7.8

HTC One A9s – recenzja

8
HTC One A9s

Ponad rok temu swoją światową premierę miał HTC One A9, na którego jeszcze przed oficjalną premierą spadła cała lawina krytyki i uwag za skopiowanie designu iPhone’a 6. Tegoroczna nowość HTC nie tylko ponownie zapożycza design od Apple, ale tym razem także sposób nazewnictwa. W przypadku HTC A9 mocno odstraszała cena. Wraz z modelem A9s otrzymujemy słabszą specyfikację, ale także niższą  cenę.  Jaki jest HTC One A9s? Zapraszam do recenzji.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Pudełka nie będę opisywać, bowiem otrzymałem urządzenie w mocno testowym wydaniu. Jednak jego zawartość nie różni się niczym od sprzedażowej wersji. W pudełku można znaleźć  modułową ładowarkę z odpinanym kablem USB oraz słuchawki, do których producent dorzuca kilka dodatkowych gumek. Zestaw słuchawkowy jest sygnowany logiem tajwańskiego producenta i każdy powinien być zadowolony z jakości dźwięku wydobywającego się ze słuchawek. 

Sercem urządzenia jest ośmiordzeniowy MediaTek Helio P10 z Mali-T860. Całość wspiera 2 GB lub 3 GB pamięci RAM (w przypadku testowanego modelu 3 GB). Na dane użytkownika przeznaczono 16 GB lub 32 GB, które możemy rozszerzyć  za pomocą karty microSD do 2 TB. W urządzeniu znajduje się 5- calowy wyświetlacz o rozdzielczości HD (720 x 1280 pikseli). Urządzenie posiada akumulator o pojemności 2300 mAh. Całość pracuje pod kontrolą Androida 6.0.1 Marshmallow.

Jakość wykonania oraz design

One A9s czerpie pełnymi garściami ze wzornictwa Apple. Z jednej strony gdzieniegdzie widać akcenty HTC, ale nie da się nie pomyśleć o iPhonie patrząc na A9s. No niestety. Jednak HTC One A9s wygląda bardzo dobrze, a do jakości wykonania nie można się przyczepić. Obudowa urządzenia została wykonana z aluminium. Lekko zaokrąglone krawędzie tylnej obudowy fajnie wyglądają i pozwalają na wygodniejszy chwyt urządzenia. Jak już wspomniałem wykonanie A9s jest wzorowe. Nie ma mowy o żadnych trzaskach czy też wyginaniu się obudowy. Smartfon po dwutygodniowych testach nadal wygląda jak nowy. Na tylnej obudowie nie doszukałem się jakichkolwiek rys. Tak samo jest z przednim panelem, patrząc pod światło nie widać żadnych większych rysek.

Przedni panel zajmuje 5- calowy wyświetlacz pokryty szkłem Gorilla Glass. Nad wyświetlaczem znajdują się czujniki, kamerka oraz głośnik do rozmów, a także dioda informująca o nowych powiadomieniach. Muszę się przyczepić do jednej, dla większości mało ważnej rzeczy.  Są to grube ramki boczne, które przy włączonym ekranie mocno rzucają się w oczy. Pod ekranem natomiast umieszczono skaner odcisków palców, który jednocześnie jest dotykowym home. Po prawej stronie skanera znajduje się dotykowy przycisk ostatnich aplikacji, a po lewej przycisk wstecz. Warto wspomnieć, że przyciski nie są ulokowane centralnie pod wyświetlaczem, tylko lekko przesunięte ku dolnej krawędzi. Moim zdaniem, niepotrzebnie zmarnowano miejsce tuż pod wyświetlaczem, a dodatkowo nie wygląda to estetycznie. Jednak takie ulokowanie ma swoje plusy – niemożliwe jest przypadkowe dotknięcie ekranu podczas używania przycisków.

Z tyłu urządzenia znajduje się aparat, który nie wystaje poza obudowę, co jest dla wielu użytkowników bardzo ważne. Po prawej stronie aparatu znajduje się dioda doświetlająca oraz mikrofon. Przez całą długość tylnej obudowy biegną plastikowe paski, których zadaniem jest zabezpieczenie smartfona przed zagłuszaniem pracy anten. Na prawej krawędzi producent umieścił przycisk do regulacji głośności oraz chropowaty przycisk power. Przycisk głośności ma bardzo słabo wyczuwalny skok, co przy codziennym użytkowaniu trochę irytuje. Lewa krawędź skrywa w sobie jedynie tacki na kartę nanoSIM i microSD. Na dolnej krawędzi umieszczono wejście jack audio  3,5 mm, port microUSB,  mikrofon oraz głośnik. Górna krawędź nie została zagospodarowana.

