4 powody, przez które nie lubię CustomROMów!

5

Telefony „androidowe” mają między innymi ,jedną taką mocną zaletę, której użytkownicy iOS nie mogą wymienić o IPhone’ach. Są to oczywiście CustomRomy, czyli systemy operacyjne oparte na Androidzie, tworzone przez niezależne grupy. Wiecznie się mówi o samych plusach tego rozwiązania. Natomiast ja wymienię cztery powody przez które nie podobają mi się CustomRomy.

Utrata gwarancji; ryzyko związane z odblokowaniem urządzenia

Jeśli mamy jakiś CROM, to o gwarancji(nawet o tej przedłużonej przez nas) możemy zapomnieć. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: takie zabiegi, jak odblokowywanie Bootloader’a, instalacja innych systemów (czy nawet sam ROOT) to „grzebanie” w systemie/wprowadzanie do niego zmian. Więc, albo musimy się wyposażyć w Covery i inne pokrowce, albo w razie zniszczenia płacić z własnej kieszeni.
Podobnie mamy z ryzykiem podczas odblokowania Bootloadera (gdzie nadal w niektórych telefonach jest dosyć trudne). Wystarczy tymczasowy brak dostawy prądu w trakcie procesu odblokowania, czy inne wydarzenie losowe, a urządzenie możemy po prostu uszkodzić (uceglić) na stałe.
Moim skromnym zdaniem, kiedy Cyanogen(mod) i inne ROMy są tak popularne, producenci powinni umożliwić nam instalowanie tego od momentu wyjęcia telefonu z pudełka, wtedy jedna z największych zalet Androida byłaby na wyciągnięcie ręki dla każdego.

post-133436-14255735328855

Informacja o odblokowanym BT na telefonach Motoroli

 

Ciągłe Błędy…

I na początek powiem. Firmowe systemy także mają błędy, jednak o wiele rzadziej się trafiają, są bardziej testowane przed wypuszczeniem i szybciej naprawiane. A jak sprawa się ma na CROMach? Litery takie jak: hahahaha w tym momencie oddają najlepiej to co chce powiedzieć. Gdy zainstalowałem wersję systemu (Stable) na telefonie to pierwszy jaki błąd zauważyłem to dioda powiadomień: nie pulsowała, tylko ciągle świeciła, co stawało się irytujące. Pobrałem aktualizację systemu i TEN problem zażegnałem. Kolejny stał się poważniejszy: aparat nie działał. OK, kolejna aktualizacja i kolejne problemy: Google Now nie działał (oczywiście) oraz problemy ze optymalizacją. Aktualnie mam kolejną wersje i uwaga nikt nie zgadnie, ma błąd. NavBar jest nienaturalnie duży, jednak udało mi się go zamienić. Kolejną aktualizację boję się instalować. I właśnie o to mi chodzi. Aktualizację powinny przykuwać naszą ciekawość, a nie lęk przed błędami. I to często błędy są bardzo poważne, takie jak rozłączanie rozmów telefonicznych.
Coś takiego mieć miejsca nie powinno. Nie wyobrażam sobie tego, żebym np. mamie oddał telefon z CustomRom’em. Po prostu wiem, że przez to mogą być problemy.

Screenshot_2015-09-17-21-56-27

Problem z NavBar, przyciski wychodziły poza czarny pasek

 

Zapomnienie o danym modelu

I znowu muszę coś powiedzieć. Producenci także przestają dosyć szybko wspierać dane telefony jednak zazwyczaj ostatnia aktualizacja jest w miarę bez błędów więc spokojnie można korzystać z urządzenia. W CROMach sprawa ma się inaczej. Bo albo model będzie wspierany bardzo długo albo krótko. Przykład? Proszę bardzo. FlexOS na Moto G. Z dnia na dzień przestał istnieć. Wystarczy, że wcześniej była aktualizacja z poważniejszym błędem i mamy problem, bo nikt tego nie naprawi (ja wiem o tej plotce związanym z logiem tego customromu, przez co go zbanowano, jednak średnio w nią wierze). Na szczęście Moto G ma wiele wiele innych CROMów więc nie miałem wielkiego problemu, jednak jakby był jakiś mniej popularny model? Po prostu trzeba żyć z błędem. Często do danego telefonu nie możemy znaleźć stabilnych ROMów. Przykład? Oczywiście, LG SPIRIT 4G LTE. Kolega nie może do niego znaleźć systemu na internecie, chociaż długo szukał, a stock to 5.0.2, który ma problem z zarządzaniem RAM’em.
I właśnie spory może być problem gdy przerzucimy się na jakiś system i przestanie on być wspierany a posiada jakieś poważne błędy.

