Powerbank ADATA PV120 5100 mAh recenzja

0

Kilka dni temu mieliście okazję przeczytać na łamach naszego bloga recenzję większego brata tego powerbanka czyli o pojemności 10000 mAh. Teraz mamy znacznie mniejsze ogniwo, ale odbija się to na znacznie mniejszych gabarytach. Jak sprawuje się w praktyce ADATA PV120 5100 mAh? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka

Pudełko jak to bywa w takich wypadkach nie jest znacząco rozbudowane. Otrzymujemy podobne jak w przypadku większego brata. Mamy opakowanie zrobione z cienkiego kartonu. Jest również małe okienko przez które wygląda do nas samo urządzenie. Całość została zachowana w jasnych kolorach, ale pudełko samo w sobie nie wyróżnia się znacząco na tle konkurencji. Co znajdziemy w środku? Prócz samego urządzenia również krótki kabel micro USB i tak właściwie tyle. Brakuje mi przede wszystkim prostego etui, ale stosunkowo rzadko jest on dodawany do podstawowych zestawów.

Jakość wykonania oraz design

Bateria o pojemności 5100 mAh, daje całkiem spore możliwości jeśli chodzi o miniaturyzacje całego urządzenia. ADATA dosyć mocno ograniczyło powerbanka jeśli chodzi o gabaryty. Jest on poręczny i stosunkowo nieduży. Co akurat się chwali. Jeśli natomiast chodzi o jakość wykonania i sam design całość wygląda podobnie jak u większego brata. Oczywiście z drobnymi zmianami, ale nie jest to coś czego oczekiwalibyśmy. Urządzenie jest praktycznie w całości wykonane z plastiku i to niestety dosyć przeciętnej jakości. To tworzywo sztuczne ma na pierwszy rzut oka przypominać skórę. Z większej odległości może faktycznie takie zadanie wykonuje. Jednak gdy już dotkniemy urządzenia cały czar pryska. Plastik jest po prostu tandetny. Urządzenie praktycznie całe zachowane jest w białym kolorze, natomiast to co wyróżnia ten model od większego brata. To fakt, że ma on dodatkowo na krawędzi posrebrzany element. Przy którym obawiam się jednego. Po dłuższym korzystaniu zacznie się kruszyć i niezbyt ładnie wyglądać. Niestety taki urok tego rozwiązania.

Pod względem rozmieszczenia poszczególnych elementów niewiele się zmieniło w stosunku do dużego powerbanka. Od frontu otrzymujemy logo producenta  i diody informujące o stanie naładowania urządzenia. Natomiast na krawędzi mamy z kolei zestaw wyjść począwszy od micro USB, poprzez dwa wyjścia USB. Jedno ładujące prądem o napięciu i natężenie 1 A i 5 V, drugie z kolei nieco szybsze 2 A i 5 V. Tak jak wspomniałem wcześniej, powerbank jest wykonany z materiałów przeciętnej jakości, jednak w tej cenie próżno szukać lepszych rozwiązań.

Bateria

Ogniwo o takiej pojemności 5100 mAh daje możliwość naładowania naszego telefonu około półtora do maksymalnie dwóch razy (wszystko zależy od samego smartfona i pojemności baterii, która się w nim znajduje). W praktyce sprawuje się bardzo dobrze, szczególnie gdy musimy na szybko podładować nasze urządzenie. PV 120 został wyposażony w dwa wyjścia USB, dzięki czemu możemy ładować równocześnie dwa urządzenia. Rozwiązanie bardzo przydatne, choć nie rozumiem jednego dlaczego podobny bajer nie pojawił się w większym powerbanku? Jedno wyjście daje moc około 5 W (5 V i 0,9-1,0 A), drugie jest zauważalnie szybsze i może ładować urządzenie mobilne mocą 7 W (2.1 A i 5 V, jednak w praktyce niżej 1,3-1,4 A i 5V). Niestety wartości osiągane w praktyce odbiegają w znaczący sposób od tych podanych przez producenta. Szkoda jednak, że tutaj nie zaimplementowano technologii szybkiego ładowania z prawdziwego zdarzenia np. Quick Charge. Przez to ładowanie powerbanka trwa nieco dłużej, ale z drugiej strony zostaje niby zachowane większe bezpieczeństwo samego ogniwa.

Podsumowanie

Reasumując powerbank PV120 to urządzenie, które nie zachwyca jakością wykonania czy designem, ale z drugiej strony w przypadku kultury pracy samego ogniwa nie mam zarzutów. Powerbank służył mi przez ostatnie dwa tygodnie bez żadnych dodatkowych przygód w różnych warunkach. Możecie go kupić w całkiem dobrej cenie około 50 zł.