Czytnik linii papilarnych

Tuż pod ekranem znajduje się dotykowa płytka,w której wbudowany jest czytnik linii papilarnych. Czytnik działa świetnie. Po przyłożeniu palca szybko zostaje odblokowany ekran. Fajnie, że czytnik jest cały czas aktywny i nie musimy za każdym razem podświetlać ekranu. Bardzo rzadko zdarza się, że czytnik nie odczyta prawidłowo naszego odcisku palca.

Wyświetlacz

HTC One A9s posiada 5- calowy wyświetlacz wykonany w technologii Super LCD. Rozdzielczość HD (720 x 1280 pikseli) nie wygląda zbyt spektakularnie. Wbrew pozorom zagęszczenie pikseli na poziomie 294 pikseli jest zdecydowanie wystarczające do codziennego korzystania z urządzenia. Postrzępioną czcionkę i brak pełnej ostrości na pewno dostrzegą osoby bardziej wymagające. Na jakość wyświetlanego obrazu nie można narzekać. Kąty widzenia, kontrast oraz samo nasycenie barw są w pełni zadowalające. Jasność maksymalna jest w porządku. Nie miałem problemu, aby na zewnątrz zobaczyć treści wyświetlane na ekranie. Natomiast jasność minimalna w zupełności wystarcza, aby komfortowo przeglądać treści w ciemnościach.

Aparat

Aplikacja aparatu jest bardzo prosta w obsłudze, dzięki temu jest też intuicyjna. Rzeczą, którą rzuca się w oczy jest to, że po uruchomieniu aparatu, aplikacja automatycznie podbija jasność do maksymalnej. Aplikacja aparatu posiada 9 głównych trybów:

  • Zdjęcie – jest to tryb automatyczny, w którym urządzenie samodzielnie dobiera wszystkie parametry.
  • Aparat Zoe – tryb pozwala zarejestrować kilkusekundowe wideo.
  • Panorama – jak sama nazwa wskazuje jest to tryb panoramy, w którym cyfrowa poziomica pozwala prawidłowo trzymać urządzenie.
  • Pro – tryb manualny, w którym możemy regulować wartość balansu bieli, ISO, czas otwarcia przysłony oraz ostrość.
  • Wideo.
  • Hyperlapse – nagrywanie wideo z korekcją drgań, które można później przyspieszać w wybranych przez nas momentach.
  • Zdjęcie selfie.
  • Panorama selfie.
  • Wideo selfie.

Sama aplikacja działa bardzo szybko, a fotografie wykonywane są w mgnieniu oka.

 

HTC One A9s został wyposażony w aparat główny  o rozdzielczości 13 Mpx oraz kamerkę przednią 5 Mpx. Fotografie wykonane urządzeniem nie powalają. Są poprawne i nic więcej. Na zdjęcia bezpośredni wpływ ma ilość światła. Im jest go mniej, tym jest jeszcze gorzej.  Przykładowe zdjęcia wykonane HTC One A9s:

Przykładowe nagrania:

Bateria

Tajwańczycy zdecydowali się użyć ogniwa o pojemności 2300 mAh, czyli większego o 150 mAh względem One A9. Ogniwo wystarcza na ponad jeden dzień średnio intensywnego użytkowania. Przeciętnie A9s wytrzymywał na włączonym ekranie od 4 do 5 godzin, co nie jest aż takim złym wynikiem.  Czas na jednym ładowaniu można wydłużyć włączając jeden z trybów oszczędzania energii. Do naszej dyspozycji oddano tryb oszczędzania energii oraz tryb ekstremalnego oszczędzania energii.

Oprogramowanie

Smartfon pracuje pod kontrolą Androida 6.0.1 Marshmallow z nakładką Sense. Nakładka HTC moim zdaniem jest świetna. Tajwańczycy stopniowo zaczęli odchudzać swoją nakładkę i wyszło im to naprawdę dobrze. Nowej nakładce znacznie  bliżej do czystego Androida, niż do wcześniejszych odsłon  Sense. Interfejs pracuje bardzo szybko, z czego jestem bardzo zadowolony. Producent zdecydował się ograniczyć ilość preinstalowanych aplikacji do minimum. Dodał od siebie tylko kilka aplikacji, a najciekawszymi z nich jest aplikacja HTC Boost+, aplikacja Motywy oraz News Republic. Aplikacja Boost+ odpowiada za optymalizację systemu, a w aplikacji motywy możemy zmieniać i pobierać motywy, czcionki, tapety, a także mamy możliwość tworzenia własnych kompozycji.

