Sony SWR30 – recenzja

0

Nasza ocena

Design/jakość wykonania7.5
Ekran8
Bateria7
Cena/jakość7
7.4

Smartwatche i smartbandy coraz częściej pojawiają się na naszym rodzimym rynku, również powiększa się ilość producentów, którzy tworzą taki sprzęt. Dziś możecie przeczytać recenzję urządzenia dostarczonego przed Sony. Jak sprawuje się SWR30 przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka

Tak jak to już wcześniej bywało w przypadku smartfonów czy tabletów, sytuacja podobnie wygląda również jeśli chodzi o smartwatche czy smartbandy. W pudełku prócz najbardziej niezbędnych elementów nie znajdziemy nic więcej. W przypadku Sony SWR30 japoński producent ograniczył się do absolutnego minimum czyli w tym wypadku jedynie do króciusieńkiego kabelka micro USB, bez żadnej wtyczki do gniazdka elektrycznego, cóż moim zdaniem to już pójście na łatwiznę, no ale rynek rządzi się własnymi prawami.

Design oraz jakość wykonania

Sony potrafi dobrze projektować swoje urządzenia, stylowe, dobrze wykonane (choć w przypadku flagowców czyli serii Xperia ZX wypadałoby poczynić już jakieś większe zmiany). Nie inaczej jest w przypadku Sony SWR30, który wygląda na nadgarstku bardzo dobrze, prosty design, lekka konstrukcja sprawiają, że bez dodatkowych uciążliwości możemy opaskę nosić przez cały dzień. Druga sprawa to materiały, te w dużej mierze są bardzo dobrej jakości z drobnym wyjątkiem o którym nieco później. Pasek, został wykonany z elastycznej gumy, która jest dla naszej skóry neutralna, co dobrze świadczy o materiale z której został ten element wykonany. Samo zapięcie również nie jest wymyślne, po prostu otrzymujemy niewielki „bolec”. Wcześniej wspomniany mankament to ochrona ekranu – jest po prostu plastikowa, bez żadnego dodatkowego zabezpieczenia i blisko po 3 tygodniach testów (mimo iż nie uprawiam, żadnych sportów ekstremalnych) pojawiło się kilka niezbyt dobrze wyglądających rys. Jak ten plastik na ekranie będzie wyglądać po roku czasu, boję się pomyśleć.

Ekran

Model oznaczony SWR30 w przeciwieństwie do swojego poprzednika został wyposażony w ekran. Co prawda nie jest on w 100% dotykowy, lecz reaguje na gest mocniejszego stuknięcia w wyświetlacz i powiem szczerze, że przez 3 tygodnie testów tego smartbanda nie udało mi się w pełni opanować tego gestu tak by wychodził od razu za pierwszym razem. Nie wiem co konkretnie robiłem źle, ale niestety musiałem próbować kilkukrotnie pod rząd, a facet stukający kilka razy w zegarek np. na przystanku musiał wyglądać idiotycznie. Co do samego ekranu ten został wykonany w technologii e-ink, dzięki czemu wyświetla tylko czarno biały, lub biało czarny obraz. Niestety sporym mankamentem jest brak podświetlenia ekranu. W nocy czy nawet w nieco gorszym oświetleniu ciężko cokolwiek odczytać. Z drugiej strony ekran E-Ink sprawia, że widoczność nawet przy bardzo dużym nasłonecznieniu nie stanowi żadnego problemu. SWR 30 został wyposażony w ekran o przekątnej 1,4 cala, który pracuje w rozdzielczości 296×128 pikseli.

Bateria

Bateria to pięta achillesowa każdego urządzenia mobilnego i niestety również nie najlepiej wygląda sprawa w przypadku najnowszej opaski japońskiego producenta. Tutaj mamy zaimplementowane ogniwo o pojemności 70 mAh, co na papierze wygląda gorzej niż źle, ale na szczęście sprawę nieco łagodzi ekran E-Ink który nie jest tak prądożerny jak zwykły LCD, dzięki czemu na jednym ładowaniu SWR30 wytrzyma maksymalnie 3 dni. Wynik jak na smarbandy bardzo przeciętny (dla porównania nie tak dawno testowany przeze mnie Polar Loop był w stanie działać na jednym ładowaniu 4-5dni). Ładowanie samej opaski nie trwa na szczęście długo i jest to około 2-3 godziny i tutaj również nie ma problemu z ładowaniem indukcyjnym. Sony zdecydowało się zaimplementować wyjście micro USB dzięki któremu za pomocą kabla naładujemy smartbanda, co jest moim zdaniem akurat dobrym rozwiązaniem, ze względu na jego uniwersalność po prostu nie musimy brać dodatkowej dedykowanej ładowarki do opaski.

Oprogramowanie

By móc w pełni cieszyć się możliwościami smartbanda jesteśmy zmuszeni zainstalować na swoim smartfonie specjalną dedykowaną aplikację w tym wypadku jest to SmartBand Talk. Warto tutaj wspomnieć, że program jest kompatybilny jedynie z Androidem KitKat 4.4 i nowszym. Posiadacze Jelly Beana czy innych starszych wersji systemu sygnowanego zielonym robocikiem muszą obejść się smakiem. Jakie możliwości daje nam owa aplikacja? Całkiem sporo, zaczynając od konfiguracji możemy zmienić kolor wyświetlacza (mamy jedynie dwie opcje biało-czarną lub czarno-białą), dodatkowo opcji personalizacji samego ekranu głównego jest cała góra. Począwszy od analogowego zegarka, cyfrowego, dodaniu pogody, daty etc. na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Możemy oczywiście również dodać nowe ekrany boczne w postaci playera muzycznego, kalendarza i wielu innych (między którymi przełączamy się za pomocą fizycznego klawisza znajdującego się po prawej stronie smartbanda). Po wstępnej konfiguracji przyszła kolej na poszczególne funkcje, cóż tutaj mamy prócz mierzenia ilości przebytych kroków, możliwość zarządzani powiadomieniami, połączeniami przychodzącymi. Możemy również włączyć inteligentny budzik, który po odpowiednich ustawieniach budzić nas będzie w fazie płytkiego snu, dzięki czemu pobudka poranna będzie płynniejsza i lepsza. Drugą aplikacją, którą warto zainstalować na swoim smartfonie w przypadku tego smartbadna to program Lifelog, która przetwarza dane zebrane przez opaskę i zbiera w ładne zestawienie. Szkoda, że już ta wcześniejsza aplikacja nie potrafi takich rzeczy robić, lub nie jest kompatybilna z innymi aplikacjami np. Google Fit, a tak musimy mieć dodatkowo dwie aplikacje zainstalowane na naszym smartfonie by w pełni móc cieszyć się z możliwości smartbanda.

Podsumowanie

Mam poważny problem jednoznacznie ocenić Sony SWR30. Z jednej strony całkiem dobre wykonanie i design (zepsute plastikowym „szkiełkiem” ochronnym wyświetlacza). Z drugiej jednak niezbyt długa praca na jednym ładowaniu mimo zastosowaniu ekranu E-Ink, a do tego cena, niespełna 600 zł za smartbanda to naprawdę sporo, tym bardziej, że prócz dodatkowego ekranu nie ma szczególnej przewagi nad konkurencją, która jest przede wszystkim tańsza, a oferuje bardzo podobne funkcje. Dla fanów urządzeń Sony będzie to zapewne jedyny słuszny wybór, jednak dla tych, którzy szukają opaski, która będzie zliczać aktywność i ewentualnie powiadamiać o nowych e-mailach, SMSach czy rozmowach telefonicznych warto poszukać czegoś tańszego.