9.1

Huawei P9 – recenzja

7

Smartfon wywarł na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie. Huawei P9 jest najtańszym flagowym smartfonem 2016 roku. Cena na poziomie 2100 zł może zachwycić niejednego potencjalnego klienta. Jaki tak naprawdę jest Huawei P9? Zapraszam do recenzji.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Testując Huawei’a P8 bardzo spodobało mi się pudełko pod względem wykonania i wyglądu. W przypadku P9 pudełko wygląda już nieco inaczej.  Zostało wykonane z grubej tektury i jest białe, a otwiera się podobnie jak w przypadku Mate 8. Na pudełku umieszczono jedynie logo producenta oraz logo Leica. Po otwarciu pudełka naszym oczom ukazuje się smartfon, a tuż obok napis „Huawei Design”. Poniżej znajdziemy trzy małe pudełeczka, w których znajduje się ładowarka,  przewód USB z końcówką USB Typu C,  zestaw słuchawkowy oraz kluczyk.

Sercem urządzenia jest ośmiordzeniowy procesor Kirin 955 (4 x Cortex A72 2,5 GHz + 4 x Cortex A53 1,8 GHz) z Mali-T880. Do tego dochodzą 3 GB pamięci operacyjnej RAM oraz 32 GB pamięci wewnętrznej, którą można rozszerzyć przy pomocy kart microSD do 128 GB. W smartfonie zastosowano ogniwo o pojemności 3000 mAh. Całość pracuje pod kontrolą Androida 6.0 Marshmallow z EMUI 4.1. Poniżej znajdziecie szczegółową specyfikację urządzenia:

P9-specyfikacja

Jakość wykonania oraz design

Wygląd Huawei P9 bardzo przypadł mi do gustu. Choć bryła telefonu nie została zmieniona względem zeszłorocznego P8, to zastosowano kilka mniejszych zmian. W P9 producent stawia na minimalizm. Świetnie wyglądają delikatnie zaokrąglone krawędzie oraz metal połączony ze szkłem. Huawei P9 ma swój styl i charakter, co bardzo mi się podoba. Smartfon bardzo dobrze leży w dłoni. co ważne, jest lekki i jego obudowa daje poczucie solidności. Z przodu świetnie wygląda połączenie bardzo wąskich ramek wokół wyświetlacza oraz szkła 2,5D, które ładnie załamuje światło. Niestety aluminiowa obudowa kiepsko znosi upływ czasu. Dostałem egzemplarz, który był testowany wcześniej przez inne redakcje. Po wyjęciu urządzenia z pudełka zobaczyłem całe mnóstwo wgnieceń na ramce oraz pęknięte szkło w prawym górnym rogu tylnej obudowy. Po dwutygodniowych testach nie zauważyłem na urządzeniu nowych uszkodzeń, choć użytkowałem go dokładnie tak samo, jak każde inne urządzenie. Tylna obudowa uwielbia zbierać brud i odciski palców. Warto wspomnieć, że cały przód chroni Gorilla Glass 4.

Przejdźmy do krawędzi urządzenia. Na prawej  znajduje się przycisk do regulacji głośności oraz chropowaty włącznik, fajna sprawa, bo dzięki takiej fakturze nie pomylimy przycisków. Lewa krawędź skrywa w sobie jedynie szufladkę na slot microSD i nanoSIM. Dół został zagospodarowany przez USB typu C, 3.5 jack audio oraz głośnik mono. Na tyle urządzenia mamy dwa obiektywy, dwukolorową diodę LED, laserowy autofocus oraz świetny czytnik linii papilarnych.  Nad wyświetlaczem umieszczono obiektyw kamerki, czujnik światła, głośnik do rozmów oraz diodę powiadamiającą.  Oglądając zdjęcia pewnie będziecie się zastanawiać gdzie jest dioda powiadomień. Na  pierwszy rzut oka jest ona niewidoczna, dopiero po otrzymaniu powiadomienia można zauważyć, że schowano ją w głośniku.

Czytnik linii papilarnych

Moim zdaniem smartfony Huawei mają najlepsze czytniki linii papilarnych wśród swoich rywali. Czytnik w Huawei P9 działa błyskawicznie, nawet, gdy palec jest lekko zawilgocony. Umiejscowienie czytnika może być dyskusyjne, bo wielu z was może przeszkadzać fakt, że nie można korzystać z czytnika, gdy smartfon leży na pleckach. Możemy dodać maksymalnie 5 odcisków palców. Czytnik ma kilka genialnych funkcji: jeśli przesuniemy po nim palcem, możemy wysuwać i chować menu powiadomień. W galerii przy użyciu czytnika możemy przesuwać zdjęcia, wystarczy przesuwać palcem po czytniku w prawo-lewo. W aplikacji aparatu możemy robić zdjęcia jedynie przykładając palec do skanera. Możemy również odbierać połączenia oraz wyłączyć budzik. Świetna sprawa, a to nie wszystko. Możemy także ustawić, aby wybrane aplikacje włączały się dopiero po przyłożeniu palca do czytnika.

