Hama selfie stick – test

1

W ostatnim czasie robienie selfie stało się niezwykle popularne. Aktualnie każda impreza nie może się obejść bez takiego zdjęcia. Jak zwykle taką popularność wykorzystują twórcy akcesoriów tworząc tzw. selfie sticki. Jedno z takich urządzeń jakiś czas temu dotarło do naszej redakcji. Jak sprawuje się w terenie przekonacie się czytając moją recenzję.

Zawartość pudełka

Pudełko jak na standardy akcesoriów całkiem spore. Białe wykonane w cienkiego kartonu. Bez żadnych fajerwerków, ale spełnia swoje podstawowe zadanie. Czyli przyciąga wzrok oraz chroni w czasie transportu. Co znajdziemy w środku? Prócz samego „kijka” znajdziemy również krótki kabel micro USB, którym naładujemy selfie sticka.

Jakość wykonania oraz design

Selfie stick jest bardzo dobrze wykonany. Po pierwszy sam kijek jest aluminiowy, składany, dzięki czemu nie ma problemu przy transporcie i możemy wrzucić go do torby czy plecaka i nie będzie zabierał zbyt wiele miejsca. Po rozłożeniu uzyskujemy ramię o długości 80 cm. Po drugie sama rączka została wykonana  z plastiku, który dodatkowo jest pokryty cienką warstwą gumy. Przez co całość nie wyślizguje się z ręki, a po drugie jest miły w dotyku. Na samej rączce mamy trzy klawisze – power, spustu migawki aparatu oraz latarki. Nad przycskiem power mamy niewielką diodę informującą, a na dole uchwytu mamy z kolei  niewielką  żarówkę, dzięki czemu zawsze pod ręką mamy latarkę. Działa ona w trybie ciągłym, a także SOS. Obok mamy wyjście micro USB, dzięki której podładujemy sam selfie stick.

W przypadku mocowania telefonu to zostało sprytnie przemyślane. Przede wszystkim jest składane dzięki czemu selfie stick nie ma dodatkowych wystających elementów. Całość możemy złożyć i wygodnie transportować. Uchwyt podtrzymujący smartfon jest plastikowy z elementami gumowymi. Przez co po pierwsze wrzucony do selfie sticka smartfon nie ma prawa się wyślizgnąć. Po drugie również porysować. Bez przeszkód umieścić możemy duży i stosunkowo ciężki smartfon. Ja sam pod ręką miałem Neffosa C5 Max i nie musiałem się bać o sam telefon z korzystania. Kąt nachylenia smartfona można samemu regulować i nie ma z tym problemów.

Łączność

Selfie stick został wyposażony w moduł Bluetooth dzięki któremu akcesorium komunikuje się bezpośrednio z telefonem. Wystarczy włączyć moduł na samym smartfonie i sparować całość. Nie potrzebujemy w tym celu żadnej dodatkowej aplikacji. Po sparowaniu i włączeniu aplikacji aparatu możemy strzelać fotki bez problemu zdalnie przy pomocy fizycznego klawisza na rączce. W praktyce całość się sprawdza się bez problemów i dla fanów selfie będzie istnym must have.

Podsumowanie

Selfie stick sygnowane logiem Hama to przemyślane urządzenie i dla fanów selfie będzie bardzo ciekawym i niemal niezbędnym akcesorium. W sumie niczego w nim nie brakuje. Jest uniwersalne i bez większych problemów będziemy mogli korzystać z niego przy niemal każdym telefonie. W rączce mamy jeszcze latarkę, więc również może nas podratować w potrzebnej sytuacji.

  • Paulina Mykacz

    ja swój selfie stick mam z manty, znaleziony w wasserman za naprawdę nieduże pieniądze a jak najbardziej spełnia swoje zadanie, testowałam go zarówno w trakcie dwutygodniowego wyjazdu, w różnych warunkach jak i na co dzień też często go używam w trakcie imprez czy wyjść z przyjaciółmi, jest naprawdę leciutki i nie za krótki więc spokojnie nawet większą ekipę można objąć robiąc fotkę 😀