Dead Effect 2 – recenzja

0

Prawdziwi gracze mobilni powinni pamiętać udaną produkcję Dead Effect – strzelankę łączącą elementy science fiction z zombie. Kilka dni temu wylądowała w sklepie Google Play oraz Apple App Store jej kontynuacja i właśnie dzisiaj chcę sprawdzić czy to udany sequel.

Historia kołem się toczy

Jak przystało na sequel z prawdziwego zdarzenia twórcy postanowili kontynuować fabułę znaną z jedynki. Dlatego też ponownie trafiamy na pokład statku kosmicznego ESS Meridian, na którym to doszło do strasznych rzeczy. Mianowicie w wyniku eksperymentów jednego z doktorów doszło do przemiany części personelu i ludzi znajdujących się na pokładzie w zombie i inne pokraczne stworzenia. My sami oczywiście nie jesteśmy zombie, lecz zwykłym człowiekiem również. Jesteśmy natomiast zmodyfikowaną genetycznie postacią, która ma kilka dodatkowych umiejętności, ale o nich nieco później. Fabularnie nie wiele się dzieje co mogłoby zaskoczyć gracza. Pierwsze misje to jedynie przetarcie przed nadchodzącym złem i można rzec kompletowanie ekipy, dzięki której mamy dostęp do nowych elementów rozgrywki. Dialogi są do bólu sztampowe i nieco kuleją w odniesieniu do całej linii fabularnej czy gameplay’u. Ale mało kto gra w produkcje mobilne First Person Shooter dla samych dialogów – nie jest to domeną tego gatunku. Rozgrywka została sumarycznie podzielona na kilkadziesiąt misji, w kilku rozdziałach. Co przekłada się na bardzo długą rozgrywkę szczególnie biorąc pod uwagę, że aktualnie gry są dosyć krótkie, tak tutaj otrzymujemy kilkanaście godzin rozrywki i to zupełnie za darmo.

dead effect2 -3

Cud, miód, malina

Pod względem technicznym już jedynka prezentowała się bardzo dobrze, a przy dwójce widać twórcy wycisnęli jeszcze więcej z silnika graficznego. Wielkimi krokami zbliżamy się do momentu, w którym różnice w jakości grafiki pomiędzy konsolami, a smartfonami czy tabletami zacznie się zacierać. Jeszcze nie jest to ten moment, ale jesteśmy coraz bliżej. Na maksymalnych ustawieniach graficznych, pojawiają się efekty cząsteczkowe, tekstury są ostre (choć do prawdziwej głębi sporo brakuje), dobrze wyglądają również wszelkiego rodzaju iluminacje, refleksy w tym kontekście widać spory postęp. Kuleje jeszcze nieco animacja, tutaj twórcy musieliby przeskoczyć na motion caputre, co znacząco podnosi koszty produkcji co i tak dla niewielkiego studia jest sporym obciążeniem. Jeśli natomiast chodzi o dźwięk tutaj niczym szczególnym nie zaskakuje, brakuje przede wszystkim zapadających w ucho sampli muzyki, ale to już czepianie się szczegółów. Warto wspomnieć, że Dead Effect 2, ma całkiem sporo opcji konfiguracyjnych jeśli chodzi o grafikę. Ja na szczęście mogłem delektować się grafiką na najwyższym poziomie detali (w gwoli ścisłości grałem na Samsungu Galaxy S6), jednak Ci użytkownicy którzy posiadają znacznie gorszy sprzęt nie powinni się martwić, bowiem obniżyć poziom szczegółów możemy znacząco.

dead effect2 -3

Było już o fabule i sprawach technicznych teraz przyszła kolej na czystą rozgrywkę, a ta została dobrze przygotowana. Po pierwsze jeśli chodzi o samo sterowanie, zostało zrealizowane podobnie jak u konkurencji, czyli prawa część ekranu odpowiada za rozglądanie, a lewa za poruszanie. Dodatkowo w czasie rozgrywki pojawiają się kontekstowo dodatkowe ikony, które umożliwiają np. przeładowanie broni. Sterowanie zostało zrealizowane dobrze i nie można się do niczego przyczepić, tym bardziej, że poziom customizacji i możliwości dopasowania do swoich upodobań całego sterowania jest duży. Jeśli natomiast chodzi o samą rozgrywkę, tak jak wspomniałem wcześniej została podzielona na kilkadziesiąt misji, które w zależności od wyboru trwają od kilku do kilkunastu minut (na jedno posiedzenie jak znalazł). Dodatkowo możemy wykonywać kilka innych rodzajów misji, choć przyznam, że miewam wątpliwości czym tak naprawdę się różnią, bowiem otrzymujemy survival mode, gdzie odpieramy kolejne fale zombie, a misje generowane losowo to podobna rozgrywka. Nawiasem mówiąc gra oferuje jedynie tryb dla pojedynczego gracza. Fani multiplayera muszą obejść się smakiem. Z każdą kolejną ukończoną misją otrzymujemy doświadczenie, dzięki temu awansujemy na wyższe poziomy i otrzymujemy nowe umiejętności. Te dają sporo możliwości i warto się nim przyjrzeć. Kolejna sprawa to ulepszenia naszego ciała oraz ekwipunek. Otrzymujemy je po zakończonych misjach lub też podczas samej rozgrywki, polepszają one nasze statystki, lecz dodatkowych ficzerów nie odblokowują.

dead effect2 -4

Podsumowując Dead Effect 2 to udana pozycja szczególnie jeśli bierzemy ją pod uwagę jako grę mobilną na krótkie sesje, bowiem przejście całej za jednym zamachem do masochizm bo po prostu się nudzi i odrzuca. Pod względem technicznym to prawdziwa gra AAA, świetna grafika, dobrze zoptymalizowana, a przy tym dająca sporo frajdy, a to wszystko za darmo zarówno w sklepie Google Play jak i Apple App Store. Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić Was do pobrania gry i wyrażaniu opinii o produkcji w komentarzach.