Wyświetlacz

Huawei w modelu P9 zastosował naprawdę świetny frontowy panel. P9 ma wyświetlacz o przekątnej 5,2” i rozdzielczości Full HD (1920 x 1080 pikseli). Full HD przy takiej przekątnej przekłada się na zagęszczenie pikseli na cal wynoszące 423 ppi. Czcionki na ekranie są wyraźne i czytelne. Wyświetlacz jest wystarczająco jasny, nawet w słoneczne dni. Wyświetlacz oferuje bardzo dobre kąty widzenia. W ustawieniach mamy możliwość zmiany temperatury barwowej. Zastosowany czujnik światła bezbłędnie dopasowuje jasność do warunków otoczenia.

Aparat

Jeśli chodzi o aparat to bez wątpienia najlepszy element P9. Warto wspomnieć, że aparat to owoc współpracy z firmą Leica. 

Przejdźmy do soecyfikacji. Aparat to sensor Sony Exmor RS IMX286. Obiektywy mają światło f/2.2. Z kolei matryce mają po 12 Mpx, a wielkość piksela to 1,25 µm. Oba obiektywy mają także ten sam kąt widzenia, więc tutaj wygląda to nieco inaczej niż w LG G5. Oba przetworniki mają odmienne zadania. Pierwszy to przetwornik RGB, który przechwytuje informacje o kolorze, a drugi to przetwornik monochromatyczny, który współpracuje z przetwornikiem RGB. Może i szkoda, że Huawei nie zdecydował się na jaśniejszą przesłonę, bo jak już wspomniałem oba obiektywy mają światło f/2.2, co w porównaniu z Galaxy S7 i S7 Edge wypada słabo, ale jasność Huawei’a i tak jest bardzo przyzwoita. Tryb monochromatyczny jest fenomenalny. Zakres tonalny zdjęć jest znacznie lepszy niż gdybyśmy użyli wyłączenie efektu czarno-białego. Kolejną zaletą dwóch aparatów jest głębia ostrości.

Aplikacja aparatu pozwala na fotografowanie manualne.Możemy ustawić niektóre wartości, a resztę ustawi za nas smartfon automatycznie. Do naszej dyspozycji Huawei daje kilka dodatkowych opcji. Możemy z poziomu aplikacji nałożyć filtr na zdjęcie. Do naszej dyspozycji jest także całkiem dużo trybów: monochromatyczny, upiększanie, HDR, nocny, film z makijażem, panorama, malowanie światłem, zwolnione tempo, tryb poklatkowy, znak wodny, notatka audio i skanowanie dokumentu. Sam interfejs aparatu jest prosty i przejrzysty. Na głównej stronie znajduje się spust migawki.

Poniżej podrzucam przykładowe zdjęcia wykonane P9:

Tryb monochromatyczny:

Przednia kamerka:

Panorama:

img_20161017_125557

img_20161017_113612

WIĘCEJ ZDJĘĆ W PEŁNEJ ROZDZIELCZOŚCI

Bateria

Huawei w swoim najnowszym flagowcu umieścił całkiem pojemny akumulator 3000 mAh, co przy  grubości 6,95 mm jest zadowalającą wartością. Smartfon podczas normalnego korzystania dotrzymuje kroku przez 1 – 1,5 dnia. Taki wynik udało mi się osiągnąć. Przy bardziej intensywnym korzystaniu smartfon wytrzymuje na jednym ładowaniu mniej niż jeden dzień. Pod względem czasu działania nie mam żadnych zastrzeżeń. Energię możemy także oszczędzać poprzez dodatki znajdujące się w ustawieniach:

  • zatrzymanie aplikacji, aby nie działały po wyłączeniu ekranu.
  • zmniejszenie rozdzielczości ekranu do 1280 x 720 pikseli przy pomocy funkcji ROG.
  • włączenie trybu ultraoszczędnego.

