7.8

Sony Xperia X Performance – nieoficjalny flagowiec

3

Sony ciągle reklamowało model Xperia X. Dziwne, ponieważ posiadają model mocniejszy, a jest to Xperia X Performance. Stąd właśnie przydomek „nieoficjalny flagowiec”. Miałem wcześniej wspomnianą X, a teraz czas na mocniejszego brata.

Pudełko i specyfikacja

Pudełko Xperii X Performance to mały prostopadłościan w kolorze białym. Jednak gdy zdejmiemy wieko to ukażą nam się kolorowe, fajnie wyglądające boki. W środku znajdziemy telefon, ładowarkę (ale nie Fast Charge), kabel USB i jakieś papierki. Jak na taką cenę spodziewałbym się chociaż jakichś słuchawek. Uwaga! Jest to model testowy! Zawartości mogą się różnić!

xperiaxperftabelka

Sony Xperia X pracuje na czterordzeniowym procesorze Qualcomm Snapdragon 820 z maksymalnym taktowaniem 2,20 GHz. Do dyspozycji dostajemy 3 GB RAM i 32 GB ROM. Przekątna ekranu wynosi 5 cali i ma rozdzielczość FullHD. Całość zasila ogniwo o pojemności 2700 mAh.

Jakość wykonania i design

Sony odeszło od eksperymentowania z szkłem i zastosowało metal. Jednak metal na rogach to oddzielny segment niż ten na tyle. Wersja z tyłu jest bardziej matowa i miła w dotyku z widocznymi szlifami. Nie brudzi się, ale łatwo zbiera zarysowania. Wersja na rogach jest bardziej śliska i także łatwo się niszczy. Dostałem nowy egzemplarz, a jednak lakier odprysnął w niektórych miejscach. Na froncie ujrzymy szkło hartowane 2.5D niewiadomego producenta. Szkło, podobnie jak tył, strasznie się rysuje i nie zbiera zabrudzeń. Znajomi twierdzili, że telefon jest ciężki, jednak jak dla mnie jest bardzo dobrze wyważony – czuć, że trzyma się w dłoni urządzenie premium. Na górnej ramce znajdziemy wejście Jack 3,5 mm, a na dolnej wejście microUSB. Na prawej stronie znajduje się przycisk do wybudzania z wtopionym czytnikiem linii papilarnych. Nieco niżej jest regulator głośności, a pod regulatorem dwustopniowy spust migawki. Na lewej stronie jest jedynie wejście na kartę nanoSIM i microSD. Samo otworzenie zaślepki powoduje restart urządzenia. Konstrukcja nie jest rozbieralna, ale za to inaczej niż w Xperii X – jest wodoodporna (IP68). Na rynku jest dostępnych kilka wersji kolorystycznych. Moja to Rose Gold i wygląda o niebo lepiej niż różowa Xperia Z5 Compact :P. Całość wygląda bardzo dobrze, jednak jest to design już nudny, bowiem trudno rozróżnić urządzenie od rodziny Z5.

Ekran

cof

Wyświetlacz użyty w Xperia X Performance to matryca IPS rozdzielczości FullHD. Wielkość ekranu wynosi 5 cali. W prostym przeliczeniu dostajemy 441 pikseli na cal. Pomimo, że FullHD jest już dostępna w półce średniej to nadal jest to to bardzo dobra rozdzielczość. Barwy są ciepłe i nieco lepsze niż w Xperii X. Także kąty widzenia stoją na wysokim poziomie. Jasność jest wystarczająca do użytku nawet w pełnym słońcu. Reakcja na dotyk jest na poziomie celującym. Producent pozwala na ingerowanie w jakość wyświetlanego obrazu. Możemy uruchomić wybrane przez nas „ulepszanie obrazu”. Do wyboru mamy X-Reality for mobile i Tryb superżywych kolorów. Osobiście wolałem używać tego drugiego. Dodatkowo możemy manipulować Balansem Bieli. System pozwala na wybudzenie podwójnym stuknięciem.

Bateria

screenshot_20160924-174640

Sony zastosowało ogniwo o pojemności 2700 mAh. Wielkość nieco lepsza niż w Xperii X, ale tylko o 80 mAh. Od razu muszę to powiedzieć – jest to za mała bateria. Gdy odpinałem telefon od ładowarki po szóstej rano to już o siedemnastej wieczorem szukałem gniazdka. Bateria (przy średnim użytkowaniu) całego dnia nie wytrzyma. Za to pochwalić mogę ubytki energii na wygaszonym ekranie, bowiem te są bardzo małe. Jak widać, optymalizacja stoi na wysokim poziomie. Do oszczędzania energii mamy dwa tryby: STAMINA i Ultra STAMINA. Ten pierwszy obniża taktowanie procesora, ogranicza przesył danych w tle, wyłącza wibracje itd. Drugi ogranicza funkcjonalność do podstawowych czynności. Co ciekawe, producent – inaczej niż w Xperii X – nie dorzuca ładowarki Fast Charge do zestawu. Pełne naładowanie trwa około dwóch godzin.

