6,5

Asus Transformer T300F – recenzja

3

Hybrydy to sprzęt, który wygląda i nowocześnie i ciekawie. Jeśli natomiast chodzi o ich sens bywa z tym różnie. Do testów dostałem jeden z modeli Asusa z procesorem mobilnym Intela. Czy sprzęt taki zastąpi zwykły tablet i notebook jednocześnie?

Zawartość pudełka i technikalia

Pudełko tego sprzętu ma formę walizki z uchwytem na górze, dzięki czemu łatwo się go nosi w opakowaniu (ale po co?).  W środku oprócz samej hybrydy, znajdziemy np. dwie ładowarki. Tak, dwie. Jedna pasuje do gniazdek polskich, a druga do brytyjskich. Sama ładowarka jako typowa do laptopów jest dosyć mała i wygodna. Niestety, zakończenie jej bolcem, a nie np. wyjściem microUSB nie daje możliwości wykorzystania jej w innych urządzeniach (nawet do Zenbooków od Asusa nie pasuje). W pudełku oprócz ładowarek, znajdziemy kabel OTG z miniUSB do zwykłego USB. Brakuje mi tutaj jednej rzeczy – pokrowca. W tej cenie można się go spodziewać, a sam producent czasem takowy dorzuca, niestety nie do Transformerów (a przynajmniej nie do tego).
Pozwolę sobie powiedzieć o tym, że dostałem wraz z urządzeniem napój energetyczny sygnowany logiem Asusa. Oczywiście od takowych napojów nie stronie, także wypiłem z bananem na twarzy.

IMG_20151203_172103-01

Zrzut ekranu z 2016-01-29 18:52:21

 

Jakość wykonania i design

Urządzenie jest zbudowane głównie z plastiku. Sam tablet jest zrobiony solidnie, z grubego tworzywa sztucznego. Wszystkie elementy są spasowane bardzo dobrze, nic nie trzeszczy ani nie wydaję dźwięku. Na froncie znajduje się także plastik, który strasznie się palcuje. Można także dostrzec rysy wykonane przez poprzednich testerów. Klawiatura pomimo, że ładniejsza to wykonana jest gorzej. Plastik, który imituje aluminium to jeden z najgorszych tworzyw sztucznych tego typu, z którym miałem do czynienia. Jest szorstki oraz rysuje się. Klawisze natomiast są bardzo wygodne. Leżą nisko oraz mają idealny skok. Do touchpada nie mam zastrzeżeń. Gdy połączymy oba elementy to dostajemy notebooka. Niewygodnego Notebooka. Dlaczego? Nie otworzymy go jedną ręką, nie możemy ustawić idealnie kąta nachylenia ekranu – zawsze trochę odskoczy. No i chyba najgorszy minus. Urządzenie potrafi się…przewrócić. Często trzymając go na kolanach hybryda leciała na plecy tabletu. Jest to do nieprzyjęcia.
Urządzenie jest bogate w złącza. W samym komputerze znajdziemy: mini USB, mini HDMI, wejście słuchawkowe jak i ładowarkowe. Poza tym znajdziemy wejście na kartę micro SD. Przyciski znajdują się z tyłu urządzenia, jednak bardzo blisko krawędzi. Jest to przycisk włączania/wyłączania, regulator głośności oraz skrót do wejścia w menu start. Natomiast klawiatura posiada dwa zwykłe wejścia USB 2.0.

Ekran

20151228_113504

Ekran urządzenia ma 12,5 cala oraz rozdzielczość 1366 × 768, co niestety daje mierne rezultaty. Podczas korzystania z komputera jako notebook niskie zagęszczenie pikseli nie przeszkadza. Ba! Obraz jest dosyć dobrze ostry. Gorzej jednak gdy chcemy używać jako tablet. I szczególnie gdy chcemy czytać w takim trybie. Czcionki są poszarpane (nawet napisy w filmach), przez co oczy bardzo szybko się męczą. Jest to typ matrycy IPS z dominacją barw ciepłych. Kolory są dobrze odwzorowane – czerń dosyć głęboka, natomiast biel nieco żółtawa. Wyświetlacz został przykryty plastikiem. I tak jak wspomniałem wcześniej – pozostają ślady po palcach oraz można dostrzec rysy.

