LG G Watch R test

0

Nasza ocena

Design/jakość wykonania8
Ekran8
Bateria8
Cena/jakość7.5
7.9

Po pierwszym okrągłym smartwatchu wydanym przez przez Motorolę, swoje trzy litery dorzuciło LG pokazując LG G Watch R. Warto zaznaczyć, że koreański producent w tym wypadku poszedł nieco inną drogą, dzięki czemu otrzymujemy ciekawy zegarek, jak faktycznie sprawuje się w praktyce przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz technikalia

Jak to bywa w większości wypadków nowinek technologicznych, próżno w pudełku z urządzeniem szukać jakiś gratisowych dodatków. Podobnie sprawa wygląda w przypadku LG G Watch R. W zestawie znajdziemy prócz samego zegarka jedynie ładowarkę i standardowy zestaw kompletu instrukcji, gwarancji i całej papierologii. Cóż mogę dodać więcej?

Pod względem technikaliów LG G Watch R nie oferuje nic nadzwyczajnego, nowego. Sercem zegarka jest czterordzeniowy układ Snapdragon 400 taktowany zegarem 1,2 GHz, 512 MB pamięci operacyjnej RAM, a także 4 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Specyfikację uzupełnia również zestaw przeróżnej maści czujników. Pełną specyfikację zegarka od koreańskiego producenta znajdziecie w tabelce poniżej.

Jakość wykonania oraz design

Zegarek do tej pory traktowałem jako część ubioru, dlatego też głównie musiał dobrze wyglądać, a sprawa odczytywania aktualnej godziny schodziła na drugi plan. Teraz w przypadku inteligentnych zegarków w moim przypadku prócz designu i dobrej jakości wykonania chcę również otrzymać zestaw funkcji, które będą dawać duże pole możliwości. Jak to wygląda w przypadku LG G Watch R? Pod względem designu jest to ciekawe połączenie elegancji z lekkim zacięciem sportowym, co może się podobać i dobrze się komponuje jako całość. Zegarek posiada okrągłą kopertę, która została wykonana (jej górna cześć) z metalu, pasek to standardowy skórzany bez żadnych fajerwerków. Otrzymujemy jeden klawisz fizyczny w postaci, który wyglądem przypomina koronkę. Działa on bez zarzutów i w czasie korzystania z samego urządzenia jest niezwykle przydatny. Na tylnej części smartwatcha możemy czujnik pulsometru, a także złącze dzięki któremu podłączymy zegarek do stacji dokującej. Co do jakości wykonania nie mam zastrzeżeń, materiały z których jest stworzony zegarek są z najwyższej półki, więc z całą pewnością nie będzie problemu wówczas gdy nawet przypadkowo zegarkiem o coś uderzymy. Na koniec warto wspomnieć, że pasek jest wymienny (jego szerokość to 22 mm), a dodatkowo cała konstrukcja jest wodoszczelna, więc bez przeszkód powinien LG G Watch R wytrzymać całkowite zanurzenie w wodzie, choć osobiście nie korzystałbym z niego podczas pływania.

Ekran

W przypadku LG G Watch R otrzymujemy okrągły wyświetlacz o przekątnej 1,3 cala, który został wykonany w technologii P-OLED. Ważnym elementem jest fakt, że ekran jest faktycznie idealnie okrągły co nie do końca jest takie oczywiste, bowiem testowany przez mnie jakiś czas temu zegarek Motoroli mimo iż miał okrągłą tarczę, to wyświetlany obraz był nieco przycięty od dołu, co mnie osobiście mocno irytowało, tutaj ten problem nie występuje. Druga ważna sprawa to sama technologia wykonania wyświetlacza, tutaj mamy do czynienia z P-OLED, dzięki czemu nie musi być w danym momencie podświetlany cały ekran – gdy np. korzystamy z tarczy w której mamy czarne tło a białe czy kolorowe wskazówki, wówczas podświetlane są same wskazówki zegarka, a nie cała tarcza co powinno zauważalnie odbić się na długości działania na jednym ładowaniu, oczywiście na plus. Jak to faktycznie działa przeczytacie w kolejnym akapicie. Wracajmy do samego ekranu. Co do rozdzielczości ta jest jak najbardziej wystarczająca, obraz jest ostry, kolory żywe do codziennego korzystania takie parametry i sam ekran bez najmniejszych problemów powinien wystarczyć. W przypadku reakcji na dotyk, również nie zauważyłem problemów. Zegarek szybko reagował na polecenia, bez zbędnej zwłoki.

Bateria

W testowanym samplu twórcy zaimplementowali baterię o pojemności 410 mAh, co jak na standardy smartfonowe jest wynikiem słabiutkim, jednak gdy porównany do pojemności innych smartwatchy wynik jest zdecydowanie lepszy. Tak jak wspominałem wcześniej przy poprzednim akapicie stosując ekranu typu P-OLED, powinniśmy uzyskać znacznie lepsze wyniki na jednym ładowaniu niż chociażby konkurencyjna Moto360 (dla przypomnienia tam z trudem smartwatch Motoroli wytrzymywał jeden dzień), cóż i powiem szczerze, że tutaj się nieco zawiodłem. Owszem wynik jest lepszy, ale do dwóch dni działania nie ma możliwości „dociągnąć”, co najwyżej 1,5 dnia. Jako, że tutaj nie mamy do czynienia z ładowaniem indukcyjnym, lecz normalnie przez stację dokującą w postaci niewielkiej podstawki, sam proces trwa stosunkowo szybko – w niecałą godzinę mamy naładowany do pełna baterię w smartwatchu. Dopóki nie rozwiąże się definitywnie problemu z bateriami w urządzeniach mobilnych, będzie to zawsze całkiem spory minus, tym bardziej, że gdy niemal każdy z nas ma smartfon czy tablet, które trzeba ładować codziennie to dochodzi nam kolejne urządzenie, które jesteśmy zmuszeni podłączać do prądu regularnie.

Oprogramowanie i funkcje

LG G Watch R to urządzenie działające pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem w specjalnej wersji Android Wear. System ten został przygotowany z myślą o technologii wearables, dzięki czemu korzystanie z niego na zegarku jest wygodne, choć jak na razie dopiero całość raczkuje i aktualnie Android Wear jest na początku długiej i krętej drogi. Sam system w głównej mierze opiera swoje działanie na Google Now, czyli asystencie głosowym, który jeszcze w Polsce nie jest w pełni działający, choć zmiany cały czas zachodzą i pojawiają się nowe opcje. Jednak sam system na samym zegarku jest w języku angielskim, na razie jedynie aplikacja na smartfonie Android Wear została spolszczona (nawiasem mówiąc to do korzystania z Android Wear potrzebujemy Androida 4.3 na swoim smartfonie). Zmiany zachodzą również w samym systemie, bowiem po ostatniej aktualizacji wprowadzono wiele zmian chociażby zdecydowanie ułatwiono dostęp do aplikacji, usprawniono komunikację.

Podsumowanie

LG G Watch R to godny konkurent dla drugiego smartwatcha z okrągłą tarczą. Koreański producent do tego projektowania tego urządzenia poszedł, w nieco innym kierunku dzięki czemu otrzymujemy połączenie elegancji oraz sportowego charakteru, a jakość wykonania stoi na najwyższym poziomie. Czy taka kombinacja się podoba to już kwestia gustu, jednak myślę, że wielu się do niej przekona. Największe bolączki zegarka LG wynikają bardziej z samego konceptu inteligentnego zegarka i ograniczeń systemu.