Aparat

Sony zastosowało matrycę IMX318, czyli dokładnie tę samą co w Sony Xperia X. Aparat posiada f/2.0, detekcję fazy i pojedynczą, mocną diodę doświetlającą, a zdjęcia są zapisywane w maksymalnej rozdzielczości 23 MPX (w formacie 4:3). Domyślnie jednak zdjęcia wykonujemy w 8 MPX i radzę przy tym pozostać. Wtedy właśnie fotografię wychodzą najlepsze. Inaczej niż w Xperii X, tutaj ostrość zdjęcia pozostaje, a nie jest ponownie ustawiana po naciśnięciu spustu migawki. Na pochwałę zasłużył sobie tryb Lepsza Automatyka, który działa świetnie. Wszystko szybko i bardzo dobrze rozpoznaje (czy to zdjęcie dokumentu, czy fotografia makro). Kolory są nieco podkręcone, ale nie tak, żeby wyglądało to źle. Szczegółowość stoi na dobrym poziomie. Na szczęście, nie ma utraty jakości na brzegach kadru. Zdjęcia makro wychodzą świetnie. Nocne także nie stoją na kiepskim poziomie. Sony chwali się „śledzeniem ruchu”. Działa to na takiej zasadzie, że zaznaczamy dany obiekt (np. samochód), a gdy on się rusza to ostrość cały czas jest skierowana na ten samochód. Działa to lepiej niż się spodziewałem, jednak już w gorszych warunkach oświetleniowych często nawet urządzenie nie interpretuje danego obiektu. Aparat frontowy posiada 13 MPX (podobnie jak w Xperii M5). Zdjęcia wyglądają bardzo dobrze. Kolory i ostrość stoją na bardzo dobrym poziomie. Video jest nagrywane w maksymalnej rozdzielczości 1080P w 60 fpsach. Filmy OK. Szczegółowość i kolorowy stoją na wysokim poziomie. Drgania nie są specjalnie widoczne. Jednak brakuje rozdzielczości 4K, która jest dostępna u konkurencji. Reasumując, aparaty w Xperii X Perf, są bardzo dobre, ale niestety, konkurencja potrafi więcej. Zdjęcia możecie obejrzeć tutaj.

Na plus aplikacja aparatu. Mnogość ustawień manualnych sprawia, że aż chce się robić fotografie, choć jak wcześniej wspomniałem, tryb automatyczny jest bardzo dobry. Dodatkowo możemy włączyć/wyłączyć śledzenie obiektu, uruchomić tryb HDR. Są także tryby np. maski, Efekt AR itp. Wiele trybów możemy pobrać z internetu.

Oprogramowanie i multimedia

Sony Xperia X Performance działa na Androidzie w wersji 6.0.1. Nakładka od Sony zmienia jedynie kilka rzeczy, jednak całość nawiązuje stylistycznie do czystej wersji systemu. Pierwszą zmianę zauważymy na ekranie blokady, bowiem cały jest w jednym, wybranym przez nas kolorze, a w miejscu zegarka ujrzymy tapetę (patrz: screenshot wyżej). Wygląda to ładnie i oryginalnie. Telefon także posiada usługę motywów. Możemy wybrać jeden z preinstalowanych lub pobrać nowy z sieci. Także producent dorzuca ładną pogodynkę (która swoją drogą posiada fajny widget) bazującą na Accuweather. Poza tym znajdziemy aplikacje do czytania wiadomości, TrackID do szukania piosenek, a także centrum sportowe. Galeria, która znajduje się w tym telefonie to najlepsza galeria jaką znajdziemy na Androida. Posiada wiele funkcji, jednak to nie na nich chciałbym się skupić, a na samym wyglądzie tejże aplikacji. Jest po prostu piękna. Możemy manipulować wielkością miniaturek zwykłym uszczypnięciem. Jest też album, który pokazuje wszelkie pliki graficzne według daty. Bardzo, ale to bardzo wygodna funkcja. Aplikacja do muzyki także jest niczego sobie. Po raz kolejny powiem, że to chyba najlepszy odtwarzacz muzyczny na Androida. Piękny, funkcjonalny i wygodny. Możemy pobrać okładki, znaleźć klip video czy szybko przeskoczyć do serwisu muzycznego Spotify. Aplikacja do odtwarzania plików Video posiada pełen zestaw kodeków, odczytuje napisy, wyświetli nam informacje o danym filmie, a także pokaże nam program TV. Do sterowania jakością dźwięku znajdziemy kilka funkcji, m. in. DSEE HX do poprawy jakości skompresowanych plików, ClearAudio+ czy Dynamiczny Normalizator. Ja osobiście korzystałem z ręcznego korektora. Jakość dźwięku zaskakuje. Urządzenie posiada głośniki stereo, które grają przeciętnie. Na słuchawkach to jest poezja. Niestety, na słuchawkach i na głośnikach zewnętrznych dźwięk jest nieco zbyt cichy.

