PocketBook Touch Lux 3 – recenzja

3

Przyznam, że po raz pierwszy miałem okazję użytkować czytnik e-booków. Od razu trafił mi się czytnik z najwyższej półki. Musiałem się wiele dowiedzieć o tego typu urządzeniach, aby jak najlepiej móc je przedstawić wam. Przyznam, że jestem pod wrażeniem tego jakim wielkim ułatwieniem są właśnie tego typu urządzenia. Pocketbook Touch Lux 3 to bardzo ciekawe urządzenie, a dlaczego to zaraz dowiecie się z poniższego tekstu.

Zawartość zestawu i specyfikacja techniczna

Pocketbook przywędrował do mnie w niezbyt wyróżniającym się pudełku. W środku oprócz samego urządzenia znajduje się także kabel USB oraz zestaw instrukcji. Większość specyfikacji nie jest znana. Wiemy jedynie, że posiada 4GB pamięci wewnętrznej oraz 256 MB pamięci operacyjnej. Nie pozwala to niestety na płynną pracę urządzenia o czym dowiecie się później. Pamięć możemy rozszerzyć o kartę microSD. Urządzenie posiada również moduł Wi-Fi głównie do obsługi wbudowanych tam aplikacji. Oczywiście znany jest też ekran – E Ink Carta, któremu poświeciłem oddzielny wątek.

Wykonanie i wygląd zewnętrzny

Już po pierwszym wzięciu urządzenia do ręki da się odczuć ergonomię jaką niesie ze sobą obudowa urządzenia. Jedna dłoń spokojnie wystarczy, aby złapać urządzenie i przewijać nią strony za pomocą przycisków. Palce natychmiast lądują tam gdzie trzeba. Tył jest również lekko wyprofilowany co dodatkowo poprawia chwyt urządzenia. Jest on dodatkowo wykonany z substancji lekko „gumowatej” co sprawia, że urządzenie nie wyślizguje się z ręki. Pocketbook Touch Lux 3 sprawia wrażenie solidnego urządzenia i odpornego na urazy, a przynajmniej na pewno na zarysowania. Przy intensywnym użytkowaniu zarysowanie podczas przesuwania, czy przekładania czytnika nie jest rzeczą najłatwiejszą.

Ekran dotykowy niemalże od razu odpowiada na polecenia i nie zdarzyło się żebym musiał dwa razy powtarzać operację.

Jedyna rzecz do której mógłbym się przyczepić to włącznik urządzenia. Jest on bardzo mały i bardzo ciężką jest go wcisnąć. Jednakże przyciski funkcyjne znajdujące się z przodu urządzenia są bardzo wygodne. Możemy do nich przypisać dowolnie wybraną przez nas akcję

Ekran E Ink Carta

W taki właśnie ekran wyposażony jest nasz Pocketbook. Co to dla nas znaczy ? Jest to obecnie najlepszy wyświetlacz E Ink na rynku. Dokładnie w taki sam zaopatrzony jest Kindle Paperwhite 2. Oferuje on wysoki kontrast, lepszą rozdzielczość (1024 x 758 px) i bardzo dobrą widoczność w słońcu. Do tego zapewnia niski pobór energii elektrycznej. Przyznam, że czytanie tekstu na tym urządzeniu to była dla mnie czysta przyjemność. Wyświetlany obraz jest niezwykle podobny do tego co widzimy na tradycyjnych kartkach papieru. Zarówno tło jak i litery są bardzo podobne do tradycyjnego druku co przekłada się na wysoki kontrast.

Dodatkowo urządzenie oferuje dodatkowe podświetlanie wyświetlacza, które możemy uaktywnić w dowolnej chwili. Jest ono dosyć zimne, co dla mnie jest akurat zaletą. Niektórzy stosują światło barwy żółtej, które mniej męczy nasze oczy w nocy. Myślę, że to kwestia gustu i każdy sam powinien stwierdzić jaki kolor światła mu bardziej odpowiada. Podświetlanie jest równomierne na całym obszarze ekranu. Sprawia ono, że czytelność w każdych warunkach jest świetna.

Przekątna ekranu to 6 cali. Jest to odpowiednia wielkość, aby urządzenie dało się obsłużyć za pomocą jednej ręki.

Wygoda czytania

Wspaniały ekran E Ink oraz świetna ergonomia samego urządzenia o czym wspomniałem wcześniej oddaje świetną wygodę czytania. Czcionki są bardzo wyraźne, a zastosowane podświetlenie pozwala na czytanie w nocy. Przyciski znajdujące się na dole urządzenia znacznie ułatwiają nawigowanie bo ulubionej książce czy magazynie. Mamy możliwość wyboru z pośród dosyć sporego zestawu czcionek. Również ustawienie rodzaju przewijania, czy przyporządkowanie przycisków nie stanowi problemu, bowiem ustawień jest naprawdę wiele. Na dodatek mamy możliwość robienia notatek odręcznie lub też w zwykły sposób, czy dodawania zakładek. Ciekawostką jest także funkcja tłumacza, która przydaje się przy czytaniu obcojęzycznych tekstów. Szkoda, że urządzenie „dławi” się przy obszerniejszych PDF-ach o czym napisałem później.