Bateria

Bateria urządzenia w przeciwieństwie do mojego Lenovo jest nawet dobra. Jednak gdy zestawie ją z urządzeniami takimi jak MacBook czy ZenBook to sytuacja wygląda gorzej. Podczas korzystania z samego Chroma wyciągałem maksymalnie 3,5 – 4 godziny na jednym ładowaniu. Ale każdy wie jaki jest Chrome (potrafi zabierać nawet 90% zasobów!). Gdy oglądałem filmy to potrafiłem wyciągnąć maksymalnie 7 godzin. Może wydawać się, że sporo, jednak na MacBooku można wyciągnąć 10! Podsumowując, bateria jednocześnie nie jest kiepska jak i nie jest dobra – jest po prostu przeciętna.

Oprogramowanie & multimedia

Urządzenie działa na pełnej wersji systemu Windows 10. System ten każdy zna, opisywanie go nie ma sensu. Jednak warto wspomnieć o niektórych ciekawostkach.
Fresh Paint – już po nazwie można zauważyć, że służy do rysowania. Jednak w tym programie robi się to o wiele ciekawiej. Mamy wiele szablonów (niektóre są płatne), które możemy pokolorować na różne sposoby, czy sami pobawić się w artystę.
Audio Wizard – Tutaj wspomnę nie tylko o tym programie, ale także o samej jakości dźwięku na wejściu słuchawkowym, a jest on…okrutny. Jeszcze nigdy nie słyszałem tak spłaszczonego dźwięku. Masz słuchawki za kilka stów? Możesz je spokojnie odstawić i kupić nowe na odpuście za 15 zł. Dźwięk będzie taki sam. A wracając do aplikacji – tak, warto go uruchomić. Poprawa nieco dźwięk (chociaż dalej jest naprawdę słaby).
Centrum Akcji – jest to odpowiednik paska powiadomień na telefonie. I robimy w nim dokładnie to samo. Możemy uruchomić WiFi, wyłączyć obrót ekranu itp.
Tryb Tabletu – w tym trybie pasek start zamieni nam się w przyciski nawigacyjne a samo menu zostanie zamienione w Metro UI (takie, które znamy z Windows 8)

Wydajność

Tablet działa na jednym z najmocniejszych układów mobilnych Intela – Intel Core M 5Y10. Jest to dwurdzeniowy procesor (z możliwością czterowątkowości) o najniższym taktowaniu 0,8 GHz, a najwyższym 2,0 GHz. Został zaprojektowany jako procesor z rodziny energooszczędnych. Ale czemu nie pograć sobie w jakąś gierkę? Za grafikę robi tutaj Intel Hd Graphics 5300. Udało mi się uruchomić dwie gry. Pierwszą z nich jest sławny World of Tanks. Zagrałem oczywiście na najniższych detalach. Wyniki (w fps) są zróżnicowane. Czasami miałem 55 fps, a czasem 25 fps. Skoki fpsów potrafią zdenerwować, jednak da się grać :). Kolejną grą jest Batman: Arkham Asylum. Po dziesięciu godzinach wnikliwych testów w tej grze uznałem to samo co wcześniej, można zagrać :). Na najniższej grafice fpsy skaczą od 25 do 38 a na średniej od 18 do 33.  Łatwo zauważyć, że sprzęt do gier nie jest, ale nie oznacza to, że nie możemy w nic zagrać.

Podsumowanie

Ta wersja Transformera to urządzenie ciekawe jak i nie popularne (jest bardzo mało recenzji tego urządzenia na internecie). Sprzęt jest dosyć dobry wydajnościowo jak na tablet czy wygodny jako notebook. Jednak zwykły notebook za te pieniądze będzie mocniejszy, a tablet za te pieniądze o wiele wygodniejszy. Urządzenie bardzo miło mi się testowało, jednak mnie nie zaskoczyło.

 

Nasza ocena

Zawartość pudełka9
Design i jakość wykonania6
Wyświetlacz4
Bateria6
Oprogramowanie i multimedia7
Wydajność7
Ta wersja Transformera to urządzenie ciekawe jak i nie popularne (jest bardzo mało recenzji tego urządzenia na internecie). Sprzęt jest dosyć dobry wydajnościowo jak na tablet czy wygodny jako notebook. Jednak zwykły notebook za te pieniądze będzie mocniejszy, a tablet za te pieniądze o wiele wygodniejszy. Urządzenie bardzo miło mi się testowało, jednak mnie nie zaskoczyło.
6
Ocena czytelników: (1 Ocena)
8
  • bambino

    Fotki do recenzji pykane smartfonem… Serio? Nie stać Was na aparaty, nawet na małpki za 200 zł?

    • bambino

      Zapomniałem dodać, zero detali, zero ostrości, zero jakości.

      • Grzegorz Cichocki

        Niestety, podczas testów akurat nie miałem cyfrówki, więc użyłem Galaxy SVI, ponieważ miałem ją pod ręką