Smartwatch – czy takie urządzenie ma w ogóle sens?

4

Słowem wstępu…

Smartwatch to wynalazek, którego pojawienie się było czymś naturalnym. Każdy podświadomie wiedział, że prędzej czy później będziemy mieć jakieś urządzenia tego typu (już dawno były kalkulatory na rękę, które są takim pierwszym smartwatchem 🙂 ). Nie wiele osób wiedziało na jakiej zasadzie będzie się to odbywać. Czy jest to proces jakiś innowacyjny? Moim zdaniem nie. Lustrzane odbijanie powiadomień z telefonu jest możliwe od dawna np. na komputerze (za pomocą aplikacji Airdroid). Reszta funkcji jest do zrobienia z telefonu (nawet mierzenie pulsu).

dav

Czy to potrzebne?

Przedstawiłem to urządzenie w świetle negatywnym. Także odpowiedź na pytanie napisane wcześniej jest niby oczywiste. Czy jednak na pewno? I tak i nie. Zegarek to przede wszystkim biżuteria, podkreśla naszą elegancję itp. dodatkowo, jak jest to smartwatch, łatwo możemy dyskretnie sugerować osobom z otoczenia, że jesteśmy zaznajomieni z najnowszymi technologiami. To tyle ze strony „fizycznej”. Jak jest ze strony „smart”? Korzystanie z inteligentnego zegarka ułatwia wiele procesów. Włączenie minutnika, szybkie zobaczenie godziny, powiadomienia, osoby, która do nas dzwoni, a nawet można, w miarę możliwości, odpowiedzieć. Jednak to wszystko jest możliwe z pozycji telefonu. Tu jest po prostu szybciej, a nawet w 80% przypadkach łatwiej i wygodniej.

Poprosiłem innym redaktorów z ekipy Mobileworld24 o wyrażenie zdania nt. Smartwatchy i ich słuszności.

To co napisał Sławek:

Ja mam od około miesiąca ZenWatcha 2. I polubiłem takie zegarki. Nawet miałem możliwość przez niego rozmawiać i zrobił na mnie wrażenie.

Kolega wyraził się krótko i wyraźnie. Jest po prostu zadowolony z zakupu zegarka.

Marek ma nieco inne zdanie.

Uważam smartwatch za urządzenie, które poza nielicznymi wyjątkami funkcjonalnie nie oferuje niczego więcej niż smartfon. W wielu wypadkach, korzystanie z niego może jednak okazać się wygodniejsze, również w kontekście dublowania funkcji sparowanego tandemu zegarek-smartfon. Nabywając smartwatcha, zapewniamy sobie po prostu dodatkowy komfort i niewiele ponad to.

Jak widać, Marek nie widzi głębszego sensu tego urządzenia, jedynie ułatwienie niektórych czynności.

Patryka zdanie nie odbiega aż tak bardzo od poprzednika:

Według mnie Smartwatch to ogólnie pomysłowy gadżet, jednak stanowi on tylko dodatek do naszego urządzenia. Pozwala nam na niewyciąganie telefonu z kieszeni za każdym razem, gdy usłyszymy dźwięk powiadomienia lub poczujemy wibracje, zmianę muzyki, przeczytanie wiadomości sms, sprawdzenie, kto do nas dzwoni itp. Do tego dochodzi kolejne urządzenie, które codziennie trzeba ładować.  Ale czy jest sens płacić za to równowartość dobrego telefonu? Sądzę, że nie. Sam obecnie nie posiadam smartwacha i w najbliższym czasie żadnego nie kupię, dopóty dopóki nie będą one wytrzymywać co najmniej tygodnia na jednym ładowaniu. Lecz, ta branża ciągle się rozwija i najprawdopodobniej za jakiś czas staną się one wszechobecne oraz dużo tańsze, a co za tym idzie, prawie każdy będzie je posiadał.

Kolega nie jest do końca przekonany do tych gadżetów. Jednak, jeśli będzie bateria wytrzymywać dłużej (oraz spadnie cena) to według niego, prawie każdy będzie go miał.

Artur swoje zdanie opiera o swoje doświadczenia:

Osobiście posiadam już Moto 360. Myślę że to kwestia gustu i warunków. Niektórzy wolą zegarki z „ficzerami”, a inni zwykłego wytrzymałego zegarka. Osobiście mi smartwatch świetnie służy jako narzędzie do podglądania wiadomości i szybkiego odpisywania tam gdzie nie mogę używać telefonu np w szkole.

Artur posiada i jest zadowolony. Według niego to tylko kwestia gustu i warunków, a nie całokształtu smartwatcha.