flex_logo

Logo przez, które zbanowano autora tego systemu. Podobno orzeł przypomina ten III Rzeszy

 

CustomROM nie na”lata”

Instalujesz sobie jakiś ROM z myślą o pozostaniu z nim na długi okres? No nie bardzo. Te systemy często wysypują się po czasie. Znowu pytasz o przykład? Proszę bardzo. Jeden ROM (MIUI) trzy razy pod rząd po upływie tygodnia upadł, a raczej Usługi Google Play. Bez tego nie zainstalujemy żadnych aplikacji itp. Kolejny przykład. Dwa razy pod rząd jeden system zaczął wariować po miesiącu, tzn. problemy z optymalizacją, killowanie aplikacji z których akurat korzystałem itp.
Jak łatwo można zauważyć, to nie pojedynczy przypadek. Dzieje się to bardzo często. O takich błędach można poczytać w sieci. Tym bardziej telefonu z CustomROMem nie dałbym np. mamie czy innej osobie, która nie interesuje się technologią mobilną.

safestrap2

Wymieniłem tylko cztery powody. Nie bez przyczyny. Pomimo tych kilku wad te CustomRomy mają wielką siłę a szukanie u nich minusów jest trudne, które i tak po czasie zostają naprawiane(chociaż każdy wie z jakim skutkiem). Mimo tego sam mam ROMa na swoim telefonie (Motorola  Moto G i system Android Ice Cold Project) i jestem z tego zadowolony, a nawet jestem na siebie zły, że nie zainstalowałem go wcześniej.

  • Artur Załęski

    To ja się do tego odniosę jako użytkownik Sony XPERIA Z2.
    1. Ryzyko utraty gwarancji – tylko na niektórych urządzeniach, na innych jest możliwość odwrócenia procesu. Kilka miesięcy temu oddałem na gwarancje Samsunga Galaxy Note 3 Neo z nabitym KNOXem – został naprawiony bez problemu. Ryzyko odcięcia zasilania – kolejny mit. Odblokowanie bootloadera (nadpisanie danych w pamięci urządzenia) trwa dosłownie sekundę, więc ryzyka praktycznie nie ma. Do tego wgrywanie nowych romów nie nadpisuje bootloadera, czyli w razie problemów ZAWSZE jest możliwość przywrócenia oprogramowania – to samo może wydarzyć się podczas oficjalnej aktualizacji.
    2. Ciągłe błędy – trochę w tym prawdy jest, ale osobiście używając CyanogenModa 12.1 ostatnio nie zauważyłem żadnych bugów. Z tego co wiem był to na tyle stabilny że jest oficjalnym systemem OnePlus One, to chyba o czymś świadczy.
    3. Zapomnienie o danym modelu – po pierwsze taki Samsung nie jest lepszy ponieważ do niektórych modeli nie wychodzi nawet jedna znacząca aktualizacja. Po drugie najpopularniejsze custom romy bardzo długo wspierają swoje urządzenia (CyanogenMod, SlimRoms, Omni). A reszta to mniej znaczące systemy, ale zawsze masz wybór.
    4. Dlaczego nie? Moim zdaniem np. CyanogenMod może nam całkiem długo posłużyć, zwłaszcza że aktualizacja oprogramowania jest banalnie prosta. Jedyny raz w którym wykonamy factory reset będzie przy nowej wersji Androida, choć też nie zawsze. Poza tym na oficjalnym oprogramowaniu też wykonuję factory reset czasami. Po drugie to że tobie padło MIUI, które nie jest wcale stabilne na urządzeniach innych niż Xiaomi, ponieważ są to niedokładne porty, nie znaczy że inne systemy tak samo padają.Osobiście używałem CyanogenModa przez miesiąc i nie miałem absolutnie żadnych problemów. A poza tym trochę to taka idea zmieniania systemów, po to w sumie zostały stworzone, żeby trochę eksperymentować i dodawać nam nowe możliwości.

