7.3

Sony SmartBand 2 – recenzja

7
smartband

Na rynku pojawia się coraz więcej inteligentnych opasek, które pomagają śledzić aktywność fizyczną, sen, a także mierzyć puls i kroki. Do takich właśnie urządzeń należy druga generacja Sony SmartBand, oznaczona symbolem SWR12, która do sprzedaży trafiła na jesieni 2015 roku. Czy opaska od japońskiego koncernu sprosta wyzwaniu?

Specyfikacja

SmartBand

Zawartość pudełka

Opaskę otrzymujemy w minimalistycznym, częściowo przezroczystym pudełku. Wyraźnie daje ono do zrozumienia, że jest to w swojej klasie produkt premium. Pudełko wykonane jest z dwóch części, gdzie jedna jest z plastiku, a druga z twardego kartonu. Na obu z tych części znajdziemy podstawowe informacje dotyczące opaski. Całość jest estetycznie zapakowana. Na samym środku znajduje się to, co najważniejsze, czyli moduł komunikujący się z telefonem oraz zbierający wszystkie dane. Wokół niego znajduje się opaskę. Po rozpakowaniu pudełka w środku znajdziemy instrukcję obsługi, kartę gwarancyjną oraz przewód do ładowania.

Jakość wykonania oraz design

SmartBand 2 SWR12, jak większość urządzeń tego typu, składa się z dwóch części. Pierwszą i najważniejszą, jest plastikowy moduł, którą mocuje się w drugiej, czyli silikonowej, elastycznej i antyalergicznej opasce. W ,,rdzeniu’’, poza pulsometrem, portem microUSB oraz włącznikiem, znajdziemy trzy diody, które przebijają się przez czarną gumę, jednakże nosząc opaskę dość trudno je dostrzec. Opaska ma świetny i nowoczesny mechanizm zapinania. Po przełożeniu paska przez szlufkę, zapięcie nie wystaje z drugiej strony, a chowa się w pasku. Do tego mamy 24 stopniową regulację długości, a sam pasek ma długość 25 cm. Moduł w najgrubszym miejscu ma ok. 10 mm. Zapięcie jest bardzo solidne i nie zdarzyło mi się, by się samo rozpięło – niezależnie od tego, co w danej chwili robiłem. I mimo tego, że zapięcie te spodobało mi się, to ma jednak jedną wadę, bowiem początkowo można mieć problem z zapięciem i odpięciem. Potrzeba do tego trochę wprawy. Opaska bardzo dobrze się prezentuje. Pasuje do każdego stylu, zarówno sportowego, jak i eleganckiego. Wszystko, dlatego że, jest dyskretna i uniwersalna. Ponadto, dobrze leży zapięta na nadgarstku, co jest zasługą odpowiednio wyprofilowanej opaski, w której schowany jest moduł. Jeśli dobrze zapniemy opaskę, ta idealnie przylega do skóry i nie ma możliwości, by się samoczynnie przesuwała. Dodatkowo po jej zapięciu można o niej zapomnieć. Praktycznie nie odczuwa się, że jest na naszym nadgarstku – waży zaledwie 25 gramów. Ma to jednak sporą wadę – przez dość ciasne przyleganie do skóry pulsometr zostawia na niej odcisk.

Oficjalne oprogramowanie do SmartBand

Sony SmartBand 2 do działania potrzebuje aplikacji o nazwie SmartBand 2. Opaskę można połączyć ze smartfonami działającymi w oparciu o Androida w wersji od 4.4 w górę oraz iOS – od 8.2 Funkcjonalność w obu przypadkach jest dokładnie taka sama. Za jej pomocą możemy: włączyć ciągłe mierzenie pulsu (lub wyłączyć, wtedy automatycznie włącza się tryb STAMINA), ustawić inteligentny budzik, włączyć powiadomienia z telefonu oraz sprawdzić stan naładowania opaski. Aby w pełni wykorzystać możliwości SmartBand, trzeba pobrać drugą aplikację – Lifelog. Dopiero tam zobaczymy wykres pomiaru tętna, jak również wszystkie informacje dotyczące aktywności oraz snu.