Czytnik linii papilarnych

cof

Czytnik palców w Xperia X Performance znajduje się na prawym boku – jest wtopiony w przycisk wybudzania. Jest to dokładnie ten sam czytnik co w tańszej Xperii X. Odczyt jest niemalże natychmiastowy. Często chciałem tylko zobaczyć godzinę, a urządzenie się odblokowało. Błędne odczyty niemalże nie występowały. Jest to o wiele lepszy poziom niż w S7 Edge. Na minus zaliczyłbym to, że wilgotne palce często są błędnie odczytywane, ale występuje to w większości urządzeń.

Wydajność

Sony Xperia X Performance pracuje na procesorze od Qualcomm o nazwie Snapdragon 820 – czterordzeniowa jednostka taktowana zegarem 2,20 GHz. Za układ graficzny robi Adreno 530. Jest to aktualnie jeden z najmocniejszych mobilnych zestawów na świecie. Urządzenie posiada 3 GB RAM, czyli średnio o 1 GB mniej niż konkurencja. Takie podzespoły dają nam wielką wygodę w korzystaniu z telefonu. Urządzenie nie tnie się, nie zauważyłem ani jednego przerysowania interfejsu, zawieszki itp. (urządzenie jedynie traci klatki animacji podczas odblokowywania telefonu). Podobnie w grach – wszystkie działają na maksymalnych detalach bez ścin. Urządzenie potrafi się lekko nagrzać, ale nie aż tak jak Xperia X czy jak Xperia Z5.

Łączność

W telefonie znajdziemy wiele możliwości w tej kategorii. LTE/4G, bluetooth 4.1, Miracast, NFC. Brakuje trochę podczerwieni do sterowania telewizorem. Jakość połączeń głosowych stoi na bardzo wysokim poziomie. Rozmówcę dobrze słychać. Nie miałem problemu z zasięgiem telefonicznym, jak i WiFi. Chociaż zauważyłem dziwną nieprawidłowość. Kiedy mamy włączone WIFI i wejdziemy do miejsca, gdzie powinien się telefon połączyć to on tego nie zrobi sam. Należy najpierw urządzenie wybudzić i chwilkę poczekać. Jak się okazało, jest to na każdej Xperii i potrafi być strasznie irytujące.

Podsumowanie

Nie można powiedzieć, że Xperia X Performance to urządzenie słabe. Posiada piekielnie szybki procesor, dobry wyświetlacz i multimedia oraz ładny design. Jednak czegoś brakuje, czegoś co będzie ten telefon w pewien sposób wyróżniać. Dajmy dla przykładu – Najlepszy wyświetlacz? S7 Edge. Najlepsze aparaty? P9 Plus, G5 i S7. Tutaj tego nie ma, nie czegoś co przyciągnie ludzi. Pod wieloma względami ustępuje konkurencji, nigdzie nie wychodzi na prowadzenie. Jedyne dotrzymuje innym flagowcom krok w jednej kwestii – cenie. Jak lubisz Sony to ten telefon będzie OK, jak szukasz czegoś super to ten telefon też może być, ale nie jest to najlepsza opcja.

 

Nasza ocena

Jakość wykonania i design8
Ekran8
Bateria6.5
Aparat8
Oprogramowanie, multimedia i wydajność9
Cena/jakość7
Nie można powiedzieć, że Xperia X Performance to urządzenie słabe. Posiada piekielnie szybki procesor, dobry wyświetlacz i multimedia oraz ładny design. Jednak czegoś brakuje, czegoś co będzie ten telefon w pewien sposób wyróżniać. Dajmy dla przykładu - Najlepszy wyświetlacz? S7 Edge. Najlepsze aparaty? P9 Plus, G5 i S7. Tutaj tego nie ma, nie czegoś co przyciągnie ludzi. Pod wieloma względami ustępuje konkurencji, nigdzie nie wychodzi na prowadzenie. Jedyne dotrzymuje innym flagowcom krok w jednej kwestii - cenie. Jak lubisz Sony to ten telefon będzie OK, jak szukasz czegoś super to ten telefon też może być, ale nie jest to najlepsza
7.8
Ocena czytelników: (1 Ocena)
7.7