7.3

Krüger&Matz Live 4S – recenzja

0
Live 4S

Krüger&Matz zaprezentował w tym roku dwa smartfony – Live 4 oraz Live 4S. Ja miałem okazję przetestować model Live 4S. Smartfon wygląda bardzo dobrze i elegancko, posiada USB typu C oraz oferuje czytnik linii papilarnych. To wszystko zależnie od wersji kosztuje 799 zł lub 899 zł. Czy jest to propozycja warta uwagi? Zapraszam do recenzji.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Urządzenie otrzymujemy w białym pudełku wykonanym z grubego kartonu. Z przodu znajduje się logo producenta oraz model urządzenia. Z tyłu umieszczono jedynie skróconą specyfikację oraz ilustrację urządzenia. Po otwarciu pudełka naszym oczom ukazuje się smartfon, obok którego znajduje się osobny kartonik ze szpilką do tacki na kartę SIM oraz ładowarka z doczepianym kablem USB. Całość bardzo fajnie i estetycznie wygląda, a wszystkie elementy zestawu mają swoje miejsce. W zestawie znajdziemy jeszcze słuchawki z dodatkowymi gumkami, folię ochronną na wyświetlacz oraz podstawową dokumentację.

Sercem Live 4S jest czterordzeniowy procesor MediaTek MT6735 o częstotliwości taktowania 1,6 GHz z układem graficznym Mali-T720, do tego 3 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci wewnętrznej. Smartfon oferuje 5- calowy wyświetlacz, który pracuje z maksymalną rozdzielczością HD. Całość dopełnia akumulator o pojemności 2350 mAh, aparat 13 Mpx z tyłu, kamera 5 Mpx z przodu oraz Android 6.0 Marshmallow.

krugermatz-specyfikacja

Smartfon dostępny jest w dwóch wersjach: Live 4 i Live 4S. Różnią się one jedynie pamięcią i ceną. Za 799 zł otrzymujemy urządzenie z 16 GB pamięci wewnętrznej i 2 GB RAM, a za 899 zł odpowiednio 32 GB pamięci wbudowanej i 3 GB pamięci RAM.

Jakość wykonania oraz design

Przez cały okres testów nie mogłem przekonać się do stylistyki Live 4S. O ile front urządzenia jest całkiem ładny, o tyle tył za mocno przypomina iPhone. Ewentualną pomyłkę może wykluczyć logo producenta. Jednak muszę przyznać, że jak na smartfon za 899 zł to Krüger&Matz Live 4S wygląda naprawdę dobrze. Urządzenie jest bardzo dobrze wykonane, nic nie trzeszczy, a wszystkie elementy są bardzo dobrze spasowane. Tylna część oraz ramka Live 4S wykonana jest z matowego metalu, a front został pokryty szkłem Dragontrail, które zostało zaoblone na krawędziach. Na pochwałę zasługują także lekko zaoblone po bokach plecki, które pozwalają na lepszy chwyt urządzenia. Większość się pewnie ze mną zgodzi, że tylną część urządzenia mocno szpeci napis CE1313 i ikona przekreślonego kosza. Zdaję sobie sprawę, że oznaczenia są bardzo ważne, no ale można było je umieścić w innym miejscu lub trochę zmniejszyć.

Front to 5- calowy wyświetlacz, nad którym znajduje się głośnik do rozmów, kamerka, czujniki oraz dioda informująca o nowych powiadomieniach. Pod wyświetlaczem znajduje się jedynie czytnik linii papilarnych. Tył urządzenia zajmuje dioda doświetlająca wraz z głównym aparatem oraz  logo producenta. Przez całą długość tylnej obudowy biegną plastikowe paski, których zadaniem jest zabezpieczenie smartfona przed zagłuszaniem pracy anten. Prawą krawędź zajmuje przycisk do regulacji głośności oraz klawisz power. Z lewej strony znajduje się slot na dwie karty SIM lub na kartę SIM oraz kartę pamięci. Na górnej krawędzi umieszczono  jedynie 3,5 mm jacka audio. Dół to głośnik multimedialny, mikrofon i USB-C.

Czytnik linii papilarnych

Live 4S został wyposażony w skaner linii papilarnych, który znajduje się pod wyświetlaczem i został zintegrowany z klawiszem domowym. Dużym plusem jest umieszczenie czytnika. Sam czytnik działa bardzo dobrze i bez większych problemów identyfikuje nasz odcisk. Fajnie, że czytnik jak i sam przycisk zastępują przyciski ekranowe, które można bez problemu ukryć. Dzieje się to gdy dotkniemy czytnika na różne sposoby: pojedyncze dotknięcie czytnika działa jak przycisk wstecz, podwójne naciśnięcie przycisku uruchamia listę ostatnich aplikacji, a pojedyncze naciśnięcie przycisku działa jak przycisk home.

