Najdziwniejsze telefony świata, part II

0

Po pierwszej odsłonie naszego cyklu o najdziwaczniejszych komórkach oraz smartfonach świata jakie ujrzały światło dzienne, pora na kolejną porcję dziwolągów i komórkowych wyrzutków. Trzeba uczciwie przyznać, że w naszym zestawieniu przeważają jednak staroświeckie komórki, co sugeruje, że przez te wszystkie lata producenci nauczyli się czegoś jednak i potrafią zniwelować liczbę popełnianych stylistycznie błędów i strzałów w stopę. Niepotrzebnie nie przedłużając i nie przynudzając, zapraszam do zapoznania się z kolejnym zestawieniem!

Pantech Curitel GA400B Identity – zaczniemy od mocnego uderzenia, bez kompleksów i budowania napięcia niczym Edgar Allan Poe. Po prostu: bez wątpienia jedna z najbrzydszych komórek jakie kiedykolwiek powstały. Wszystko odwrócone do góry nogami i stojące na głowie, jakby komuś wpadł do miksera i nieudolnie to potem poskładał w całość będąc po paru piwach. Poniższy układ klawiatury, przycisków kierunkowych oraz ekranu nie jest w żadnym stopniu ergonomiczny, ani wygodny.

puritel

Nokia N-Gage Classic – kultowy model z portfolio Nokii. Nie ma chyba osoby, która o nim nie słyszała oraz takiej, która byłaby zadowolona z jego obsługi. Niewygodny do trzymania, nie mówiąc już o pisaniu SMSów. Dzwoniąc trzeba było go trzymać w takiej pozycji jak na załączonym obrazku, co wyglądało po prostu głupio. Jak na telefon gamingowy był dosyć słaby w grach w porównaniu z PSP czy Nintendo, często się wieszał doprowadzając użytkowników do szału. Mimo to każdy dzieciak o nim marzył, ja nie byłem wyjątkiem.

ngagae

Nokia 7280 i 7380 – dziwaczny telefon i jego następca z całkiem popularnej linii L’amour dedykowanej kobietom. Pokryty skórą lub fenickim lustrem, mały pozbawiony klawiatury, ale za to przyciągający wzrok i mieszczący się w torebce. Mimo małej konstrukcji i zrezygnowania z klawiatury fizycznej, zdołano upchnąć tam aparat i materiałową metkę jak z t-shirtu. Pisanie wiadomości mimo pewnej wprawy trwało wieczność w porównaniu z klasyczną klawiaturą.

7380

7280

Samsung X830 – inspirowany wyglądem i sukcesem starszych sióstr stworzonych przez Nokię, Samsung również stworzył mały i dziwaczny telefon przypominający odtwarzacz MP3. Tym razem znalazło się miejsce na normalną klawiaturę za co duży plus.

x830

Aesir Copenhagen – dzieło szwajcarskiego projektanta Yvesa Behara. Za jedyne 42 tysiące Euro można było otrzymać to urządzenia wykończone złotem, szmaragdami, ceramiką i cym jeszcze klient sobie zażyczył. Połączenie kalkulatora z klawiaturą inspirowaną bransoletą zegarka, albo łańcuchem za kosmiczne pieniądze.

aesir

Samsung SGH-F500 – o wiele bardziej śmiała konstrukcja w wykonaniu Koreańczyków. W razie konieczności można było odwrócić ekran na drugą stronę i połączyć go z pełną klawiaturą lub przerobić w odtwarzacz multimedialny z uproszczonym pilotem. Ba, można nawet było oglądać na nim telewizję, dzięki wbudowanej antenie. Szkoda tylko, że strasznie się wieszał i sprawiał wrażenie jakby klawiatura miała odpaść od reszty po każdym obrocie ekranu.

Samsung SGH-F500

Golden Buddha Cellphone – telefon kształtem przypominający lusterko, albo mydelniczkę pokrytą 24 karatowym złotem oraz prawdziwym jadeitem. Zaskakuje zastosowanie funkcji dualSIM, a okrągła klawiatura i swastyka na samym jej środku wprawia w osłupienie. Ze względu na użyte w produkcji materiały, telefon zdecydowanie nie był przeznaczony dla buddyjskiego mnicha. Gdyby komuś przypadkiem zawieruszył się gdzieś w szufladzie taki model, warto wiedzieć, że można za niego dostać ponad 2 tysiące dolarów.

budda

C99 Star – coś dla fanów morskich lub kosmicznych podróży, bo wciąż nie jestem pewien, czy bardziej przypomina mi gwiazdę, czy rozgwiazdę. Chyba jednak to drugie. Pomijając już fakt, że wygląda kiczowato, to jak w ogóle trzymać coś takiego wygodnie w dłoni? Jak dla mnie bardziej ciekawostka i pierwszy telefon dla małej dziewczynki.

STAR