    Oczywiście jest też wiele zalet i ich lista jest o wiele dłuższa.

    • Jan Kowalski

      Podajcie jakąś zaletę, z której skorzystam jako przeciętny użytkownik średniej klasy sprzętu. Jedną, której nie podważy prosta odpowiedź „do czego mi to potrzebne w codziennym użytkowaniu”. I nie mówcie o 30% przyspieszeniu działania, bo ja z tego nie skorzystam jako zwykły user. Wszystko działa wystarczająco szybko i wygodnie.

      Próbowałem customów na jednym ze słabszych telefonów i ciągle coś nie działało albo było irytujące. Jak nie jedno, to drugie. Do tego problemy ze stabilnością i czas zmarnowany, by to cholerstwo stawiać, szukać, poprawiać i modyfikować. Kto mi odda ten czas? Twórcy bublowatych customów czy może wy panowie, zachęcacze i naganiacze? Jak mniemam, żaden z wymienionych.

      Z miejsca przychodzi mi na myśl pewna analogia. Po prostu lubicie sami siebie pogłaskać, jak wędkarz chwalący zalety wędkowania, choć rybę i to oprawioną można kupić w sklepie a w restaruacji to nawet ją super podadzą. Oczywiście nie będzie idealnie taka jak chcemy i co do joty spełniająca wymagania, ale czy od razu trzeba kupować wędkę, rozgryzać tajniki zanęty i spędzić pół dnia nad wodą a potem kilka godzin w kuchni? Nie każdy chce się babrać i liczyć, że akurat się uda i będzie pełny sukces. Tą w restauracji naje się dokładnie tak samo i nie zmitręży całego dnia.

      Argument o „mało popularnym” modelu to już w ogóle plucie w twarz. Popularne modele są najczęściej całkiem nieźle wspierane przez producenta. W dodatku mają mało problemów z działaniem i radzą sobie bardzo dobrze bez customów. Natomiast userzy słabszych, mniej znanych konstrukcji, którzy faktycznie potrzebowaliby tych 30% boost’a, dostają za przeproszeniem wielkie G i jeszcze obelżywe sugestie, że nie używają tego co trzeba. Może od razu sugeruj, że źle trzymają smartfon?

      W skrócie. Uważam, że największą wadą takiego oprogramowania jest fakt, że tak naprawdę wszystkie są betą albo i alfą. Bez kontroli, bez testów, z komplikacjami i ryzykiem w tle, za które autor customa nie ponosi odpowiedzialności i zawsze to zastrzega na wstępie. Trzeba grzebać, szperać, szukać a efekty nie są pewne. W dodatku dają poprawki i przyspieszenia tam, gdzie to nikogo generalnie nie bawi a kolor paseczka wiosny nie uczyni w ogólnych walorach użytkowych. Aktualnie nakładki robią większość tych usprawnień bez żadnych „customów” i „rootów”. Takie jest moje zdanie i będę go bronił jak Częstochowy. ;]

      Jeśli ktoś lubi, to na zdrowie i dobrych transferów, ale przekonywanie ludzi, że to takie super i bezpieczne rozwiązanie, uważam za szkodliwe. Niech zabawy geeków i szperaczy zostaną ich zabawami. Po prawdzie to nie jest tak naprawdę nikomu poza nimi potrzebne. 😉

  • Michał Stefanowicz

    Ja dorzucę coś od siebie jak osoba, która miała już kilkadziesiąt Androidów i ma za sobą wdrożenie Androida w dużej korporacji, obecnie posiadacz S5 z knox 0x1 i CM12.1 oraz Note 4 z fabrycznym softem.

