Upday – recenzja ciekawego agregatora treści

0

Agregatory różnej maści treści istnieją od dłuższego czasu i nie jest to żadna nowość na rynku, jednak tego typu aplikacji na smartfony, które są  godne zaufania jest stosunkowo niewiele. Sam od dłuższego czasu korzystam z Flipboarda, który ma jedną podstawową wadę nie wspiera języka polskiego przez co cały interfejs jest po angielsku, a przede wszystkim nie pobiera on newsów z polskich źródeł. Mogę przeglądać jedynie te anglojęzyczne. Dlatego też z ciekawością przyjrzałem się nowemu agregatorowi artykułów Upday.

Na wstępie jeden element trzeba zaznaczyć. Aplikacja ta jest dostępna tylko i wyłącznie dla urządzeń koreańskiego producenta – Samsunga. W przypadku Galaxy S7 i Galaxy S7 Edge jest preinstalowana, natomiast na pozostałych smartfonach musicie ją pobrać za darmo z Google Play. Spore ograniczenie, ale wynika to przede wszystkim z umowy pomiędzy Samsungiem, a Axel Springer SE. Przejdźmy jednak do konkretów. Ekran główny aplikacji został podzielony na kilka sekcji. Pierwsza belka na samej górze pokazuje nam co się dzieje aktualnie na świecie w bardzo skrótowej formie. Nieco niżej mamy sekcję newsów wybranych przez redakcję. Właśnie tutaj słowem klucz jest  słowo „redakcja”. Za dobór informacji w tym dziale odpowiadają żywi ludzi, nie skrypt. Jak na razie aplikacja ta działa jedynie w kilku wersjach językowych i każdy z krajów ma swoją własną redakcję. Nie są to teksty tłumaczone z innego języka, lecz wybrane bezpośrednio z naszej rodzimej bazy źródeł. Zawsze w tej sekcji czeka na nas 8 wyselekcjonowanych newsów z różnych kategorii. Dobrym posunięciem ze strony redakcji jest tworzenie skrótów tych informacji w postaci kilku zdań,  dzięki czemu możemy bardzo szybko zaznajomić się z podstawowymi skrótowymi danymi nie otwierając całego newsa. Warto tutaj też wspomnieć o powiadomieniach, które wyświetla nam aplikacja. Nie są one na szczęście natarczywa i zdarzają się maksymalnie raz dwa dziennie, tylko przy najistotniejszych newsach. Ostatnią sekcją na ekranie głównym to My News czyli wybrane i zagregowane teksty ze wcześniej wybranych  kategorii. Tych jest sumarycznie kilkanaście, a każda dzieli się dodatkowo na kolejne „naście”. Dzięki czemu możemy mocno zawęzić wyświetlane informacje do tej kategorii, która nas interesuje. Tutaj już działa algorytm, który pobiera konkretne newsy ze swojej bazy, redakcja nie ingeruje w tę sekcję i skrócona wersja newsa jest bezpośrednio zaciągana z oryginalnej treści newsa. Tutaj jednak mam kilka zastrzeżeń. Po pierwsze nie mamy możliwości przeglądania jednej konkretnej kategorii, np. wybieramy z zakładki dział Nowe Technologie i otrzymujemy tylko i wyłącznie newsy z tego działu, mamy wszystko wrzucone do jednego worka co nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Druga sprawa to brak możliwości przejrzenia samych źródeł z których są pobierane treści, szkoda że takiej opcji nie ma bo nie zawsze wszystkie serwisy proponowane przez Upday są do końca rzetelne.

Jeśli chodzi natomiast o część techniczną tutaj nie mam uwag. Aplikacja przede wszystkim działa szybko i bez problemów wyświetla sprawnie kolejne newsy. Jest również czytelna, a dzięki prostemu interfejsowi każdy z całą pewnością szybko się w niej odnajdzie.

Podsumowując Upday to udany agregator treści. Działa bez problemów, oferuje przejrzysty interfejs, lecz jego podstawową wadą jest okrojona ilość wspieranych urządzeń. Na co dzień korzystam z różnych smartfonów, więc mimo wszystko będę zmuszony powrócić do bardziej uniwersalnego Flipboarda. Aplikację znajdziecie za darmo w Google Play pod adresem.