 

Oprogramowanie

Huawei P9 pracuje pod kontrolą  Androida 6.0 z nakładką EMUI 4.1. Nakładka w tej wersji nadal inspiruje się mocno systemem iOS od Apple.  Wersja 4.1 w porównaniu do poprzedniej, czyli 4.0 wprowadziła jedynie kilka zmian w aplikacji aparatu. Nakładka daje dużo możliwości. Postaram się je wszystkie w skrócie przedstawić:

  • WiFi+ – przełącza między sieciami Wifi i komórkowymi, a gdy jesteśmy w pobliżu znanych lokalizacji automatycznie się łączy.
  • pasek nawigacyjny – mamy możliwość skonfigurowania paska nawigacyjnego. Przydatna rzecz, bo przesiadając się z innego urządzenia na urządzenie Huawei możemy ustawić taką samą kombinację przycisków nawigacyjnych.
  • przycisk wiszący – szybki dostęp do przycisku wstecz. home, ostatnich aplikacji oraz blokady ekranu i optymalizacji smartfona.
  • sterowanie ruchem: obrócenie  smartfona ekranem do dołu wycisza dzwonek, odbieranie połączenia poprzez przyłożenie smartfona do ucha. Jeśli chcemy zrobić zrzut ekranu wystarczy zgiętym palcem stuknąć dwa razy w ekran. Nakreślenie odpowiedniej litery na wyłączonym ekranie uruchamia wybraną funkcję. Narysowanie litery C otwiera aparat, W – uruchamia aplikację pogody, a na przykład M uruchamia odtwarzacz muzyki.
  • obsługa jedną ręką –  zmniejszenie ekranu po przeciągnięciu palcem po pasku nawigacyjnym oraz zmniejszenie klawiatury i przesuwanie jej do prawej lub lewej krawędzi.
  • tryb obsługi w rękawiczkach.
  • tryb nie przeszkadzać.
  • możliwość zmiany motywów.

Moim zdaniem warto zwrócić uwagę na aplikację Zdrowie, która liczy kroki. Aplikacja menedżer telefonu pomaga zoptymalizować smartfona, ustawić blokadę aplikacji, włączyć ochronę przed nękaniem.

 

Cały interfejs wygląda następująco:

 

Wydajność

W Huawei P9 siedzi procesor HiSilicon Kirin 955, który łącznie ma 8 rdzeni (4x Cortex A72 2,5 GHz + 4x Cortex A53 1,8 GHz) z Mali-T880, 3GB RAM i Android 6.0 Marshmallow z EMUI 4.1.  Takie połączenie dobrze sprawdza się podczas codziennego użytkowania. W Polsce dostępny jest wariant z 3 Gb pamięci RAM, ale jest jeszcze model z 4 GB pamięci RAM i  64 GB pamięci wewnętrznej. Podczas codziennych czynności  smartfon pracuje bardzo płynnie . Smartfon radzi sobie z wymagającymi grami typu Asphalt 8: Airborne, Real Racing 3 i Mortal Kombat X – każda gra bez problemu działała na najwyższych detalach, za co odpowiada Mali-T880 MP4. Poniżej znajdują się screeny, na których możecie zobaczyć jak Huawei P9 wypada w benchmarkach:

3D Mark:

AndroBench:

AnTuTu:

 

Basemark:

Vellamo Mobile Benchmark:

Łączność

Smartfon posiada moduł WiFi zgodny ze standardami 802.11 b/g/n/ac oraz pracujący w dwóch zakresach: 2,4 GHz oraz 5 GHz.  P9 ma trzy anteny, które mają zapobiegać zakłóceniom i faktycznie działają tak jak należy. Jakość rozmów jest bardzo dobra. Bluetooth bez problemu pozwala na podłączenie zegarka czy też głośnika. W urządzeniu mamy 32 GB pamięci wewnętrznej, z czego na dane użytkownika pozostaje ok. 25 GB.

Podsumowanie

Huawei P9 jest jednym z najlepszych smartfonów jakie testowałem. Podstawową kwestią jest tutaj cena, za Huawei P9 zapłacimy około 2100 zł, czyli bez wątpienia najmniej z tegorocznych flagowców. P9 wygląda bardzo ładnie, ale niestety obudowa ma tendencje do zarysowań. Smartfon jest szybki. Czytnik linii papilarnych jest fenomenalny, ale znowu nie wszystkim przypadnie do gustu jego umiejscowienie. Aparat robi świetne zdjęcia. Huawei P9 bardzo przypadł mi do gustu. Bardziej niż jego poprzednik, czyli Huawei P8. Huawei wraz z modelem P9 pokazał, że nadal można zaskoczyć czymś nowym i wyróżnić się na tle konkurentów. Okej, zgadzam się, że do czołówki trochę mu jeszcze brakuje, ale jeśli korzystasz ze smartfona, jak z normalnego telefonu nie odczujesz żadnych różnic w porównaniu do konkurencji. Jeśli jednak jesteś wymagającym użytkownikiem, możesz nie czuć się komfortowo.

Zapraszam do przeczytania recenzji Huawei P9 Plus oraz P9 Lite.

Nasza ocena

Design i jakość wykonania10
Wyświetlacz9
Bateria8.5
Aparat9.5
Oprogramowanie, multimedia i wydajność9
Cena/jakość8.5
9.1
Ocena czytelników: (1 Ocena)
9