Meizu M3 S – trzeci świetny „średniak” w poczekalni

3
Meizu M3 i M3 Note

Znakomite i wciąż niedrogie (do czasu!) chińskie smartfony mają dla sporej części polskich nabywców wiele wad. Nie wyłażą w towarzystwie celebrytów z każdego billboardu i telewizora, skazując tym samym zagubionego w świecie technologii konsumenta na kupowanie rozpoznawalnych marek. Są nieobecne w ofertach operatorów i nawet najżyczliwszy konsultant nie ma szans na zasugerowanie ciekawej alternatywy dla produktów zakorzenionych w świadomości klientów. Niejednokrotnie są również nie do zdobycia w krajowych sieciach handlowych. Ten problem zdaje się nie dotyczyć Meizu, którego smartfony pojawiają się od dłuższego czasu na półkach polskich sklepów. Wciąż jednak nie widać na nich przedstawicieli najnowszej linii „średniaków” – Meizu M3.

Można odnieść wrażenie że smartfony Meizu traktowane są po macoszemu przez dystrybutorów. Z dwóch udanych ubiegłorocznych modeli, M2 i M2 Note, aktualnie nabyć można tylko końcówki magazynowe drugiego z nich. Ich następcy, Meizu M3 i M3 Note, pojawili się niedawno na wielu rynkach, a za chwilę dołączy do nich ulepszona wersja mniejszego „średniaka” – model M3 S. A u nas wciąż cisza.

Jeśli porównamy premierowe ceny reprezentantów linii M2 i M3 nie zauważymy znaczących różnic, a na tle oferowanej specyfikacji ceny te prezentują się ponownie bardzo atrakcyjnie.

Meizu M3

Rodzina M3 uzyskała wydajniejsze procesory i pojemniejsze baterie oraz warianty ze zwiększoną ilością pamięci. Powtórzono schemat konstrukcji monolitycznych obudów – w 5-calowcach wykonana jest z tworzywa sztucznego, a w Note – z metalu. Anonsowany Meizu M3 S łamie tę konwencję, bowiem wyposażono go w metalową obudowę, goszczącą dodatkowo czytnik linii papilarnych. Ponadto nieznacznie urosła bateria – do 3020 mAh. Minimalnie zwiększyły się gabaryty i waga. We wszystkich wymienionych modelach niezmiennie stosowana jest identyczna konfiguracja aparatów: 13 i 5 Mpx.

W Chinach skromniejsza wersja M3 (2/16 GB) jest warta w przeliczeniu ok. 360 zł. Za podobnie uzbrojonego M3 S trzeba zapłacić niewiele więcej, bo ok. 420 zł, a za odmianę 3/32 GB – ok. 550 zł. Pomimo nieuchronnego doliczenia ceł, podatków i marż pośredników, końcowe ceny w Polsce nadal mają szansę utrzymać się na atrakcyjnym poziomie, tylko najpierw nowe „średniaki” Meizu musiałyby trafić nad Wisłę. Drodzy dystrybutorzy – pobudka!

Źródło: Pocketnow