ZAGG ignition 12 – powerbank 12 000 mAh recenzja

0
ZAGG ignition 12

Powerbanki w ostatnim czasie mocno zaczęły wchodzić pod strzechę. Przede wszystkim dzięki grze Pokemon Go, która jest tak energożerna, że wymaga naprawdę potężnej ilości energii do działania. Stąd też producenci starają się zapełnić lukę i wypuszczać powerbanki o różnych pojemnościach. Dzisiaj testujemy dla Was powerbank od marki ZAGG dokładniej model ZAGG ignition 12 o pojemności 12 000 mAh.

Zawartość pudełka

Pudełko jak pudełko zostało dosyć standardowo wykonane. Czyli mamy cienki karton z przezroczystym okienkiem przez który wygląda nasz powerbank. W samym opakowaniu nie znajdziemy zbyt wielu elementów. Prócz samego urządzenia mamy jedynie krótki kabel micro USB. Najbardziej w takim wypadku brakuje mi prostego etui, dzięki któremu możemy łatwo przewozić urządzenie bez żadnego uszczerbku.

Jakość wykonania oraz design

Pierwsze co rzuca się w oczy to gabaryty całego powerbanka ZAGG ignition 12. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że upchnięcie ogniwa o pojemności 12 000 mAh nie jest łatwe, ale mimo wszystko urządzenie jest ogromne. Miałem okazję porównywać go z konkurencyjnym powerbankami Xiaomi dokładniej tym o pojemności 20 000 mAh. Porównując oba można zauważyć jedno, że urządzenie Zagga jest sporo większe mimo że ma mniejszą pojemność baterii. Jeśli chodzi o wagę również jest zauważalna większa. Wrzucenie takiego powerbanka do kieszeni spodni czy marynarki będzie zdecydowanie mało wygodne.

Powerbank został wykonany w całości z plastiku. Nie znajdziemy tutaj aluminiowych wstawek. Wszystkie elementy są bardzo dobrze spasowane więc nie ma prawa żaden element skrzypieć, ale niestety że jest to plastik, po dłuższym użytkowaniu zdecydowanie będzie się rysował. Jeśli chodzi o sam design niczym szczególnym nie zaskakuje. Prosta bryła z obłymi krawędziami, całość zachowana w czarno szarej barwach. Jednak moim zdaniem powerbank wygląda nieco topornie. Jeśli chodzi o rozmieszczenie poszczególnych klawiszy i wejść znajdują się ona na górnej krawędzi. I tak idąc od lewej strony mamy fizyczny klawisz, który służy do podejrzenia aktualnego naładowania ogniwa, a także włączenia latarki. Tuż obok wyjście USB 5V/2,1 A, obok wyjście micro USB, które służy do ładowania powerbanka, a tuż nad nim umiejscowiono latarkę. Na końcu znajdziemy drugie wyjście USB wolno ładujące 5V/1A. Na froncie urządzenia z kolei mamy pięć diod informujących o stanie naładowania ogniwa znajdującego się w środku powerbanka.

Ogniwo

ZAGG Ignition 12 został wyposażony w duże ogniwo o pojemności 12 000 mAh. W praktyce wydajność takiej baterii oscyluje w granicy około 10 000 mAh, więc bez przeszkód możemy naładować przeciętnego smartfona od trzech do czterech razy. Oczywiście zależy to od samego ogniwa w telefonie. Naładowanie powerbanka od zera do 100%to kilkugodzinny proces. Niestety ten powerbank nie wspiera technologii szybkiego ładowania, więc ładowanie nieco trwa.

Jak szybko w praktyce naładujemy smartfon? Mamy do dyspozycji dwa wyjścia USB, więc równocześnie możemy ładować dwa różne urządzenia. Pierwsze wyjście to te szybciej ładujące czyli 5V i 2,1 A. W praktyce udało mi się osiągnąć wynik 4,95V i 1,67 A co daje moc na poziomie 8,25 W. Drugie wyjście jest już zauważalnie wolniejsze na papierze to 5V i 1A, ale w praktyce gdy ładujemy jedno urządzenie osiągi ma identyczne jak poprzednie czyli 4,95 V i 1,67 A o mocy 8,25 W. Właśnie gdy ładujemy równocześnie dwa urządzenia natężenie spada do około 1 A, ale gdy podłączymy do ładowania tablet i smartfon nie ładuje żadnego urządzenia. Z moich testów wynika, że powerbank nie nadaje się do równoczesnego ładowania dwóch tabletów i kombinacji tablet plus smartfon. Wówczas nie ładuje on żadnego z urządzeń. Gdy podłączymy dwa smartfony nie ma już problemu i ładują się one wolniej, ale się ładują. Ładowanie samego powerbanka przy odpowiedniej ładowarce ( 5V i 2 A) odbywa się z napięciem i natężeniem 4,95 V i 1,55 A.

Podsumowanie

Mam pewien problem z ostateczną oceną powerbanka ZAGG ignition 12. Przede wszystkim jest to bardzo duże urządzenie, które ładuje bardzo przyzwoicie, ale wtedy gdy mamy jedno urządzenie ładowane równocześnie, gdy jednak podłączymy ich już dwa pojawiają się problemy. I na koniec cena, blisko 200 zł. Za mniejsze pieniądze można otrzymać pojemniejszy, a przy tym mniejszy powerbank.