    1. Ryzyko utraty gwarancji to moim zdaniem nie wina softu czy użytkownika tylko wymysł producenta. Kiedyś nie było takich blokad jak KNOX i jedynie Sony, HTC oraz Moto blokowali oficjalnie bootloadery (gdzie tylko LG i Moto pozwalały na odblokowywanie – Sony-emu przyszło to z trudem za co dożywotni hejt – chociażby za stosowanie nieodblokowywalnych bootloaderów). Trudność – cóż za to też możemy podziękować producentowi urządzenia. Zasada jest prosta – żeby mieć lepiej trzeba trochę pokombinować. A zwięszkenie wydajność telefonu o 20-30% za wgranie CM jest moim zdaniem warte żeby się trochę postarać). Po raz kolejny SONY wystawia pewien palec w kierunku użytkowników – utrata kluczy DRM, odłączenie Bravia Engine – ŻE.NA.DA…. Jak można coś takiego robić? W Z1 swego czasu NIE DZIAŁAŁ APARAT JAK MIAŁO SIĘ ODBLOKOWANY BOOTLOADER!! TRAGEDIA!

    Root? Nie trzeba go mieć żeby używać CM. W najnowszej wersji 12.1 jest on domyślnie WYŁĄCZONY i żeby go włączyć trzeba pokombinować (opcje programistyczne/root/zezwól) – stąd praktycznie żadnego zagrożenia.

    2. Błędy – no ok, trochę ich jest. Twierdzę że mniej lub tyle samo co na sofcie fabrycznym. Różnica jest taka że CM dostanie poprawkę jutro a oryginalny soft Sony, HTC etc… no kiedyś. Może, może nie. To tajne .

    3. Zapominanie o danym modelu – wybierasz mało popluarny telefon i mało popluarny soft. Tyle w temacie. Lista urządzeń wspieranych przez CM jest długa i szeroka. Oczywiście nie znaczy to że Galaxy S3 dostanie Android M ale przez dużo dłuższy czas niż producent niejako świadczy dla niego soft.

    4. MIUI – obecnie śmiertelnie mało popularny Custom ROM. W dodatku robionych przez Chińczyków/Japończyków. Słabo rozwijany i wspierany po za urządzenia z ich logiem.

    Generalnie moje zdanie mocno pokrywa się ze zdaniem Artura – ukłon ku Niemu z mojej strony.

    • Grzegorz Cichocki

      No wreszcie jakaś dyskusja na tym portalu 🙂 warto żeby każdy przeczytał ostatni akapit jak największą ilość razy. Nie chciałem hejtować cromow tylko wytknąć wady

    • demola

      „Błędy – no ok, trochę ich jest. Twierdzę że mniej lub tyle samo co na sofcie fabrycznym.”

      W ogóle nie mogę się zgodzić z tym twierdzeniem. Miałem w swojej historii już kilka telefonów z androidem i błędy w fabrycznym sofcie zdarzały mi się bardzo rzadko. Jeżeli już coś się tam przytrafiało to najczęściej miało to coś wspólnego z nadmiernym grzaniem się telefonu lub z zbyt szybkim rozładowywaniem się baterii, ale co ważne przeważnie takie przypadłości dotyczyły tylko wczesnych wydań softów na dany telefon i przeważnie w miarę szybko było to rozwiązywane stosowaną aktualizacją. Z własnych doświadczeń wiem, że problemy zawsze pojawiają się gdy zaczynamy coś grzebać w systemie. I nie mówię tu już o wgrywaniu custom romów, ale o wszelkiego typu „upiększaczach” czy „usprawniaczach” systemu. Przeważnie instaluje się te badziewie chcąc coś zmienić na lepsze bądź na inne, a później okazuje się że soft odmawia posłuszeństwa. Obecnie posiadam Samsunga Alpha na andku 4.4.4 i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że żadnych problemów nie mam i nie miałem, a telefon działa jak marzenie.

      A tak na marginesie, kiedyś tutaj widziałem bardzo ciekawie napisany artykuł o iluzorycznej wolności jaką daje nam android. Chyba nawet był autorstwa udzielającego się tu Janka Kowalskiego. Polecam przeczytać, bo trafnie obnaża androida z tej iluzji swobody.