Pyrkon 2016 – relacja

0

Na wszelkiej maści konwentach i pokrewnych imprezach od dłuższego czasu pojawiam się dosyć często. Chociażby miałem okazję być na Dniach Fantastyki we Wrocławiu czy już kilkukrotnie na samym Pyrkonie. Zawsze jest to święto dla fanów fantastyki i szeroko rozumianej kultury masowej. Jako, że czas mnie w tym roku ograniczał zdecydowałem się na pojawienie w Poznaniu tylko na jeden dzień, wybrałem sobotę w którą najwięcej się działo. Ubiegłoroczny Pyrkon zawiesił bardzo wysoko poprzeczkę i jak wypadła edycja 2016 przekonacie się czytając poniższą relację.

Pyrkon to jak wspomniałem istne święto dla fanów kultury masowej zarówno jeśli chodzi o gry komputerowe, filmy, książki czy anime etc. Tematyka konwentu jest bardzo szeroka, dzięki czemu z całą pewnością każdy znalazł coś dla siebie. Równocześnie trwały pokazy, prelekcje i różne mniejsze imprezy towarzyszące, dzięki czemu nie było możliwości się nudzić. Impreza jak od dłuższego czasu dzieje się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich, jest to duży zespół hal i sal konferencyjnych, oczywiście Pyrkon nie zajmował wszystkich możliwych, ale całkiem pokaźną liczbę, począwszy od 3,3a, 4 i 5 a także 14 i 15 gdzie z kolei były miejsca na prelekcje. W 3 i 3a była hala wystawców, 5A to sala gier planszowych a 5 to noclegownia, natomiast w 4 pawilon gastronomiczny. Zajęte były również pawilony 10 i 11, gdzie odpowiednio było biuro festiwalowe oraz sala konkursowa. Całość wydaje mi się, że zajmowała mniejszą przestrzeń niż w ubiegłym roku (wtedy mieliśmy jeszcze do dyspozycji 6,7 oraz 8, a nie zagospodarowano wówczas 3 i 3a. Mimo iż powierzchniowo wydaje się mniej niż w ubiegłym roku to ilość ludzi wydawała mi się jeszcze większa lub bardzo podobna jak w 2015 roku.  Oficjalne dane frekwencyjne zapewne zostaną podane za kilka dni, wówczas przekonamy się jak wyglądało to dokładnie, ale nieoficjalne wyniki mówią o 38 tysiącach gości, co w porównaniu z poprzednim rokiem daje nowy rekord. Sprawa frekwencji dotyka jeszcze w innym aspekcie, bowiem przy takich imprezach trzeba się przygotować na stanie w kolejce, jednak co już na wstępie powiem to to, że owszem kolejki wszędzie były duże, ale całość była tak zorganizowana, że mimo iż się stało sporo to obsługa szła bardzo szybko. Na samym początku przywitała spora kolejka przy wejściu – godzina odstania, jedna prelekcja piętnaście minut, druga pół godziny i na trzecią prelekcję się niestety po pół godzinie stania i się nie dostałem. Do tego trzeba się przyzwyczaić tym bardziej, że impreza z roku na rok mocno się rozrasta i to jest cena sporej popularności.

Wcześniej wspomniałem, że sumarycznie pojawiłem się na dwóch prelekcjach, pierwsza to panel [Potrzebne źródło] z trzema autorami – Andrzejem Pilipiukiem, Michałem Gołkowskim oraz Marcinem Podlewskim. Drugi to Legendy polskie w której to przedstawione zostały plany na przyszłość i stworzenie Uniwersum Legend polskich. Trzecia na którą już się nie dostałem dotyczyła zaskakujących odpowiedników w DC Comics oraz Marvel. Specjalnie tak dobierałem tematycznie prelekcje by każda była z innej bajki i w sumie z każdej wyszedłem zadowolony. Choć z drugiej strony w tym roku ciężko było na Pyrkonie znaleźć większe nazwiska ze świata fantastyki i pokrewnych tematów. Owszem nasi rodzimi pisarzy i twórcy w dużej grupie się odliczyli, ale pod tym względem zdecydowanie czułem niedosyt. Mam nadzieję, że w przyszłym roku pojawią się światowe nazwiska na Pyrkonie, bo ta impreza na to zasługuje. Zresztą zauważalny jest ciągły wzrost zainteresowania tym konwentem, co również powinno zdecydowanie ułatwić na przyszłość zaproszenie tych dużych twórców. Siłą Pyrkonu to też ogromna grupa Cosplayerów, Ci pojawiają się na każdym kroku w ilościach wręcz hurtowych. Jedni lepsi, drudzy nieco gorsi, ale u wszystkich widać było tę pasję i zainteresowanie związane z tematem, który przedstawiali.

Pyrkon 2016 to moim zdaniem był jeden z najgorszych odsłon tego konwentu na której sam byłem, lecz ubiegłoroczna edycja wyniosła poprzeczkę tak wysoko, że tutaj naprawdę ciężko było ją przeskoczyć, brakło drobnych szczegółów, które przeważyły. Z drugiej strony nie zrozumcie mnie źle Pyrkon to świetna impreza i ta edycja również potwierdza ten fakt, ale pewien niedosyt pozostał. Nie pozostaje mi innego jak zachęcić Was do udziału w całej imprezie za rok, ja z całą pewnością na Pyrkonie w 2017 roku się pojawię, bo to największa i najlepsza impreza tego typu w Polsce, bez dwóch zdań.