Przemysław:

Osobiście uważam smartwatche za niepotrzebny bajer, który obecnie jest modny, ale niespecjalnie znaleziono jeszcze pomysł jak wyrzeźbić z niego prawdziwie użyteczny i niezbędny element codziennego wyposażenia. Nie potrzebuje kolejnego pożeracza czasu – zegarek ma go mierzyć, a nie zabierać. Jako fan i kolekcjoner „prawdziwych” zegarków, takich z dusza, uwielbiam słyszeć ich cykanie i widzieć wszystkie ruszające się trybiki. Widać, ze one wręcz żyją i odpowiednio zadbane są praktyczne wieczne, czego nie można powiedzieć o smarkaczostwach.

Przemysława zdanie nie jest pozytywnie nastawione do smartwatchy. Porównuje je do tradycyjnych zegarków, jako „szybko starzejące się”.

Janek natomiast wypowiedział się nie tylko na temat smartwatchy, ale również smartbandów:

Moje doświadczenie z inteligentnymi zegarkami jest dość ubogie. Opiera się głównie na kilku egzemplarzach testowych i jednym, który postanowiłem zakupić. Dla mnie, póki co, pomysł leży i kwiczy. Nie jestem w stanie zaakceptować zegarka, który miałbym ładować codziennie. Tak jak nie jestem w stanie zaakceptować zegarka, w którym nie mógłbym pójść na basen a bez synchronizacji ze smartfonem nie pełniłby klasycznej formy czasomierza lub pokazywał głupoty. Nie potrafię pojąć idei smartbandów, które nie posiadają nawet szczątkowego wyświetlacza. Póki co, nie ma po prostu urządzenia, które spełniałoby, przynajmniej w mojej opinii, wymogi sprzętu prawdziwie użytecznego. Idea nie jest nowa. Nie jest też zła. Niestety na ten moment brakuje solidnego wykonania. Przypomina mi to trochę historię telefonów. Zaczęło się od kloców wielkości walizki (pierwsze pomysły na smartwach), ewoluowało w modne urządzenia przenośne o marnych parametrach technicznych i kiepskich możliwościach (chwila obecna), skończyło się na aktualnych cudeńkach techniki mocnych jak komputer (do tego jeszcze w smartwachach nie dotarliśmy). Po prostu musimy jeszcze poczekać.

Jan twierdzi, że to tylko kwestia czasu, kiedy smartwatche będą naprawdę dobre.

smartwatch-lineup-android-wear-pebble-gear-fit

Podsumowując…

Dla niektórych to urządzenie przydatne, dla innych ciekawy gadżet, a innym się nie podoba. Czyli standard, jak przy każdym przedmiocie. Jednak tutaj jest trochę inaczej. Wystarczy spełnić jeden warunek – lepsza bateria – i urządzenie staje się dla większości bardziej przydatne. Większą część swojego zdania wyraziłem wcześniej, tutaj chcę je dokończyć. Korzystam już z kolejnego smartwatcha i muszę powiedzieć, że urządzenie faktycznie jest fajne. Wygodnie, a przede wszystkim dyskretnie można przeczytać np. smsa w trakcie spotkania, lekcji, wykładu. I to już jest jeden z wielu powodów dlaczego warto mieć smartwatch. Jest jednak ale. Po pierwsze – bateria. Ładowanie co noc jest dosyć irytujące, w końcu telefon także ładuje w nocy. Po drugie, za mało funkcji. Tak, jest ich wiele, ale nadal za mało. Ten zegarek robi po prostu za mało. No i po trzecie – cena. Koszt takiego urządzenia jest równowartością eksflagowca lub średniaka z tej wyższej półki (np. Xperia M5, Moto X Play). To jest moje zdanie nt. Smartwatchy. Jestem ciekawy jakie jest wasze. Piszcie w komentarzu :).

  • demola

    Pod dwiema ostatnimi opiniami mogę się podpisać. Jako fan zegarków chyba zawsze będę stawiał wyżej klasycznego czasomierza od wszelkiego typu „smartów”, ale nie da się ukryć że pomysł sam w sobie nie jest zły. Niestety tak jak zauważył Jan na obecnym poziomie jest na niego jeszcze za wcześnie. Osobiście odstrasza mnie czas działania na baterii, oraz brak jakiejkolwiek wodoodporności. To są cechy które dyskwalifikują tego typu ciekawostki na starcie.

  • lowcaszparek

    C*** się znasz p**** pie***** napisales tu same glupoty ta twins reka nie jest godna aby z**** k**** a co dopiero aby nosic ten zegarek jestes kompletnym debilem

    • Proszę bez takich inwektyw, następny podobny komentarz zakończy się banem.

  • Pingback: Smartwatch - gadżet dla garstki wielbicieli - MobileWorld24()