Pulsometr

Jak w przypadku każdej inteligentnej opaski wyposażonej w pulsometr, istotne jest, by nosić ją nad kostką nadgarstka – tylko wtedy, bowiem, gdy bezpośrednio przylega do skóry, można liczyć na wykonanie poprawnego pomiaru. Oczywiście pomiar ten trzeba traktować jedynie, jako poglądowy. Co ważne, opcje pomiaru tętna mamy dwie i zależą one od włączonego przez użytkownika trybu zasilania. Przy zwykłym pomiar odbywa się ciągle, dzięki czemu w aplikacji Lifelog możemy dokładnie prześledzić wykres tętna zarejestrowanego przez opaskę w ciągu całej doby. Można jednak włączyć tryb oszczędzania baterii – Stamina, w którym pomiar wykonywany jest wyłącznie na żądanie, czyli gdy przejdziemy do aplikacji i go wymusimy. Jak się można domyślacie, ciągły pomiar pulsu znacznie wpływa na czas pracy.

Pilot

Bardzo ciekawą funkcją jest możliwość sterowania telefonem za pomocą opaski. Funkcje, co prawda są mocno ograniczone, ale plus dla Sony, że coś takiego zostało uwzględnione. Możemy włączyć lub wstrzymać odtwarzanie muzyki, odtworzyć następny utwór lub poprzedni. Wystarczy nacisnąć przycisk na opasce, a następnie: stuknąć raz, żeby zatrzymać/wznowić odtwarzanie, dwa razy – aby uruchomić kolejny utwór, trzy razy – aby włączyć poprzedni utwór. Co ważne – działa to nie tylko z systemowym odtwarzaczem muzycznym, ale także ze aplikacjami typu Spotify czy Dezzer. Pilota można również wykorzystać do znajdowania telefonu, gdy nam się gdzieś zapodzieje – wystarczy nacisnąć przycisk i stuknąć raz, aby włączyć dzwonek telefonu. Aby go wyłączyć należy stuknąć dwukrotnie.

Bateria

Z wyłączonym pulsometrem opaska działa 2 -3 dni w zależności od zbierania danych na temat naszych codziennych postępów. Dzięki włączeniu trybu Stamina i wyłączenie pulsometru możemy z niej korzystać nawet 5 dni. To nie zbyt dobry wynik, ponieważ dużo tańsza opaska Xiaomi Mi Band 1S, którą nie tak dawno recenzował Grzegorz, na jednym ładowaniu wytrzymuje miesiąc. Ładowanie baterii odbywa się za pomocą zwykłego kabla microUSB, musimy po prostu wyciągnąć moduł z opaski i podpiąć ją kablem do ładowarki lub laptopa. Czas ładowania do pełna wynosi 1 godzinę, a żywotność możemy zobaczyć w aplikacji (podczas używania) i na diodach LED (podczas ładowania), obok jedynego w urządzeniu przycisku fizycznego.

Podsumowanie

SmartBand 2 jest dobrym urządzeniem, a przede wszystkim jest eleganckim. Żywotność baterii może i nie jest zadowalająca, mimo to za ok 300-400 zł mamy całkiem niezły pulsometr, i urządzenie do monitorowania naszego życia, które powinno spełnić potrzeby większości użytkowników. Warto nadmienić, że opaska jest wodoodporna i kompatybilna z Androidem i iOS. Dodatkowo dostajemy funkcje pilota do sterowania odtwarzaczami lub odnajdowania telefonu. Jednak czy taki dodatek jest wart takich pieniędzy? Według mnie nie, ponieważ oferuje praktycznie te same funkcje, co przywołany wcześniej Xiaomi Mi Band 1S, który jest 3 razy tańszy, a mimo to porównywalnie dobry.

