telefonem? Korzystajmy z Allegro, sklepów typu Media Markt lub NeoNet, a także z lokalnych sklepów oferujących telefony I akcesoria. Wyjdzie nas to po prostu taniej. W niedalekim czasie stworzę poradnik z ofertami operatorów wirtualnych, w którym udowodnię tezę o ich wyższości (nie cenowej, a w kwestii opłacalności).

Powyższe informacje zostały nabyte od konsultantów poszczególnych operatorów oraz z ich własnych stron Internetowych.
Oferty dotyczą nowego numeru z telefonem, bez zniżek w postaci łączenia kilku usług u jednego operatora. Oczywiście należy pamiętać, że przedłużając umowę lub przenosząc numer stawki mogą prezentować się inaczej.

Źródła:

T-Mobile
Plus
Play
Orange
Ceneo P8 Lite
Ceneo S7 Edge
Allegro P8 Lite
Allegro S7 Edge

  • Jan Kowalski

    Nie od dziś to wiadomo, ale zestawienie całkiem trafne.

  • Takaszi

    Też kiedyś usiadłem z ołówkiem i wnioski były podobne. Jeżeli do tego dodamy flagowca z zeszłego roku to na bank wyjdziemy na plus. Wniosek jest jeden, ale kto by to czytał i już zrozumiał?

    • kokoleja

      Podobna sytuacja jest z czytaniem umowy, a później narzekanie „banki mnie okradajo”