Wydajność

HTC One A9s napędzany jest przez ośmiordzeniowego MediaTeka Helio P10. Składają się na niego cztery rdzenie 1.8 GHz oraz cztery 1 GHz (wszystkie Cortex-A53). Wspiera go GPU Mali-T860 oraz 3 GB pamięci RAM. Benchmarki pokazują, że One A9s nie jest demonem szybkości, ale nie jest aż tak źle. Smartfon radzi sobie z bardziej wymagającymi grami dostępnymi w Google Play. Aplikacje działają bez najmniejszych przcięć. Z działania urządzenia jestem bardzo zadowolony.

Łączność

Smartfon posiada moduł Wi-Fi zgodny ze standardami 802.11 a/b/g/n, który pracuje w dwóch zakresach – 2,4 i 5 GHz. Podczas testów nie miałem problemów z zasięgiem.  Urządzenie posiada także Bluetooth 4.2 oraz NFC. GPS odnajduje sygnał bardzo szybko i działa prawidłowo.  Więc smartfon bez problemu może służyć jako nawigacja samochodowa.

Podsumowanie

HTC One A9s to bardzo dobry smartfon, który kosztuje jedynie 1 199 złotych. Urządzenie jest świetnie wykonane, zadbano o wszystkie detale. Wyświetlacz też zasługuje na pochwałę, ale to chyba jednak wciąż za mało. Specyfikacja urządzenia jest typowa dla średniej półki. Dużym plusem jest rewelacyjnie zoptymalizowany system. Z urządzeniem pracowało mi się przyjemnie i z czystym sumieniem mogę go polecić każdemu kto chce mieć ładny i całkiem niezły telefon.

Nasza ocena

Design i jakość wykonania8.5
Wyświetlacz7.7
Bateria7.8
Aparat6.5
Oprogramowanie, multimedia i wydajność8.5
Cena/jakość8
7.8
Ocena czytelników: (42 Oceny)
7.3
  • Jan Kowalski

    Akurat S u Apple oznacza nie słabszą ale mocniejszą wersję.

    • Nie można kopiować jeden do jednego, każdy musisz dorzucić swoje „innowacje” 😉

  • elqbenzo

    Szczerze, nie do końca rozumiem pęd ku megapikselom zarówno jeżeli chodzi o aparat, jak i wyświetlacz. Na codzień wolę dobrej jakości ekran HD niż źle skalibrowany i prądożerny FHD. Szkoda tylko, że nie ma żyroskopu, bez tego będzie słabo w temacie VR. Ale w sumie w VR ekran FHD akurat robiłby różnicę, bo i naczej z bliska przez soczewki będzie ziać pikselozą … i kółko się zamknęło 🙂 Podsumowując, telefon raczej nie dla fanów oglądania ekranu przez mikroskop i chodzenia w goglach VR. Poza tym, jak dla mnie, rewelacja!

    • Co do pędu odnośnie aparatów to teraz trochę to już wyhamowało, widać po najnowszych flagowcach chociażby Galaxy S7, że starają się skupić na lepszej optyce niż na liczbach. W przypadku wyświetlaczy cóż masz rację że VR wymaga wyższej rozdzielczości ale to co mamy aktualnie, czyli 2K to max, nie potrzebujemy więcej i mam osobiście nadzieję, że mimo wszystko nie ujrzymy 4K ekranów w każdym z najbliższych flagowców.

  • Pingback: HTC 10 Evo - recenzja - MobileWorld24()

  • Pawel

    Również polecam. Moim zdaniem telefon dla osób nie wymagających.
    Mój egzemplarz ma jednak jeden problem. Wyłącza się przy poziomie baterii około 30%. Nie sygnalizuje niskiego stanu naładowania. Podczas rozmowy również nic nie sygnalizuje. Dziwi mnie to bo poprzednie telefony z systemem android informowały o niskim poziomie naładowania. Ktoś ma jakiś pomysł co może mu dolegać? Reklamować?

    • PJA

      Paweł reklamuj, miałem taki problem w swoim telefonie i winna jet bateria. Po jej wymianie poziom naładowania spada do 0% i jeszcze chwile telefon żyje, a wcześniej potrafił się powiesić przy 40-50%.

    • Jarek Debicki

      Mialem to samo, raz sie wylaczyl przy stanie bateri na poziomie ok 50% i odpalil sie dopiero na drugi dzien 😂 oddalem do serwisu i jest ok