Wyświetlacz

Krüger&Matz Live 4S został wyposażony w wyświetlacz o przekątnej 5” i rozdzielczości HD (1290 x 720 pikseli), co przekłada się na zagęszczenie pikseli na cal wynoszące 294 ppi. Taka rozdzielczość jest wystarczająca do wygodnego korzystania z urządzenia.  Czcionki wyświetlane na ekranie są ostre i czytelne. Jasność maksymalna pozwala na wygodne pochłanianie treści wyświetlanych na ekranie w pełnym słońcu. Jasności minimalna jest na dobrym poziomie i  nie przeszkadza w czytaniu po zmroku. Dostępny jest również czujnik światła, który automatycznie ustawia jasność ekranu. Kolory są prawidłowo odwzorowane, dodatkowo możemy ustawić je według własnych upodobań, dzięki technologii MiraVision. Niestety po włączeniu ekranu okazuje się, że dookoła biegnie czarna ramka. Nie wygląda to zbyt estetycznie, tym bardziej, że front urządzenia jest biały. Ekran chroniony jest przez szkło  Dragontrail. Muszę przyznać, że samo szkło spisuje się bardzo dobrze. Podczas testów nie udało mi się porysować ekranu.

Bateria

Live 4S został wyposażony w akumulator o pojemności 2350 mAh, który niestety nie pozwala na osiągnięcie ponadprzeciętnego czasu pracy. Bateria pozwala jedynie na średnio jeden dzień działania, z czego około 2-3 godziny na włączonym ekranie – oznacza to tyle, że osoby korzystające z urządzenia bardzo intensywnie będą skazane na podłączenie go do ładowarki już późnym popołudniem. Samo ładowanie baterii trwa około 100 minut.

Aparat

O aparacie zbyt dużo nie można powiedzieć. Jest, bo być musi. Nic więcej. Krüger&Matz Live 4S został wyposażony w 13 Mpx aparat główny, który wspierany jest przez podwójną, dwutonową diodę doświetlającą LED. Na froncie znajduje się 5 Mpx kamerka. 

Przejdźmy do aplikacji aparatu. Aplikacja jest standardowa dla Androida, jedynie producent lekko ją zmodyfikował.

Jakość zdjęć może być dobra, ale tylko w bardzo dobrych warunkach oświetleniowych. Jeśli będziemy chcieli wykonać zdjęcie przy słabszym świetle to nie ma sensu nawet wyciągać Live 4S z kieszeni. Jakość zdjęć możecie również ocenić oglądając przykłady załączone w galerii poniżej:

Filmy w rozdzielczości  Full HD podobnie jak zdjęcie nie zachwycają. Nagrania są jednak płynne, a kamera bez problemu radzi sobie przy zmianie oświetlenia. Przykładowe nagrania:

 

Oprogramowanie

Urządzenie pracuje pod kontrolą Androida w wersji 6.0 Marshmallow. Interfejs względem “czystego” Androida jest lekko zmodyfikowany. Jedyną, najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest całkowite usunięcie app drawera, czyli menu z aplikacjami, które tak samo jak w urządzeniach Huawei znajdują się na pulpitach. Zmianie uległy także niektóre ikony aplikacji czy też same ustawienia. Dodano kilka funkcji takich jak: turbo pobieranie, MiraVision, planowe włączanie i wyłączanie urządzenia. Smartfon obsługuje także kilka gestów. Pisząc o czytniku linii papilarnych wspomniałem, że jest możliwość  rezygnacji z przycisków dotykowych na rzecz klawisza domowego. Jest tylko jeden problem.  Po ukryciu przycisków często powracają same na swoje miejsce, bez większego powodu.

Wydajność

W Krüger&Matz Live 4S znajdziemy czterordzeniowy procesor MediaTek MTK6735 z Mali-T720, 3 GB pamięci RAM i system operacyjny Android 6.0 Marshmallow – takie połączenie sprawia, że z urządzenia korzysta się wyśmienicie. Urządzenie jest bardzo szybko, nawet kiedy zainstalujemy dużą ilość gier i aplikacji. Urządzenie zachowuje pełną płynność w każdej sytuacji. Zastosowany układ graficzny daje radę w większości gier dostępnych w Google Play, ale tylko na średnich detalach. W urządzeniu mamy 32 GB pamięci wbudowanej, z czego realnie dla użytkownika pozostaje około 25 GB. Poniżej możecie zobaczyć wyniki poszczególnych benchmarków:

Łączność

Smartfon został wyposażony w Wi-Fi 802.11 b/g/n (2.4 GHz), które sprawuje się bardzo dobrze. Sygnał nie “gubi się” nawet po przejściu do innego pomieszczenia. Dodatkowo urządzenie obsługuje Miracast oraz LTE.  Jakość rozmów również jest bardzo dobra, bez problemowo działa funkcja Dual SIM. GPS w kilkanaście sekund łapie fixa i ustala pozycję za pierwszym razem.

Podsumowanie

Urządzenie mogę polecić. Zwłaszcza  mniej wymagającym użytkownikom. Urządzenie na co dzień działa bez problemu, dzięki zastosowaniu 3 GB pamięci RAM. Niestety brakuje trochę mocniejszego procesora, a bateria również pozostawia wiele do życzenia. Live 4S jest jednym z nielicznych urządzeń, w przypadku których otrzymujemy 3 GB RAM, USB typu C i 32 GB pamięci wewnętrznej za mniej niż 1000 złotych. W ogólnym rozrachunku Krüger&Matz Live 4S nie jest złym smartfonem, ale dokładając niewiele do naszego budżetu możemy zakupić znacznie lepsze urządzenie. W sklepach za podobne pieniądze możemy kupić Honora 7 Lite czy też P9 Lite.

Nasza ocena

Design i jakość wykonania8.5
Wyświetlacz7.5
Bateria8
Aparat5.5
Oprogramowanie, multimedia i wydajność7
Cena/jakość7.5
7.3
Ocena czytelników: (3 Oceny)
7.5