Nasza ocena

Zawartość Pudełka8
Jakość Wykonania9
Funkcjonalność opaski7
Dedykowane oprogramowanie7
Cena/Jakość5.5
SmartBand 2 jest dobrym urządzenie, a przede wszystkim jest elegancki. Żywotność baterii może i nie jest zadawalająca, mimo to za ok 300-400 zł mamy całkiem niezły pulsometr, i urządzenie do monitorowania naszego życia, które powinno spełnić potrzeby większości użytkowników. Warto nadmienić, że opaska jest wodoodporna i kompatybilna z Androidem i iOS. Dodatkowo dostajemy funkcje pilota do sterowania odtwarzaczami lub odnajdowania telefonu. Jednak czy taki dodatek jest wart takich pieniędzy? Według mnie nie, ponieważ oferuje praktycznie te same funkcje, co wcześniej przywołany Xiaomi Mi Band 1S, który jest 3 razy tańszy, a mimo to porównywalnie dobry.
7.3
Ocena czytelników: (4 Oceny)
8.3
  • Jan Kowalski

    Nie współpracuje z żadnym sensownym programem przeznaczonym do treningów (Runtastic, Endomondo itp) więc nie widzę w takim gadżecie żadnego większego sensu. Bo komu to potrzebne? Przeciętny zjadacz chleba i tak po dobiegnięciu do autobusu ma prawie zawał a jeśli nie, to po spojrzeniu na poziom tętna pewnie go z wrażenia dostanie. Czyli lepiej nie. To dla kogo? Dla biegacza? Opaska nawet godziny nie wyświetla więc trzeba nie dość opaskę to jeszcze zegarek. Do biegania najlepiej jeszcze zegarek sportowy pokazujący tętno i alarmujący o przekroczeniu ustalonej wartości, plus smartfon żeby się pilne połączenie odebrało, a jak nie to mp3 do muzyczki. Jak muzyczka to i słuchawki. A żeby pomiar tętna był możliwie dokładny (nadgarstek tego nie zapewnia i wszędzie o tym piszą) toteż pas na klatkę i…. CHOINKI W TYM ROKU NIE TRZEBA.

    • Patryk Bąk

      Masz racje nie pokazuje godziny, nie łączy się z konkretnymi aplikacjami. Jednak używałem go podczas treningu na siłowni i pulsometr działał dobrze, nie pokazywał nierealnych wartości.Co do tego co napisałeś ,,A żeby pomiar tętna był możliwie dokładny (nadgarstek tego nie zapewnia i wszędzie o tym piszą) toteż pas na klatkę i…” (…) widać, że nie doczytałeś ponieważ w recenzji napisałem ,,Oczywiście pomiar ten trzeba traktować jedynie, jako poglądowy.” (…).

      • Jan Kowalski

        Ależ doczytałem. Specjalnie wspomniałem o dokładności w kontekście „poglądowej” bo też i na co komu „pogląd” przy konkretnym treningu? Jeśli już trenujemy na tętno to pomiar musi być tak dokładny jak się tylko da. Zatem noszenie kolejnego przedmiotu dla niepewnych danych, które i tak trzeba sprawdzać na smartfonie, nie mówiąc już o ustawianiu alarmów na konkretne wartości (których brak) czyni tą opaskę po trzykroć pozbawioną sensu. Przynajmniej dla kogoś, kto wymaga czegoś ktonkretnego a nie tylko obwieszania się zbytecznym badziewiem. Swoją drogą ładne to też nie jest. Nie oszukujmy się. Ani ładne, ani przydatne (tak naprawdę gdzieś na poziomie wszelkich „mierników snu”), ani tak naprawdę tanie. Ze względu na nikłe walory użytkowe wręcz drogie. No ale to gadżet. On nie ma być tani. On ma wytwarzać w nas przeświadczenie, że go pierońsko potrzebujemy, choć nie bardzo wiadomo właściwie do czego. 😉

        PS. Skąd wiesz czy nie pokazywał nierealnych wartości? Sprawdziłeś porównawczo z czymś co umożliwia dokładniejsze pomiary?