Bateria

Nie wiem jak się zabrać do tego tematu, gdyż urządzenie trzymało tak długo, że nie byłem w stanie tego dokładnie zmierzyć. Suche fakty o które tak wiele osób się upomina mówią o baterii o pojemności 1500 mAh. Bez podświetlania procenty praktycznie nie schodzą, natomiast z włączonym czas pracy się znacznie skraca. Myślę, że jakby ktoś z was miał czytać książkę bez przerwy przez 24 godziny bez podświetlania to bez problemu dałoby radę, a nawet może z włączonym przez kilka godzin podświetlaniem. Urządzenie ładujemy poprzez port micro USB, jednakże w zestawie otrzymałem jedynie sam kabel. Podsumowując, jest dobrze, a nawet świetnie.

Oprogramowanie

Autorskie oprogramowanie oparte na Linuxie pozwala na wiele i bardzo dobrze, że nie jest to Android, który nie jest przystosowany to takich zastosowań. W zestawie oprócz funkcji czytania dostajemy prostą przeglądarkę internetową, dostęp do sklepu Bookland, czytnik RSS, słownik, kalkulator, proste gry, synchronizację książek z DropBoxem, aplikacje do notatek, czy galerię. Jest to dosyć rozbudowany zestaw jak na czytnik E-booków. Interfejs systemu składa się z ekranu głównego i rozwijanego paska powiadomień podobnego do tego z systemu Android, a dokładniej TouchWizza. Zaskoczony byłem również mnogością ustawień. Znalazłem tam wszystko co potrzebowałem, a spodziewałem się raczej ubogiego zestawu, gdyż nie jest to żadna znana platforma. Dostępny jest nawet menadżer zadań, choć sam nie wiem po co mi on potrzebny. Sam system działa dosyć sprawnie, uruchamia się również w mgnieniu oka. Połączenie z komputerem odbywa się w trybie pamięci masowej co również jest dosyć wygodnym sposobem. Podsumowując, za system Pocketbook otrzymuje dużego plusa.

Szybkość działania

Samo nawigowanie po urządzeniu czy otwieranie prostych tekstów nie sprawia problemów. Jednakże nieco rozczarowałem się podczas otwierania bardziej skomplikowanych PDFów. Wtedy przewijanie, czy powiększanie odbywało się ze sporym opóźnieniem. Szkoda, bo urządzenie byłoby niemalże idealne. Być może producent zdziała coś poprawić w tej kwestii wraz z aktualizacją oprogramowania. Osobiście wolałbym, aby producent dodał lepsze podzespoły kosztem pracy na jednym ładowaniu, gdyż wygoda użytkowania powinna być tutaj priorytetem.

Podsumowanie

PocketBook Touch Lux 3 to bardzo ciekawe urządzenie, które oferuje świetny ekran, dobrą ergonomię, długi czas pracy na jednym ładowaniu i dosyć rozbudowane oprogramowanie. Niestety, zawiodłem się na płynności podczas przeglądania rozbudowanych plików. Wtedy da się zauważyć jakby urządzeniu brakowało mocy. Cena niewiele poniżej 500 zł jest dosyć niską jak na taką specyfikację ceną.

Nasza ocena

Design oraz jakość wykonania9
Ekran9.5
Bateria9
Wydajność6
Cena/jakość7.5
8.2
Ocena czytelników: (2 Oceny)
3.7
  • demola84

    Małe sprostowanie, Kindle Paperwhite 2 nie jest najnowszym czytnikiem Amazonu. Patrząc na daty premier czytników Amazona najnowszym będzie Oasis.

    • Artur Załęski

      Dziękuję za dopatrzenie, już poprawiam. Jak wspomniałem sam niedawno zacząłem przygodę z tego typu urządzeniami więc proszę o wyrozumiałość 🙂

      • demola84

        Spoko, nie ma problemu 🙂 Warto jeszcze tekst wzbogacić o informację która pojawiła się dosłownie wczoraj, otóż czytnik ten od wczoraj wraz z aktualizacją oprogramowania będzie wspierał Legimi, czyli taką polską „bibliotekę” w której dostęp do książek otrzymujemy płacąc abonament. Najtańsza opcja kosztuje bodajże nieco ponad 6 zł miesięcznie. Bardzo fajna rzecz, którą wiele osób sobie chwali. Dodatkowo przy wykupieniu chyba 2 letniego abonamentu w Legimi czytnik ten będzie dodawany wraz z okładką za złotówkę.