        • Co do pomiaru tętna. Wynik rzeczywiście nie jest faktyczny a jedynie taki: O! Wskazuje mi 90 ud/min! Czyli około liczby 90 mamy rzeczywisty puls. Równie dobrze może to być 85 jak i 95. Jednocześnie testowałem dwa urządzenia z pulsometrem, prywatny Mi Band i Moto 360 2gen. Oba mają pulsometr, który mierzy uderzenia właśnie koło nadgarstka. Możliwe, że faktycznie mierzenie pulsu na nadgarstku nie ma sensu, jednak urządzenia pokazywały te same lub mocno zbliżone do siebie wyniki np. 83-84 115-117 65-65. Więc nie mogła to być przypadkowa liczba, a rzeczywiście wynik jakiegoś pomiaru, a jeśli ona potrafi być taka sama lub podobna, oznacza to, że wynik może być rzeczywisty.
          Nie próbuje tutaj bronić tejże opaski lub innej. Chcę tylko powiedzieć kilka swoich spostrzeżeń nt. pulsometrów w smartopaskach.
          Co do tej opaski, tudzież smartband od Sony. Wziąłem go do ręki i porównałem ze swoją opaską od chińskiego producenta. Japoński koncern nie zaoferował nam nic więcej oprócz gorszej baterii i x3 większej ceny. Jeśli faktycznie chcemy kupić jakiś taki gadżet to lepiej robić to z głową. Jest sporo opasek, które oferują to samo za sporo mniejsze pieniądze.

        • Patryk Bąk

          Porównywałem z Mi Bandem oraz pulsometrem w rowerku stacjonarnym. Wyniki były bardzo zbliżone. Jednak raczej dla ciebie to nie są urządzenia umożliwiające dokładny pomiar. Więc powiedz mi jakiego porównania byś oczekiwał?

          • Jan Kowalski

            Najlepiej byłoby porównać z pasem na klatkę piersiową. Zapewnia może nie medyczną dokładność, ale na chwilę obecną nic lepszego nie wymyślono i pomiary są bardzo bliskie ideału. Posiadam taki pas a także rower stacjonarny z pulsomertem i nawet bez porównania (znam swoje tętno już na tyle i mogę je pobieżnie ocenić) miałem wrażenie, że rower trochę mi „głupoty” pokazuje. Założyłem pas i moje przypuszczenia się potwierdziły. Jedną opaskę (nie będę „reklamował”) też sprawdzałem i też durnoty pokazało więc odpuściłem w ogóle zakup. Skąd wiem, że głupoty? Można trochę sprawdzić samemu. Wystarczy zmierzyć sobie puls przez 15 sekund (policzyć po prostu) i pomnożyć przez 4 by wyszła nam wartość uderzeń na minutę, ale pomiar damy radę zrobić tylko w spoczynku bo w czasie ćwiczeń to będzie raczej trudne. Wystarczy na test sklepowy. A że w spoczynku średnia ludzkości to 60 zaś u mnie trochę niżej bo mam lekką tachykardię (kto trochę więcej się rusza ten z reguły ma), zatem wiedziałem, że mnie opaska buja już na dzień dobry. Wskazała 80 a potem 85 co by było normą u większości społeczeństwa, ale u mnie już jest wartością zawyżoną. Czyli pokazuje jakieś średnie z nie wiadomo jakiego algorytmu. Dlatego nie mam wielkiego zaufania do czujników „macanych” ani do pomiarów nadgarstkowych.

  • Pingback: Garmin Vivosmart HR - Recenzja - MobileWorld24()